proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci winy

18.01.08, 20:58
jesteśmy prawie 4 lata po ślubie, jest też mała córeczka.na mnie spadało w 80% opłacanie wszytskiego, jeszcze się uczył. potem skończył ( upraszam bo długie) ale nie za bardzo chciał pracować. to powodowało spięcia , ale w e mnie anjbardziej, bardo go kocham, więc czekałam. potem popsuło się wszytsko - sex i nawet juz nie rozamwialiśmy. usiadłam przd świętami i mówię że musi coś sie zmienić - albo, albo a on sie wyprowadził.do mamy swojej. i jak raz przyszedł to się okazalo ( zadzwoniłajakaś panna) że sie z kims spotyka.miałam nadziejęl, że o nas powialczy mnie i córcie, że przemyli, a moja teściowa waża że to moja wina bo go przyzwycziłam do tej sytacji. moze, biore to na siebie -a le czy nie miałam prawa żadać zmian ? mialam nadzieję, ze przyjdzie i powie - tak, taraz nedziemy starac sie razem , kocham cie i takie tam - a on sie spotyak z kimś. czasem jestem wsciekła. ale czesciej zla na siebie, ze nie umialam zadbac o ten zawiazek bardziej - jestm mi smutno na maxa. ale z drugiej strony nie chce sie winic w kolko. w koncu robilam co oglam, zebysmy mieli co jesc ( nie przesadzam- tkwie w kredycie) mam metlik .
    • horpyna4 Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 18.01.08, 21:31
      Spójrz na to realistycznie, a nie emocjonalnie. Ciesz się, że się
      pozbyłaś pasożyta. Taki chłop w chałupie, to jak wrzód na...
    • brak.polskich.liter Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 18.01.08, 21:41
      Wiesz co? Zamiast sie martwic, ladnie podziekuj tej niuni, z ktora Twoj mazonek
      sie spotyka. Bo gdyby nie ona, pewnie caly czas bys sie oszukiwala, miala
      nadzieje (na co?) i zyla z pasozytem. A tak masz go z glowy.

      Facet, ktory nie pracuje (nie dlatego, ze nie moze, tylko dlatego, ze mu sie nie
      chce) jest Ci doskonale zbedny, gdyz zeruje na Tobie i jego obecnosc generuje
      wylacznie koszty (nie wspomnialas, zeby facet np. zajmowal sie domem i
      dzieckiem, kiedy Ty pracujesz). A facet, ktory nie pracuje, w domu pozytku z
      niego nie ma, ojcem dla dziecka jest zadnym, a kiedy tylko traci Cie z widoku
      zaczyna sie z kims spotykac, nadaje sie wylacznie na smietnik wzglednie do
      odstrzalu.

      Chyba upadlas na glowe, ze w tej sytuacji masz jeszcze poczucie winy.
      • ultima-thule Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 21.01.08, 15:36
        dziewczyny mają niestety rację - lepiej dla Ciebie że ma kogoś
        innego, tamta laska będzie się z nim męczyla. Tobie tylko wspolczuję
        że tak na Tobie pasożytowal i że tyle mu dalas a on tak się
        zachowal. Nie masz sobie nic do zarzucenia. Trzymaj się cieplo
    • female01 Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 23.01.08, 23:18
      I Alleluja! facet Ci przysluge sprawil, dziekuj mu za to! Niech sie inna uzera z takim dupkiem i darmozjadem. dziecka tylko szkoda :( Ale takiego tatusia miec za przyklad to malo wychowawcze. Trzymaj sie!
    • annb Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 24.01.08, 08:18
      w mysl zasady-dobrze zarlo ale zdechlo-pani tesciowa wzbudza w tobie
      poczucie winy, bo ma zal ze taki wspanialy uklad-ty zapychasz na jej
      syn apasozyta-sie zepsul.
      cos jeszcze-pani tesciowa powinna zostac poinformowana ze jesli nie
      pogoni swego syna pasozyta do pracy
      na nia spadnie obowiazek lozenia na wnuczke



    • spragnienie Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 24.01.08, 16:39
      jEZUSKU!!!!!!!!!! COZ ZA GLUPIE MYSLENIE!!!!!!!!!!!!! OCZYWISCIE
      KOBIETA MUSI BYC WINNA WSZYSTKIEMU!!!!!!!!!!!1 CZEMU?!?!?!!?!!?!!
      To facet jest lamaga, fajtlapa, moze bdyby musial to by sie
      postaral. Nie musial, wiec sie nie stalo... swoja droga, wygodnicki
      facet.......
      Serio? Dalalbym sobie spokoj. Nie mozesz sobie zarzucac
      zaradnosci... Facet byl malo meski...
      Z drugiej strony ci bardzo zaradni zyciowo tez maja swoje wady....

      Facet do dupek, ktory Cie nie docenil!!!!!!!!!!!!!!!1 Nie powinnas
      sie ponizac dalej, tak mysle ja. Wiem, ze latwo mi pisac. Sama nie
      jestem w tej sytuacji, macie dziecko...

      • spragnienie Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 24.01.08, 16:43
        Glowa do gory!
        Taka kobieta jak Ty sobie poradzi.
        Niech facet idzie do swojej niuni i niech ona sie dalej martwi!
        Mysle, ze wyswiadczyla Ci wielka przysluge!
        Nie pozwol, by tesciowa i myslenie godne lat 60-tych zaprzatalo
        Twoja glowe!!! prosze!!!!!!!!!!!! Kobiety nie sa winne te,mu, ze
        maja glupich i malo wartych facetow!!!!
        Swoja droga to Twoja tesciowa wychowala go na d..., nie Ty!
    • google.pl Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 25.01.08, 11:11
      Egocentryczny wieczny mały chłopiec jak stanął twarzą w twarz z problemem - zwiał.
      Teściowa obwinia Ciebie? Bo tak zawsze zrobi mamusia swojego małego synusia. Tym
      się w ogóle nie przejmuj.
      Facet przez tyle czasu nie docenił Twojej pracy, wkładu w związek, rodzinę ..
      Rozumiem że Ci trudno. Jednak po tym co piszesz widać że on kompletnie nie
      dorósł do rodzinnego życia. Może ta kobieta z którą jest to kolejna opiekunka?
      Nie żałuj niańczenia dorosłego faceta i tak masz mnóstwo roboty z córeczką.
      Skoncentruj się na córeczce. Najważniesze teraz to spróbować bez kłótni z jej
      ojcem jakoś wszystko tak poukładać żeby mieli ciepły kontakt, mimo wszystko.
    • yaroszka Re: proszę pomóżcie mi spojrzeć na to bez poczuci 10.02.08, 13:42
      Twoją winą jest to, że aż przez 4 lub więcej lat utrzymywałaś trutnia, konika
      polnego co to rączki ma do trzymania flaszki z piwem a oczka do oglądania meczów
      w TV i że go wcześniej nie pogoniłaś. Ciesz się kobieto że ktoś przejął to cudo
      na swoje utrzymanie. Natomiast niepodważalną winą teściowej jest to że
      wyhodowała życiową niedojdę i że Ci to kukułcze jajo podrzuciła. Ciesz się wolnością
Pełna wersja