marcin-z-lasu
17.03.08, 17:55
Cześć mężatki :-)
Dawniej podczytywałem sobie to forum bo było takie ciepłe, pełne optymizmu, napawało pozytywną energią.
O mnie. Żonaty byłem i było fajnie, teraz jestem stanu wolnego i też jest fajnie, nie narzekam.
Tymczasem wszedłem na Wasze forum a co wątek to problemy, widmo rozwodu, kłopoty, małżeństwa się sypią. Zszokowałem się i to może nawet niezbyt lekko. Co się stało? Co w Was wstąpiło?
Pozdrawiam cieplutko i więcej optymizmu na wiosnę życzę.