ninka25
04.06.08, 13:55
Potrzebuję porady natury prawnej. Mój mąż jest człowiekiem
nieodpwoiedzialnym jeśli chodzi o pieniądze, a także hazardzistą.
Ponieważ jest rozrzutny, jakiś czas temu ustaliliśmy podział pensji:
80% idzie na dom, reszta to jego "kieszonkowe". Oczywiście wszystko
wydaje, a w doidatku zdarza mu się robić długi.
Kiedy odmówiłam po raz kolejny "pożyczki" (jest zadłużony u mnie na
ponad 1200 zł), zagroził, że pójdzie do kadr, żeby kasę nie
przelewali mu na konto, tylko chce ją dostawać bezpośrednio do ręki,
i będzie się utrzymywał we własnym zakresie. Oczwysićei wiem jak to
się skończy; przegra wszysko a ja zostanę ze swoja pensją 1600 na
rękę i rachunkami na kwotę 2000 miesięcznie.
czy jest jakiś sposób prawny ograniczenia możliwości rozporządzania
jego własną pensją z tytułu nieumiejętności gospodarowania pieniędzy
i nałogu hazardu? Czy można zastosować takie ograniczenie? Jak
sprawić, żebym nie musiała odpowiadać za jego długi?
Czekam na jakieś podpowiedzi...