Mój mąż to cienias!!!!!

16.09.08, 13:56
Hej mam 25 lat,mężatką jestem od roku ale znamy się od 10 lat.Mój mąż jest
mamimsynkiem dziennie do niej dzwoni jak ma okazje to tam po kryjomu jedzie
szok hahaha.Na dodatek broni swojej rodzinki,nie umie im się
przeciwstawić,wykorzystują go ja chce mu pomóc ale on tego nie rozumie,odbiera
to za krytyke,przed ślubem było to samo nawet gorzej,myślałam,że po slubie się
to zmieni ale chyba się myliłam.Ja jego rodziny nie lubie,mam powody mąż o tym
wie jakie,ale udaje że nie widzi.Już niewiem co robić,czasem mam ochote odejść
od niego,ale zalety też ma ogólnie nie jest złym mężem gdyby nie ta jego chora
obsesyjna miłość do nich.Zal mi go strasznie
    • brak.polskich.liter Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 14:23

      • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 14:44
        Taaaa :/ podejrzewam,że i tak większość facetów jest mami cycami
        • brak.polskich.liter Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 14:55
          ivonne.3 napisała:

          > Taaaa :/ podejrzewam,że i tak większość facetów jest mami cycami

          Syndrom kwasnych winogron? :P

          Proponuje, zebys zamiast brnac w marne racjonalizacje, zadala sobie pytanie:
          dlaczego TY wybralas maminsynka na swojego partnera zyciowego i wlazlas w taki
          uklad, jak w maslo? Jeszcze lightowa znajomosc z panem nieodpepnionym moglabym
          zrozumiec (bo np. jest niezly w lozku, albo jest bosko przystojny) ale
          malzenstwo? Strzal w stope.
          • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 14:59
            bozzzzeeee niewiem czy ja ślepa byłam,myślałam,że jak będzie miał żone to zmieni
            się, wkońcu my teraz powinnyśmy być dla siebie najważniesi,tworzyć rodzinę a tu
            zonk głupia byłam bardzo i jestem nadal :(
        • megg2003 Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 15:01
          Mylisz się. To kwestia wychowania. Większość facetów ma normalne relacje ze
          swoimi matkami.
          Sorry, ale naśmiewanie się ze swojego męża na forum, powoduje śmieszność Twojej
          wypowiedzi. To po co ty z nim jesteś skoro z niego taka oferma??
          • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 15:04
            megg2003 napisała:

            > Sorry, ale naśmiewanie się ze swojego męża na forum, powoduje śmieszność Twojej
            > wypowiedzi. To po co ty z nim jesteś skoro z niego taka oferma??

            Naśmiewam się bo już niemam siły się wkurzać i dołować na niego...Po co z nim
            jestem???właśnie dobre pytanie...
            • clementinne Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 22:58
              ivonne.3 napisała:

              > Naśmiewam się bo już niemam siły się wkurzać i dołować na niego

              Napisałaś w pierwszym poście, że chcesz mu pomóc. Czy ta pomoc
              polega na wyśmiewaniu go? Ironii? Dokuczaniu?
              Bo efekt końcowy jest taki, że Ty wychodzisz na jędzę i żmiję, i on
              leci do mamusi się poskarżyć.
              Wyśmiewaniem i pretensjami nie da się pomóc. Faceci są strasznie
              wrażliwi na jakąkolwiek kpinę i krytykę.
              On odbiera to co mówisz jako krytykę? A może właśnie tak to mówisz?
              Może ten sposób przekonywania go, tłumaczenia mu trzeba zmienić.

              A druga sprawa - jak go znałaś 10 lat, to trochę dziwne, że
              oczekiwałaś, że ślub z dnia na dzień go zmieni...
              • megg2003 Re: Widzialy galy co braly n/t 17.09.08, 13:05
                clementinne napisała:


                > A druga sprawa - jak go znałaś 10 lat, to trochę dziwne, że
                > oczekiwałaś, że ślub z dnia na dzień go zmieni...
                >

                To takie myślenie 15-latki
            • clementinne Re: Widzialy galy co braly n/t 16.09.08, 22:58
              ivonne.3 napisała:

              > Naśmiewam się bo już niemam siły się wkurzać i dołować na niego

              Napisałaś w pierwszym poście, że chcesz mu pomóc. Czy ta pomoc
              polega na wyśmiewaniu go? Ironii? Dokuczaniu?
              Bo efekt końcowy jest taki, że Ty wychodzisz na jędzę i żmiję, i on
              leci do mamusi się poskarżyć.
              Wyśmiewaniem i pretensjami nie da się pomóc. Faceci są strasznie
              wrażliwi na jakąkolwiek kpinę i krytykę.
              On odbiera to co mówisz jako krytykę? A może właśnie tak to mówisz?
              Może ten sposób przekonywania go, tłumaczenia mu trzeba zmienić.

