Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka?

13.11.08, 14:29
Po co cos rozcinac, jesli mozesz to rozplatac?!

Zatem prosze o porady.

Jestesmy niecaly miesiac po slubie (sic!).
Po powrocie z podrozy poslubnej, nastepnego dnia, maz udal sie z
laptopem do kolegi pokazac mu nasze fotki z wyjazdu. Wrocil o 5 rano
(telefon juz o 21:00 byl poza zasiegiem), nie spalam prawie cala
noc. Gdy juz wszedl nie mialam ochoty nawet patrzec na niego.
Zapita morda polozyla sie spac.

Idac do lazienki, zauwazylam nie jego kurtke w przedpokoju, okazalo
sie ze zgubil swoja z dokumentami wozu, dowod, karty, wszystkie
papiery, i na dodatek dwa telefony i to drogie. Mialam taka piane,
ze myslalam, ze go zabije, ale jakas niesamowita sila kazala mi z
nim nie rozmawiac. Chodzil jak zbity pies. Ja ani slowa.

Zablokowalam karty, a wieczorem zaczal sie lasic i przepraszac. Nie
przyjelam go. Nie spodziewalam sie takiej akcji. Obiecal, ze "juz
nigdy nie pojdzie sam na impreze", aaaaa, to jednak imprezka byla...
Standardowo teksty i obietnice dozgonnej milosci.

Tydzien pozniej udal sie jako pocieszyciel do sasiada, bo zona go
zdradza (to akurat prawda). Gdy wyszedl zauwazylam, ze przemycil z
lodowki 0,7 czystej !!!! ktore mialam odlozone na przyjecie dla
znajomych na weekend! Ale hiena! Dzwonie do niego, odbiera
zadowolony i lekko zawiany, tak kochanie, jestem tu i tam, wszystko
ok, bede za godzinke. Czyli o 21:00. Nic nie powiedzialam, zeby nie
wyjsc na jatrzaca zone, ktora to mezowi zabrania wszystkiego.

Kolo polnocy budzi mnie stukot, nie wiedzialam co sie dzieje,
nasluchuje, faktycznie, ktos pod drzwiami, otwieram i co widze!!!
MANEKIN zwany mezem ledwo stoi, pijany jak wor, jeszcze inny sasiad
go trzyma i wpycha mi do mieszkania, po czym ucieka. Przysiegam,
jeszcze nigdy nie widzialam go w takim stanie!!!! Bylam przerazona!
Wystarczyl jeden ruch i lezalby jak dlugi. Z trudem zaprowadzilam go
na lozko do drugiego pokoju, po drodze zlamal suszarke na pranie,
omal mnie nie przewrocil i zasnal.
Tego bylo za wiele. Czekalam tylko na przebudzenie. I stalo sie.

Historia ta sama, tlumaczenie, nic nie pamieta z wieczoru, obietnica
poprawy. Coz ja moge wiecej, niz tlumaczyc i prosic? Poinformowalam
go tylko, ze jesli bedzie sie to ponawiac to PRZYSIEGAM, ze go
zostawie, bez wzgledu na sluby, majatki, rodzine.

Kolejne dni okazaly sie prawdziwa meka. Jest chamski, wulgarny, nic
nie robi w domu, balagani (zawsze tak bylo, ale wczesniej sie staral
i pomagal w domu).
Zre jak swinia, mlaska, kruszy na podloge, mam wrazenie,ze robi to
specjalnie, aby mnie wkurzyc. Rzuca WSZEDZIE swoje ciuchy, lazi w
buciorach po domu, choc wie ze tego nie lubie, bo dbam o czystosc,
myje, a dom to nie ulica. Beka nawet wtedy gdy nie jest po posilku!
Robi to ostentacyjnie i tak glosno, abym zwrocila mu uwage. Pare
razy gdy to zrobilam, odpalil, ze "ch** mnie to obchodzi", jest u
siebie w domu.
Stal sie zlosliwy, nie poznaje go! Jakis demon w niego wstapil! O co
chodzi? Jak mam z nim postepowac? Wczoraj powiedzial (jest
rozwodnikiem), ze "tam to bylo super", a chodzilo mu o poprzednie
mieszkanie z ex-zona. To byl cios w samo serce! Jak moze mi tak
mowic? Czy to jest zlosliwe? Rozmyslalam o tym, widzialam zdjecia z
tamtego domu, syf, kila i mogila, na szafce w kuchni kolekcja
pustych butelek po alkoholach swiata, stos naczyn w zlewie, moze po
prostu nie lubi porzadku i czystosci? moze to mu przeszkadza? moze
wkurza go, ze pilnuje ladu.

Nie mam juz sil, nie rozmawiamy ze soba. Zaczynam go...nie lubic za
te slowa! Jak z nim postepowac?

Nie tak wyobrazalam sobie swoje malzenstwo...






    • realistka2008 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 13.11.08, 14:43
      sorry, ale Ty na serio jesteś???
      piszesz tak jakbyś znała faceta od wczoraj!
      • farahh Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 13.11.08, 14:54
        no wlasnie widzisz...takie mam wrazenie, jakbym go znala od wczoraj,
        bo wczesniej byl zupelnie inny.
        • mlasskacz Musisz trwać!I być wyrozumiała.Z czasem się przyzw 11.12.08, 20:42
          yczaisz...
    • 18_lipcowa1 znalezc sobie nowego meza. 13.11.08, 17:39
      niecaly miesiac po slubie i takie rzeczy?
      phi,wlasciwie to znaczenia nie ma, bo pewnie przed slubem tez tak
      robi.
      Twoj maz to smiec zwyczajny, wystap o rozwod bo zycie sobie
      zmarnujesz.

      NIE, on sie NIE ZMIENI.
      • horpyna4 Re: znalezc sobie nowego meza. 13.11.08, 18:24
        Warto też nakręcić kilka filmików z takiego zachlania i oczywiście
        wystąpić o rozwód z jego winy. Takie dowody są bardzo przekonujące.
        • clementinne Re: znalezc sobie nowego meza. 13.11.08, 20:53
          horpyna4 napisała:

          > Warto też nakręcić kilka filmików z takiego zachlania i oczywiście
          > wystąpić o rozwód z jego winy. Takie dowody są bardzo przekonujące.


          Bardzo dobry pomysł.

          Dziwi mnie tylko to, czy naprawdę przed ślubem nic nie dawał po
          sobie poznać? Cud, miód i orzeszki, a teraz chlejąca świnia i cham?
          Jak długo się znaliście?

          Aha, i szanse na to, że znów będzie ok, są raczej małe...bo jakoś to
          tak wygląda, jakby jemu taki tryb życia odpowiadał (tak miał w
          poprzednim domu...a czemu tamta żona jest już ex?).
        • caysee Re: znalezc sobie nowego meza. 14.11.08, 00:16
          Dobry pomysl. Koniecznie nagraj to i owo, a potem to chyba tylko szybki rozwod
          ci zostaje...

          Ale tak jak i inne kobity, dziwi mnie, zes dopiero po slubie zobaczyla jaki on jest.
    • lilith76 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 13.11.08, 20:43
      Dlatego jestem za konkubinatem :D :D :D
      Bo ile facet może grać ideał ;)
      • gosiadzika Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 14.11.08, 08:14
        ex żona w końcu chatę sobie posprzątała:)
        • horpyna4 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 14.11.08, 09:04
          Tak to jest, jak się bierze niepełnowartościowy towar, zwrócony przez
          poprzedniego użytkownika...
          • farahh Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 14.11.08, 12:55
            No to Was zaskocze, wczoraj wieczorem doszlo do awantury, wzielam
            torbe, spakowalam sie i wyszlam. Nawet mnie nie zatrzymywal, malo
            tego, wyzwal od...brudasow! ha ha ha! myslalam ze pekne ze smiechu!
            i kto to mowi?

            Jesli chodzi o jego rozwod to on wnosil pozew przeciwko ex,
            nie "ukradlam" go nikomu.

            Wczesniej byly imprezy, ale zazwyczaj wspolne. Czasami zapil, ale w
            dopuszczalnych granicach.

            Przypomniala mi sie nasza przysiega, w bogactwie i biedzie, w
            chorobie i zdrowiu, na dobre i na zle...moze teraz jest to "zle"?


            • 18_lipcowa1 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 14.11.08, 14:31
              Czasami zapil, ale w
              > dopuszczalnych granicach.
              >


              a jakie to sa dopuszczalne granice? heh
              • farahh Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 14.11.08, 15:00
                Alkomatem nie sprawdzalam :), ale: nikt go nie prowadzil, byl
                wesoly, albo juz senny i kumal baze, gdy powiedzialam, ze czas juz
                do domu. Nikomu sie to nie zdarza?
                • 18_lipcowa1 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 15.11.08, 14:10
                  farahh napisała:

                  > Alkomatem nie sprawdzalam :), ale: nikt go nie prowadzil, byl
                  > wesoly, albo juz senny i kumal baze, gdy powiedzialam, ze czas juz
                  > do domu. Nikomu sie to nie zdarza?



                  no wg mnie ZAPICIE to nie jest norma.
                  No wyobraz sobie ze sa faceci ktorym sie to nie zdarza.
                  • horpyna4 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 15.11.08, 14:19
                    To jest norma, ale u lumpów. Czy założycielka wątku zdaje sobie
                    sprawę z tego?
                  • marzeka1 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 15.11.08, 14:19
                    Nie, dla mnie facet, który się upija odpada w przedbiegach, bo alkohol jest dla ludzi, tylko pić trzeba umieć. Nie wierzę,że nic nie wskazywało,że bierzesz wybrakowany egzemplarz na męża, po miesiącu nie zmienia się nikt NORLAMALNY tak diametralnie, błąd zrobiłaś,że wyszłaś za kogoś takiego za mąż.Eks-żona to pewnie hołubce wywija z radości,że pozbyła się z domu flei, pijaka i chama- i wiesz co- nie dziwiłabym się, gdy to jednak eks zona wystąpiała o rozwód.
    • ema01 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 15.11.08, 15:02
      Rzeczywiście dziwnie to brzmi, że tak NAGLE się zmienił... Ile czasu byliście ze
      sobą wcześniej? Wygląda na to, że zależało mu bardzo żeby się hajtnąć, żeby mieć
      kogoś kto będzie przy nim robił a nie z miłości...A gdy już było po sprawie
      stwierdził "noo, mam papierek, koniec z ściemnianiem " i wrócił do swojego
      prawdziwego "ja"... :]
      • farahh Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 15.11.08, 19:30
        Zgodze sie z tym, ze poczul sie pewnie po slubie.

        Ad ex-zony, szczesliwa nie jest, ze ja zostawil, a tesciowa-dlugi
        jęzor-zakablowala, ze leczy sie psych. Swoja droga, nigdy nie
        zwierzalabym sie bylej tesciowej do jakiego lekarza chodze i jakie
        leki biore.
        Wiem tez co oznacza Pozwana i Powód.

        Mieszkamy juz blisko 3 lata razem. Wczesniej znalismy sie sluzbowo.

        On nie zmienil sie NAGLE i DIAMETRALNIE. Wczesniej wypil, ale
        kontrolowanie. Teraz daje w tytę równo. Moze ma jakies stresy?
        Cholera nie wiem...

        ps/dalej mnie nie ma w domu. Smiac mi sie chce, bo ja tu licze, ze
        on na kolanach przypelznie, a tam pewnie balet jak ta lala:)
        • jkkkk a ja myślę że ten post to prowokacja jest. 16.11.08, 22:13
          jak to - pijak i menel a ma laptoka? i umie go obsługiwać? nie możliwe w
          przypadku chama lenia i pijaka.
          czyj laptok? jej czy jego?
          • mgla_jedwabna Re: a ja myślę że ten post to prowokacja jest. 16.11.08, 22:36

            Po pierwsze laptop, nie laptok. Po drugie, posiadanie sprzętu za 2000 złotych nie czyni jeszcze nikogo pracusia i abstynenta. Alkoholikami, leniami i chamami bywają też ludzie na bardzo wysokich stanowiskach, i nie takimi gadżetami mogą się pochwalić.
        • deodyma Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 03.12.08, 18:38
          a czemu rozstal zie ze swoja byla zona? moze to ona sie z nim rozwiodla i ona go
          zpstawila, nie on ja? wiesz cos na ten temat?
    • caysee Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 17.11.08, 21:53
      Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka?

      ROZWOD ;)
      Juz po samym temacie sie to nasuwa - no wez, jak swojego meza opisujesz takimi
      slowami, to co tu sie duzo zastanawiac...
      • karlanka REE 06.12.08, 22:01
        wywal dizada z domu, po co amsz sie meczyc z alkocholikiem i leniem, ja bym go od razu pogonila
    • nerwuska1 Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 06.12.08, 23:57
      Nie wracaj bez pozwu w dloni.Wtedy mozesz sprubowac z nim pogadac,ale nie
      rezygnuj z rozwodu.moze faktycznie ma jakis problem,ale czy to go
      usprawiedliwia?pomysl o sobie!!!chcesz tego syfu w domu jaki miala jego ex?tak
      to sie skonczy.jesli ja bylabym w takiej sytuacji,ze tak bardzo sie zmienil po
      miesiacu,przeprowadzila bym rozwod.a potem myslala o jakiejs szansie.ale
      drugiego slubu w zyciu juz bym z nim nie brala,nigdy!!
      wiesz jak moj maz poszedl na impreze tz.klasowa,zachlal ze pierwszy raz go takim
      widzialam.bylam wsciekla,ale gdy wstal i pozalil sie ze mu lancuszek
      ukradli(drogi)to zapytalam tylko czy telefon ma i...dopadl mnie taki smiech ze
      malo nie popuscilam.tak,tak.wysmialam go ze jak sie pije to nie do upadlego i
      zadnego wspolczucia,zero!!tylko przez tydzien go wysmiewalam(np;jak zalil sie
      swojej mamie,ale mu bylo wstyd,bo stanela za mna;-))majac bardzo duzo uciechy z
      tego.teraz gdy gdzies idzie zostawia telefon,dokumenty i to co wazne.kasa do
      kieszeni i juz w takim stanie go nie widuje.a przy okazji nie jest narazony na
      moj smiech i ewentualne problemy np;z dokumentami.
      szkoda TWOJEGO zycia!!
    • rychu_taxi_drajwer Re: Metoda na meza lenia, chama i chyba pijaka? 11.12.08, 20:35
      Wyszłaś za tłustego (jak można połamać suszarkę do prania po pijaku, nawet ja
      ważąc 85kg bym tego nie dokonał), lenia, chama i pijaka, do tego pewnie starego
      capa i rozwodnika. Pogratulować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja