anxx_von_en
09.12.07, 18:45
sytuacja ogólna przedstawia się następująco:
mieszkamy z mężem sami, jednak względnie niedaleko od jego i mojej
rodziny, ponad rok po ślubie
jego rodzina jest "pełna": matka, ojciec itp.
moja rodzina jest mała: matka, babka
mamy kawalerkę, tak więc z wigilią miałam taką koncepcję, aby
spędzić ją po częsci z rodziną moją, a po części z rodziną męża,
najpierw u jednych, potem u drugich a w kolejnym roku odwrotnie, aby
nikt nie czuł się urażony...to chyba nie jest zły pomysł
niestety teściowa ma lepszy pomysł: spędzmy wigilię wszyscy razem!!!
u niej oczywiście.
(może dodam że wczesniej podczas kilkuletniego bycia z moim m, nigdy
nie byłam zaproszona do jego rodziny na wigilię)
pomysł ten pojawił się już w ubiegłym roku, gdy się pobraliśmy
kiedyś moja rodzina była wieksza, lecz z powodu smierci i rozwodów
nieco zmalała. ale nawet w tak małym gronie może byc miło
po slubie chciałabym nadal moc spędzić choć część wigilii z
najblizszymi i moim m, w moim własnym domu rodzinnym
(z m. i jego rodziną w jego domu także, w końcu on tez ma do tego
prawo, akceptuje to)
w ubiegłym roku wigilia była trochę tu, troche tam, z mojej "winy"
a w tym roku znów tesciowa w rozmowie z moją matką poddaje ten
pomysł, a ta z grzeczności nie bardzo wie jak jej odmówić, "a niech
już będzie to odwalone, za to w świeta będzie spokój" - mówi mi
teściowa dzwoni do mojej matki, jako że ja z nia nie mam zbyt
bliskich kontaktów, nie mówię mamo, traktuję ją uprzejmie ale nie
przepadam zanadto
....chyba wychodzi na to, ze ja będe mósiała do niej zadzwonić i
porozmawiać...mąż jest za granicą, wróci na święta, ale ma podobne
zdanie jak ja na powyższy temat
nie chcę spędzać wigilii tylko u teściowej w domu, gdzie będzie
głównie jej rodzina, a moja będzie tu "dodatkiem"
czy to żle że chce "mieć choć trochę wigilii" w swoim domu
rodzinnym, gdzie mogę powspominać tych, którzy już odeszli...
...aż płakać mi się chce
matka i babcia z grzecznosci zgadzaja sie na jej propozycję, choc
wcale im to nie odpowiada, ale ostateczna decyzję mam podjąć ja, bo
to MOJA teściowa
pomyślałam sobie, że jesli przyjdzie spęzić mi wigilje "tylko" u
nich, to resztę swiąt spedzę juz "tylko" ze swoją rodziną
czy wasze rodziny - rodzice i teściowie też chcą spędzać swiata
razem? czy tylko ja jestem aż tak "nierodzinna"?