Wątpliwość

06.10.08, 21:23
witam
jestem ty żeby sie wygadać anonimowa.
Jestem ze swoim narzeczonym już ponad lata po roku znajomości oświadczył mi sie, co do terminu ślubu ustaliliśmy że jak skończymy studia to sie pobierzemy. Czyli w 2010r wybraliśmy miesiąc i dzień, ale od jakiegoś czasu coś miedzy nami sie psuje, ja go bardzo kocham, a on coraz częściej sie obraża złości na mnie z błachego powodu np. bo zamiast pooglądać telewizje chciałam iśc zapalić znicza na grobie babci. Wszyscy mi wkoło mówią że jestem za dobra dla niego że za bardzo pokazuje że mi na nim zależy coraz częsciej osób mówi mi żeby sie zastanowiłam. Ale ja go kocham i nie chce nic zmnieniać choć czasem wylewam hektolitry łez wieczorem żeby nikt nie widział
    • caysee Re: Wątpliwość 06.10.08, 22:11
      Ee... no jak chcesz spedzic cale zycie "wylewajac hektolitry lez", to droga
      wolna. Ale skoro juz teraz widzisz, ze facet robi fochy i probuje cie
      kontrolowac, to moze lepiej jednak ten slub za 2 lata doklaaadnie przemyslec.
Pełna wersja