              A druga sprawa - jak go znałaś 10 lat, to trochę dziwne, że
              oczekiwałaś, że ślub z dnia na dzień go zmieni...
            • horpyna4 Re: Widzialy galy co braly n/t 17.09.08, 16:21
              Miałaś 9 lat na popracowanie nad nim, żeby się zmienił (to jest
              możliwe, ale PRZED ślubem i wiem, co mówię). Nie zrobiłaś tego,
              wyszłaś za na niego, a teraz obwiniasz go o to, na co tyle czasu
              dawałaś przyzwolenie.
              Jak on jest cienias, to jak Ciebie określić? Ciężka frajerka?
              Nie piszę tego z zamiarem obrażania, chodzi mi tylko o to, żebyś
              spojrzała na sprawę z właściwej perspektywy. Zrozum, że to Ty
              ponosisz odpowiedzialność za stan obecny. Dlaczego miałby nagle się
              zmieniać, skoro wyszłaś za takiego, jaki jest?
              • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 17.09.08, 18:49
                Wiecie co,wychodząc za męża nie patrzyłam tylko na to,bo miał/ma też dużo
                dobrych cech...miałam nadzieje jednak,że po ślubie zrozumie pewne sprawy i
                dojrzeje do tego że teraz ja jestem jego rodziną,że to teraz my powinniśmy być
                dla siebie najważniejsi,kochać się,szanowac,stworzyc szczęsliwą rodzinę.Dzięki
                za te rady już nie musicie odpisywać,bo z tego co widzę to wszyscy tu piszą
                tylko o jednym jakby tylko to miało się liczyć w dniu ślubu itd.liczyłam na
                jakąś radę czy jest jakiś sposób na to,niewiem jakaś rozmowa spokojna itp.ale
                widze ze tu sama krytyka.dziękuje.pozdrawiam
                • brak.polskich.liter Re: Widzialy galy co braly n/t 17.09.08, 19:29
                  ivonne.3 napisała:

                  > liczyłam na
                  > jakąś radę czy jest jakiś sposób na to,niewiem

                  Guzik prawda. Liczylas na to, ze dziewczyny napisza "o, jak Ty biedna, ale nie
                  martw sie, ja mam jeszcze gorzej/kazdy facet to maminsynek". A tu dupa.
                  Rady dostalas. Dotyczace zastanowienia sie przede wszystkim nad soba. Ale
                  niezupelnie o to Ci chodzilo, prawda?
                  Na drugi raz napisz cos w stylu "prosze mnie poglaskac po glowce i napisac, ze
                  prawdziwa milosc wszystko zwyciezy". Uwzglednie :PP
                  • megg2003 Re: Widzialy galy co braly n/t 18.09.08, 09:07
                    Jeśli naprawdę chciałaś poznać zdanie osób bezstronnych, dostałaś to. A jeśli
                    nie spełniliśmy Twoich oczekiwań, następnym razem porozmawiaj z przyjaciółką,
                    koleżanką itp., która być może powie Ci to, co chcesz usłyszeć.
                    • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 18.09.08, 10:32
                      megg2003 napisała:

                      > Jeśli naprawdę chciałaś poznać zdanie osób bezstronnych, dostałaś to. A jeśli
                      > nie spełniliśmy Twoich oczekiwań, następnym razem porozmawiaj z przyjaciółką,
                      > koleżanką itp., która być może powie Ci to, co chcesz usłyszeć.

                      Dzięki za rady.Nie chodziło mi o to,żeby ktoś mnie tu głaskał, pocieszał,że inni
                      mają gorzej,bo wiem sama że tak jest.poprostu liczyłam na to,że może ktoś ma
                      podobny problem i będzie umiał coś doradzić.Ok dostałam porade na temat tego
                      żeby się zastanowić nad sobą itp.Ja nad sobą już pracuje i jestem świadoma
                      pewnych spraw.pozdrawiam
                      >
                  • ivonne.3 Re: Widzialy galy co braly n/t 18.09.08, 10:16
                    brak.polskich.liter napisała:


                    >
                    > Guzik prawda. Liczylas na to, ze dziewczyny napisza "o, jak Ty biedna, ale nie
                    > martw sie, ja mam jeszcze gorzej/kazdy facet to maminsynek". A tu dupa.
                    > Rady dostalas. Dotyczace zastanowienia sie przede wszystkim nad soba. Ale
                    > niezupelnie o to Ci chodzilo, prawda?
                    > Na drugi raz napisz cos w stylu "prosze mnie poglaskac po glowce i napisac, ze
                    > prawdziwa milosc wszystko zwyciezy". Uwzglednie :PP
                    >

                    No wiesz nie spodziewałam się ,że tu jest taki/taka mądra i inteligentna osoba
                    jak Ty,która wie co kto mysli,co kto oczekuje od innych a tak naprawde gówno
                    wiesz o mnie,więcej nie wypisuj tu takich komentarzy i uwag na temat mojej
                    osoby.I nie filozofuj!!!!Dziękuje za rady pomyslę nad tym,zawsze można wziąsc to
                    pod uwage,co napisaliście ale nie koniecznie się zgadzać.Pozdrawiam.
                    • brak.polskich.liter Ach, och, jaki foch 18.09.08, 16:52
                      Serce roscie :P
                      • ivonne.3 Re: Ach, och, jaki foch 18.09.08, 17:57
                        Miłego wieczoru :)
    • kiecha3 Re: Mój mąż to cienias!!!!! 18.09.08, 16:27
      Pierwsze co bije z twojego postu.. to brak interpunkcji... przez co sens zdań jest zachwiany.. a jak już dojdzie się do sedna.. no cóż... wyśmiewanie się z własnego męża nie świadczy o tobie najlepiej... mniejsza i o to...
      co do meritum sprawy.. mam podobnie.. nie przepadam za teściami.. i gdy byłam młodsza stosowałam twoją metodę.. zła była.. teraz to wiem..
      Znalazłam lepszą... na spokojnie.. zaczęłam rozmawiać z narzeczonym o jego rodzinie.. tylko że nam dużo dało to żeśmy zamieszkali razem i stworzyliśmy swoją całość.. oboje kochamy swoich rodzicieli.. i nie próbujemy na siłę udowodnić sobie że moi-twoi są lepsi.. nie.. sami obgadujemy wady jednych i drugich.. sami staramy się ustosunkować do postawy rodziców.. i stworzyć własny punkt widzenia..

      najważniejsze, to nie obrażać.. nikogo...

      P.S. Nie rzucaj się jak dziewczyny piszą prawdę.. czasem zimny prysznic więcej daje niż nie jedna rada... czasem samemu trzeba zrozumieć swój błąd..
      • ivonne.3 Re: Mój mąż to cienias!!!!! 18.09.08, 17:55
        kiecha3 napisała:

        > Pierwsze co bije z twojego postu.. to brak interpunkcji...

        dziękuje za spostrzeżenie....

        > najważniejsze, to nie obrażać.. nikogo...

        owszem zgodze się, ale w obie strony...

        > P.S. Nie rzucaj się jak dziewczyny piszą prawdę.. czasem zimny prysznic więcej
        > daje niż nie jedna rada... czasem samemu trzeba zrozumieć swój błąd..

        Po czym wnioskujesz,że się rzucam???? I jaką prawdę piszą,Ja tu nie szukam
        czyjejś prawdy....ewentualnie porady, ale tak jak już pisałam dziękuje za wasze
        prawdy.
        • kiecha3 Re: Mój mąż to cienias!!!!! 19.09.08, 18:15
          mam wrażenie, ze po postrach, które rzeczywiście były ostre w słowach.. ale
          zawierały dużo trafnych opinii i zdań... nastawiłaś się na "nie"...

          > > najważniejsze, to nie obrażać.. nikogo...
          > owszem zgodze się, ale w obie strony...

          No to może bądź tą pierwszą która zacznie rozmowę na odpowiednim poziomie.. tą
          która przestanie rzucać się jak pchła na grzebieniu, a zacznie walczyć o swoje
          małżeństwo jak dorosła, odpowiedzialna i poważna kobieta...
          Coś ci nie pasuje w twoim mężu... czemu jemu tego nie powiesz.. albo nie
          napiszesz listu do niego.. skoro nie umiesz rozmawiać.. na spokojnie.. napisz do
          męża list, opisz w nim wszystko co cię gryzie.. szczerze, ale bez agresji..
          aa.... i jeszcze jedno... w rozmowie, ważnym jest by nie powtarzać w kółku "bo
          ty..", "bo twoja rodzina.." wtedy w każdym (pewnie nawet w tobie) uruchamia się
          czerwona lampka - chcą zrobić krzywdę moim bliskim... lepiej używać zwrotów
          opisujących twoją pozycję i myśli.. np. gdy ty idziesz do mamy, ja czuję się
          samotna, odrzucona, mniej ważna.. treść ta sama... ale przekaz nieco inny...

          I jeszcze jedno.. radze przeczytać wszystkie posty jeszcze raz i zastanowić się
          czemu dziewczyny napisały właśnie tak a nie inaczej...
        • kiecha3 Re: Mój mąż to cienias!!!!! 19.09.08, 18:22
          i jeszcze jedno...
          czy wy przed ślubem w ogóle rozmawialiście o stworzeniu swojej własnej komórki społecznej..? Co mówił wtedy twój małżonek? Czy w ogóle coś mówił, czy tylko słuchał i przytakiwał bezmyślnie (nie obrażam faceta, ale im się często to zdarza ;( )
          i jak długo mieszkaliście ze sobą przed zamążwydaniem?
          No i dlaczego liczyłaś, że skoro przez tyle lat nie reagujesz na jego nazwijmy to maminsynkowatość, to nagle po ślubie mu to przejdzie.. ba! że będzie chciał zerwać z przyzwyczajeniami..
    • chcacy Żal mi Ciebie 20.09.08, 03:11
      " Zostawiłabym go ale ma też zalety... " Równie dobrze możesz dać ogłoszenie.
      SPRZEDAM TANIO MAŁO UŻYWANY ( tak przypuszczam )". Faktycznie masz powód jest
      związany ze swoja rodziną, to wprost niewybaczalne. Widzisz dalej niz czubek
      własnego nosa? To, że jeździ ich odwiedzić w tajemnicy przed Toba jest
      spowodowane tym, że wie o tym, iz nie lubisz jego rodziny i prawdopodobnie
      byłabys niezadowolona, delikatnie mówiąc, wiedząc, że jest u nich. Więc zamiast
      koncentrować się na swjej urazonej dumie, uświadom sobie, że to jego rodzina i
      ich kocha. Postaw się w jego sytuacji. Też wyzbyłabyś sie kontaktów ze swoją
      rodziną? PRZESADA!
      • ivonne.3 Re: Żal mi Ciebie 20.09.08, 09:57
        chcacy napisał:

        Też wyzbyłabyś sie kontaktów ze swoją
        > rodziną? PRZESADA!

        A gdzie ja napisałam,że ma zerwać kontakty ze swoją rodziną???Najpierw poczytaj
        dobrze,potem pomyśl,i potem możesz pisać.Pewnie jesteś facetem? Tak wnioskuje po
        nicku.....odrazu widać po wypowiedzi...
        • kiecha3 ivonne.3 20.09.08, 17:36
          a czy ty nie umiesz odpowiedzieć, nie obrażając się na innych..
          twoja postawa w stosunku do forumowiczów wiele mówi o twojej osobie.. szkoda, że
          widzisz wady tylko innych, a swoich nie chcesz zobaczyć nawet podanych na tacy...
          Szkoda słów...

          Wracając do ostatniego twojego postu.. co z tego, że to facet (nawet jeżeli??)
          Może warto by poznać i opinię płci brzydkiej(wybaczcie panowie)...

          ivonne.3 nie podoba ci się że mąż chodzi do rodziny... ale jak ktoś stwierdza
          otwarcie o co ci chodzi, to każesz mu myśleć... O czym? pytam się.. sama sobie
          przeczysz...
          Napisz o co ci tak na prawdę chodzi... i odpowiedz na moje wcześniejsze
          pytania.. No chyba, że wolisz się przekomarzać z innymi, niż racjonalną dyskusję
          (to też o tobie świadczy, nienajlepiej niestety ;/ )..
        • chcacy Re: Żal mi Ciebie 26.09.08, 23:39
          ivonne.3 napisała:

          > chcacy napisał:
          >
          > Też wyzbyłabyś sie kontaktów ze swoją
          > > rodziną? PRZESADA!
          >
          > A gdzie ja napisałam,że ma zerwać kontakty ze swoją rodziną???Najpierw poczytaj
          > dobrze,potem pomyśl,i potem możesz pisać.Pewnie jesteś facetem? Tak wnioskuje p
          > o
          > nicku.....odrazu widać po wypowiedzi...

          OK nie zerwał ale żeby ograniczył te kontakty do minimum, prawda? Nie musisz
          odpowiadać, oboje znamy odpowiedź. Tak, jestem facetem. Przepraszam, ze staram
          Ci sie przedstawic punkt widzenia Twojego męża. Przepraszam, że nie zgadzam sie
          zupełnie z Twoim punktem widzenia. Bo pewnie tego tu szukałaś.
    • 18_lipcowa1 Re: Mój mąż to cienias!!!!! 20.09.08, 20:38
      myślałam,że po slubie się
      > to zmieni ale chyba się myliłam.



      hehe
    • ojejkuniu Re: Mój mąż to cienias!!!!! 25.09.08, 19:14
      w chwilę po tym, jak pomyślałabym o swoim mężu: "cienias" poszłaby
      złożyć pozew o rozwód.
      serio.
      myśleć "cienias" o swoim mężu, to musi być okropne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja