Co myślicie?

30.09.08, 09:42
Prosze, napiszcie co myslicie o tym... Jestem dwa tygodnie przed
ślubem, mieszkam z nim, mamy dziesięciomiesięczna córeczkę, jesteśmy
ze sobą ponad dwa lata, znamy sie cztery. W czerwcu tego roku
pojechalam do rodziców na dwa tygodnie z dzieckiem, on zostal w
domu, bo ma swoja firme, przyjezdzal na weekendy. Od jakiegos czasu
grał w gry online typu plemiona, bloodwars. wiedzialam, ze
komunikuje sie tam z graczami i nawet na gg pisze z nimi o grze, gdy
weszlam szesc tygodni temu w jego archiwum znalazlam rozmowe z jedna
z graczek ma 23 lata, ja mam 25, on 34. pisza sobie normalnie, ze
ona psiapsiolka jego z gry, ze jego ulubiny kolor bla bla, a ona, ze
woli inny a on ze nic z ich zwiazku zatem nie bedzie, a ona to choc
maly romans i bla bla bla. Pisze o coreczce swojej jak ja bardzo
kocha, o mnie tez wspomina, ze na wakacjach nie bylismy bo malutka
jeszcze byla, no i mowi jej ze jej dziecko pewnie byloby bardzo
inteligentne, a o na ze jeszcze czas, a on ze pewnie, ze szkoda tak
fajnej figurki, ona ze juz nie jest taka bo trzy kilo przybylo, a on
ze to uapetycznia w odpowiednim miejscu, ona ze na tyleczku a on, ze
mmmm, ychy...no tak...cos w tym stylu, ona ze zazdrosci coreczce
targania, a on ze zazdrosci misiowi, jak go ona przytula i pare
takich jeszcze w tym stylu, niby nic strasznego, ale...mnie
uderzylo.powiedzialam jemu ze jakos to przelkne, ale tak naprawde
tak nie jest, nie moge o tym zapomniec, on juz niegra, nawet gg
skasowal. Ja mam problem po ciazy z kompleksami, wygladam juz jak z
przed ciazy, ale i tak nie jestem zadowolona. nasze zycie seksualne
umarlo smiercia naturalna, raz w tygodniu...bierzemy slub, a ja nie
mam do niego chyba zaufania, ostatnio zobaczylam u niego w aucie
peta z damska pomadka, powiedzial ze matki, mysle ze to prawda, bo
wiózł ja, i ona tak sie maluje, ale i tak zdenerwowalam sie, na to,
ze i tak podejrzewam. Kurcze, co ja mam zrobić, powiedzcie?!
    • twitti Re: Co myślicie? 30.09.08, 10:48
      moze odwolaj slub... taka mala przestroga ze nie masz do niego zaufania.. NIech
      sobie wszystko przemysli chlopak...
      • lolarun Re: Co myślicie? 30.09.08, 10:55
        a na pewno przemyśl. Zamęczysz się takimi stałymi podejrzeniami. Najważniejsze
        zaufanie. Trzeba odbudować. Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie związku bez
        zaufania. No bo co, przestaniesz jeździć do rodziców bez niego, będziesz
        wariować gdy spóźni się z powrotem, itd.
        • substantiv Re: Co myślicie? 30.09.08, 12:01
          Sprawiasz wrażenie osoby, która potrafi rozmawiać. W swojej naiwności bym
          poradził: pogadaj z nim jak on to widzi związek, małżeństwo, wierność - w
          nadziei ze zdobędzie się na szczerość. Porozmawiaj tez z innymi psychologiem
          albo księdzem (od duszpasterstwa rodzin albo Kościoła Domowego) jeśli jesteś
          katoliczka.

          + + +
          Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego problemu.
          )))))><
    • horpyna4 Re: Co myślicie? 30.09.08, 11:58
      Spróbuj przeczytać swój post, wyobrażając sobie, że napisała go inna
      osoba. Taki dystans pomoże Ci spojrzeć na sprawę bez emocji, na
      chłodno (o ile to w ogóle możliwe). Bo jeżeli nawet kilka osób powie
      Ci, że ślub (przynajmniej teraz) nie ma sensu, to ważne jest Twoje
      przekonanie w tej sprawie.
      A od zaraz zacznij o siebie dbać. Postaw sobie za cel wygląd lepszy,
      niż przed ciążą. Niezależnie od decyzji odnośnie dalszych losów
      związku.
