Brak szacunku, odwagi?

04.11.08, 14:57
Dziewczyny, potrzebuję rady.
Chodzi o zachowanie mojego(od 3 miesięcy) męża, z którym jestem od 5 lat.
Sytuacja ciągnie się od pół roku, że obraża i nęka mnie jakiś facet na forum
tematycznym, z którym jestem związana hobbystycznie i zawodowo.
Ten facet pojawia się tam rzadko, ale jakoś obsesyjnie zawziął się na mnie i
zanim go wymoderują lub zawieszą, przez jakiś czas widoczne są bluzgi i
szyderstwa ze mnie.
Doszło do tego, że facet pochwalił się, że zna mój adres, nazwisko i były to
dane zgodne z prawdą.
Nie było mnie długo na tym forum, ostatnio wchodzę i widzę, że facet, mimo, że
nie brałam udziału w dyskusjach, znów sobie moim kosztem używa, padają
wyzwiska i oszczerstwa.
Poskarżyłam się mężowi, a on kolejny raz nic się nie przejął.
Pokazałam mu bluzgi pod moim adresem, a on nic...
Zrobiło mi się tak przykro, że aż się rozpłakałam. Nie przez tego psychopatę,
tylko przez męża, że udaje, że nie widzi zniewag.
Napisałam do admina forum i admin jakoś zobaczył wyzwiska i zawiesił faceta.
Mówię o tym mężowi, a on na to, że wcale nie jest taki pewny, czy to były
wyzwiska do mnie. Pokazuję mu więc całe, logiczne wątki i mówię, że admin
nawet nie miał wątpliwości, a admin powinien być bardziej obiektywny.
Mąż też jest użytkownikiem tego forum.
I zaczęłam się zastanawiać.
Nie jestem osobą konfliktową ani kłótliwą, nie było w ciągu 5 lat wielu
sytuacji, żeby musiał stawać w mojej obronie i nie miałam jak tego sprawdzić.
Raz się zdarzyło, że pewien człowiek miał do mnie pretensje o coś, za co
byliśmy z moim mężem(wtedy jeszcze narzeczonym) wspólnie odpowiedzialni.
Zdenerwował się i podniósł na mnie głos, a mąż stał obok bez słowa.
Wcale nie zareagował.
Wszyscy go lubią za grzeczność, usłużność i mówią, że to dobry człowiek.
A co ja mam o tym myśleć?
Pozdrawiam
Joanna






    • marzeka1 Re: Brak szacunku, odwagi? 04.11.08, 15:03
      Wiesz, dziwne to zachowanie męża, jakieś takie dupowate, mało męskie.
    • lilith76 Re: Brak szacunku, odwagi? 05.11.08, 21:18
      Ja bym napisała, że faceci mają gigantyczny dystans do kłótni w internecie i nie przejmują się nimi, wola wykasować stronę niż zostać i użerać się z trollem. Mój też zazwyczaj mówi, że daję się wpuścić, podpuścić i mam olać sprawę.
      Udzielanie się na danym forum to twoja świadoma decyzja (nie zależy od tego twoje życie, zarobki, to tylko hobby) i dlaczego mąż ma cię tam chronić, czy bronić twojego honoru? Z nieprzymuszonej woli gdzieś udostępniłaś dane osobowe i adres - czy wtedy konsultowałaś się z mężem?
      Piszę to z pozycji osoby, która z niejednym trollem się starła i nie raz jej ciśnienie skakało :)
      • kiecha3 Re: Brak szacunku, odwagi? 06.11.08, 06:29
        tak mi się nasunęło... a może szanowny pan mąż to ten typ.. jakoś tak odreagowuje ;P

        Nie, to oczywiście nie na serio.. ale skoro używa tego samego forum nic nie możemy wykluczyć....
        Co do zachowania anonimowego trolla, zgłoś to na policję.. Tym bardziej, że skądś ma twoje dane osobowe ;/
        • gosiadzika Re: Brak szacunku, odwagi? 06.11.08, 08:07
          pomyślałam tak samo jak kiecha, że to twój mąż się podszywa :)))

          ale po co ci mąż co on miałby zrobić w takiej sytuacji, chyba że jest policjantem :)

          zgłoś na policję i tyle
    • krakoma Re: Brak szacunku, odwagi? 09.11.08, 15:27
      obraza cie personalnie z imienia i nazwiska? bo jak nie to mozesz po prostu
      zmienic nicka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja