Brak czasu dla swej kobiety

16.07.08, 23:19


Jestem z moim facetem już od roku, jest to związek na odległość dzieli nas 300
km i gdy jesteśmy razem, on u mnie albo ja u niego to wszystko jest ok.
Problemy się pojawiają gdy się nie widzimy i zostają nam tylko telefony. Mój
facet pracuje do 14, od 16 ma już czas wolny, czyli zjadł już obiadek, wykąpał
sie i tu zaczyna sie problem. Mój facet jest bardzo dobrym człowiekiem,
każdemu pomoże, tym mi zaimponował a teraz to staje sie wadą! Chodzi o to że
jak od 16 ma czas wolny to co drugi dzień zawsze jest zajęty, bo pomaga
kumplowi auto naprawiać czy przy remoncie domu itp, i ma dla mnie czas dopiero
o 22 lub później! Jest to dla mnie przykre bo ja tez mam prace i przyjaciół
jednak mimo to codziennie znajdę dla niego czas o normalnej porze. Co prawda o
22 nie śpię jeszcze, ale czuję się jakbym była na samym końcu kolejki jego
spraw, jakbym była najmniej ważna, najpierw znajomi, im pomaga a dopiero
później może do mnie zadzwonić!! oczywiście nie zdarza sie to codziennie, ale
zazwyczaj co drugi lub trzeci dzień!
Powiedzcie mi czy przesadzam, czy to może on nie umie sie przyzwyczaić do tego
że ma kobietę, bo on wcześniej nigdy nie miał dłuższego związku i może nie
rozumie pewnych rzeczy?? A może to aj przesadzam ? bo wiadomo jak się jest na
odległość to człowiek łatwiej się denerwuje i ma mniej cierpliwości.
    • nieznajomy1984 Re: Brak czasu dla swej kobiety 17.07.08, 06:44
      Rozumiem Ciebie... Sam byłem w związku na odległość. Wiem z doświadczenia iż gdy
      jest taka trudna sytuacja, która przejawia się w odległości jaka was dzieli a
      300 km to bardzo dużo jest Ci bardzo Ciężko. Gdy żyjecie w tym samym mieście
      można co drugi lub trzeci dzień dać sobie odetchnąć lecz w tej sytuacji nie
      rozumiem go. Gdy pomaga komuś przy remoncie domu lub naprawie auta to nie wierze
      że nie robi sobie przynajmniej kilku przerw od 16 do 22 a w tym momencie
      powinien pragnąć zadzwonić przynajmniej na te 5 minut, aby usłyszeć Twój głos
      powiedzieć co przed chwilką robił, że tęskni. Te kilka chwil a w nich małe
      drobne słówka które przyniosły by CI wiele szczęścia i dały do zrozumienia że
      jesteś najważniejsza powinny mieć miejsce i nie tylko dlatego że Ty ich
      potrzebujesz lecz sam powinien tego chcieć... W ciągu tych sześciu godzin
      powinien odczuwać brak Ciebie w każdej postaci "Barwy Twojego głosu, Zapachu
      Twojej Skóry, Dotyku Twojej dłoni, Twego Przenikającego Spojrzenia, Smaku Twoich
      Ust, Kojącego Ciepła Twojego Ciała"... Nie wiem dlaczego jest inaczej ale nie
      powinno tak być zwłaszcza że nie był wcześniej w dłuższym związku bo teraz to
      powinien się starać w każdym nadarzającym się momencie umacniać to co was łączy,
      aby przetrwało jak najdłużej... To co napisałem jest zobrazowaniem tego jak ja
      robiłem lecz nie sugeruj się tak do końca tym bo każdy z nas jest inny, inaczej
      wychowany i ma inne poglądy na tego typu sprawy. Porozmawiaj z nim powiedz czego
      Ci brakuje a jeśli Ciebie Kocha to zaspokoi Twoje potrzeby bez żadnego ale i
      będzie szczęśliwy iż Tobie sprawił szczęście;)
      • male_sloneczko83 Re: Brak czasu dla swej kobiety 18.07.08, 11:55
        W sumie to on czasami tak robi, że dzwoni jak sobie zrobi przerwę i wtedy
        rozmawiamy 5 lub 15 minut. Ale nie zawsze tak robi, czasem tylko przyjdzie z
        pracy, zadzwoni na minute żeby mi powiedzieć, że będzie długo zajęty i już go
        nie ma aż do 22.Różnie to bywa, tylko chodzi o to, że te 5 minut to dla mnie za
        mało, my zawsze rozmawiamy godzinę lub 2 godziny dziennie i nie chce mi się
        czekać aż on skończy coś tam robić do 22! Ale może przesadzam bo jak sam
        powiedziałeś on powinien sam z siebie chcieć wcześniej zadzwonić na chwilkę i
        czasem tak robi, tylko że ja mu powiedziałam,żeby nie dzwonił na 5 minut, bo ja
        wtedy sie rozkręcam do rozmowy dłuższej a tu niestety trzeba już kończyć. I może
        teraz przestał tal robić, może powinnam zaakceptować to że ma swoje zajęcia,
        swoje życie i nie zawsze ma dla mnie czas..???
        • aga3101 Re: Brak czasu dla swej kobiety 18.07.08, 13:51
          Oj przesadzasz sama napisałas że dzwonił tylko Ty mu powiedziałas że się
          rozkręcasz do rozmowy to o co ci chodzi przestał dzwonić żebys się nie
          rozkręcała normalne kazdy facet tak ma
          • male_sloneczko83 Re: Brak czasu dla swej kobiety 18.07.08, 14:32
            "normalne kazdy facet tak ma"- co to znaczy co każdy facet normalnie ma???
        • madziaq Re: Brak czasu dla swej kobiety 18.07.08, 14:39
          Widzisz, faceci są prości :) Wcześniej dzwonił do Ciebie na parę minut w trkacie
          swoich zajęć. Powiedziałaś mu, żeby nie dzwonił, no to nie dzwoni i co? Źle :)

          Ja uważam, że jeśli to się nie zdarza codziennie, to nie powinnaś robić z tego
          problemu. Weź pod uwagę, że o ile rozmawiać przez telefon można nawet o 22, po
          ciemku, leząc w łóżku, to np naprawiać samochód już nie bardzo
    • ciekawos Re: Hmmm 18.07.08, 17:19
      Hmm... według mnie to w ogóle ciężka sprawa jesli chodzi o związki
      na taką odlegość. Kiedy go potrzebujesz, to go nie masz. Możesz
      ewentualnie liczyć na telefon, a to nie zawsze satysfakcjonuje.
      Obawiam się, że im dalej tym może być ciężej i coraz więcej możecie
      się oboje denerwować. Ja osobiście nie potrafiłabym być chyba w
      takim związku. Mój chłopak mieszka w tym samym mieście, 15 min drogi
      pieszo ode mnie. Rzadko sie widujemy bo nie ma czasu: studia,
      praca... Ale wiem,ze jak bede musiala to moge go zobaczyc. A tak
      wiecznie tęsknic? ehh. No chyba że coś sobie zaplanujecie, wspólne
      mieszkanie za jakiś czas ale to ktoś musiałby zrezygnowac ze swoich
      przyjaciól, rodziny, pracy...
      • male_sloneczko83 Re: Hmmm 18.07.08, 17:43
        My już mamy zaplanowane kto do kogo sie przeprowadza, nie wiemy tylko czy potrwa
        to jeszcze rok czy dwa lata, ale teraz musimy jakoś to przetrwać..wiem, że nerwy
        tu nie pomogą, dlatego pytam czy przesadzam ...czy może mój facet przesadza.
        • ciekawos Re: Hmmm 18.07.08, 17:49
          a ile lat macie? jeśli można zapytać.
          Jesli pytasz o to czy przesadzasz, to... nie, nie przesadzasz. To
          raczej normalna reakcja, ze chciałabyś byc w niemalże stałym
          kontakcie ze swoim facetem. Lepiej nie robić z tego afer bo i tak
          nie możecie tego na spokojnie omówić (w cztery oczy),a pretensje
          przez telefon to nie najlepszy pomysł. Jedynie możecie pogadać kiedy
          się zobaczycie, o tym czego Ty oczekujesz.

          Powodzenia i wytrwalości.
          • male_sloneczko83 Re: Hmmm 18.07.08, 19:12
            j mam 25 lat a on 26 ale czy to ma znaczenie ile kto ma lat?
            • kachaa17 moim zdaniem przesadzasz 26.07.08, 18:56
              Jeśli wcześniej dzwonił do ciebie na klika minut w trakcie dnia a na długie
              pogawędki wybiera wieczorową porę to wg mnie jest ok, jak najbardziej. Ja bym
              się w twojej sytuacji cieszyła, że i zadzwoni w dzień na chwilę i wieczorem
              porozmawiać.
Pełna wersja