      • aniska25 Re: Co myślicie? 30.09.08, 12:33
        Zadbana jestem i waze mniej szesc kg niz przed ciążą. Zreszta
        mogłabym wazej nawet 40 kg przy moim wzroscie a i tak czulabym sie
        brzydka i gruba, wpadlam w kolosalne kompleksy. Rozmawiałam, ale to
        nie przyniosło odpowiedzi na moje pytanie, wiem jak on wyobraza
        sobie małżenstwo, wiem jakim jest człowiekiem, dlatego to jego
        zachowanie nie pasuje mi do całości. Nigdy az tak nieufna nie bylam,
        fakt mam ogólnie ograniczone zaufanie do mezczyzn, ale nie wpadłam w
        az takie rozważania, np. jak z tym petem. Wydaje mi sie, że teraz to
        tylko mógłby pomóc mi czas, w którym on zachowuje sie rzeczywiście
        jak męzczyzna, który kocha swoja kobiete i poząda...
        • aniska25 Re: Co myślicie? 30.09.08, 12:50
          Powiedział, że jestem sliczna i mnie kocha i zawsze bedzie, a tamto
          to było jak było, że jego wina że tak wyszło i powinien wczesniej
          pomyslec i przepraszał za swoja glupote. Tak, tylko, że stało
          się...i wiem, że boi sie , że ślubu nie bedzie. Dla mnie gdybym
          miała odwołac slub teraz, to byłoby to równoznaczne, z tym , że
          odchodzę...
          • premeda Re: Co myślicie? 30.09.08, 13:28
            A może trzeba popracować nad swoimi kompleksami? Kompleksy są kanwą
            niskiego poczucia wartości, stąd już tylko krok i mamy chorobliwą
            zazdrość, bo każda inna jest lepsza, ładniejsza, mądrzejsza itd. To
            daje w efekcie rozpad związku, bo nawet święty by nie wytrzymał.
            Sama musisz popracować nad tym, żeby widzieć to co jest faktycznie,
            a nie to co podpowiada Ci wyobraźnia.
            • aniska25 Re: Co myślicie? 30.09.08, 16:23
              Moje kompleksy znikad sie nie wzięły..nigdy nie miałam z tym
              problemów, jeśli byłam w zwiazku. Myśle,zecala ta sytuacja na mnie
              wplynęla, poprostu poczułam sie nieatrakcyjna dla swojego mężczyzny.
          • lilith76 Re: Co myślicie? 30.09.08, 14:27
            Twój świat się zawalił, bo flirtował z anonimową panienką w necie.
            Wiesz ile ja takich rozmów przeprowadzam z różnymi kolegami? Co nie znaczy, że przestałam kochać, czy planuję zdradę. Po prostu nie wstąpiłam do sekty pod wezwaniem Jednego Cudownego Misia. Oczywiście, lepiej nie dawać nieograniczonego kredytu zaufania.
            Popracuj nad poczuciem własnej wartości, bo jak nie z tym, to z następnym znowu świat się zawali, bo uśmiechnie się do jakiejś znajomej z czasów szkolnych.
            Możesz odwołać ślub, możesz odejść, ale to problemu nie zlikwiduje. Prędzej czy później znowu twoje demony cię dopadną.
            • aniska25 Re: Co myślicie? 30.09.08, 16:29
              Nie do końca tak jest. Jeśli komuś będąc w związku pasuje
              flirtowanie to ok, dwie strony mogą sobie flirtowac. Mi osobiście
              sie nie podoba, sama tak nie robie, uwazam że jest w tym cos z nie
              uczciwości, ale każdy ma swoje zdanie. Dlaczego mąż, czy żona nie
              może poflirtować ze soba, po co wchodzic w jakies dziwne uklady,
              gdzie naprawde pierdołą mozna wszystko zniszczyć...???takie jest
              moje stanowisko. U nas sie poprostu nie uklada od jakiegos czasu,
              udawalismy ze jest ok, a ta jego rozmowa i pare innych rzeczy
              sklonilo mnie do tego by to zmienic, kiedys sie poprostu
              nieodzywalam, a moze bylam zbyt meczona opieka nad dzieckiem i
              pochlonieta tym, by wieczorem odciagac go od komputera, i poprostu
              szlam spac, aon sobie siedzial...ufałam mu i nigdy go nie
              sprawdzalam, a tak mnie wzieło, przynajmniej wiem. Tyle co z tym
              zrobie, nie wiem.
Pełna wersja