potrzebny mi pomysł ... ???

10.09.08, 10:17
proszę podpowiedzcie mi jaką niespodziankę zrobić mężowi z okazji 3
rocznicy ślubu? Chcę aby był mile zaskoczony i wzruszony. Chcę 24
września spędzić miło i romantycznie. Aby ten dzień długo zapadł mu
w pamięci.
Znacie może jakiś piękny wiersz, w którym można wyrazić swoją miłość
do drugiej połowy?

P.S. ten sam wątek zamieściłam na forum KOBIETA ale tam większość
osób zaczęło sobie nie smacznie i głupio żartować ... m.in.
proponowali abym z okazji 3 rocznicy zrobiła mężowi 3 laski, albo
jakąś atrakcyjną panią mu do domu przeprowadziła, albo żebym kupiła
piw sprosiła kolegów męża i dała im film porno a sama ulotniła się z
domu. Fajne pomysły, nie ma co.
    • clementinne Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 10.09.08, 14:42
      Hm...Tak się właśnie zastanawiam, czy wiersz to jest to, co
      najbardziej zapadłoby facetowi w pamięć. Oni raczej rzadko są
      romantyczni ;)

      Słuchaj, a może on ma jakieś swoje hobby, zainteresowania, albo
      marzenia nawet, i udałoby się to zorganizować jako coś dla Was
      oboje. Np. wspólne nurkowanie, wspólny skok ze spadochoronu, wspólny
      lot motolotnią etc. Oczywiście strzelam, na podstawie znanego mnie
      osobiście mężczyzny, ale w tym kierunku generalnie. Jakieś swoje
      marzenie mógłby zrealizować razem z Tobą.

      A że zapewne większość jego marzeń jest związana konkretnie z Tobą,
      to już druga sprawa ;)
    • dag_dag Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 11.09.08, 18:15
      > Znacie może jakiś piękny wiersz, w którym można wyrazić swoją miłość
      > do drugiej połowy?

      Moj Szanowny Malzonek padlby ;-)

      > P.S. ten sam wątek zamieściłam na forum KOBIETA ale tam większość
      > osób zaczęło sobie nie smacznie i głupio żartować ... m.in.
      > proponowali abym z okazji 3 rocznicy zrobiła mężowi 3 laski, albo
      > jakąś atrakcyjną panią mu do domu przeprowadziła, albo żebym kupiła
      > piw sprosiła kolegów męża i dała im film porno a sama ulotniła się > z domu.
      Fajne pomysły, nie ma co.

      Skad mozemy wiedziec, co mile zaskoczy Twojego meza i jeszcze wzruszy? Cos Ci
      poradze, a Ty to podsumujesz: "Fajne pomysły, nie ma co".
      Kobiety dobrze radza ;-)
      Naprawde Twoj maz wolalby wiersze czytac?
    • czekolada_orzechowa Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 11.09.08, 19:06
      taaaak, niewątpliwie małżonek bardziej ucieszy się z wiersza niż z trzech
      porządnie wykonanych lodzików <rotfl>.
      Ty słuchaj doświadczonych bab, a nie baw się w romantyczne paciajstwo, które
      jest dobre dla 15-latków.
      • lilith76 Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 12.09.08, 11:27
        > taaaak, niewątpliwie małżonek bardziej ucieszy się z wiersza niż z trzech
        > porządnie wykonanych lodzików <rotfl>.


        Mówiąc szczerze pokazałam ten wątek i ten na FK swojemu konkubentowi i też opcję wiersza lekko wydrwił, za to tradycję rodzinną robienia loda pochwalił ;) I pokrywałoby mi się to z moją intuicją co do jego potrzeb ;)
        Ale to ty znasz swojego partnera lepiej niż całe fora gazety.
    • mgla_jedwabna Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 12.09.08, 19:47

      Nie znam twojego męża, ale wydaje mi się, że więkoszość facetów ruszają rzeczy bardziej konkretne niż wiersze. I rzeczywiście być może sprawy bardziej przyziemne będą mniej oryginalne, za to przyjemniejsze. Nie będę się wypowiadać na temat akcji łóżkowych, bo to wasza intymne sprawa. Może to będzie banalny pomysł, ale myślę, że jak zrobisz kolację z dobrym jedzeniem i dobrym winem (albo nawet bardzo dobrym piwem, może angielskim albo belgijskim, zamiast zwykłego Żywca czy Tyskiego) to facet pewnie doceni. Oczywiście jedzenie nie musi być jedyną atrakcja dnia. Tak, jak pisał już ktoś tutaj, może dobrym pomysłem byłaby jakaś sportowa atrakcja, przy której obydwoje dobrze byście się bawili? Jeśli fundusze wam na to pozwalają, fajnie byłoby też wyjechać na weekend w jakies miłe miejsce, np. w góry, i spędzić czas tylko we dwoje. Wrzesień to już raczej po sezonie, więc nie powinno być problemu z rezerwacją w ciągu najbliższych kilku dni.

      Chętnie ulotniłabym te osoby, które uważają, że w rocznicę wlasnego ślubu powinnaś dać mężowi pornola i się ulotnić z domu!
      • czekolada_orzechowa mgło jedwabna! 12.09.08, 22:04
        Nastąpiło nieporozumienie, jak mniemam: otóż pornola daje się mężowi nie po to, żeby potem ulotnić się z domu, bo po pierwsze, miał tego dość w liceum,a po drugie- jeśli zapragnie jednak tego typu rozrywki, to w dzisiejszych czasach nietrudno o to i nie jest to cymes jakiś nadzwyczajny. Pornola wręczamy po to, żeby go wspólnie oglądać i bzykać sie radośnie przy nim, odtwarzając wiernie-lub nie- sceny oglądane. Rozrywka miła i względnie tania, bo wymaga oprócz w/w pornola tylko odpowiedniego stroju, ewentualnie przebrania. Hucznie polecam.
        • chicarica Re: mgło jedwabna! 13.09.08, 22:23
          Wersja prostsza (nie wszyscy lubią pornosy): dobry obiad, piwo, dobry seks
          (lodzik obowiązkowo). Naprawdę, wiersze bym sobie odpuściła ;)
    • domi_mikolka Re: potrzebny mi pomysł ... ??? 30.09.08, 19:03
      a ja wbrew temu co Ci radzą koleżanki wcale bym sobie wiersza nie
      odpuszczała, bo skoro Ci przyszedł taki pomysł do głowy po trzech
      latach małżeństwa (w końcu która z nas zna lepiej Twojego własnego
      męża niż Ty sama), to znaczy, że obojgu Wam mogą odpowiadać takie
      klimaty. ostatnio wyrecytowałam wiersz mojemu facetowi (o miłości
      może i też był, ale raczej takiej trudnej) i trochę szczęka mu
      opadła, nie był zniesmaczony i nie domagał się "laski" zamiast
      wiersza. pomysłów na rocznicę ślubu może być cały szereg: od
      klasycznej kolacji i gorącej nocy, przez skok ze
      spadochronem/nurkowanie/pójście na wystawę/obejrzenie
      wyścigów/kino/teatr/prezent po wyjazd w busz. Sama wiesz najlapiej
      co Twojemu mężowi sprawi radość, powodzenia!
    • 18_lipcowa1 buahahhahaa wiersz????????? 30.09.08, 19:40
      ok ale pod warunkiem ze go wyrecytujesz z penisem w ustach,,, hehe


      wiersz odpada, moj maz padlby ze smiechu.

      seks, laska itp? Ejjj to nie powinien byc prezent urodzinowy albo
      nagroda bo to by znaczylo ze dostaje go tylko z okazji albo jak
      zasluzy.
      Seks malzenski i lody powinny byc norma a nie prezentem czy nagroda.
      • domi_mikolka Re: buahahhahaa wiersz????????? 30.09.08, 20:03
        ale Twój mąż to, zdaje się, nie jest jej mąż...
        • 18_lipcowa1 Re: buahahhahaa wiersz????????? 01.10.08, 07:48
          domi_mikolka napisała:

          > ale Twój mąż to, zdaje się, nie jest jej mąż...


          ale to chyba nikt normalny na urodziny nie chce dostac
          wyrecytowanego wiersza
          matko boska
          • domi_mikolka Re: buahahhahaa wiersz????????? 01.10.08, 08:34
            na jakie urodziny? czytaj ze zrozumieniem...
            poza tym, jak rozumiem, wiersz ma być składową, a nie podstawową
            częścią niespodzianki.
            • magda8887 Re: buahahhahaa wiersz????????? 01.10.08, 16:32
              domi_mikolka napisała:

              > na jakie urodziny? czytaj ze zrozumieniem...
              > poza tym, jak rozumiem, wiersz ma być składową, a nie podstawową
              > częścią niespodzianki.

              nic dodać, nic ująć. Dzięki domi_mikolka :)
      • magda8887 18_lipcowa1 01.10.08, 16:30
        18_lipcowa1 napisała:
        > wiersz odpada, moj maz padlby ze smiechu.
        może Twój ale nie mój. W zeszłym roku na walentynki pozorowałam mu m.in. kartkę
        z pięknym wierszem wyrażającym moje uczucie do niego i wyobraź sobie, że tą
        kartkę zachował do dziś. Leży w widocznym miejscu, więc daruj sobie zbędne
        komentarze.

        > seks, laska itp? Ejjj to nie powinien byc prezent urodzinowy albo
        > nagroda bo to by znaczylo ze dostaje go tylko z okazji albo jak
        > zasluzy.
        > Seks malzenski i lody powinny byc norma a nie prezentem czy nagroda.

        o seks i laski się nie martw, bo na pewno nie dostaje tego jako forma prezentu
        bądź nagrody.
        • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 01.10.08, 19:06

          > może Twój ale nie mój. W zeszłym roku na walentynki pozorowałam mu
          m.in. kartkę
          > z pięknym wierszem wyrażającym moje uczucie do niego i wyobraź
          sobie, że tą
          > kartkę zachował do dziś. Leży w widocznym miejscu, więc daruj
          sobie zbędne
          > komentarze.
          >

          No tak, pewnie liczyl sie z twoim fochem i dlatego tak zrobil.

          • magda8887 Re: 18_lipcowa1 02.10.08, 00:44
            18_lipcowa1 napisała:
            > No tak, pewnie liczyl sie z twoim fochem i dlatego tak zrobil.

            no tak, a Ty dalej swoje. Twoje komentarze są trafione jak kulą w płot, więc
            daruj sobie, zwłaszcza że nie znasz ani mnie ani mojego M. także skąd możesz
            wiedzieć o jakiś tam moich fochach i dlaczego tak a nie inaczej zachował się mój
            mąż.
            A tak na marginesie ja nie strzelam fochów, nie muszę bo świetnie dogaduję się z
            mężem :)

        • clementinne Re: 18_lipcowa1 02.10.08, 02:43
          magda8887 napisała:

          > W zeszłym roku na walentynki pozorowałam mu m.in. kartkę
          > z pięknym wierszem wyrażającym moje uczucie do niego i wyobraź
          > sobie, że tą kartkę zachował do dziś. Leży w widocznym miejscu,
          > więc daruj sobie zbędne komentarze.

          Tak na logikę: byłby ostatnią świnią, gdyby coś takiego wyrzucił.
          Zatem to jak potraktował tą kartkę jest zupełnie naturalne. Nie jest
          to też żaden powód do wychwalania go.

          To taki mój komentarz, tylko do tej kartki.
          • iminlove Re: 18_lipcowa1 02.10.08, 09:12
            > Tak na logikę: byłby ostatnią świnią, gdyby coś takiego wyrzucił.
            > Zatem to jak potraktował tą kartkę jest zupełnie naturalne. Nie jest
            > to też żaden powód do wychwalania go.

            Popieram. Mój też wszystkie kartki trzyma, ale wierszami się raczej nie wzrusza
            - znam jego stosunek do poezji wszelakiej:)) Zdecydowanie uznałby, że lodzik
            jest bardziej przyjemnym prezentem od wiersza:))

            A co do pomysłu na prezent - w tym roku Mężczyzna mój na piątą rocznicę (bycia
            razem:))) dostał ode mnie weekendowy kurs bezpiecznej jazdy. Zawsze chciał na
            coś takiego pójść (na TVN Turbo bodajże coś takiego pokazywali), więc mu to
            wykupiłam. Cieszył się jak dziecko, mimo, iż musiał wstać w którąś niedzielę o
            świcie, żeby na ten kurs dojechać:)) W każdym razie radziłabym zastanowić się
            nad czymś, co sprawi mężowi ogromną frajdę, a czego normalnie by sobie nie
            sprawił (bo drogie, albo mało praktyczne, albo cokolwiek:))).

            Pozdrawiam:)
            • magda8887 iminlove 02.10.08, 13:12
              iminlove napisała:
              > Mój też wszystkie kartki trzyma, ale wierszami się raczej nie wzrusza
              > - znam jego stosunek do poezji wszelakiej:)) Zdecydowanie uznałby, że lodzik
              > jest bardziej przyjemnym prezentem od wiersza:))

              mój na brak lodzików nie narzeka ;)
              Rocznica już nam minęła - pierw pyszna kolacja mojej roboty (jego ulubione
              danie). Prezent w postaci wyposażenie do jego sprzętu wędkarskiego (ma bzika na
              punkcie wędkowania). Wspólna kąpiel w wannie pełnej cieplusiej wody z pianą no i
              .... przyjemności łóżkowe :) oboje byliśmy w siódmym niebie :)))
          • magda8887 clementinne 02.10.08, 13:06
            clementinne napisała:
            > Tak na logikę: byłby ostatnią świnią, gdyby coś takiego wyrzucił.
            > Zatem to jak potraktował tą kartkę jest zupełnie naturalne. Nie jest
            > to też żaden powód do wychwalania go.
            > To taki mój komentarz, tylko do tej kartki.

            clementinne sprawa jest taka, że ja pisząc o tej kartce nie chciałam wychwalać
            męża. Chodziło mi tylko o to, że 18_lipcowa1 napisała (cytuję):

            > ok ale pod warunkiem ze go wyrecytujesz z penisem w ustach hehe
            > wiersz odpada, moj maz padlby ze smiechu.

            a ja jej chciałam udowodnić, że nie każdy facet śmieje się z wierszy.
Pełna wersja