wątpliwość przed ślubem...

02.12.07, 09:25
czy miałyście wątpliwości przed ślubem??
małe, wielkie, ogromne??

bo miłość w moim sercu zakrył strach
a w głowie odzywa się rozsądek...
    • twitti Re: wątpliwość przed ślubem... 02.12.07, 10:39
      NIE!!!!!!!!zero watpliwosci!znalam narzeczonego 6 lat, w tym rok
      mieszkalismy razem!znalam jego wady i zalety:) slub nic nie
      zmienil:)
      • annajustyna Re: wątpliwość przed ślubem... 02.12.07, 13:36
        Ja tez nie mialam zadnych.
    • ann.k Re: wątpliwość przed ślubem... 02.12.07, 14:15
      Przepraszam, ale o jakim Ty rozsądku mówisz? Jakie wady dostrzegasz
      w swoim przyszłym mężu, które aż każą Ci myśleć, że być może źle
      robisz? Bo coś mi tu zalatuje małżeństwem pod ciśnieniem...
      • goestoheaven Re: wątpliwość przed ślubem... 03.12.07, 21:12
        np. to że mnie nie popierał, że nie dał wsparcia,
        że ważniejsze dla Niego były słowa jego matki, niż
        moje (dotyczyły naszej przyszłości)
        odwołałam ślub zakończyłam związek...
        i nie mam wątpliwości, że zrobiłam dobrze
        • grizwold Re: wątpliwość przed ślubem... 07.01.08, 08:57
          > np. to że mnie nie popierał, że nie dał wsparcia,

          oj, lipa....

          > że ważniejsze dla Niego były słowa jego matki, niż
          > moje (dotyczyły naszej przyszłości)

          Nieee no, to juz tragedia. Facet, ktory slucha bardziej matki niz siebie samego
          czy zony to nie dosc, ze mamisynek to jeszcze po prostu porazka. Natomiast w
          kwestii waszej przyszlosci... jak to slowa jego matki byly wazniejsze niz
          Twoje??? Toz to jakas paranoja!

          > odwołałam ślub zakończyłam związek...
          > i nie mam wątpliwości, że zrobiłam dobrze

          I bardzo dobrze zrobilas. Szkoda nerwow. Taki facet nie rokuje zbyt dobrze. Mam
          nadzieje, ze uswiadomilas niedoszlego o powodach. Warto. A nuz sie zmieni...?
          pozdrawiam & zycze powodzenia!
    • emiliawo Re: wątpliwość przed ślubem... 02.12.07, 18:38
      Mnie chwilami ogarniał lęk - czy będziemy dobrym małżeństwem, jak
      się wszystko ułoży i tym podobne. Natomiast nie miałam wątpliwości
      co do słuzności decyzji :)
      • sunrise2006 Re: wątpliwość przed ślubem... 03.12.07, 10:31
        ja miałam i skończyło się rozwodem. A wszyscy mi wtedy mówili - a to
        normalne przed ślubem, strach ogarnia cłowieka i takie tam. Nie -
        nie prawda, po ślubie moje wątpliwości się napiętrzyły, rodziły sie
        sytuacje z którymi sobie nie mogliśmy poradzić i już. Teraz to w
        ogóle mam traumę, i w obecnym związku przejmuje się wszystkim na
        zapas i martwię nieraz bez potrzeby - no, ale liczę na to, że może
        faktycznie czas leczy rany ..
        • justynakm1 Re: wątpliwość przed ślubem... 07.01.08, 11:27
          wiesz,mnie etz czasem ogarniaja watpliwosci-jestesmy razem 2 lata,
          slub niedlugo,moj narzeczony jest impulsywny i dosc trudny,choc po
          sotatniej wielkiej klotni uststkowal sie.jest wpanialy,kocham go,
          bardzo mnie kreci,wiem,ze to szlachetny i oddany mi czlowiek,ale
          boje sie wspolnego zycia,jego checi dominowania a jednoczesnie bez
          niego zyc nie potafie..nie umiem odwolac slubu,bo ogarnia mnie
          starach, no i w sumie brak racjonalnego powodu..
          pozdrawiam!
      • wrobelek0403 Re: wątpliwość przed ślubem... 08.01.08, 16:07
        to tak jak ja :) nie watpie, ze decyzja o slubie z moim M jest jedyna sluszna,
        czasem tylko nachodza mnie obawy, czy wytrwamy i czy nic nie stanie na
        przeszkodzie naszej wspolnej przyszłości...
    • nareene Re: wątpliwość przed ślubem... 04.12.07, 09:40
      Wątpliwości? Tysiąc! Czy sobie poradzę jako żona, czy pierdoły o które się
      kłócimy nie urosną do rangi prawdziwych problemów, czy jakoś damy radę wspólnie
      to pociągnąć. Niestety gwarancji na udany związek nie dostajemy wraz z aktem
      ślubu. Zawsze po drodze może sie coś skiepścić. Nadal nie wiem, czy coś się nie
      wydarzy ale teraz w tym momencie jestem z tym facetem bardzo szczęśliwa. Dlatego
      postanowiłam jednak zaryzykować i za niego wyjść ;)
      • furiatkanazawsze Re: wątpliwość przed ślubem... 21.12.07, 13:01
        ja też miałam wątpliwości, a zaraz po ślubie doszły kolejne.
        Tymczasem teraz minęły 4 miesiące i odpukać jest lepiej niż było
        przd ślubem (a jesteśmy ze sobą 6 lat) i czuję , że kocham tego
        człowieka bardziej i bardziej pomimo, że małżeństwo to naprawdę
        ciężka orka i trzeba się pilnować i starać jak cholera, żeby to
        wszytsko miało ręce i nogi.
        Jak ktoś z wątpliwościami wchodzi w małżeństwo, to ma wiele
        oczekiwań od tego związku i nawet nieświadomie ma nadzijeję, że coś
        się zmieni. A tymczasem facet nie przechodzi cudownego odnowienia,
        nie przechodzi przez bramkę, tylko budzisz się z tym samym
        mężczyzną. My pierwsze trzy miesiące się ścieraliśmy o wszystko,
        żeby pokazać kto komu ulegnie, kto ma władzę itd i najbardziej
        męcząca była dla mnie świadomość, że to już na całe życie i odwrotu
        nie ma. I dopiero teraz odkrywamy, że nie ma co się kłocić i
        ścierać. Właśnie dlatego, że jesteśmy związani na zawsze.
    • kaatrin Re: wątpliwość przed ślubem... 05.12.07, 18:54
      Ja mialam watpliwosci, wydawalo mi sie - nieuzasadnione. Takie
      gdzies w zoladku. Skonczylo sie rozwodem.
      Drugi raz jak za maz wychodzilam - zero watpliwosci - do tej pory
      jestem bardzo szczesliwa - 2 lata dopiero, ale nie mialam cienia
      watpliwosci od tamtej pory ni razu.
      • justynakm1 Re: wątpliwość przed ślubem... 07.01.08, 11:29
        hej,ja wychodze za maz niedlugo-ale watpliwosci sa,liczne nawet,choc
        narzeczony-wspanialy czlowiek choc czasem troche nieokrzesany-
        ostatnio zmianil sie w aniola.wiem,ze mnie kocha,ale milsoc to
        jedno,a zycie i tworzenie dream team (choc troszke) to cos
        innego..poza tym poznalam kogos innego,znajomosc bez przyszlosci..
        ach, czas pokaze,ale pozadanie jest ogromne
      • cyntia33 Re: wątpliwość przed ślubem... 05.08.08, 17:26
        a ja miałam. Tydzień przed ślubem uciekłam. A potem wróciłam. No i wyszłam za
        mąż. 13 lat temu. I teraz nie mam cienia watpliwości, że dobrze zrobiłam. Więc
        myślę, że tego rodzaju lęki są normalne.
    • monisienek Re: wątpliwość przed ślubem... 13.08.08, 10:19
      NIE!

      Należy ze sobą zamieszkać, poznać się.
      Poznać wady.
      Wady albo akceptujesz, albo nie.
      Jeśli nie - rozstajesz się.
      Jeśli tak - musisz liczyć się z tym, że będziesz z tymi wadami do
      końca życia...
      • alenka1988 Re: wątpliwość przed ślubem... 25.06.09, 10:02
        widze podobną historię do mojej.. Jestem ze swoim narzeczonym juz
        ponad 2 lata i za rok w lipcu bierzemy ślub. Co jakiś czas nachodzą
        mnie wątpliwości. Mój narzeczony jest bardzo uparty, a ja nie lepsza
        jak juz sie zaczynymi o coś kłocic to się spieramy do bólu a poźniej
        znowu jest normalnie a nawet lepiej niż przed kłótnią. Momentami mam
        dosyć, ale wiem że go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego...
        • nocarka Re: wątpliwość przed ślubem... 25.06.09, 12:12
          jak ja.Mała pierdółka rozdmuchana, nie odzywamy się do siebie, potem godzimy i
          jest super ;P
        • hotaru85 Re: wątpliwość przed ślubem... 13.08.09, 22:02
          alenka1988 napisała:

          > Jestem ze swoim narzeczonym juz ponad 2 lata i za rok w lipcu

          nie już a DOPIERO dwa lata.
      • malgoszac Re: wątpliwość przed ślubem... 19.08.09, 22:06
        e tam
        mamy rozwody, wiec w razie strasznej wpadki zawsze jest wyjscie
        pozdr
        :)
    • twojabogini Re: wątpliwość przed ślubem... 26.06.09, 14:11
      goestoheaven napisała:

      > czy miałyście wątpliwości przed ślubem??
      > małe, wielkie, ogromne??
      > bo miłość w moim sercu zakrył strach
      > a w głowie odzywa się rozsądek...

      Przed pierwszym ślubem miałam: czy wogóle jest sens zawierać
      małżeństwo, które na 80 procent skończy się rozwodem. Ale był ojcem
      mojego dziecka i poprosił o szansę. To było w sposób pokrętny z
      rozsądku. Nie wypaliło.

      Tuż po drugich przyjętych oświadczynach poczułam silny niepokój i
      zerwałam je.

      Teraz zostało jeszcze tylko półtora miesiąca i czuję spokój
      wewnętrzny. Pewnie, że się niepokoję: jak to będzie jak razem
      zamieszkamy, czy mi się będzie chciało zawsze dbać o depilację, czy
      nie będzie namaczał drewnianych desek do krojenia (wrrr..)i czy dam
      radę przywyknąć do telewizora w domu...Do tego jeszcze będę musiała
      uzgadniać swoje wyjscia, no i moi najlepsi koledzy bardzo go lubią i
      boję się, że któregos wieczora to jego wyciagną wieczorem na
      ławeczkę pod blok a nie mnie...
      I co zrobię jak będę chciała pobyć sama w domu? I gdzie będę rano
      ćwiczyć?
      Ale mam jedna pewność - będzie smiesznie i jakoś sobie z tym
      poradzimy. Swoją drogą to ciekawa jestem jakie są panów obawy przed
      ślubem?

    • ela.buu Re: wątpliwość przed ślubem... 06.07.09, 18:21
      gratuluje odwagi odwolania slubu
      • mm_2009 Re: wątpliwość przed ślubem... 19.08.09, 21:13
        Ja też gratuluję tej odwagi.
        Sama jestem w podobnej sytuacji i nie wiem co zrobić:((!
        A z drugiej strony coraz bliższa jestem odwołaniu wszystkiego:(((.
        Masakra. I łączę się w bólu.
    • coachslubny Wątpliwości - a może to pomoże? 15.06.14, 14:31
      Słuchajcie, wiele osób ma przed ślubem wątpliwości i to nie tylko kobiety. Czasami jest to związane tylko z chwilowym stresem przed tym ważnym wydarzeniem i obawą przed zmianą życiową. Ale zdarza się i tak, że obawy, które czujemy dają nam sygnał, że coś jest generalnie nie tak i być może to nie jest najtrafniejsza decyzja. Warto się temu przyjrzeć, najlepiej z kimś kto pozwoli nam obiektywnie spojrzeć na sytuację. Polecam ku temu coaching. Coach to taki "przyjaciel", który nie doradzi, a zada takie pytania, że same odpowiemy sobie na nasze wątpliwości.
      Polecam www.facebook.com/CoachSlubny
    • marrysienka Ja miałam 02.09.14, 15:11
      Ja miałam nieco pietra przed ślubem. Ale czułam, że to bardziej stres, presja, trema (nie lubię być w centrum uwagi), a w mniejszym stopniu wątpliwości. Póki co jest super.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja