malen-ka
22.05.08, 15:38
Hej kochani już nie wyrabiam z tym moim mężem 2 lata po ślubie a ciągle jakieś
problemy i kłótnie a przecież można żyć spokojnie,przynajmniej ja tego
potrzebuje.Mój mąż pracuje ja siedzę w domku z dzidzia.A problem jest taki że
jak on pracuje to ma pieniądze i kupuje co on uważa za stosowne moje zdanie
rzadko kiedy się z nim liczy.A jak ja dziś pożyczyłam sąsiadce 20 zł bo biedna
to wielka afera bo to ja a to były moje zaskórniaki.Ale on tego nie rozumie i
się obraził i znów się tydzień albo dłużej nie odezwie a ja cierpię.i tak
sobie płacze po każdej kłótni sama i tak myślę że nikt mnie nie kocha.Rodziców
miałam do niczego,pili odebrali im prawa rodzicielski,w rodzinie zastępczej
znęcali się na demną psychicznie i fizycznie i życie mam do niczego rodzeństwo
daleko,koleżanki też i tak sama sobie siedze i szlocham.