kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-)

15.12.07, 20:57
wiem ze wątek się powtarza ale każdy przypadek jest indywidualny :-)
od 10 lat jestem mężatką, kilka lat mieszkalismy z tesciami i oczywiscie tam
swieta spedzalismy (do mojego domu jezdzilismy na kilka godzin :-( tesciowa
twierdzila ze nie potrzebnie tam jedziemy bo u niej jest nasze miejsce, a ze
bylismy mlodzi i glupi ,nie chcielismy wojny domowej ,wiec dostosowywalismy
siedo jej durnych zasad.) od kilku lat jestesmy na swoim i w wigilie jezdzimy
do mojego domu a pozniej na 2-ga wigilie do tesciow.smieszne jest to dla mnie
,tesciowa ciagle ten sam tekst "czemu nie mozem u niej zostac " itd. kolejne
dni swiat u tesciowej sa blewane i to porzadnie, sa sasiedzi i rodzina,
wszyscy chlaja do upadlego, a synowa usluguje .rzecz dzieje sie na wsi i nie
wiem czy tam maja taka tradycje ze swietuja od wigilii do sylwestra...
w tym roku powiedzielismy STOP> koniec z jazdami od jednych do drugich,to jest
paranoja zeby ciagac sie z 3-ka dzieci , wszedzie na czas, jak spoznimy sie
pol godziny to malo co nie dochodzi do awantury z tesciowa,podwojny mikolaj,
podwojna wigilia,wszystko x2.
ja swojej rodzinie powiedzialam zeby przyjezdzali do nas, bo razem z mezem i
dziecmi chcemy w domu siedziec. widzielismy sie w tym roku 2 miesiace tylko i
chyba cos nam sie nalezy, a ze przyjezdza tylko na 3 tygodnie a pozniej znowu
wyjezdza na 2-3 miesiace to tym bardziej. u mnie nie mieli nic przeciwko.
maz troche bal sie reakcji swojej matki, ale tez powiedzial jej przez telefon
ze w tym roku chcemy byc w koncu i siebie i zaprosil ich do nas.dzis mialam
tel. od tesciowej, mowi do mnie podniesionym glosem i z pretensja "slyszalam
ze w tym roku nie przyjezdzacie na swieta, co wy robicie najlepszego,
zostawiacie matke i ojca samych na swieta, do czego to podobne itp itd. " ja
jej mowie, ze ile mozna ciagac sie z dzieciakami,zapraszamy serdecznie do nas
na wigilie, wam lepiej jest przyjechac,nie musicie sie pakowac za duzo,bez
zamieszania w domu" i takie tam. ona oczywiscie swoje.maja przyjechac w
poniedzialek i wyjasnic sytuacje.
ja nie odstapie. swieta u niej w domu to impreza na calego, z
tancami,rzyganiem ,klotniami ,wrzeszczeniem i szeptaniem tesciowej do
wszystkich gosci po kolei jaka ma wredna synowa ,nic nie pomaga,nie wypije
kieliszka (dodam ze jak jestem na swieta to zawsze zmywam stosy talerzy,
donosze do stolu,sprzatam , a ona nic nigdy nie widzi, jak bym tego nie robila
to byla by gadka, ze po co ona ma sprzatac i to wszystko robic jak ma synowa)
mam jej dosc.mam nadzieje ze maz sie nie rozmysli.
    • ania_1609 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 15.12.07, 21:40
      Nie ustępuj. Ja w wątku "wigilijny problem z teściową" napisałam,
      jakim dla mnie koszmarem, jako dziecka, było jeżdżenie na dwie
      Wigilie, te dwie kolacje, atmosfera pośpiechu, brrr... Poza tym nie
      napisałam tam, a warto to jednak zaznaczyć, że u jednych dziadków
      Wigilia przeradzała się potem w libację i śpiewy w stylu "w grobie
      leży, któż pobieży kolędować małemu".
      To było straszne i nienawidziłam tego. Wolałam z bratem iść na jedną
      Wigilię, spokojnie porozmawiać, pobyc razem, ale przez wiele lat
      dziadkowie się kłócili i nigdy nie mogli dogadać co do miejsca.

