życie ze mnei uszło....

11.12.08, 19:12
już nie wiem jak będzie dalej wyglądalo moje życie.moge powiedzieć
że zycie mnie nie rozpieszczało ale mam syneczka wspaniałego i dla
niego żyje....jestem po rozwodzie...teraz żyje w związku z
rówieśnikiem moim i od 5 m-cy mieszkamy u niego...mój problem jest
taki że nie czuje się tu jak u siebie bo nic nie może być tak jak ja
chce bo to teściowej dom przeszkadza mi to ze nasz zwiazek składa
sie też z teściowej...często sie kłócimy ale ostatnio mój narzeczony
powiedział mi że wybrałby mamusie niż mnie,przeprowadzając sie tutaj
miałam pieniądze samochód a teraz nie mam nic..... bo musiałam
sprzedać sam.żeby wyremontować mieszkanie"nie moje"bo nie mam ty
meldunku. teraz zaczynają się problemy,bo wszystko mi wypomina że
wszystko przepalam a jego mamusia więcej pali i nic jej nie mówi i
nawet mi wypomniał że jego mamusia opiekuje sie moim dzieckiem,a to
mnie najbardziej boli bo wiem że nie było by takiej sytuacji gdyby
to było jego dziecko. dusze sie tu,jest mi bardzo żle jakbym nie
miała dziecka to już by mnie tu nie było...ale synek chodzi do
zerowki i boje sie że to na nim odbije sie najbardziej i jestem w
wielkiej kropce że niewiem co dalej będzie,blagam o dobre
porady......
    • nomya Szkoda, że byłaś taka naiwna 11.12.08, 19:20
      Dałaś się wydoić, wykorzystać na kasę, a teraz okazuje się, że trafiłaś w bagno.
      Nie lepiej będzie Ci wrócić do samotnego rodzicielstwa?
      Ja bym to rozważyła w takiej sytuacji, którą opisałaś.
      Powodzenia
      • jedynykwiatek666 Re: Szkoda, że byłaś taka naiwna 11.12.08, 20:12
        dużo nad tym myślałam i lepiej mi było samej dziecko nie widziało
        awantur.a naiwna bylam bardzo bo nie wiedziałam że dojdzie to tego
        bo na poczatku wszystko było pieknie........
    • clementinne Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 19:32
      jedynykwiatek666 napisała:

      > ale synek chodzi do
      > zerowki i boje sie że to na nim odbije sie najbardziej i jestem w
      > wielkiej kropce że niewiem co dalej będzie,blagam o dobre
      > porady......

      Zastanawiam się właśnie co dla niego będzie lepsze: zmiana szkoły
      póki jest w zerówce, i jeszcze za mocno nie przywiązał do otoczenia,
      szkoły, kolegów etc., i zamieszkanie tylko z mamą, w normalnych
      warunkach. Czy dalsze mieszkanie w domu, w którym jego mama jest
      traktowana jak człowiek drugiej kategorii, w którym jego mama
      płacze, w którym on widzi jak jego mamę traktują i bardzo możliwe,
      że takie zachowanie sobie zakoduje i kiedyś będzie tak pomiatał
      kimś. W domu, w którym nie ma ciepła, tylko wykorzystywanie,
      wypominanie i poniżanie. W którym nie może czuć się jak u siebie.

      Czy Ty przypadkiem nie weszłaś już w rolę ofiary i nie szukasz
      wymówek?
      • jedynykwiatek666 Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 19:58
        hmmm.chciałam miec normalna rodzine i chciałam żebysmy razem cos
        wynajeli wspolnie to powiedział ok. ale ty płacisz bo on zarabia 2x
        wiecej ale wyplate ma na raty i kredyty które wcześniej nabrał. a mi
        wypomina że kolegów poswiecil dle mnie a ja to nic nie robie dla
        naszego zwiąku...nie moge mu zrobic kolacji przy świecach bo zawsze
        mamusia i mamusia nie mamy wogole prywatnosci.:-(nawet poszłam do
        pracy ktorej nie lubie i niedzieli nie moge poświęcić dziecku bo
        pracuje.czy szukam wymowek???pisze jak jest ....
        • ewma Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 20:06
          Ale przecież jemu wcale na tobie nie zależy .Czy jest coś ,co on
          zrobił dla ciebie?
          Bo z tego co widze to tylko ty się poświęcasz dla niego.
          Po co ty z nim jesteś?
          • jedynykwiatek666 Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 20:20
            napoczatku starał się i zależało mu na dobrym kontakcie z moim
            dzieckiem....teraz juz tak nie jest bo ma ta przewage ze u niego
            mieszkamy....czy zrobił cos dla mnie?????? jak mialam imieniny nie
            kupił mi nawet jednego kwiatka....tłumaczyl że nie ma
            pieniazkow...powiedziałam ok.... ale nie cały m-c pózniej jego mama
            miała imieniny....kupil jej złote kolczyki....zapytałam śkąd
            miał ..powiedział że pożyczył od kolegi....i dodał.....bo mama
            zasługuje....
            • ewma Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 20:32
              No właśnie ............
        • todeskult Dziewczyno, uciekaj!!! 12.12.08, 10:45
          Dziewczyno, uciekaj, nie warto...
    • ewma Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 19:40
      Współczuję ci bo jesteś w niewesołej sytuacji.
      Ale jak mogłaś być tak naiwna ,żeby ładować własną kase i auto w coś
      co nigdy nie będzie twoje.
      Jedyna rada to wiej od niego i to szybko.
      Dziecko jest dopiero w zerówce więc przed szkołą zdążysz jeszcze
      wszystko poukładać.
      A co jeśli zdaży się z nim wpadka?
      Już nigdy się nie uwolnisz z tej niewoli.......
      • jedynykwiatek666 Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 20:03
        po nie udanym związku chciałam mieć rodzine...a wiem że nie kazdy
        facet akceptuje dziecko z innym.. narazie o tym nie
        myśle,zabezpieczam sie.choć jego mama nawet do łózka nam "wchodzi"
        nie mamy ślubu a ona ciale o wnuczce gada...że chciała by....ale
        uwazam że to nasza decyzja a nie jej
        • marzeka1 Re: życie ze mnei uszło.... 11.12.08, 21:14
          Mam tylko nadzieję, ze w takiej sytuacji nie zdecydujesz się z tym facetem na dziecko. Źle wybrałaś, z jednego nieudanego związku, bez namysłu wdepnęłaś w drugi. Masz pretensje do matki swojego faceta, ale wiesz- ona jest U SIEBIE, ty nie.
          • jedynykwiatek666 Re: życie ze mnei uszło.... 12.12.08, 20:19
            o to też ma pretensje bo on chce a ja nie..na sile chcialam znalesc
            dziecku zastępczego tatuśka bo widziałam że mu brakuje dzieci w
            przedszkolu mówili o ojcach a moj synek....:-(dlatego wszystkim
            rządzi bo jest siebie.....a ja czuje się jak pajacyk ...jak graja
            to tak tańcze....
        • clementinne Re: życie ze mnei uszło.... 12.12.08, 00:15
          jedynykwiatek666 napisała:

          > a wiem że nie kazdy
          > facet akceptuje dziecko z innym..

          Każdy normalny akceptuje. Oczywiście, nie jest to łatwa sytuacja, to
          nie jest ot tak, ale chodzi mi o to, że normalny facet po prostu
          rozumie taką sytuację. A mający problemy z poczuciem własnej
          wartości, niedojrzały zaczyna robić scenki w rodzaju "to dziecko
          innego", potem gdy pojawiają się już jego dzieci to oczywiście są
          lepsze, a to nie jego zawsze jest traktowane jako gorsze, jak inne,
          jak obelga.

          Jego mamusia chce wnusia? A obecny zły? Obecny to dziecko drugiej
          kategorii? To nie wnuczek, tylko jakiś "inny"?
          • jedynykwiatek666 Re: życie ze mnei uszło.... 12.12.08, 20:26
            nie myslałam że ludzie potrafią byc dwu licowi bo jak
            przyjeżdzalismy na wekend to mało w tylki nam nie wchodzili. wszyscy
            wokól mowia ze nie widzi nic oprócz swojego nosa...jest za młody i
            sie nie wyszalał zwiazal sie ze mną a teraz nie wie jak z tego
            wybrnąć.takie odczuwam wrazenie,
    • czekolada_orzechowa życie nie uszło, ma się dobrze 11.12.08, 23:13
      po co taki melodramatyczny tytuł wątku? Żadne życie z nikogo nie uszło, tylko po
      prostu i zwyczajnie paprzesz sobie życie na własne życzenie z jakimś pieprzonym
      związkofobem zakochanym bez pamięci w mamusi. Ponadto dałaś się wykorzystać
      finansowo. Najwyższa pora zabierać tyłek z tej niestandardowej rodziny, razem z
      dzieckiem.
      • m_wait Re: życie nie uszło, ma się dobrze 12.12.08, 07:51
        Nauka kosztuje-ty za nią zapłaciłaś samochodem-ale to jeszcze nic w
        porównaniu do tego co jeszcze spotka cię od tych ludzi.
        Uciekaj z tamtąd, jesteś młodą mamą, nawet jak będziesz musiała
        znaleźć nową zerówkę, wynająć jednopokojowe mieszkanko to dasz radę.
        Od ludzi podkopujących poczucie własnej wartości trzeba uciekać, bo
        niszczą człowieka.
        Nawet jeśli twój związek przetrwa odejście z tamtąd pozwoli tobie
        postawić nowe warunki narzeczonemu.
        Jeśli liczysz na to, że po śmierci matki będziecie tam mieszkać-to
        zauważ jaka jest średnia wieku kobiet-chcesz się użerać z nią do
        swoich 60 urodzin?! Nie wiem po co Ty tkwisz jeszcze w tym związku.
        • jedynykwiatek666 Re: życie nie uszło, ma się dobrze 12.12.08, 20:42
          oj kosztuje kosztuje ...czy przetrwa??????myśle ze specjalnie tak
          powiedział że jak coś wynajmiemy to ja place za wynajem bo on ma
          raty ....to ile ja bym musiała zarabiać zeby utrzymac mieszkanie
          2pok.utrzymac dzieko,siebie i narzeczonego.....choć zarabia dużo
          więcej niz ja. no i teraz moja wyplata idzie na zycie i utrzymanie
          samochodu<jego.bo przeciez mi pożycza....kiedys cieszylam sie ze
          wszystkiego nawet drobnostek....zawsze bylam uśmiechnieta a
          teraz.....jest mi bardzo żle i zapomniałam co to jest uśmiech...:-(
      • jedynykwiatek666 Re: życie nie uszło, ma się dobrze 12.12.08, 20:31
        teraz to wiem bo na siłe chciałam znaleść dziecku ojczyma...może
        dałam sie wykorzystać ale nie wypominam mu tego tak jak on mi...mam
        wrażenie ze na nic nie zasługuje....tylko caly czas zadaje sobie
        pytanie <dlaczego??>i nie umię znalesc odp.bo nic złego w życiu nie
        zrobiłam....
        • marzeka1 Re: życie nie uszło, ma się dobrze 12.12.08, 21:14
          "tylko caly czas zadaje sobie
          pytanie <dlaczego??>i nie umię znalesc odp.bo nic złego w życiu nie
          zrobiłam...."- ale przecież wybór właściwego faceta nie zależy od tego, czy byłaś dobra/grzeczna/ miła. U ciebie widać brak myślenia, logiki, na siłę chciałaś znaleźć synkowie "tatusia" i źle wybrałaś, bo wyłączyłaś myślenie. Przy wyborze faceta (a tym bardizej mając na uwadze dobro własnego dziecka!!!) po prostu nie możesz wyłączyć rozumu i skupić się na odczuciach, emocjach, motylach w brzuchu. Dlaczego pana po prostu nie kopniesz w jaja i nie pójdziesz sobie, zanim na dobre spaprzesz życie sobie i dziecku?????albo co gorsza- zostaniesz samotną matką z 2 dzieci???
        • czekolada_orzechowa Re: życie nie uszło, ma się dobrze 12.12.08, 22:51
          i proponuję po uporządkowaniu swojej sytuacji życiowej popracować nieco nad
          ortografią, bo zęby bolą, jak się czyta UMIĘ i ZNALEŚĆ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja