jak się zachować w tej sytuacji?

23.10.08, 14:29
Jesteśmy młodym małżeństwem z 3 letnim stażem. Już jakiś czas temu zauważyłam,
że mąż od czasu do czasu onanizuje się. Mimo tak krótkiego stażu przeżyliśmy
jeden poważny kryzys, który zakończył się moją wyprowadzką na 2 tygodnie.
Dodam, że przed moją wyprowadzką i dłuższy czas po moim powrocie unikałam
zbliżeń. Mąż pragnął seksu a ja go odpychałam. Seks był bardzo sporadycznie.
Wydaje mi się, że dlatego mąż zaczął onanizować się – aby ukoić swój popęd, bo
na mnie nie mógł liczyć. Od jakiegoś czasu wszystko pomału wraca do normy,
nasze relacje – nawet te intymne. Parę dni temu, gdy niespodziewanie weszłam
do pokoju (niespodziewanie dla męża, bo myślał że jestem na podwórku)
zauważyłam, że mąż strasznie się speszył. Siedział przed komputerem i jedną
ręką szybko zamykał jakąś stronę internetową a drugą poprawiał „coś” przy
spodniach. Sama nie wiem czemu ale tak z intuicyjne, tak jakby coś mówiło
„sprawdź o co chodzi”. Podeszłam do niego, podniosłam bluzę i zauważyłam, że
na spodniach miał spermę. Spytałam go czemu to zrobił. On zmieszał się i
odparł, że zaniedbuję go. Co dla mnie jest bzdurą – owszem przez ostatni
tydzień nie było seksu bo miałam okres ale od ostatnich 3 dni, mówiłam mu że
już mogę i mam ochotę – ale seksu nie było, bo zawsze coś wadziło – a to przez
dwa dni mieliśmy gości u siebie, a to wieczorem wpadł kolega i z mężem popili.
Pytam męża co takiego oglądał, że pospiesznie wyłączył tą stronę.
Odpowiedział, że nic. Gdy wyszedł z pokoju. Zaczęłam z czystej ciekawości
sprawdzać historię odwiedzanych stron. I natrafiłam na strony o treści
erotycznej. Niektóre przejrzałam. A jak mąż przyszedł spytałam ponownie co
oglądał. Dalej twierdził, że nic. Wtedy pokazałam mu historię ostatnio
odwiedzanych stron. Strasznie się zaniepokoił. Siła odciągnął mnie od
komputera i szybko wykasował cała tą historię. Było to dla mnie podejrzane,
skoro ja już część widziałam tych stron to dlaczego nie mogłam obejrzeć
reszty. Widocznie było tam coś do czego jeszcze nie doszłam a co mąż chciał
ukryć. Nie dawało mi to spokoju w wolnej chwili weszłam na jedną ze stron co
zapamiętałam i zaczęłam przeglądać. Natrafiłam na galerię zdjęć, gdzie
internauci przesyłają swoje fotki. Zaczęłam oglądać fotki męskie ... aż
doszłam do zdjęcia, które bardzo mnie zainteresowało. Czemu? Podejrzewam, że
to fotka mojego męża. Nie jest na niej goły. Pokazane jest zbliżenie dolnej
części ciała. Na fotce widać brzuch, nóg i slipki a pod nimi stojący członek.
Slipki identyko jak mojego męża. Nogi i brzuch jak jego. Prawie wszystko
przemawia za tym, że to fota mojego męża. Jedyne co mi się nie zgadza to data
zamieszczonego zdjęcia. Aparat w domu mamy tylko my, został kupiony w sierpniu
a ta fota zamieszczona w necie została w czerwcu. Telefonem na pewno nie
została zrobiona, ani żadnego aparatu od nikogo nie pożyczaliśmy. Już sama
nie wiem co mam o tym myśleć. Nic mężowi nie mówiłam. Tylko spytałam, czy
kiedyś robił sobie fotki członka. Zaczął się śmiać. Odpowiedział, że nie.
Pamiętam, że jakiś czas temu przy mnie mówił do kolegi, że taką fotkę sobie
kiedyś tam zrobił. Przypominałam mu to, odpowiedział że żartował bo chciał
mnie tylko zdenerwować. A na koniec dodał taki tekst „i co pewnie jeszcze ją
zamieściłem w internecie, a poznałabyś?”. Nie wiem jak tą sytuację dalej
rozegrać. (???)
Ok. wiem że mężczyźni onanizują się, ale ja nie chcę aby fotki mojego męża
były w necie na stornach erotycznych. Z tym nigdy się nie zgodzę/pogodzę.
Zwłaszcza, że oprócz foty jest treść wiadomości w której pyta czy ktoś go chce.
Mam ochotę mu pokazać tą fotkę i zrobić awanturę ale tak jak wyżej pisałam nie
jestem do końca pewna czy to faktycznie on. Nie wiem co robić, strasznie mnie
to męczy.
    • kachna79 Re: jak się zachować w tej sytuacji? 23.10.08, 14:39
      Ja bym sprawę doprowadziła do końca - do awantury by nie doszło bo
      to nie leży w mojej naturze, ale dobitnie powiedzialabym co sądze o
      takich praktykach. Jeśli będzie się wypierał, że to nie jego fotka
      to możesz powiedzieć, że skoro kłamie (jak w opowiedzianej przez
      Ciebie sytuacji) to nie możesz mieć pewności, że tym razem mówi
      prawdę. Pan małżonek będzie musiał zapracować na Twoje zaufanie i
      niech ma tego świadomość.
    • czekolada_orzechowa Re: jak się zachować w tej sytuacji? 23.10.08, 16:20
      Fabryka sztucznych problemów, jak rany..kto go w sieci po fiucie pozna, kobieto?
      Napadła go głupawka, jeśli jeszcze żartował z kumplami na ten temat, to pewnie
      się założył, alboco, i zrobił sobie fotkę.
      A swoją drogą, to onanizm nie jest chorobą i wszyscy to robią. Nawet ci, którzy
      żyją w związkach, o zgrozo.
      Daj chłopinie spokój, lepiej się pobzykać, niż wypisywać żale na forum.
      • anula_27 Re: jak się zachować w tej sytuacji? 23.10.08, 16:40
        czekolada_orzechowa napisała:
        > A swoją drogą, to onanizm nie jest chorobą i wszyscy to robią. Nawet ci, którzy
        > żyją w związkach, o zgrozo.

        wiem o tym. Przecież nigdzie nie napisałam, że onanizowanie mam za coś złego. Mi
        tylko chodzi o to, że mój mąż zamieścił fotę na stronie erotycznej (o ile to
        on). A przypuszczam, że to on bo parę szczegółów zgadza się. A po drugie po
        "fiucie" (bo jest zakryty) go nie poznałam tylko po innych szczegółach np. koc
        frote, slipki.
        • czekolada_orzechowa Re: jak się zachować w tej sytuacji? 23.10.08, 16:56
          Cytuję:
          "Na fotce widać brzuch, nóg i slipki a pod nimi stojący członek.
          Slipki identyko jak mojego męża. Nogi i brzuch jak jego. Prawie wszystko
          przemawia za tym, że to fota mojego męża." Czyli jednak członek:D?

          Czyżby prowokacja nudzącej się młodzieży?
          • anula_27 Re: jak się zachować w tej sytuacji? 24.10.08, 09:50
            czekolada_orzechowa napisała:

            > Cytuję:
            > "Na fotce widać brzuch, nóg i slipki a pod nimi stojący członek.
            > Slipki identyko jak mojego męża. Nogi i brzuch jak jego. Prawie wszystko
            > przemawia za tym, że to fota mojego męża." Czyli jednak członek:D?

            a co innego facet może mieć pod slipkami jak nie członka.
Pełna wersja