musze się wyżalić

22.05.08, 15:38
Hej kochani już nie wyrabiam z tym moim mężem 2 lata po ślubie a ciągle jakieś
problemy i kłótnie a przecież można żyć spokojnie,przynajmniej ja tego
potrzebuje.Mój mąż pracuje ja siedzę w domku z dzidzia.A problem jest taki że
jak on pracuje to ma pieniądze i kupuje co on uważa za stosowne moje zdanie
rzadko kiedy się z nim liczy.A jak ja dziś pożyczyłam sąsiadce 20 zł bo biedna
to wielka afera bo to ja a to były moje zaskórniaki.Ale on tego nie rozumie i
się obraził i znów się tydzień albo dłużej nie odezwie a ja cierpię.i tak
sobie płacze po każdej kłótni sama i tak myślę że nikt mnie nie kocha.Rodziców
miałam do niczego,pili odebrali im prawa rodzicielski,w rodzinie zastępczej
znęcali się na demną psychicznie i fizycznie i życie mam do niczego rodzeństwo
daleko,koleżanki też i tak sama sobie siedze i szlocham.
    • malen-ka Re: musze się wyżalić 22.05.08, 15:44
      Czy on kiedyś mnie zrozumie.Nawet jak z pracy wraca to nie rozmawia ze mną tylko
      jedzie na rybki albo gdzieś do kolegów a ja sama.Kiedyś rozmawiał ze mną co w
      pracy gdzie jedzie a teraz nic.Może źle wybrałam wychodząc za niego/
      • ula_1981 Re: malen-ka 22.05.08, 17:23
        ja mam podobny problem co Ty, i też założyłam tu wątek. Mój mąż też uważa że
        tylko on ma prawo do pieniędzy bo póki co to on pracuje a nawet je chowa. Także
        wiem jak się czujesz. Mój też po pracy najczęściej jedzie na rybki albo do
        kolegów i nie liczy się z moimi uczuciami i z moim zdaniem. Dla niego to nie
        ważne czy mi się to podoba czy nie bo i tak zrobi swoje. Zachowuje się jak egoista
        • malen-ka Re: malen-ka 23.05.08, 21:56
          dobrze że chociaż mam dziecko które mnie kocha i ja je kocham!
          • ojejkuniu Re: malen-ka 25.05.08, 11:51
            a może zamiast siedzieć i szlochać, trzeba mężusiowi urządzić
            karczemną awanturę?:P
            • malen-ka Re: malen-ka 25.05.08, 22:07
              Hm awantury już były i to setki a on i tak swoje a przy awanturze głupio gada
              ,,no o co ci chodzi "ja mówię o co się rozchodzi a on i tak zaraz jedzie na
              rybki albo do kolegów.Kilka dni jest pięknie super a xniej on nowa płacz i mój a
              jego fochy.
              • mag333 Re: malen-ka 25.05.08, 22:20
                moja rada jest taka: wystaw mu rachunek za sprzątanie, gotowanie,
                pranie, podawanie do stołu, zajmowanie się dzieckiem.....
                ja kiedyś swojemu tak powiedziałam "jak Ty taki to ja Ci rachunek
                za te wszystkie czynności wystawiam i płać"
                poskutowało, przestał się czepiać

                pozdrawiam
                • malgoszac Re: malen-ka 25.05.08, 23:42
                  a moze po prostu idz do roboty zamiast w domu siedziec???
            • diabel.pl Re: malen-ka 18.06.08, 10:51
              dobrze dziewczyny ci radza zacznij zyc!moj tez mi robil awanture o pieniadze ale
              to ze wzgledu,ze ich nie bylo.a jatylko na zakupy je bralam;nawet kremu nie
              mialam do twazy.az dostalam wysypke na twazy,uspokoil sie.aktualnie tez nie mam
              pracy jak ty ale stwierdzlam ze teraz to na co przedtem nie mialam czsu to teraz
              to wykozystam:dieta,sport,opalanie sie,itp.do czego zmiezam obiesz sobie cel
            • diabel.pl Re: malen-ka 18.06.08, 11:05
              wiesz jak to boli:zaczne tak.jestem za granica z mezem,a jak dzwonie do domu to
              slysze jaka ja jestm niedobra bo wolalam z mezem wyjechac,zostawilam ich.albo
              jacy oni sa biedni finansowo a ja jestem za granica.ale tego nikt nie rozumie ze
              tu tez trzeba zyc a ja bez pracy.chyba bym byla dobra jak bym co tydzien im kase
              posylala.to jest okrutne tylko te pieniadze a gdzie to ze jestem ich
              dzieckiem,wole ich juz niemiec takich rodzicow
    • kicia031 Re: musze się wyżalić 28.05.08, 13:51
      Idz do pracy.
      • wielorak Re: musze się wyżalić 28.05.08, 20:37
        albo idź do pracy i zacznij nowe życie, poznawaj ludzi, żyj towarzysko albo po
        prostu poproś męża o opiekę nad dzidzią i zrób sobie wieczór wolny, ze znajomymi
        czy z przyjaciółką, nie siedź w domu. wiem że masz dzidzię ale spróbuj odwrócić
        role i zostawić męża samego w domu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja