Dlaczego on to robi ?

20.03.08, 09:20
W skrócie :Jesteśmy 7 lat małżeństwem i układa nam się dosyć
dobrze,ale......
no właśnie ale wkurza mnie to ,że mój mąż flirtuje z koleżankami z
pracy.
2 lata po ślubie flirtował z koleżanką i ona podjęła tą gre i
zaczęła dzwonić ,smsować ,itd. w końcu mąż zadużył się w niej.
Twierdził ,że absolutnie nie bo totylkokoleżanka z pracy ale
widziałam jak reagował gdy ją widział.
Mąz zmienił prace iskończyło się .
Teraz od kilku lat pracuje w innej firmie (w 80%kobiety)iznowu się
zaczęło.W zeszłym roku zaczęła do niego jakaś Bożenka wysyłać listy
miłosne,smsy ,dzwoniła do naszego domu i się rozłączała.
Zrobiłam awanture i mąż powiedział jej żeby przestała bo niszczy
jego małżeństwo.Wysłała mu list ,że zwalnia się z pracy przez niego
bo nie może go dłużej widywać i zniknęła.
Wczoraj nie wylogował się ze swojej skrzynki i zauważyłam ,że
dziennie dostaje maile i zdjęcia w bieliźnie 19 letniej dziewczyny
która z nim pracuje.
Mam dosyć
    • marcin-z-lasu Re: Dlaczego on to robi ? 20.03.08, 11:59
      Dlatego, że ma problem niskiej samooceny i musi dowartościowywać się przez kolejne "zdobycze". W tej sytuacji pozostaje terapia - psycholog, albo rozwód. Oczywiście zalecam to pierwsze, bo facet pewnie nie jest nawet świadomy swoich problemów.
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego on to robi ? 20.03.08, 21:35
      ZApewne dlatego, że jest beznadziejny.
    • zonajoanna Re: Dlaczego on to robi ? 21.03.08, 13:00
      Dlatego, że mu wybaczasz i puszczasz takie wyskoki płazem.
    • fajnyschatz Re: Dlaczego on to robi ? 25.03.08, 20:47
      jest niezdarny i krótkowzroczny. Powinien staranniej dobierać partnerki, tak aby
      to nie wychodziło.
    • plutoniczna Re: Dlaczego on to robi ? 26.03.08, 14:04
      to taki "dopalacz", "dowartościowacz" i "odstresowywacz"

      jedni piją Redbula, inni pala trawke a twój mąz flirtuje.
      widac, ze te kobiety oczekują znacznie wiecej niz flirt.
      ciekawe co im opowiada i co obiecuje?
      zastanów sie nad tym czego mu w nim moze brakowac w małżęństwie a co
      sobie rekompensuje flirtem.

      a byc moze facet tak ma - albo erotoman gawędziarz (oby!) albo
      poligamista.


      • dlaczego0 Re: Dlaczego on to robi ? 26.03.08, 14:18
        Poprzez flirt ,dowartościowuje się.
        I jest raczej erotomanem gawędziarzem.....
        • dlaczego0 I znowu 31.03.08, 06:46
          Wczoraj natknęłam się na zdjęcia tej panienki w komputerze
          znowu ,tym razem otwierając dokumenty wyświetliły się od razu
          zdjęcia.
          Wołam męża ,że znalazłam coś dziwnego w komputerze i powinien to
          zobaczyć,a on na to,że wie co i teraz nie może podejść bo jest
          zajęty.
          Gdy w końcu się pojawił ,pokazuje mu więc te djęcia i pytam dlaczego
          takie zdjęcia on wogóle posiada.
          Speszył się ...ale zaraz zaczął kombinować ,że ona po prostu po
          sesji do gazety tak się cieszyła ,że wszyskim te zdjęcia pokazywała.


          Mam go dosyć bo mnie rani..........
          • yadrall Re: I znowu 31.03.08, 10:41
            Nie znam sie na tym,ale moze poprostu Twoj maz lubi podwojne zycie,a
            o tym,ze to tylko flirt to wciska Ci kity. Wydaje mi sie,ze facet
            poprostu ma w domu Ciebie jako kucharke, sprzataczke itp. ktora dba
            o jego wygody,a tamte kobiety zaspokajaja jego pozostale potrzeby
            (adrenaliny, odpowiedniego poziomu emocji, seksu itp). Z Toba mu
            wygodnie,a z nimi przyjemnie.
            I co najciekawsze to Ty to tolerujesz,a jemu taka sytuacja odpowiada-
            wiec po co ma cos zmieniac??? Wygodnie chlopu i tyle,a ze ma
            wyrozumiala zone to nawet sie nie krepuje.
            Czy wyscie kiedykolwiek na poczatku malzenstwa rozmawiali o
            zazdrosci i o granicach w ziazku (co jest dopuszczalne,a co juz
            podchodzi pod zdrade?). Wydaje mi sie,ze nie i byc moze kazde z was
            widzi to zupelnie inaczej.
            PS. wg mnie flirt to juz zdrada-szczegolnie, gdy dochodzi do
            zaangazowania emocjonalnego i niebardzo widze pocieszenie w tym,ze
            maz pokornie wraca do domu,a nie szuka rozwodu.
            • dlaczego0 Re: I znowu 01.04.08, 09:28
              To nie jest tak ,że ja to toleruje .Mąż wie ,że delikatnie mówiąc
              wkur... mnie to ,że jest wobec innych kobiet wielkim czarusiem.
              I to nie chodzi ,że on mnie z nimi zdradza bo już by nie żył,on z
              nimi flirtuje ...nie spotyka się poza pracą ,nie wymyka z domu itd.
              Mąż wie ,że w razie zdrady nie ma odwrotu i koniec naszego
              małżeństwa bo takie rozmowy były już kilkakrotnie.
              Mąż twierdzi ,że zdrad nie ma i ja sobie poprostu dodaje ciąg dalszy
              dobyle jakiego maila czy telefonu do niego.
              Ale z tymi zdjęciami to już przegiął.
              • yadrall Re: I znowu 01.04.08, 10:51
                A czy Ty naprawde wierzysz,ze maz przyzna sie,ze z ta (czy inna)
                kobieta laczy go cos wiecej niz flirt??? Ja osobiscie znam takiego
                co kochanke przyprowadzal do domu jako kolezanke z pracy,zeby zmylic
                zone!!! I naprawde nie musi wymykac sie z domu czy cos takiego-
                jezeli facet chce to zorganizuje sobie prace tak,zeby zona nie
                poznala,ze cos sie dzieje (chyba,ze maz ma platne na godziny i
                jestes w stanie w 100% to kontrolowac,ale w to watpie :-)
                I jeszcze jedno-a przed slubem maz sie tak nie zachowywal?
                • dlaczego0 Re: I znowu 02.04.08, 09:22
                  Przed ślubem takich numerów nie robił a byliśmy ze sobą 6 lat ,więc
                  okres super fascynacji był już za nami.
                  Zaczęło się w niecały rok po ślubie .Od tego czasu "złapałam
                  go "już z 3 kobietą na flirtowaniu przez maile ,smsy ,czy te
                  ostatnie zdjęcia.
                  Wiem na 99 %,że nie ma sexu ale czy flirt jest lepszy?

                  Wczoraj z nim troche rozmawiałam i po tej rozmowie czuje się jeszcze
                  gorzej.
                  • elza_lui Re: I znowu 02.04.08, 10:23
                    dlaczego0 napisała:


                    >
                    > "Wczoraj z nim troche rozmawiałam i po tej rozmowie czuje się
                    jeszcze gorzej."