      Masz rację z tym, żeby dzieci nie ciągać od jednych do drugich. Masz
      rację z tym, że chcesz, żeby dzieci poczuły prawdziwy klimat świąt.
      Nie ustępuj. Trzymam kciuki.
      • heather4 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 10:30
        polecam książkę Susan Forward "Toksyczni teściowie".
    • annb Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 10:42
      w czym problem?
      zaprosilas tesciowa i tescia?
      nie zostawias ich samych na swieta
      powtarzac jak zdarta plyta
      zapraszamy do nas
      kiedys trzeba powiedziec-dosyc
      • karolina988 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 11:09
        Problem w tym ,że teściowa syneczka dawno nie widziala i za czesto nie widuje i
        chce z nim spedzic swieta, dla niej slowo rodzina oznacza -ją,synka,i
        wnuczki,synowa może być żeby ją obgadywać na około.
        i swieta z rodziną oznaczają swieta w jej domu z synkiem.Glupio mi się przyznać
        ale mąż nie przepada za swoją matką,tesciowa jest denerwująca,w kolko trzeba
        wszystko jej powtarzac a i tak mysli ze jest pępkiem świata a cala reszta to
        g...wno. powiedzialam jej ze przeciez dzieci nie widzialy ojca prawie rok czasu
        chcemy spedzic te 2 tygodnie razem bo zawsze jezdzilismy, a ona na to " a co ze
        mna, tez chce z nim wypic(rzecz jasna ) nie rozmawiala dawno i nie widziala
        .powiedziala ze umrze jak nie przyjedziemy .
        • karolina988 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 11:20
          ...książka dla mnie?... chętnie przeczytam, a moja teściowa w zyciu książki nie
          przeczytała.
          • annb Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 14:48
            ksiazka pomoze ci zrozumiec mechanizmy
            schematy
            wszystko co wykorzystuje tesciowa
            nie powinnas sie przejmowac i tak przezywac
            zaproszenie jest otwarte
            toi tesciowa zdecyduje czy pryzjdzie czy nie
            a miejsce twojego meza jest pryz maloletnich dzieciach
            i zonie
            i tego sie trzymajcie
        • zuzanna111 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 17.12.07, 11:50
          "powiedziala ze umrze jak nie przyjedziemy"
          powiedz jej zeby Cię nie prowokowała do takich marzeń :)
          Twoja sytuacja mnie poruszyła bo jest bardzo podobna do sytuacji mojej Mamy, tez
          cale życie ustępowała tesciowej. Ja bym się postawiła, można i nawet trzeba,
          pójść czasami na kompromis, ale nie można się poświęcać całkowicie. Nie mozesz
          rezygnowac z Siebie i zasługujesz na takie święta jakie chcesz. Pozdrawiam i
          życzę Wesołych Świąt
        • horpyna4 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 17.12.07, 12:16
          Powiedz jej, że ksiądz skrytykował chlanie wódy podczas Wigili.
          A jak przyjdzie do Ciebie, to możesz ją poczęstować co najwyżej
          białym wytrawnym winem. Po takiej propozycji powinna umrzeć na
          miejscu i będziesz mieć spokój.
    • kamelia04.08.2007 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 16.12.07, 21:54
      powtarzasz do znudzenia tesciowej, ze ja zapraszasz w tym roku do
      siebie. jestes tez nieczuła na demagogiczne argumenty w stylu
      zostawiania matki i ojca samych. I nie wdawaj sie w dyskusje, bo tu
      nie chodzi o racjonalne argumenty, powtarzasz z uporem maniaka, że w
      tym roku bedzie tak jak zaplanowalaś.

      masz racje, że kiedys musi sie skonczyc ciaganie sie z cała rodzina
      od jednej wigilii na drugą.
      • karolina988 Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 19.12.07, 18:48
        Plany maja sie tak:
        Mężowi zostawiłam "część artystyczną" zaproszenie oficjalne rodziców. mnie w tym
        czasie nie bylo w domu, a wlasnie przyjechali w poniedzialek. przed wyjsciem
        tesciowa powiedziala ze moze spotkamy sie na swieta. nie wiem czy przyjada czy
        nie , moja czesc rodziny a mam tylko babcie i brata, beda u nas.
    • listek_a Re: kolejny pomysl swiateczny tesciowej :-) 20.12.07, 10:55
      Powiem jedno, jak mąż sie rozmysli to z niego d... wołowa i tyle.
      JA bym nie chciała, zeby moje dzieci miały zamiast wigilii balange.
      Uwazam, ze dobrze robisz.
      Zycze Ci, zeby udały Ci sie swieta bez zbednych awantur z tesciowa.
Pełna wersja