asiek06
22.11.07, 13:35
na rozwód. Dawno mnie tu nie było ale w moim małżeństwie bez zmian,
nic nie idzie w dobrym kierunku, kompletnie nic. 4 dni jest dobrze
po to żeby na 5 dzień wybuchła wielka awantura, podczas której
słyszę od męża "że gorzej trafić nie mógł", "że mam to jak w banku,
że nie spędzi ze mną całego swojego życia", "że mam się zamknąć" i
inne takie a potem milczy przez 5 dni i traktuje mnie jak powietrze.
Mogłabym się rozpisać ale nie chce mi się bo nic nowego
rewelacyjnego tutaj nie stworzę. Długo wierzyłam i myślałam, że
jednak nam się ułoży, ale jak stoi przede mną człowiek, który 15
miesięcy temu przysięgał mi miłość i wierność do końca swoich dni i
człowiek ten mówi mi, to co napisałam wyżej i inne jakże przyjemne
rzeczy to dochodzę do wniosku, że chyba nie ma w co za bardzo
wierzyć, a myśleć powinnam powoli tylko o jednym-o rozwodzie.
Pozdrawiam.