                    Przeczytałam Twój wątek i bardzo Ci współczuję. Nawet nie chcę sobie
                    sobie wyobrażać jak ja bym się czuła na Twoim miejscu - to musi być
                    jakiś koszmar.
                    Dlaczego czujesz się jeszcze gorzej po wczorajszej rozmowie?
                    Domyślam się, że rozmowa niczego nie wyjaśniła, albo usłyszałaś coś
                    co Ci się nie spodobało/zabolało? Skoro racjonalne argumenty do
                    niego nie przemawiają to może osoba "z zewnątrz", znająca się na
                    rzeczy by pomogła? Mam na myśli wizytę u psychologa lub u
                    specjalisty zajmującygo się małżenśtwami. Pytanie tylko czy mąż
                    zgodziłby się na taką wizytę...
                    Napisz co dalej i trzymaj się.
                  • yadrall Re: I znowu 02.04.08, 10:27
                    Jezeli cos takiego sie zaczelo dopiero po slubie to niestety
                    podejrzewam,ze bedzie coraz gorzej... Gdyby facet tak mial od
                    poczatku to faktycznie moznaby podejrzewac,ze jest taki gawedziaz
                    seksualny,ale tak to podejrzewam,ze jednak przyczyna tkwi gdzies
                    indziej...
                    A jak on sie z tego tlumaczy???
                    Ps. flirt, szczegolnie jezeli jest zaangazowanie emocjjonalne jest
                    wg.mnie rownie paskudny w skotkach jak zdrada,a moze nawet
                    bardziej... Jakos moglabym wybaczyc mojemu slubnemu,ze sie przeslpal
                    po alkoholu z przypadkowa kobieta,ale gdyby sie zadluzyl w kolezance
                    z pracy to juz nie...
                    • dlaczego0 Re: I znowu 02.04.08, 10:44
                      Dzięki dziewczyny.
                      Wczoraj zapytałam jak on mnie traktuje skoro flirtuje z kolejną
                      koleżanką z pracy?
                      Skorowidzi ,że mnie rani?
                      Zbył to milczeniem ,po minie widziałam ,że jest mu strasznie głupio.
                      Ale gdy kazałam mu to wytłumaczyć to stwierdził ,że to przecież nic
                      strasznego ,po prostu koleżanka z pracy chciała się pochwalić
                      zdjęciami...no i ręce opadaja .'
                      Najgorsze jest to,że on nie widzi w tym nic złego ...skoro nie sypia
                      z nimi inie umawia się to jest to jego zdaniem tylko znajomośc z
                      koleżanką.

                      On nie próbuje się tłumaczyć ,przepraszać.Widze ,że bierze to na
                      przeczekanie ,aż się uspokoje i wszystko wróci między nami do normy.
                      Ale wiem ,że teraz będzie jeszcze gorzej.

                      Najlepsze jest to ,że jego ojciec a później brat odeszli niedawno do
                      innych kobiet i to wtedy mój mąż był bardzo wściekły na ojca ,że tak
                      potraktował jego matke i do dzisiaj nie utrzymuje z nim kontaktów.

                      Gdy wczoraj przypomniałam mu jak bronił i stękał nad opuszczoną
                      matką a teraz sam stawia mnie w takiej sytuacji nie odpowiedział
                      nic............
                      • annb Re: I znowu 02.04.08, 12:17
                        dlaczego0 -jasne komunikaty
                        nie ma ze "jak sie czuje jak mnie traktujesz"
                        krotki i dobitny komunikat
                        nie zycze sobie zadnych zdjec niuni w bieliznie
                        nie i juz
                        a jak zobacze to wylecisz razem z laptopem a zamki beda zmienione
                        koniec kropka

                        widac pan z tych co sprawdza jak daleko moze sie posunac
                        • elza_lui Re: I znowu 02.04.08, 12:53
                          annb napisała:

                          > dlaczego0 -jasne komunikaty
                          > nie ma ze "jak sie czuje jak mnie traktujesz"
                          > krotki i dobitny komunikat
                          > nie zycze sobie zadnych zdjec niuni w bieliznie
                          > nie i juz
                          > a jak zobacze to wylecisz razem z laptopem a zamki beda zmienione
                          > koniec kropka
                          >
                          > widac pan z tych co sprawdza jak daleko moze sie posunac

                          Zgadzam się w pełni. Skoro facet nie widzi nic złego/problemu w tym
                          co robi to wyciągnięcie go do terapeuty nie wchodzi w grę. Musisz
                          jasno postawić sprawę i być konsekwentna.
                          Ciekawi mnie jeszcze jedno: jakby szanowny mąż zareagował na zdjęcia
                          Twoich znajomych płci męskiej w Twoim komputerze? Pewnie nie byłby
                          zadowolony...
                          • dlaczego0 Re: I znowu 02.04.08, 13:16
                            Terapeuta nie wchodzi w gre bo wiem ,że powie ,że to ja zwariowałam
                            bo nie ma problemu.
                            A co do wywalenia z domu to gdy kazałam mu się pakować i przemyśleć
                            ostatnie zdarzenia to stwierdził ,że nigdzie się nie wyprowadza i
                            mam sie nie wygłupiać inie robić afery z powodu kilku zdjęć.

                            I co mam zrobić?
                            • elza_lui Re: I znowu 02.04.08, 13:27
                              dlaczego0 napisała:

                              > Terapeuta nie wchodzi w gre bo wiem ,że powie ,że to ja
                              zwariowałam
                              > bo nie ma problemu.
                              > A co do wywalenia z domu to gdy kazałam mu się pakować i
                              przemyśleć
                              > ostatnie zdarzenia to stwierdził ,że nigdzie się nie wyprowadza i
                              > mam sie nie wygłupiać inie robić afery z powodu kilku zdjęć.
                              >
                              > I co mam zrobić?


                              Z tego co piszesz to wydaje mi się, że on nie traktuje poważnie tego
                              co mówisz. To z kolei oznacza, że będzie dalej robił to co robi nie
                              licząc się z Twoim zdaniem. Może by do niego dotarło, gdybyś
                              któregoś dnia zmieniła zamki, spakowała mu walizkę i wystawiła za
                              drzwi nim wróci z pracy? Metoda drastyczna, ale może w końcu by
                              zrozumiał że nie żartujesz - taka terapia szokowa - skoro rozmowa i
                              prośby nic nie dają.
                              Nie mam innych pomysłów jak wybrnąć z tej sytuacji. Jedno wiem -
                              flirtowanie z panienkami połączone z kolekcjonowaniem ich zdjęć jest
                              nie do przyjęcia jak dla mnie.
                              Napisz jak coś postanowisz, albo bedziesz chciała się wyżalić.
                              • dlaczego0 Re: I znowu 02.04.08, 13:49
                                Wrócił właśnie z pracy i zachowuje się jakby nic się nie stało,jest
                                wesoły ,pogodny ....zaraz szlag mnie trafi .


                                On naprawde myśli ,że to nic takiego czy zgrywa idiote?
                                • elza_lui Re: I znowu 02.04.08, 13:59
                                  dlaczego0 napisała:

                                  > Wrócił właśnie z pracy i zachowuje się jakby nic się nie
                                  stało,jest
                                  > wesoły ,pogodny ....zaraz szlag mnie trafi .
                                  >
                                  >
                                  > On naprawde myśli ,że to nic takiego czy zgrywa idiote?


                                  Tylko spokojnie, w awanturze czasami można powiedzieć o jedno zdanie
                                  za dużo i potem ciężko to odkręcić. A zadowolony, bo pewnie w pracy
                                  uskuteczniał flirt z lalunią.

                                  A co do tego czy on nie widzi problemu albo zgrywa idiotę to nie
                                  wiem, obie opcje możliwe. Jedno jest pewne: Twój facet jest
                                  cholernie pewny swego. Jest przekonany, że nic nie zrobisz więc nie
                                  ma powodu żeby zmieniać swoje zachowanie. Może pomyśl o tej eksmisji
                                  męża w "celach terapeutycznych" - niech zrozumie, że nie żartujesz i
                                  nie będziesz dłużej tolerowała takiego zachowania. Kubeł zimnej wody
                                  dobrze by mu zrobił, może by wreszcie przejżał na oczy.
    • elza_lui Re: Dlaczego on to robi ? 07.04.08, 10:30
      Kobieto odezwij się! Czy coś się zmieniło, facet zmądrzał? A może
      bez zmian??
      • dlaczego0 Re: Dlaczego on to robi ? 07.04.08, 11:24
        W zeszłym tygodniu,gdy wrócił zadowolony z pracy,powiedziałam
        mu ,że ma się wyprowadzić bo wkurzają mnie te jego flirty z
        kolejnymi babkami z pracy.
        Oczywiście stwierdził ,że ja odbieram to jako flirty a tak nie jest
        bo u niego w pracy takie swobodne zachowania są normą ale romansów z
        tego nie ma.
        Gdy wieczorem zauważył ,że zdania nie zmieniam i ma się wynosić,
        zaczął ze mną rozmawiać i tłumaczyć tak: dziewczyna przyniosła do
        pracy gazete w której jest na okładce i podczas przerwy chwaliła
        się ,że ma więcej fotek i to wiele bardziej śmiałych ,więc mój mąż i
        koledzy zaraz wystartowali ,że ma im je pokazać i dziewcze...
        pokazało.

        Rozmowy trwają ,mąż potulny,miły ,cały wekend robił mój wymarzony
        taras,skorzystałam ,że mam teraz suuuper sex....
        Ale tak dokońca to mu nie wierze i jestem czujna,ale nie wychodzi
        nigdzie ,nie mailuje ,nie biega z telefonem ...zobaczymy.

        Ostrzegłam go tylko,że te zdjęcia pokaże jego mamusi ... i
        zbladł ,mówiąc nie możesz tego zrobić....


        ...jasne ,że to zrobie..
        • lilith76 Re: Dlaczego on to robi ? 07.04.08, 14:12
          Jak czytałam twoją wypowiedź wcześniej, też przemknęło mi przez głowę, że jedyną kobietą z której zdaniem się będzie śmiertelnie poważnie liczył w tej kwestii, jest jego matka. Nie musisz robić od razu wielkiej dekonspiracji, ale przy wspólnym spotkaniu zapytać teściową, w obecności jej syna, co ona sądzi o tego typu zagraniach u mężów...
          • dlaczego0 Re: Dlaczego on to robi ? 07.04.08, 15:35
            On wie ,że teściowa będzie wściekła ,bo ona nie może pojąć nawet
            jego sobotnich spotkań z kumplami raz na kwartał.
            Po zeszłorocznej awanturze opanią która zaczęła do nas wydzwaniać
            teściowa się dowiedziała ikazanie muszczeliła ,więc teraz tak się
            tego obawia.
            • dlaczego0 Znowu 28.04.08, 07:03
              W czwartek i piątek mąż miał wolne i zaraz w piątek dostał od
              gówniary maila z tekstem żałuj ,że nie było cie w pracy ,dlaczego? -
              odpowiedź w załączniku
              Oczywiście nie musze dodawać ,że były tam jej zdjęcia w wyzywającym
              stroju,w którym ....była tego dnia w pracy.
              • michal_powolny12 Re: Znowu 29.04.08, 00:45
                Czy na prawdę jest z czego robić wielkie hallo? Niewinne żarty czy
                dowcipne e-maile z załącznikami naprawdę nic nie znaczą. Czy wy
                naprawdę myślicie że lepiej będzie jak facet z kamienną twarzą
                będzie patrzył na swoje koleżanki z pracy? Bez wyrazu,bez okazywnaia
                uczuć? Czy wy uważacie że tak samo powinnście zachowywać się w
                stosunku do współpracowników?
                • dlaczego0 Re: Znowu 29.04.08, 11:35
                  To nie chodzi aby on był sztywniakiem w pracy z kamienną twarzą
                  tylko o to ,że bajeruje te gówniary a one później wyobrażają sobie
                  nie wiadomo co i zaczyna się wysyłanie miłosnych
                  smsików ,wierszyków,maile i zdjęcia w bieliźnie .
                  Swoją drogą dziewczyna ma wysokie mniemanie o sobie skoro twierdzi
                  że wszyscy padną na kolana gdy zobaczą ją w majtasach..............
              • elza_lui Re: Znowu 29.04.08, 12:10
                dlaczego0 napisała:

                > W czwartek i piątek mąż miał wolne i zaraz w piątek dostał od
                > gówniary maila z tekstem żałuj ,że nie było cie w
                pracy ,dlaczego? -
                > odpowiedź w załączniku
                > Oczywiście nie musze dodawać ,że były tam jej zdjęcia w
                wyzywającym
                > stroju,w którym ....była tego dnia w pracy.



                Wygląda na to, że Twoje groźby na niewiele się zdały. Widmo
                wyprowadzki z domu jakoś do Twojego męża nie przemówiło (w każdym
                razie nie na długo). Gdyby tak było załatwiłby sprawę z gówniarą i
                zakończył sprawę.
                A jak on zareagował na tego maila? Powiedział Ci o nim, czy sama się
                dowiedziałaś. Może przypomnij mu czym może grozić flirtowanie z
                małolatami z pracy. Powiedz, że następnego ostrzeżenia nie będzie,
                to było ostatnie i następnym razem znajdzie walizkę ze swoimi
                rzeczami na wycieraczce.
                • dlaczego0 Re: Znowu 30.04.08, 06:20
                  A jak on zareagował na tego maila? Powiedział Ci o nim, czy sama
                  się
                  > dowiedziałaś. Może przypomnij mu czym może grozić flirtowanie z
                  > małolatami z pracy.

                  Dowiedziałam się o tym mailu bo kazałam mu w mojej obecności wejść
                  na swoją poczte i pokazać mi korespondecję .
                  Usiadł i tak zrobił a gdy zobaczył tego maila ze zdjęciami I
                  podpisem żałuj ,że nie było Cię wczoraj w pracy to zbladł.
                  Mail był nieodebrany i mąż był w szoku.
                  Widać było ,że się tego nie spodziewał.
            • malgoszac Re: Dlaczego on to robi ? 28.04.08, 13:43
              napuszczac na niego tesciowa???
              nie umiecie sami tego zalatwic
              jak facet lubi skoki w bok i ma gdzies Twoje marudzenia - sama
              musisz zdecydowac, czy sie na to godzisz czy nie. Dziwie sie
              naprawde kobietom, kore trwaja w zwiazkach z facetami, ktorzy sa w
              nich tylko dla wygody/przyzwyczajenia. Czy o to chodzi w udanym
              zwiazku?
              • dlaczego0 Re: Dlaczego on to robi ? 28.04.08, 16:03
                Tylko to nie są skoki w bok tylko flirty...słowne
                • substantiv Dlatego 29.04.08, 21:32
                  jest taki typ mezczyzn chcacych sie dowatrosciowac, w praktyc sa wiecznymi
                  lowcymi i pleyboyami, gdy jednak pojawia sie mozliwosc skoku w bok uciekaja.

                  Jest to dosc pazerna gra: rozkochiwanie w sobie koniet a potem, nic z tego: ja
                  sie tylko toba bawilem. Jest to kompleks nizszosci albo neurotyczna chec bycia
                  adorownam. Eichelberger w ksiazce "Zdradzony prze ojca" - pisze conieco o tym:

                  Don Juan, czyli „boję się tej jednej"

                  Inny sposób poradzenia sobie z dziedzictwem ojcowskiej zdrady można nazwać drogą Don
                  Juana.
                  Pragniemy stać się mężczyzną. A być mężczyzną, w jednym z możliwych,
                  stereotypowych ujęć,
                  to zdobywać kobiety. Im więcej, tym lepiej, mimo wielkiej tęsknoty za tą jedyną
                  i idealną.
                  W dzieciństwie zostaliśmy emocjonalnie uwiedzeni przez matkę. Była wobec nas
                  nadmiernie
                  kobieca. Chciała być przez nas podziwiana i wielbiona, a jednocześnie
                  pozostawała niedostępna. Na
                  tym polega uwodzenie: na wzbudzaniu nadziei i zachwytu, a jednocześnie byciu
                  emocjonalnie
                  nieosiągalnym. Jakże często to robimy!
                  Uwiedzenie staje się naszym podstawowym dziedzictwem, gdy jesteśmy Don Juanem.
                  Matka nie
                  była w stanie otworzyć na nas swojego serca. Potrzebowała nas, ale nie kochała.
                  Mieliśmy
                  dostarczać emocjonalnej satysfakcji, której brakowało jej w związku z partnerem,
                  a wcześniej w
                  związku z rodzicami. W rezultacie ruszyliśmy w życie z przeświadczeniem, że nie
                  zasługujemy na
                  miłość kobiety, i z koniecznością udowodnienia sobie i światu, że tak nie jest.
                  Niestety, potrafimy
                  dać tylko tyle, ile dostaliśmy od matki. Rozkochiwać i zachwycać, przeżywać
                  egzaltowane
                  uniesienia - podczas gdy nasze serce, pełne lęku i niepewności, pozostaje
                  szczelnie zamknięte.
                  W bliskim związku z kobietą, gdy pokazuje nam ona nie tylko swoje jasne i piękne
                  strony,
                  przeżywamy lęk i bezradność. Nie potrafimy bowiem odpowiedzieć tym samym.
                  Okazałoby się
                  przecież, że nie jesteśmy tacy świetni, że tak wiele potrzebujemy i tak bardzo
                  jesteśmy samotni.
                  Równałoby się to rezygnacji z naszego zachwycającego pozoru. To zbyt trudne.
                  Dlatego, gdy nasza
                  wybranka, ta wspaniała, uczyniona ze światła istota, nagle staje się kimś
                  zwykłym i normalnym,
                  potrzebuje ciepła, troski i wzajemności, ma ciało, które się zmienia, choruje i
                  starzeje - nie
                  potrafimy tego unieść.
                  Musimy więc szukać dalej i dalej - na próżno. W końcu starzejemy się i zostajemy
                  sami,
                  rozgoryczeni i niespełnieni, bo nie poznaliśmy i nie pokochaliśmy kobiety z krwi
                  i kości. Przez
                  żadną kobietę nie zostaliśmy też naprawdę pokochani.




                  + + +
                  Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                  )))))><
    • lookbill Re: Dlaczego on to robi ? 28.04.08, 19:39
      Zdradza Cię na bank, a jego tłumaczenia są żałosne. Ty albo wierz,
      albo nie...
    • judith79 Re: Dlaczego on to robi ? 29.04.08, 13:34
      pytanie brzmi, co musi sie stac, zebys w koncu zareagowala? koles ma gdzies
      twoje zale, grozby, itd bo swietnie zdaje sobie sprawe z tego, ze nic nie
      zrobisz, nie zrobilas przy poprzednich razach i nie zrobisz przy nastepnych,
      jestes wymarzona zona dla takiego pana, nawet jak ich zastaniesz in flagranti to
      uwierzysz, ze "jej sie zrobilo slabo a on sie tak zabawnie potknal prosto na
      nia..." jesli na to pozwalasz to to w razie co mozesz miec pretesje wylacznie do
      siebie.
      • martab15 Ale..... 29.04.08, 14:55
        Ale tak naprawde to na niczym go nie złapała ,skoro ogranicza się to
        tylko do głupich smsów i maili to nie jest to zdrada.Ale zgadzam
        się ,że może być wkurzające.
        Co innego gdyby facet wymykał się z domu,ukradkiem telefonował itd.
        ale tutaj tego nie ma więc...
        Ps.Panienka pewnie myśli ,że jest w stanie uwieśc każdego...
        • judith79 Re: Ale..... 29.04.08, 17:12
          autorka pisze, ze to juz kolejna panienka "zauroczona" wdziekami jej meza, ja
          rozumiem, ze jedna szalona/nawiedzina/nekajaca/zakochana sie moze zdarzyc ale
          jesli jest ich kilka to moim zdaniem wykracza to po za tzw przypadek. znam wielu
          atrakcyjnych mezczyzn, milych, lubiacych poflirtowac niewinnie czy slownie
          poswintuszyc ze znajomymi paniami ale jakos nie przypominam sobie, zeby
          ktorykolwiek z nich byl powaznie w tym swintuszeniu czy flirtowaniu
          potraktowany. jesli kobiety zaczynaja bawic sie w gluche telefony, lisciki czy
          podsylanie fotek o erotycznym zabarwieniu to moim zdaniem swiadczy o tym, ze
          koles je do tego zacheca, daje im nadzieje itd. panie wiedza, ze gosc jest
          zonaty i jakos im to nie przeszkadza wiec warto by sie tez zastanowic co o
          swojej polowicy opowiada innym.
          > Co innego gdyby facet wymykał się z domu,ukradkiem telefonował itd.
          > ale tutaj tego nie ma więc...
          wbrew pozorom im mniej ktos kombinuje i mniej sie ukrywa tym trudniej go nakryc,
          poprostu normalnemu czlowiekowi w pale sie nie miesci, ze mozna miec taki tupet:P
Pełna wersja