Byłam ostatnio na imprezie i ....

04.12.08, 06:42
Byłam ostatnio ze znajomymi na imprezie gdzie towarzystwo było
bardzo mieszane tzn.młode dziewczyny na oko 17-18,pary w wieku od 22
do 40 lat.
I byłam zszokowana zachowaniem tych młodych dziewcząt które
momentami zachowywały się jak spod latarni.
Nie wiem czy one przyszły tam szukać sponsora ale wypiły sporo i
kleiły się nachalnie do facetów ,nawet gdy u ich boku stały
dziewczyny czy żony.

Miały taką zabawe ,że podchodziły do faceta ,przytulały
się ,kokietowały i gdy facet widział ,że dziewczyna jest chętna i
przechodził do dalszej części ,one nadal w to wchodziły a gdy już
miały dosyć uciekały.

I tak sobie myśle czy one zdają sobie sprawe ,że następnym razem
taki podpity facet nie da im zwiać i będzie chciał tego co mu
wcześniej obiecała????
    • malgoszac Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 04.12.08, 09:32
      > taki podpity facet nie da im zwiać i będzie chciał tego co mu
      > wcześniej obiecała????

      piszesz o mezczyznach jak o zwierzetach?
      nie wiem na ile niestosowne zachowanie bylo tych dziewczyn - z tego
      co czytam dorownywalo poziomowi tych podpitych panow
      • enith Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 04.12.08, 19:52
        > piszesz o mezczyznach jak o zwierzetach?

        Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale w polskim sądzie w sprawie o gwałt, prowokujące zachowanie ofiary są traktowane jako okoliczność łagodząca dla gwałciciela! Po prostu stwierdza się, że dziewczyna się sama o to prosiła, bo ubrała się w mini/lepiła się do faceta/całowała się/prowokowała (niepotrzebne skreślić) i wychodzi na to, że sama sobie na gwałt zasłużyła. Dziewczyny opisane przez autorkę wątku mogą się kiedyś bardzo niefajnie przejechać i, znając tok myślenia polskich sędziów, dowiedzą się, że to ich (dziewczyn) wina, a nie zezwierzęconych facetów, że zostały wykorzystane.
        • femmer Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 05.12.08, 12:56
          > - z tego
          co czytam dorownywalo poziomowi tych podpitych panow

          dokladnie...
        • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 05.12.08, 19:47
          z jednej strony szokują próby usprawiedliwiania gwałcicieli za krótką spódniczką
          ofiary. z drugiej, istnieje coś takiego jak granice własnego bezpieczeństwa.
          trzeba przewidywać konsekwencje swoich działań (nawet te bezprawne).
          • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 09.12.08, 18:50
            Z tego co przeczytalam wnioskuje ze dziewczyny konkretnie zabraly sie za panow,a
            potem w nogi.Uwarzam ze jesli dziewczyna SAMA prowokuje podpitego faceta na
            imprezie swoim wyuzdanym zachowaniem,a potem jest za pozno,to przykro mi ale
            chciala sie ponaigrywac i zle na tym wyszla.Takich mi nie zal,bo niby
            dlaczego?Sama widzialam jak nastolatki robily sobie jaja z tz;menela,pijanego w
            sztok.Rozpinaly bluzeczki,pokazujac koronkowy biustonosz czy wypinajac pupe.Ale
            mialy radoche,bo on je wychwalal pod niebo.Opamietaly sie dopiero gdy wstal i
            chcial dotykac tych pieknosci.No i w nogi.Czy gdyby zlapal ktoras i zgwalcil to
            wspolczul by jej ktos?Tylko ten kto by nie znal prawdy.Ja takiej dziewczynie
            pogratulowala bym pomyslu na wagary(mialy plecaki)i poglaskala po glowie za
            glupote.Niestety sa WALNIETE nastolatki ktore robia cos co nam nie miesci sie w
            glowie,bo im nic sie nie stanie,a potem tragedia na cale zycie,i zal na los
            ktory sprowokowaly.Oczywiscie nie pisze o prawdziwych gwaltach,bo obecne kary
            mogly by byc dla sprowokowanych facetow,a DUZO wieksze dla zwyrodnialcow.Ale nie
            kladzmy takiego zachowania mlodych i glupiutkich dziewczyn(nie myslacych o
            ryzyku,ktore jest uzasadnione)np;z imprezy na jednej polce obok prawdziwych
            tragedi zgwalconych kobiet,ktore po prostu np;szly,bo ja tego za sprawiedliwe
            nie uwazam.
            Ciekawe ilu PANOW mialo okazje czegos takiego doswiadczyc,tz;ostrego podrywu i
            ucieczki pani w szoku ze on myslal ze ona mu da?
            • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 09.12.08, 20:56
              A masz jakies doswiadczenia w tym temacie, czy tak gadasz byle gadac?
              Kobieta moze sobie podrywac faceta jezeli ma na to ochote i w zasadzie w kazdym
              momencie ma prawo sie wycofac i dojsc do wniosku, ze jednak nie ma ochoty na
              seks. Jezeli facet tego nie rozumie i bierze, co 'mu sie nalezy' to jest kawal
              skurwysyna i zasluguje na pake. Jest to tragedia tak samo jak gwalt na kobiecie
              idacej ciemna ulica do domu.
              • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 18:19
                Dzieki losowi i sobie nie mam takiego doswiadczenia.
                przeczytaj raz jeszcze co napisalam bo chyba zle to zrobilas.podrywac
                owszem,sama podrywalam,ale NIE TAK.o to mi chodzilo.
                • ewma nerwuska 1 zgadzam się z tobą w 100% 10.12.08, 19:08
                  Czasami widząc takie małolaty sama mam ochote złapać je za kudły i
                  do matki odstawić.
                • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 20:02
                  1. Tylko dlatego, ze jakiemus kolesiowi sie wydaje, ze dana kobieta sie
                  zachowuje w sposob 'wyuzdany' nie daje mu to prawa do seksu z nia.
                  2. Czesc z tych dziewczyn (nie mowie o dziewczynach prowokujacych menela, a o
                  dziewczynach podrywajacych po pijaku na imprezie) wcale nie ma ochoty zakonczyc
                  akcji seksem. Wielu facetom wydaje sie inaczej, bo mysla, ze sa macho.
                  3. Nawet jezeli panna lezy gola, pijana i z rozwalonymi nogami, to jezeli mowi
                  nie, to to znaczy NIE. Nie oznacza 'tak', nie jest zacheta do 'gry', a juz na
                  pewno nie jest zacheta do gwaltu.
                  • ewma Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 20:51
                    Ale nadal uważam ,że zabawa nastoletnich panienek w prowokowanie
                    podchmielonych facetów jest wysoce niebezpieczna ,nie mówiąc już o
                    ich obecności w takich lokalach.
                    Sama ,będąc matką ,nie wyobrażam sobie aby moja córka mając lat
                    naście "uprawiała takie zabawy"....
                    • leon992 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 20:58
                      Czytam tak sobie i myśle ,że gówniary nie zdają sobie sprawy ,w co
                      się pakują.
                      Od razu zaznaczam ,że facet powinien zrozumieć ,że NIE to NIE -
                      ale....z drugiej strony facet ,który sobie wypił zachowuje się
                      troche inaczej.
                      Nawet własny facet inaczej zachowuje się przed oraz podczas
                      sexu "pod wpływem"...
                    • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 22:55
                      Nie no, nie przecze, ze laseczki w takim lokalu przebywac nie powinny, osobiscie
                      uwazam, ze to obrzydliwe, ale uwazam tez, za dla facetow nie ma
                      usprawiedliwienia i okolicznosci lagodzacych.
                  • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.12.08, 23:14
                    nsc23 napisała:

                    > 1. Tylko dlatego, ze jakiemus kolesiowi sie wydaje, ze dana kobieta sie
                    > zachowuje w sposob 'wyuzdany' nie daje mu to prawa do seksu z nia.
                    > 2. Czesc z tych dziewczyn (nie mowie o dziewczynach prowokujacych menela, a o
                    > dziewczynach podrywajacych po pijaku na imprezie) wcale nie ma ochoty zakonczyc
                    > akcji seksem. Wielu facetom wydaje sie inaczej, bo mysla, ze sa macho.
                    > 3. Nawet jezeli panna lezy gola, pijana i z rozwalonymi nogami, to jezeli mowi
                    > nie, to to znaczy NIE. Nie oznacza 'tak', nie jest zacheta do 'gry', a juz na
                    > pewno nie jest zacheta do gwaltu.

                    Ty o teorii, my o praktyce. oczywiście że nie są to żadne okoliczności
                    łagodzące, bo nie oznacza nie.

                    można się bawić w granicach swoich praw (np. prawo do kokietowania w sukience o
                    długości 10 cm. grupy obcych pijanych facetów w środku lasu) i "testować" te
                    granice, ale czy taka zabawa naprawdę jest warta ryzyka jakie ze sobą niesie?
                    • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 10:14
                      Takie ryzyko zawsze istnieje,a potem szukaja winnych.a o swim postepowaniu sie
                      zapomina.prowokacja to prowokacja i trzeba sie z tym liczyc.zaznaczam ze chodzi
                      o te naiwne i glupie malolaty.
                      Za pewne postepki trzeba brac odpowiedzialnosc a nie potem plakac ze on to
                      zrobil a ja szlam do kosciola,bo np;...kokietowanie...w srodku lasu,to przeciez
                      msza.
                      zabawa,ryzyko,tragedia.i zycie spaprane.
                    • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 10:21
                      > Ty o teorii, my o praktyce. oczywiście że nie są to żadne okoliczności
                      > łagodzące, bo nie oznacza nie.

                      No zobacz, a ja wlasnie odnioslam wrazenie, ze jako jedyna osoba wypowiadajaca
                      sie w watku mam doswiadczenie w praktyce, nie tylko w teorii.
                      • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 10:33
                        Pewnie dlatego wyczuc sie da ta zlosc w tym co piszesz.Dlatego mnie
                        zaatakowalas(tak to odczulam).Teraz rozumie.ale czy ten post dotyczy ciebie?nie
                        musisz odpisywac.
                        Mimo wszystko przykro mi.
                        • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 13:47
                          Nerwuska,
                          Nie chcialam nikogo atakowac, masz prawo miec swoje zdanie. Tylko, ze jest ono
                          oparte na teorii, a nie na doswiadczeniu jak widze. Tak sie sklada, ze ja mam
                          (niestety) doswiadczenie w tej dziedzinie. Co prawda do gwaltu (dzieki Bogu) nie
                          doszlo, ale bylo blisko. Uratowalo mnie to, ze to ja bylam trzezwa, a on pijany
                          - chcialam byc mila i troskliwa dla swojego znajomego i odprowadzalam go do
                          domu, co on odebral jako zachete. Skonczylo sie na bardzo nieprzyjemnej
                          szarpaninie - mozliwe, ze dla kogos z boku sama sie prosilam i sama sie pchalam.
                          Trudno.
                          Dlatego jestem daleka od oceniania intencji i zachowan innych, bo dopoki to nie
                          jestes Ty, nie mozesz wiedziec co danej osobie w glowie siedzi - niektore
                          dziewczyny owszem, sa naiwne, ale nadal uwazam, ze jezeli facet slyszy nie, a
                          mimo wszystko wymusza stosunek, to jest winny. Niezaleznie od stanu panienki.
                          Tak samo zlodziej, ktory okradnie otwarty samochod nie jest mniej winny od tego,
                          ktory musial najpierw wylamac zamek. Kara nalezy sie taka sama.
                          • ewma Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 14:08
                            No właśnie skoro raz to przeżyłaś to pewnie więcej na odprowadzanie
                            się nie zgodzisz,prawda?
                            Pewnie ten znajomy gdyby był trzeźwy nie zachowałby się w ten
                            sposób?
                            Nikt nie broni tutaj facetów ale są pewne sytuacje których się nie
                            przewidzi więc po co ryzykować?
                            • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 15:07
                              Wiesz co, widzielismy sie na drugi dzien i on sie tlumaczyl, ze byl pijany i nic
                              nie pamieta - fajnie, ale to nie jest wymowka. Jezeli ktos po pijaku sie tak
                              zachowuje, to nie powinien pic, nie? (a to nie byl ani pierwszy raz, kiedy koles
                              sie upil, ani pierwszy raz, kiedy sie tak zachowal - dowiedzialam sie tego po
                              fakcie).
                              • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 17:28
                                Twoja historia wogule nie jest tym o co mi chodzi.
                                Nawiasem mowiac to trzeba bylo go kopnac w genit..a po za tym moj
                                (kiedys)kolega,od dziecka sie znalismy,gdy mialam 16lat,tzw;zmacal mnie.Troche
                                wlosow stracil i ile moglam tyle dostal,a ze jak dla mnie za malo,to moj
                                brat(mimo ze wtedy bylo mi wstyd a on 4lata starszy,a kontakt miedzy nami
                                zadny,taki wiek)obil mu ryja.dla zasady i zeby mnie pocieszyc.nie prosilam,tylko
                                sie poskarzylam.
                                kolesiwi sie nalezy manto i tyle.
                                • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 18:12
                                  Nerwuska,
                                  ale ja nie mowie, ze moja historia jest tym, o co Ci chodzi. Ja tylko mowie, ze
                                  po wlasnych doswiadczeniach moge powiedziec, ze takiemu facetowi niezaleznie od
                                  sytuacji nalezy sie kop. Moze gdybys miala podobne doswiadczenia myslalabys
                                  podobnie - na razie nie mialas szansy swojej teorii zweryfikowac, mozesz sobie
                                  gdybac. Ja Ci nie zabronie, ale mam prawo podejrzewac, ze inaczej bys mowila,
                                  gdyby Ciebie sytuacja chociaz troche dotyczyla. Tyle.
                                  A koles nie po genitaliach, ale po szczece ode mnie oberwal.
                                  • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 19:05
                                    > Ja tylko mowie, ze
                                    > po wlasnych doswiadczeniach moge powiedziec, ze takiemu facetowi niezaleznie od
                                    > sytuacji nalezy sie kop. Moze gdybys miala podobne doswiadczenia myslalabys
                                    > podobnie

                                    prawdę powiedziawszy nie rozumiem o co Ci chodzi. czy ktokolwiek napisał że
                                    takiemu facetowi NIE należy się kop?
                                    • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 21:38
                                      Oczywiscie nie pisze o prawdziwych gwaltach,bo obecne kary
                                      mogly by byc dla sprowokowanych facetow,a DUZO wieksze dla zwyrodnialcow.

                                      Ten post odebralam jako opinie, ze gwalt po prowokacji zasluguje na mniejsza
                                      kare niz gwalt bez prowokowania i z tym sie od poczatku nie zgadzam.
                          • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 19:03
                            > uwazam, ze jezeli facet slyszy nie, a
                            > mimo wszystko wymusza stosunek, to jest winny. Niezaleznie od stanu panienki.

                            nikogo nie usprawiedliwiam. po raz 3 (słownie: trzeci) w tym wątku napiszę: nie
                            oznacza nie, i w tym temacie nie ma okoliczności łagodzących.
                            tylko że nie rozchodzi się o okoliczności łagodzące tylko o dbanie o swoje
                            własne bezpieczeństwo. i daleka jestem od oceny "dobrze im tak"
                            • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 21:40
                              Waniliowa - ja nie o Twoich postach pisze - to nerwuska napisala, ze panienki
                              powinny ponosic konsekwencje wlasnych czynow i (w moim odczuciu), ze facetom
                              sprowokowanym nalezy sie mniejsza kara niz niesprowokowanym. Dla mnie to jest
                              bardzo krzywdzace i sie z tym absolutnie nie zgadzam.
                  • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 11.12.08, 10:27
                    nsc23 napisala;
                    > 3. Nawet jezeli panna lezy gola, pijana i z rozwalonymi nogami, to jezeli mowi
                    > nie, to to znaczy NIE. Nie oznacza 'tak', nie jest zacheta do 'gry', a juz na
                    > pewno nie jest zacheta do gwaltu.
                    -mysle ze wlasnie nie o to chodzilo gdy pisano posta,gdy pisalam ja to napewno
                    nie o to.
                    gowniary sie podkladaja,ryzykuja i szastaja same soba,a znasz powiedzenie OKAZJA
                    CZYNI ZLODZIEJEM?pijany facet(nie mysli),gowniara na szyji,moze drinka jej
                    postawi(na imprezie glownie chodzi by postawil),ona da sie podotykac w sposob
                    pruderyjny,a potem scenariusz sie kreci sam...moze z nim wyjdzie,moze wsiadzie
                    do auta(a noz umysli ze szarpnie mu portfel),a nawet pojdzie do niego...naprawde
                    uwarzasz ze wtedy to tylko wina faceta?ja nie i zdania nie zmienie chcby mnie tu
                    zbesztano.
                    dzisiejsze dziewczyny sa gorsze od chlopakow,a gowniary przebiegle i
                    wyrachowane,do tego patrzac na ulicy na takie mlode kozy trzeba dlugo sie
                    zastanawiac ile tak naprawde maja lat,czasem zachowanie daje do zrozumienia.ja z
                    papierosem na ulicy?rzadko,a jak juz to gdzies z boku bo to teraz wstyd,a taka
                    mloda jeszcze jak da rade to w buzie ci dmuchnie.
              • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 08.01.09, 17:48
                nsc23 napisała:

