Maz doskonaly, milosc szalona..

08.03.08, 19:46
Mam 25 lat i moglabym zdecydownie stwierdzic, ze trafilam na ideal
mezczyzny.. Zakochalam sie w nim "na zaboj" i nasza milosc kwitnie
dzien po dnu. Jestesmy rok po slubie. Mieszkamy za granica (on nie
jest Polakiem), wynajmujemy male mieszkanko i planujemy przyszlosc.
Jest pozadanie, romans, szacunek i zaufanie. Moj maz daje mi
wszystko o czym kobieta moze marzyc. W kazdym jego gescie i
spojrzeniu widze, jak bardzo mnie kocha.. Slucha mnie kiedy mam cos
do powiedzenia, zwierza, gotuje, zawsze daje mi pierwszenstwo wyboru
jaki film obejrzymy, co zjemy na obiad...Kazdego dnia powtarza mi,
jakim jest szzcesciarzem.. Czuje sie wazna, piekna i pozadana, jak
nidgy wczesniej nie czulam sie przy nikim..
Oczywiscie, mam czasem czarne mysli, jak chyba kazda kobieta. Wiem,
ze w przeszlosci mial wiele kobiet i lubil to zycie, nie by idealny.
Jednak chyba na kazdego przychodzi czas. Trzeba byc gotowym,
wyszalec sie a wtedy...czekac na milosc.. My czas szalonych imprez z
kumplami mamy juz za soba. Teraz potrzebujemy tylko milosci.. I
znalezlismy siebie..
Wiele zwiazkow rozpada sie, bo zwyczajnie nie ma milosci, albo ktos
na ta milosc nie byl gotowy. W zwiazku potrzeba dawac, a nie tylko
brac i czekac na gotowe. W zwiazku trzeba szanowac druga strone, a
nie byc egoista.
Cala rzecz plega na dopasowaniu..
    • prezes_pan Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 08.03.08, 20:30
      Nie rozumiem kobiet... po co o tym wszystkim piszesz?
      • izka82 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 08.03.08, 23:05
        Po to aby dac znac tym ktorzy nie wierza, ze sa na tym swiecie
        cudowni faceci, po to, aby nikt w to nie zwatpil, po to aby sie
        pochwalic :p Zartuje...Generalnie chcialam troche rozswietlic to
        forum, tyle tu dramatycznych i pesymistycznych watkow....

        Pozdr,
    • kamelia04.08.2007 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 08.03.08, 23:07
      gratuluje, twój mąż jest moze z francuskiego importu? (jesli można
      wiedzieć)

      oprócz wzajemnego szanowania sie, oraz szanowania siebie,
      dorzuciłabym dobra wole, chec porozumienia, brak uprzedzeń, gotowosc
      do słuchania drugiej strony...

      Moje małżeństwo tez jest na szczeście udane. By do tego dojsć
      musiałam zaliczyc kilka związków, by wyciagnąc wnioski, stwierdzic
      stanowczo jakie cechy są nie do przyjęcia itd.
      Jestem przekonana, że zły związek trzeba przerwac, bez obaw, że to
      może ostatni i nic sie nie trafi, bo przecież...31 lat. Lepiej
      rozstac sie po 2, 3 czy 5 latach i szukac szczescia w miłości.


      Ps. pewnie zaraz ci sie dostanie (mi pewnie też), że co sie tak
      głupio cieszysz, ktos zyczliwy moze powiedzieć, że mąż i tak cie
      zdradzi. Zazdrosnikom cudze szczeście przeszkadza.
      • izka82 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 08.03.08, 23:36
        Kamelio, dzieki za kolejny pozytywny akcent:) Bo dlaczegoz to nie
        dzielic sie z innymi swoim szczesciem i doswiadczeniem?? Przeciez
        forum nie zostalo stworzone do smutnych watkow wylacznie!... A
        czytajac je, wcale nie robi mi sie wesolo...

        Tez jestem zdania, ze zly zwiazek (nie zaleznie od okolicznosci i
        wieku) trzeba skonczyc. Zwiazki gdzie ludzie nie sa ze soba
        szczesliwi nie odmienia sie nagle tak po prostu! Poza tym milosc
        albo jest albo jej nie ma. Oczywiscie, ze warto jest poczekac na
        tego wlasciwego niz tkwic w czyms co tak naprawde nie daje nam
        szczescia. Nie mam co do tego watpliwosci.
        Przyznam, ze przed poznaniem mojego meza, mala mialam wiare, ze
        spotkam tego jedynego, ktory da mi cos o czym zawsze marzylam.
        SZczerze, to chyba nawet w najsmielszych marzeniach nie wymarzylam
        sobie takiego idealu...:)

        ps. Kamelio- import z Brazylii.
    • ela.buu Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 10.03.08, 19:57
      Ja tez mam tak jak Wy z ta roznica ze jetem pierwsza i jedyna spelniona miloscia
      mojego meza Zgadam sie z wami ze trzeba pisac tez ze moze sie udac i nas sie
      udaje wiec wszystkim moze sie udac
    • janusz_lipinski Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 11.03.08, 00:13
      Unia Europejska po raz pierwszy podała oficjalną klasyfikację
      penisów - wraz z precyzyjnym podziałem na rozmiary - mały, średni i
      duży. Te pierwsze podczas wzwodu nie przekraczają 14,1 cm długości.
      Rozmiary średnich zaczynają się od 16,1 cm, a dużych od 18,1 cm.
      Polscy seksuolodzy oświadczyli, że z przyczyn humanitarnych nie
      podadzą średniej dla naszego kraju. Nie ukrywali jednak, że jest ona
      dość niska.

      Badanie Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej przeprowadzono
      z wielkim rozmachem: o długość przyrodzenia zapytano około 50 tys.
      dorosłych mężczyzn z wszystkich krajów Unii. Co dziesiąty
      ankietowany wyznał, że jego członek nie przekracza najniższej normy.
      Największa grupa - bo aż 66 proc. - podała, że ma średniego penisa.
      Co piąty mężczyzna chwalił się zaś, że jego przyrodzenie mieści się
      w górnych granicach normy.

      Rekordzistami okazali się Skandynawowie, a konkretnie Szwedzi. Ich
      penisy w zwodzie miały nawet po 25 centymetrów długości! Na swoje
      wyposażenie nie narzekali też Włosi. Przy okazji przeprowadzanie
      ankiety na jaw wyszły też ciekawe fakty. Okazało się między innymi,
      że w południowych regionach Italii od wieków praktykuje się metodę,
      która ma spowodować powiększenie członków. Polega ona na regularnym
      masowaniu penisa u niemowlaka i naciąganiu go w nadziei, że stanie
      się choć odrobinę dłuższy. Tą swoistą fizykoterapią zajmują się
      zazwyczaj matki, ciotki oraz babki maleńkiego chłopczyka. Inne znane
      w Europie ludowe metody powiększania to zawieszanie na prąciu
      ciężarków, ale także siadanie na penisie albo nawet... ściskanie go
      udami. Lekarze odradzają jednak stosowanie takich praktyk, bo ich
      skuteczność nie jest do końca potwierdzona, a co gorsza - mogą nawet
      wyrządzić poważną krzywdę.

      Co zatem mają zrobić panowie, którzy zostali wyposażeni przez naturę
      mniej hojnie niż ich sąsiedzi? Pytanie to z pewnością może dręczyć
      Polaków, bo - jak wynika z raportu - zajmujemy jedno z ostatnich
      miejsc pod względem długości członków w Europie. Wyprzedzają nas
      nawet Niemcy. Seksuolog profesor Lew Starowicz nie chce jednak podać
      żadnych szczegółowych danych. Twierdzi, że to ze względów
      humanitarnych. "Takie informacje spowodowałyby tylko negatywne
      skutki terapeutyczne. Mielibyśmy zaraz wzrost liczby mężczyzn
      cierpiących na depresję oraz lawinę żądań i próśb o skierowanie na
      operacje powiększające" - tłumaczy prof. Starowicz.

      Już teraz do jego gabinetu trafiają panowie, którzy stanowczo
      domagają się interwencji chirurgicznej. Tylko w ubiegłym roku było
      ich aż 62. Co ciekawe, żaden nie wymagał przeprowadzenia takiego
      zabiegu. "Podawali zaniżone rozmiary. Dopiero po badaniu, które
      polega na zmierzeniu członka w specjalnej bańce próżniowej,
      okazywało się, że nie mają żadnych powodów do kompleksów" - zapewnia
      seksuolog.

      Mężczyźni wiedzą jednak lepiej. Aż 62 proc. z nich jest głęboko
      przekonanych, że im większego mają penisa, tym większy wzbudzają
      szacunek u kobiet. Nie zważając więc na spore koszty zabiegu (ok.
      850 euro) i jego znikome efekty (operacja powoduje wyciągnięcie
      prącia od 2 do 3cm), panowie walą do klinik drzwiami i oknami. I
      żądają wydłużenia przyrodzenia. "W męskim pojmowaniu świata głównym,
      jeśli nie jedynym winowajcą odpowiedzialnym za kobiecą zdradę jest
      zbyt mały penis partnera" - tłumaczy seksuolog profesor Zbigniew
      Izdebski. I podaje przykład: "Niedawno miałem pacjenta, który długo
      nie mógł dojść do siebie po tym, gdy jego małżonka oświadczyła, że
      rzuca go dla mężczyzny z mniejszym członkiem. Temu człowiekowi po
      prostu nie mieściło się w głowie, że kobieta może zrezygnować z
      przyjemności, jakiej dostarcza jego długi członek".

      Tyle tylko, że rozumienie przyjemności przez kobiety bardzo różni
      się od męskiego punktu widzenia. Aż 9 na 10 kobiet twierdzi bowiem,
      że o wiele ważniejsza od długości prącia, jest jego grubość, bo to
      głównie ona dostarcza im przyjemnych odczuć. "Pod tym względem
      wszystkie Europejki były niemal jednomyślne" - uśmiecha się profesor
      Starowicz.

      Zamiast więc biegać na zabiegi i wierzyć w ludowe gusła, lekarze
      doradzają Polakom, by... częściej uprawiali seks (penis jest bowiem
      narządem, który nieużywany zmniejsza się i nieodwracalnie traci
      swoją sprawność - przyp. red.) oraz bardziej dbali bardziej o serce.
      Problemy z krążeniem - o czym zapominają mężczyźni - mają bowiem
      bezpośredni wpływ na ukrwienie najcenniejszego męskiego klejnotu.

    • kaktusica6 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 19.03.08, 21:47
      To ja się dołączę:) mój związek też jest obrzydliwie szczęśliwy. Znalazłam w
      moim mężczyźnie (wkrótce mężu) wszystko, czego szukałam... Jest miłość, ciepło,
      szczere rozmowy, ciekawe tematy, wzajemna pomoc, wsparcie, szacunek,
      bezpieczeństwo, wspólne marzenia, identyczne poglądy na świat i wiele ważnych
      spraw, zaufanie, czułość, przytulanki, komplementy, wspaniały seks...:)
      Sielanka:) Trzymajcie za nas kciuki:) Ja trzymam za was:)
    • vocativa Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.03.08, 14:29
      Przede wszystkim chciałabym powiedzieć,że bardzo cieszę się z
      powstania tak pozytywnego wątku:)Musimy tu zakładać więcej tak:)
      Ja też jestem w bardzo szczęśliwym związku:)Jesteśmy razem prawie 5
      i pół roku, a ślub bierzemy za niecałe pół roku:)Pozdrawiam Was
      bardzo serdecznie:)
    • mikams75 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.03.08, 15:11
      zycze ci z calego serca zebys po 5 czy 10 latach napisala to samo.
      • kamelia04.08.2007 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.03.08, 17:14
        powiało jednak zła wolą, a nie życzeniami z "całego serca"


        Małżeństwa udane tez się trafiają i czesciej niz raz na milion lat.
      • terpsychora99 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.03.08, 21:26
        prawie 10 lat już jestem z moim M. i wciąż uważam, że jest najwspanialszym
        mężczyzną na świecie a on, że jestem najcudowniejszą kobietą:) I jesteśmy dalej
        w sobie obrzydliwie zakochani i ogromnie szczęśliwi.
        • magdatz2 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 22.03.08, 16:42
          ja również podpisuję się pod wątkiem!
          Jesteśmy małżeństwem od ponad półtora roku i tak jak wspaniale było już przed
          ślubem to teraz jest jeszcze lepiej!
          Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem i Aniołem Stróżem. Nigdy żadnego
          mężczyzny nie szanowałam tak, jak jego. Nigdy nie czułam się tak bezpieczna i
          wolna jednocześnie. Każdemu życzyłabym takiego związku.
          Dziewczyny - ideały istnieją!!!
          • izka82 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 23.03.08, 23:35
            Ojej, jak sie ciesze, ze znalazlo sie pare kobietek, ktore
            podzielily sie swoim szczesciem!:)) Gratuluje dziewczyny! Nam! ;)
    • nareene Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 26.03.08, 10:12
      Tez się dopiszę, a co! Długo czekałam na swoją "połówkę", przeżyłam mnóstwo
      rozczarowań ale teraz nareszcie los dopisał na kartach mojego życia magiczną
      kwestię: "i żyli długo i szczęśliwie". Rzeczywistość okazała się piękniejsza od
      najśmielszych marzeń a nasz związek po ślubie zamiast sie zepsuć, zmienił się na
      lepsze.
      Dziewczyny, wbrew złośliwym komentarzom bądźmy szczęśliwe tak długo jak się da! :)
      • a.moineau Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 29.03.08, 20:59
        Ja też od ponad trzech lat w fantastycznym związku :) Przede wszystkim wzajemny
        szacunek, zaufanie, walka z egoizmem... Nie brakuje też zakochania i cudnych emocji.
        ślub jakoś za niedługo :D
        Wiem, że jestem Szczęściarą. Fajnie, że jest nas więcej :)
    • delicja11 Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 29.03.08, 23:07
      i ja i ja ..., 13 lat razem :), szczesliwi i bardzo w sobie zakochani
    • maruda78 :-) 06.04.08, 21:11
      Moglabym sie podpisac pod niemal kazdym slowem Twojego postu.
      No i moj mezus tez jest Brazylijczykiem :-)

      Serdecznie pozdrawiam i gratuluje!,

      M.

      Ps.: mieszkacie w Polsce?
    • spragnienie Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 12.04.08, 14:16
      Iza, pieknie, ze wszystko Wam wychodzi... Jak wychodzi to cudnie
      pisac banaly.... Gorzej, ze cos dzieje sie nie tak...
      Twoj post to straszna dziecinada, nie bede nawet pisac dlaczego tak
      sadze... Powiem tylko jedno...

      zycze Ci bys miala miesiac, rok, lata miodowe cale zycie...
      Nielicznie je maja, wiekszosc ma problemy wynikajace niekoniecznie z
      dopasowania....

      dopasownie, banal....
    • spragnienie Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 12.04.08, 14:21
      Fajnie, ze jest Ci fajnie... wiele kobiet pewnie Ci zazdrosci.

      Moja milosc, jestem mezatka od 8 miesiecy, jest z pazurem, wielka,
      energetyczna, szalona... Nie generalizuje jednak zbyt mocno, bo to
      sie nie sprawdza w teamtach damsko-meskich...
    • littleblue Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.07.08, 01:02
      Jak sie ciesze, ze na dobranoc trafilam na ten watek... Jakos kilka
      dni temu trafilam na to forum i jak sobie poczytalam trcohe to padl
      na mnie blady strach... Ja chyba tez znalazlam, kogos kogo przez
      cale zycie szukalam, kto jest wszystkim ( no prawie ;) czego w zyciu
      oczekiwalam od mezczyzny. I jest dobrze. Dzien za dniem. Wszystko
      kwitnie, ze mna na czele, a ja jestem spokojna, ze to TEN. Ale po
      lekturze forum, zaczelam miec dziwne mysli, ze skoro wszyscy lub
      zdecydowana wiekszosc facetow kiedys cos nam wywinie to kiedys moj
      spokoj prysnie jak banka mydlana. A ja chce wierzyc, ze bedzie
      dobrze :) Dziekuje za troche optymizmu.
      Bo tez wiem, jak latwo szybko moze zaczac dziac sie zle. Ale chce
      wierzyc, ze jednak moze znalazlam wlasciwego...
    • ciekawos Re: Maz doskonaly, milosc szalona.. 20.07.08, 16:23
      Hmm, zastanawim się czemu to piszesz. To jasna rzecz, że związki
      rozpadają się gł. przez brak milości, że ważny jest szacunek
      zaufanie itd. No ale powiedzmy,ze chcialas sie podzielić swoim
      sczesciem. Gratuluje i oby tak dalej.

      "W życiu trzeba nie tylko brać, ale też dawać"
      Tyle,ze opisałaś co Twój facet dla Ciebie robi, a ni slowem nie
      wspomnialaś o tym co Ty mu dajesz ;>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja