Muszę się wygadać

24.07.08, 09:15
Wczoraj dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradził i to w momencie
gdy byłam w ciąży z naszym synem. Było to w 2004 roku, nie był to
wyskok czy nastrój chwili, wszystko było zaplanowane i przemyślane.
Gdy ja miałam miesiąc do porodu, mąż z nią pojechał w góry. Czuję
się jakbym dostała obuchem w łeb. Mąż nie wie, że wiem...
    • twitti Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 09:29
      Czy jestes pewna na 1000%?

      Ja bym nie wyrobila i cos musiala zrobic!Chyba bym sie bez słowa spakowala i
      pojechala za nasza kase gdzies na wakacje!Zostawiłabym bym list w stylu - "wiem
      o Twojej zdradzie..." czy cos takiego..

      W tym czasie byłabym gdzies daleko i mialabym czas na zastanowienie co dalej.. Z
      reszta on tez by mial czas przemyslec i sie mocno przestraszyc:)
      • nombrilek Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 09:33

        A ja bym podczas jego pobytu w pracy zmienila zamek w drzwiach i
        spakowala walizki z jego rzeczami i wystawila za drzwi z wiadomoscia
        ze wiesz o zdradzie
      • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 09:55
        Niestety jestem pewna, ale jest problem : dowiedziałam się tego z
        jego skrzynki pocztowej, weszłam przez przypadek (system zapamiętał
        hasło), boję się do tego przyznać...
        • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 09:56
          A co z naszym synem?, ma prawie 3 latka i uwielbia tatę
          • nombrilek Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:08

            to że Ty weszlas na jego poczte to nic w porównaniu z tym co zrobił
            on, więc nie bój sie o to, jesli na 1000% jestes tego pewna co
            piszesz, choc trudno w to uwierzyc :( Z synek mysle ze bedzie
            szczesliwy jak Wy bedziecie szczesliwi, a jak w malzenstwie bedzie
            zle to sie to odbije na dziecku. Synek nie musi a nawet nie powinien
            wiedziec ze tata zrobił cos zlego, dla niego tatus jest i ma byc
            najkochanszy na swiecie.
            Ja nie moglabym zyc z takim człowiekiem
            • twitti Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:13
              Poniewaz macie male dziecko , powinnas mu powiedziec prawde, ze przez przypadek
              to odkrylas. Ewentualnie zostawic list.

              Mimo wszystko powiedzialabym mu i potem zabrala dziecko i na jakis czas sie
              wyprowadzila lub wyjechala gdzies.. takie rzeczy trzeba przemyslec w spokoju i
              potrzeba czasu zeby rany sie zagoily.. A czy bedziecie dalej razem to juz sami
              bedziecie musieli zobaczyc!
            • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:14
              Wiadomości były jasne, pełne uczucia i namiętności, nie pozostawiają
              żednych złudzeń, nigdy do mnie nie mówił w ten sposób jak pisał do
              tamtej...
              • nombrilek Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:16

                • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:21
                  Nie wiem, ostatnio pisał do niej w grudniu 2007, że ciągle szuka jej
                  śladów...
    • kachna79 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 10:30
      Trudno coś radzić. Ja uzależniłabym decyzję od tego, czy romans
      trwa. Jeśli tak to czas na rozstanie, jeśli nie sprawa jest otwarta.
      Na pewno powinnaś powiedzieć mężowi, że wiesz o jego wyskoku.
      Przecież to trzeba wyjaśnić. Może chwilowy wyjazd na wakacje pozwoli
      Ci spokojniej podejść do sprawy.
      Życzę Ci żebyś podjęła odpowiednią decyzję. Ściskam mocno.
      • fallea Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 12:38
        Ja nie potrafiłabym żyć z oszustem. Nie potrafiłabym mu już zaufać.
        Nie nazywałabym tego wyskokiem, tylko po imieniu: ZDRADA. I w
        dodatku nastąpiło to wtedy, kiedy Ty potrzebowałaś bardzo jego
        wsparcia.
        I jeszcze dobra rada: Myśl o tym, żebyś Ty była szczęśliwa a wtedy i
        Twoje dziecko będzie szczęśliwe. Zupełnie nie rozumiem do czego mają
        prowadzić rady w stylu: Ponieważ masz dziecko to...
        • duveen Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 12:52
          jak nie wiesz jak mu powiedziec, poprostu zostaw odpalonego kompa z
          jego skrzynką na pulpicie i jednym z listów ...


          ostatni mail z 07' trwwa to od 04' - to zdaje sie , ze pan cie robi
          w bambuko jakies 3 lata. Nie wybaczylabym...
    • kalia7 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 12:54
      Bardzo Ci współczuję. Myślę że faktycznie powinnaś z nim porozmawiać
      to po pierwsze a dalej zastanów się czy jestes w stanie mu wybaczyć
      jesli romans się skończył dosć dawno temu i czy go kochasz. Jest
      taki cytat ( nie pamiętam czyj ) 'Największą miłościa jest
      wybaczenie'. ANo ale trzeba kochać na tyle mocno i być pewnym że i
      on kocha.
      • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 13:23
        Wiece co było dla mnie najgorsze?, czytać jakimi słowami mój mąż
        pisze do tej kobiety - ja nigdy od niego takich nie usłyszałam,
        pełne ciepła, poezji i uczucia, pomimo, że znam go 12 lat, a od 8
        jesteśmy małżeństwem nie wiedziałam, że może być taki romantyczny,
        wręcz tym gardził. Dziękuję za odzew
        • twitti Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 13:28
          W takim razie chyba nie kochal Cie tak calkowicie.. Moze byl z przywiazania.. z
          przyjazni.. trudno powiedziec.. Moze to nie byla prawdziwa milosc.. A moze to
          chwila dla Ciebie, zeby odejsc i ulozyc sobie zycie na razie samej z dzieckiem..
          Moze jeszcze czeka Cie prawdziwa milosc!ale tak prawdziwa, ktora ominelas bedac
          z nim..

          Wiesz, ja zawsze z kazdej zlej rzeczy staram sie znalezc cos dobrego i wiem ze
          po zlych chwilach przychodza dobre!Ciezko bedzie Ci teraz zrozumiec to co pisze,
          ale moze ta zdrada miala jakis sens.. Albo zeby scementowac wasz zwiazek, albo
          zeby odejsc i stworzyc lepsze zwiazki!

          ps. a jakie bylo wasze malzenstwo na poczatku , a jakie ostatnio?czy byly jakies
          problemy?czy na poczatku byla pasja? czy nigdy jej nie bylo?
          • magda6 Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 14:00
            Wydawało mi się, że byliśmy dobrym małżeństwem, zdarzły się kłotnie
            czy ciche dnia, ale to chyba zdarza się w każdym związku. Jednak
            chyba nie było dobrze, skoro zdarzyła się zdrada.
            • substantiv Re: Muszę się wygadać 24.07.08, 16:14
              dziwi mnie to, ze nic nie zauważyłaś. Albo on jest perfekcjonista od kamuflażu
              albo ty jesteś ślepa, albo miedzy wami nie ma relacji... od lat.
              Wychodzę z naiwnego założenia, ze nie da się tego ukryć.
              On teraz tez nie widzi twojego smutku i przybicia?
              • fallea Re: Muszę się wygadać 25.07.08, 09:14
                >Jest taki cytat ( nie pamiętam czyj ) 'Największą miłościa jest
                >wybaczenie'. ANo ale trzeba kochać na tyle mocno i być pewnym że i
                >on kocha.

                Wiesz co, Ty chyba nie umiesz ocenić realnie sytuacji! No nie mogę,
                jak można być takim naiwnym????

                • fallea Re: Muszę się wygadać 25.07.08, 09:22
                  I jeszcze moja rada do autorki: ja bym z takim gadem porozmawiała
                  wyłącznie na temat rozwodu i alimentów. W ogóle bym nie wnikała w
                  szczegóły jak się dowiedziałam -to jest nieistotne!!
                  Kobiety, nie dajcie się tak traktować, bo żaden facet nie będzie Was
                  szanował.
                  Tak jak już tu któraś dziewczyna napisała, robił Cię w bambuko dość
                  długo. Nad czym tu się jeszcze zastanawiać??????
                  • kalia7 Re: Muszę się wygadać 28.07.08, 09:20
                    Wiecie co jak ktoś mówi że jestem naiwna bo napisałam ten cytat to
                    sama nie wiem jak określić tą osobę, chyba po prostu go nie
                    zrozumiała. Wiecie co najłatwiej jest po porostu wszystko
                    przekreslić i użalać się na sobą. Nie bierzecie po uwage że sytuację
                    są różne, może ten facet żełuje tego co zrobił a romans się dawno
                    skończył. Chyba każdy zasługuje na drugą szanse nawet jeśli popełni
                    poważny błąd ( oczywiście jeśli dane osoby się nadal kochaja itd. )
                    Na prawde trudno jest wybaczyć. Ale sa czasem ważniejsze sprawy niż
                    urażona duma albo nawet wielki żal jaki spotka człowieka. A co dalej
                    z przyszłością dwojga ludzi którzy załóżmy dalej się kochają?????
                    Maja się tak rozstać bo ktoś popelnił głupi błąd i załóżmy tego
                    żałuje???? Nie wiecie jak jest więc czemu przekreślacie tak
                    wszystko????
                    • fallea Re: Muszę się wygadać 28.07.08, 11:04
                      Tak, nie wiemy jak to jest naprawdę, bo to tylko forum, dlatego
                      oceniamy na podstawie tych informacji, które autorka podała.

                      A co dalej
                      > z przyszłością dwojga ludzi którzy załóżmy dalej się kochają?????

                      yhy, a kogo z tego trójkąta masz na myśli?


                      Ale sa czasem ważniejsze sprawy niż
                      > urażona duma albo nawet wielki żal jaki spotka człowieka.

                      Tak? A jakie są ważniejsze sprawy w małżeństwie niż lojalność i
                      wierność?


                      • kalia7 Re: Muszę się wygadać 28.07.08, 15:05
                        fallea napisała:

                        > Tak, nie wiemy jak to jest naprawdę, bo to tylko forum, dlatego
                        > oceniamy na podstawie tych informacji, które autorka podała.
                        >
                        No dokładnie na podstawie tego co autorka podała, więc czemu jej
                        radzić tak od razu żeby z nim zerwala?

                        > A co dalej
                        > > z przyszłością dwojga ludzi którzy załóżmy dalej się
                        kochają?????
                        >
                        > yhy, a kogo z tego trójkąta masz na myśli?
                        > A jak myślisz??? Żonę mam na myśli?? Przeciez pomiomo wszystkiego
                        mogą się dalej kochać prawda?
                        >
                        > Ale sa czasem ważniejsze sprawy niż
                        > > urażona duma albo nawet wielki żal jaki spotka człowieka.
                        >
                        > Tak? A jakie są ważniejsze sprawy w małżeństwie niż lojalność i
                        > wierność?
                        >
                        > Ważniejsza jest np miłość obojga ludzi ( pomimo popełnionych
                        błędów . Jeśli się dwoje ludzi kocha ale popełni błąd którego żałuje
                        to nie zasługują na to żeby być razem??? Lojalność i wiernośc jest
                        jedną z ważniejszych rzeczy w małżeństwie ale każdy jest człowiekiem
                        i popełnia blędy. Każdy zasługuje na druga szansę ale Ty chyba tek
                        nie uważasz. Przekreślilabyś wszystko i nie dałabyś nawet szansy
                        uczuciu i rodzinie bo ktoś popełnił błąd. A myślisz że w życiu
                        zawsze wszystko jest takie proste?? Małżeństwo jest tez czasem " na
                        złe " i wtedy tutaj trzeba być na prawde mądrym bo to nie takie
                        proste powiedzieć odejdź od niego...
                        • wielorak Re: Muszę się wygadać 28.07.08, 21:57
                          a czy ten romans jeszcze trwa? piszesz że to się zdarzyło w 2004 roku. Jeżeli
                          jest to już koniec zdrady to co za typ trzyma tego dowody na poczcie?
                          • fallea Re: Muszę się wygadać 29.07.08, 08:57
                            Nie wiem, skąd się biorą takie masochistki jak Ty Kalia.
                            On Cię robi w bambuko przez 3 lata, dowiadujesz się dopiero z jego
                            maili do obcej baby, jaki to Twój mężulek potrafi być romantyczny i
                            czuły (tylko że niestety nie w stosunku do Ciebie, ups) i mimo
                            wszystko Ty naprawdę jesteś na tyle naiwna żeby myśleć, że on Cię
                            kocha, szanuje i dba o Ciebie?
                            Chcesz to daj mu drugą szansę, mi jest naprawdę wszystko jedno.
                            Tylko zastanawiam się, dlaczego kobiety się tak nie szanują?


Pełna wersja