Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc.

04.01.08, 16:23
Witam.
Zwracam się z prośbą o pomoc, ponieważ nie potrafię sam rozwiązać swoich
problemów natury seksualnej, mało tego, specjaliści do których zwracałem się z
prośbą o pomoc również nie potrafili tej pomocy mi udzielić.
Leczenie mojego problemu nie jest na tyle proste i standardowe aby zaradzić
poprzez farmakologię. Próbowano tego, jednak mój problem “leży” głęboko w
psychice a wg mnie, farmakologia może pomóc mi w późniejszym leczeniu, kiedy
już moja psychika wróci na odpowiednie “tory”. Domyślam się, że pomóc mogłaby
mi psychoterapia seksualna, jednak nikt nie proponował mi tego, a ja nie mam
pojęcia na czym taka psychoterapia mogłaby polegać, kto ją stosuje i czy ma
sukcesy w takiej formie pomocy. Z doświadczenia wiem, że do seksuologa trafić
dosyć łatwo, ale wizyty są standardowe i w moim przypadku kończą się kilkoma
radami i tabletkami, ostatnio Cialis. Dla mnie to za mało, mój problem jest
poważniejszy...
Takie są moje wnioski. A są właśnie takie, ponieważ czuje i zdaję sobie sprawę
z tego jakie odczucia, myśli i reakcje wywołuje u mnie seks.
Mając “naście” lat jak każdy młody mężczyzna, wtedy jeszcze bez żadnego
doświadczenia seksualnego wiele sobie obiecywałem po swoim przyszłym,
pierwszym stosunku seksualnym, samo słowo i myśl wywoływały u mnie radość i
podniecenie.
Niestety mój pierwszy kontakt seksualny okazał się nieudany. Idąc na spotkanie
z kobietą wiedziałem, że będzie seks. Obawiałem się czy nie osiągnę orgazmu
zbyt szybko, czy będzie dobrze itp. Stosunek okazał się nieudany,
paradoksalnie podczas pieszczot oralnych nie byłem w stanie osiągnąć orgazmu,
następnie podczas próby wprowadzenia członka do pochwy, penis padł i było po
przyjemności.
Teraz z perspektywy czasu doszedłem do wniosku, że to wydarzenie podwójnie
zaważyło na moim życiu seksualnym. Po pierwsze, z moja “psychiką seksualną”
było źle już przed inicjacją seksualną – ponieważ miałem zaburzoną seksualność
już od wczesnej młodości (uraz, jakieś przykre wydarzenie, obawy, zahamowania,
coś co utkwiło w mojej podświadomości??). Po prostu seks był dla mnie taką
obawą i wahaniem... mimo, że z utęsknieniem wyczekiwałem tego pierwszego razu...
Po drugie, po tym pierwszym niepowodzeniu moje obawy i lęki nawarstwiły się.
Stały sie silniejsze, głownie dotyczyły tego, czy penis podczas stosunku
będzie w zwodzie oraz w mniejszym stopniu niechcianej ciąży. Leżąc z
dziewczyną w łóżku za każdym razem pojawiała się natrętna, wszechobecna myśl:
“czy sobie poradzę”, “czy dam radę” itp. Seks przestał mi się kojarzyć z
przyjemnością a z przykrym obowiązkiem a każda, dosłownie każda kolejna próba
stosunku seksualnego kończyła się podobnym niepowodzeniem, a było ich wiele,
wiele.
Co może mi pomóc? Na pewno kontakt z kimś, kto ma podobne problemy, nie ważne
czy z kobietą czy mężczyzną. Może jakaś rada, słowo na tyle sugestywne i
trafiające do mojej psychiki, że uruchomi lawinę, która wprowadzi mnie na
właściwą drogę, drogę uciech seksualnych.
Tak widzę swoje problemy, skoro Cialis mi nie pomogł (wzwód owszem był, ale
myśli w mojej głowie wszystko kładą... poza tym podczas masturbacji nie mam
problemów aby osiągnąć erekcję i orgazm, dlatego wiem, że problem siedzi w
psychice), szukam innej formy pomocy.
Proszę o pomoc, radę czy kontakt.
Pozdrawiam
    • agata-1111 Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 04.01.08, 19:45
      witam, nie napisałeś ile masz lat bo to może wiele wyjaśnić. jeśli jesteś młodym
      mężczyzną to mogę Ci powiedzieć tyle, że mój obecny mąż miała też różne
      przeżycia. nasz pierwszy raz ...na nawet nie był pierwszym bo kiedy jego członek
      był w pięknej gotowości...klap i wszystko opadło. ręce mu się trzęsły. tylko
      wiesz w takiej sytuacji ważna jest partnerka, bo ja na niego nakrzyczałam że on
      się tym przejął. bo to nie ma znaczenia jak dwoje ludzi się kocha. oczywiście
      każde współżycie było w obawie np. przed ciążą, ale to mija, tylko potrzeba
      czasu!!!! i prawdziwej miłości!!! pozdrawiam
      • substantiv Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 04.01.08, 22:14
        na wstepie krotko:
        wg mnie nie sexulolog ale psycholog nadaje sie do tego problemu

        a tu jest forum pewne...
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128

        + + +
        Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
    • king-end Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 05.01.08, 17:03
      Prawie jakbym czytał siebie w tamtym roku.Prawie wszystko o czym piszxesz znam
      ze swoich doświadczeń.Mi też tylko farmakologia nie wystarxczyła.Moja wtedy
      narzeczona która teraz jest już moja żoną słyszała od swojej kumpeli o pani
      Czubińskiej.Ona i od seksulogi i od psychologii jest specjalistka.Krępowało mnie
      rozmawianie z kobietą o trudnych co nie dla faceta sprawach.Nie było łatwo
      opowiadać o wszystkich swoich doświadczeniach i o dzieciństwie i jak się w
      szkole byłyo. Ale się udało Pani Grażyna jest dobra wtym co potrafi zrobić z
      człowieka życiem.Musiałem dużo zrozumieć żeby nie było problemó.Tu masz adres
      jej stronki intymnet.pl
      • gazetowyczlowiek Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 13.02.08, 13:53
        Dziękuję za radę, skontaktuję się z Panią doktor.
        Szczerze mówiąc nie mam już chęci rozwiązywać tego problemu i babrać się w tym.
        Pozdrawiam.
    • kachaa17 Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 13.02.08, 23:53
      tez mi się wydaje, że to problem dla psychologa. Jeśli mieszkasz w Warszawie to
      mogę ci polecić Laboratorium Psychoedukacji. Ja sobie bardzo chwalę pewną panią
      terapeutkę, która tam pracuje. A ostatnio czytałam książkę "Opowieści
      terapeutyczne o niepłodności" napisana przez psycholog z Krakowa i tam był
      opisany podobny przypadek do twego. Ona tez przyjmuje pacjentów.
    • kachaa17 Re: Zaburzenia seksualne, prośba o pomoc. 13.02.08, 23:53
      a i nazywa się Bogda Pawelec
Pełna wersja