                > Kobieta moze sobie podrywac faceta jezeli ma na to ochote i w
                > zasadzie w kazdym momencie ma prawo sie wycofac i dojsc do
                > wniosku, ze jednak nie ma ochoty na seks. Jezeli facet tego nie
                > rozumie i bierze, co 'mu sie nalezy' to jest kawal skurwysyna i
                > zasluguje na pake.

                Tiaaaa. Miałem takie co się rozmyślały po pierwszym pchnięciu...
                • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 08.01.09, 22:31
                  Mam nadzieje, ze wyciagnales z tego odpowiednie wnioski.
                  • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 09.01.09, 15:15
                    Owszem, wyciągnąłem.
            • nerwuska1 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 12.12.08, 00:23

              > chciala sie ponaigrywac i zle na tym wyszla.Takich mi nie zal,bo niby
              > dlaczego?Sama widzialam jak nastolatki robily sobie jaja z tz;menela,pijanego w
              > sztok.Rozpinaly bluzeczki,pokazujac koronkowy biustonosz czy wypinajac pupe.Ale
              > mialy radoche,bo on je wychwalal pod niebo.Opamietaly sie dopiero gdy wstal i
              > chcial dotykac tych pieknosci.No i w nogi.Czy gdyby zlapal ktoras i zgwalcil to
              > wspolczul by jej ktos?Tylko ten kto by nie znal prawdy.Ja takiej dziewczynie
              > pogratulowala bym pomyslu na wagary(mialy plecaki)i poglaskala po glowie za
              > glupote.Niestety sa WALNIETE nastolatki ktore robia cos co nam nie miesci sie w
              > glowie,bo im nic sie nie stanie,a potem tragedia na cale zycie,i zal na los
              > ktory sprowokowaly.Oczywiscie nie pisze o prawdziwych gwaltach,bo obecne kary
              > mogly by byc dla sprowokowanych facetow,a DUZO wieksze dla zwyrodnialcow.Ale ni
              > e
              > kladzmy takiego zachowania mlodych i glupiutkich dziewczyn(nie myslacych o
              > ryzyku,ktore jest uzasadnione)np;z imprezy na jednej polce obok prawdziwych
              > tragedi zgwalconych kobiet,ktore po prostu np;szly,bo ja tego za sprawiedliwe
              > nie uwazam.
              tu tez napisalam ze dla prawdziwych zwyrodnialcow wieksze kary,miej wiecej.nie
              chodzilo mi o taryfe ulgowa dla takich jak np ten menel,gdyby cos zrobil,tylko
              branie tego pod uwage co wiaze jedno z drugim nie stety,a moze zmiane zarzutu na
              sprowokowanie gwaltu.zawsze mozna odmowic,owszem.facet jak jest madry to
              zrozumi(kazdy inny to dupek),a gowniara idaca na zywiol,nie zna faceta i...na co
              liczy?krutko;nie tylko facet to swinia.
              ja caly czas o gowniarach,bo jak mi napisano;mam tylko teorie-z tym sie
              zgadzam!!!ale gdybym byla taka gowniara i spotkalo by mnie to na wlasne zyczenie
              to nie winilabym swiata,miala bym zal do swojej glupoty!a mialam nie raz w
              innych sprawach,tez powaznych,ale wiem ze to byla moja wina i nie obwinialam nikogo.
          • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 08.01.09, 17:45
            wanilinowa napisała:

            > z jednej strony szokują próby usprawiedliwiania gwałcicieli za
            > krótką spódniczką

            dlaczego mają szokować? wyzywający ubiór i zachowanie nie mają znaczenia???
            • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 08.01.09, 18:42
              riki_i napisał:

              > wanilinowa napisała:
              >
              > > z jednej strony szokują próby usprawiedliwiania gwałcicieli za
              > > krótką spódniczką
              >
              > dlaczego mają szokować? wyzywający ubiór i zachowanie nie mają znaczenia???

              nie.
              • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 09.01.09, 15:25
                Jeśli syn poleje benzyną i podpali wiecznie pijanego tatusia, który go ciągle
                wyzywał, no to jest to dla sądu jakaś tam okoliczność łagodząca. Zgoda?!

                Jeśli panienka się maśli, zgadza na obłapianki i lizanki, a potem "za pięć
                dwunasta" zaczyna zgrywać niedotykalską, to oczywiście ABSOLUTNIE nie
                usprawiedliwia GWAŁTU na niej, ale powinno być brane pod uwagę przy wymierzaniu
                kary. Jako jakaś tam okoliczność łagodząca. Tak sądzę.
                • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 09.01.09, 15:30
                  wyzywający ubiór porównałabym raczej do umytego i nawoskowanego Maserati. czy
                  wyeksponowanie ładnego samochodu jest okolicznością łagodzącą dla jego kradzieży?

                  mówimy oczywiście tylko o winie przestępcy (jest ona taka sama w przypadku
                  gwałtu na zakonnicy oraz na półnagiej seksbomby) a nie o tym czy wyzywający
                  strój jest rozsądny.

                  --
                  :)
                  • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 08:48
                    wiem jedno, posiadacz maserati raczej nie zostawia go poza renomowanymi
                    parkingami strzeżonymi
                    • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 11:59
                      Posiadacz Maseratti moze sobie z nim robic co zechce. Moze zostawic kluczyki w
                      stacyjce i odejsc. Co nie zmienia faktu, ze jak nim odjedziesz, to bedziesz
                      zlodziejem.
                      • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 13:50
                        właśnie o to mi chodzi: pozostawienie maserati na noc w ciemnej uliczce rozsądne
                        NIE JEST, złodziej który ukradnie auto z ciemnej uliczki nie różni się niczym od
                        tego który okradnie najlepiej strzeżony parking. i obaj powinni dostać taką samą
                        karę.
                        • riki_i Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 16:08
                          Przykro mi, ale jak kluczyki były w stacyjce to:
                          - ubezpieczyciel nie wypłaci właścicielowi odszkodowania
                          - sprawca może twierdzić, że chciał się tylko przejechać czyli podpada pod
                          "czasowy zabór mienia"
                          • wanilinowa Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 16:10
                            nie pisałam o kluczykach w stacyjce. nie wiem jak to wygląda od strony
                            ubezpieczenia, ale kradzież pozostaje kradzieżą, nawet jeśli ubezpieczyciel nie
                            wypłaci odszkodowania.
                          • nsc23 Re: Byłam ostatnio na imprezie i .... 10.01.09, 19:56
                            Ale odszkodowanie nie ma znaczenia, zreszta to wszystko szczegoly - wiadomo, jak
                            brak argumentow to najlepiej sie pierdoly przyczepic.
        • ojejkuniu enith 09.12.08, 19:29
          bredzisz.

          byłaś kiedyś w sądzie, że takim autorytatywnym tonem się wypowiadasz?
          rozmumiem, że kodeks karny też masz w małym paluszku?
          • enith Re: enith 09.12.08, 19:58
            Jestem z wykształcenia prawnikiem, a jeszcze w czasie studiów jako
            wolontariuszka udzielałam się w fundacji pomagającej ofiarom wtórnej
            wiktymizacji ze strony systemu prawnego. Zgwałcone kobiety przesłuchiwane bez
            końca na temat gwałtu, wypytywane o najmniejsze szczegóły, podpytywane, "czy aby
            nie ubrały się prowokacyjnie, czy aby nie dały napastnikowi wrażenia, że chcą
            czegoś więcej, a może chciały, ale potem się rozmyśliły, a może to wcale nie był
            gwałt, ale teraz, po fakcie im wstyd, więc twierdzą, że był gwałt"... A potem
            ten kocioł zaczyna się od nowa, na sali sądowej, pod warunkiem, że ofiara się
            wcześniej nie załamie i nie zrezygnuje z oskarżenia.
    • naprawdetrzezwy A to nasz problem, z kim się spotykasz na imprezac 11.12.08, 16:23
      h?

      Na te, na których bywam, nie zaprasza się kurewek.

      I to działa.
      • nerwuska1 Re: A to nasz problem, z kim się spotykasz na imp 11.12.08, 17:30
        A TOBIE CO?SZYSZKA NA SPACERKU W GLOWE STUKLA?PISZ DOKLADNIEJ O CO CI CHODZI,BO
        ALBO JESTEM OGRANICZONA,ALBO BAAARDZO ZLE SIE WYRAZILES.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja