Mojemu facetowi odwaliło totalnie

17.05.08, 18:11
Mój facet nigdy do bogatych nie należał. Ostatni okres miał bardzo
ciężki finansowo, bo stracił pracę. Nowej nie potrafił znaleźć,
postanowił założyć działalność, kilka tygodni temu załatwił sobie
kredyt na to. Tak mi to wytłumaczył, chociaż ostatnio zaczynam
wątpić czy to cała prawda, bo zachowuje się jakby wygrał w totolotka
i nigdy nie musiał tego spłacać.
Nie poznaję, nie wiem co w niego wstąpiło. Wydaje pieniądze w tempie
kosmicznym, w ciągu tygodnia kupił sportowy samochód,bajeranckie
gadżety, akcesoria, laptop mimo, że ma komputer w domu, nową
komórkę, chociaż stara była całkiem Ok,markowe ciuchy z nie byle
jakich sklepów, non stop gdzieś chodzi, imprezuje, pije, wszystkim
stawia, a potem jeździ po mieście swoim wozem czując się jak Pan
tego świata.
Jestem przerażona tym. Cały czas mówi o tym co sobie kupi i się tym
podnieca. Nie potrafię już z nim normalnie rozmawiać, nie poznaję
go. Coraz mniej czasu ma dla mnie, zaczyna traktować wszystkich z
góry,łącznie ze mną, bo przecież kim on to teraz nie jest, ma kasę,
może wszystko.
Nie wiem co mam robić. Ja widzę, że on ma problem - albo będzie
kiedyś długo spłacał te swoje rozrywki albo się wkręcił w jakieś nie
do końca czyste interesy. Dla niego wszystko narazie pięknie.
Ja się zaczynam czuć niepotrzebna mu do niczego. Kiedy było źle to
mnie się wypłakiwał na ramieniu, a ja go pocieszałam mówiąc, że
wkrótce się wszystko ułoży, że znajdzie pracę, że będzie dobrze - no
i się poprawiło teraz jak cholera
Nie wiem co robić. Nie wiem jak z nim rozmawiać. Widzę, że on się
pogrąża jeszcze nie wiem w czym, same czarne myśli, mój związek się
rozpada. Wszystko do tej pory bardzo dobrze się między nami
układało, a teraz.... nie wiem co się dzieje tak na prawdę.
Co myślicie o tym? Doradźcie co mam robić. Walczyć? Dociekać prawdy?
Zostawić i czekać, że może się obudzi? Nie potrafię uwierzyć w to
jak on się bardzo zmienił w tak krótkim czasie, nie w takim facecie
się zakochałam...

    • iminlove Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 17.05.08, 18:53
      Pierwsze pytanie: nie macie ślubu, prawda?

      Banki nie dają od tak sobie kasy na biznes. Trzeba przedstawić
      biznesplan, mieć jakieś zabezpieczenie, co jakiś czas przedstawiać
      sprawozdania finansowe. Jeśli jest tak jak mówisz, to bank przyczepi
      się do tego szybciej niż się Twojemu facetowi wydaje. I dlatego też
      spytałam o formę Twojego związku z nim - obyś bowiem nie musiała
      tego wszystkiego spłacać. Chociaż szczerze mówiąc, nie chce mi
      się jakoś wierzyć, że on ten kredyt w ogóle dostał...
      • aaanikam Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 17.05.08, 19:49
        Nie mamy ślubu, to nie ten etap jeszcze. Mnie to właśnie też nie
        pasuje i zastanawia jak on dostał ten kredyt. Przecież nie pracuje,
        a działalność jego ma narazie zero dochodu.
        Stałam się strasznie podejrzliwa, wypytuję go o różne rzeczy,
        odpowiada zawile, pytam się jak to załatwiłeś to mi odpowiada " ma
        się znajomości" albo słucham o kolegach kolegów których na oczy nie
        widziałam. Pytam co zamierza z tym zrobić, to słyszę "mam plan, ale
        nie chcę zapeszać,wszystko pod kontrolą" itd.. Zrobił się
        tajemniczy, ciężko sensowną odpowiedź wyciągnąć. Denerwuje się gdy
        za dużo pytań zadaję, że niby mu nie ufam... Nie wiem co myśleć, nie
        wiem co robić
        • horpyna4 Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 17.05.08, 21:08
          Na wszelki wypadek wiej jak najdalej. Koleś pewnie zadłużył się u
          mafii i w życiu tego nie spłaci. A Ty możesz przy okazji zostać
          poszkodowana, jak Cię zwiną i będą mu po paluszku przysyłać, żeby
          szybciej płacił.
    • qunegunda Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 18.05.08, 11:48
      Ciesz sie, ze nie macie wspólnoty majątkowej.
    • feel.emon Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 18.05.08, 23:22
      Moim zdaniem to, że jeszcze od niego nie uciekłaś może świadczyć
      tylko otym, że i Tobie się podoba jego nowe auto i gadżety oraz to,
      jaki jest obrotny. Albo: 1) Jest palantem i rozpieprza całą kasę,
      jaką dostał na prowadzenie dziłalności, 2) Zadłużył się w jakimś
      providencie albo innym shicie gdzie nie potrzeba żadnych zaświadczeń
      (czyli podsumowując - też jest palantem), 3)Wszedł w jakieś ciemne
      intersy i za chwilę zacznie mieć problemy, 4) Jest genialnym
      biznesmenem. Ale skoro nie potrafi znaleźć nowej pracy, to chyba
      punkt 4 odpada...
      • horpyna4 Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 19.05.08, 10:20
        No właśnie. Jeżeli dziewczyna jeszcze od niego nie uciekła, to
        znaczy, że brak jej instynktu samozachowawczego.
      • a_weasley Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 20.05.08, 20:57
        feel.emon napisał:

        > 1) Jest palantem i rozpieprza całą kasę,
        > jaką dostał na prowadzenie dziłalności,
        > 2) Zadłużył się w jakimś providencie
        > 3)Wszedł w jakieś ciemne intersy
        > 4) Jest genialnym biznesmenem.

        5) Wygrał kupę $ w karty (od biedy można to podciągnąć pod punkt 3).
        6) Znalazł wdzięczny obiekt szantażu (dobra, 3&4 w jednym).
    • lilith76 Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 19.05.08, 13:36
      Nie jest tragicznie. Niedługo może się okazać, że nie konweniujesz z jego aktualną wysoką stopą bycia i potrzebuje kobiety bardziej reprezentatywnej, czyt. kosztownej w utrzymaniu. I będzie po związku.
      Może być tez jak w produkcjach disneya - przejdzie się na tej kasie, dostanie nauczkę, zrozumie co jest w życiu najważniejsze, na kolanach będzie cię przepraszał i będzie pięknie.
      Na wszelki wypadek zabezpiecz swoje interesy finansowe, jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci do głowy małżeństwo z tym człowiekiem to tylko z intercyzą lub rozdzielnością małżeńską.


      Moja dobra koleżanka związała się z podobnym typem faceta, tyle że ten ma talent do interesów (więc i jest co wydawać z gestem), za to szybko mu serce do nich gaśnie. On rzuca się w kolejne projekty, a ona ciągnie dalej papierkowo-urzędowe nudne sprawy. Tyle dobrego, że zabepieczyła swoją i dzieci przyszłość, w każdej chwili może się spakować i odejść. Ale początki mieli takie, że tygodniami żyli na chlebie i drobnych pożyczkach :/
    • le.chujarek spierolalaj jak najdalej od niego 19.05.08, 13:49

    • annubis74 Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 19.05.08, 15:33
      albo rzeczywiście wygrał w totka albo robi jakieś lewe interesy
      wątpię w ten kredyt, bo jak tu ktoś napisał trzeba przedstawić
      biznesplan i szereg dokumentów i nie jest to wcale proste
      facetowi odbiło i pewnie wkrótce dostanie zimny prysznic od losu
      mam nadzieję że nie jesteście małżeństwem, bo jeśli tak albo
      zamierzacie to zaintersuj się tymi biznesami, żeby nie musieć
      spłacać jego długów
    • nutka07 UCIEKAJ!!! 20.05.08, 20:48
      NIE OGLADAJ SIE
    • a_weasley Jeszcze jedna możliwość 20.05.08, 21:07
      że mianowicie po prostu autorka nie dopracowała fabuły i dlatego jest trochę
      niespójna. W dodatku nie wiadomo, co z jej
      mężem

      ---

      Dżentelmen jezdni jest przyjacielem przechodnia. Ale jezdnia to nie pastwisko,
      łachudro!
      • kozica111 Re: Jeszcze jedna możliwość 22.05.08, 15:46
        Nick nie jest taki sam.
    • deela Re: Mojemu facetowi odwaliło totalnie 20.05.08, 23:33
      troll jak stad do radomia
      marna bajeczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja