nudny83
16.12.08, 13:48
Witajcie Miłe Panie :)
Mam taki "mały" problem. Otóż jestem z kobietą w związku od ponad trzech lat.
We wrześniu tego roku wzięliśmy ślub.
Przed ślubem było dobrze, dbała o siebie, 'wyglądała', chciała wychodzić i
dbała o utrzymywanie znajomości z przyjaciółmi. Mnie to oczywiście się bardzo
podobało i odpowiadało, że kobieta z którą jestem dba o swój wygląd, utrzymuje
żywe kontakty towarzyskie, wniknąłem w krąg jej znajomych, bo sam byłem
domatorem i w zasadzie wszyscy nawzajem się polubiliśmy. Spotykaliśmy się często..
Ona, kupowała kosmetyki, ubrania, itd - i wszystko było OK, kobieta przecież
musi ładnie wyglądać i czuć się dobrze smile
Po ślubie nagle się zmieniło... Naprawdę - sama z siebie przestała dbać o
ciało, wygląd. Nie dzwoni do znajomych.
Kiedy idziemy na zakupy - wybieramy jakieś fajne ciuchy, ale za każdym razem
rozmiar tych ubrań się zwiększa, kosmetyki, czasem - kiedy uda mi się ją
namówić na to. Czasem nawet sam idę i coś kupuję, bo nie mogę znieść tego że
się tak zmieniła. Poza tym - zupełnie nie widzę przyczyny. Nigdy nie dawałem
jej znać że wygląd jest najważniejszy. Oczywiście - chciałem żeby była
zadbana, ale nie to było na pierwszym miejscu.
Obecnie jest na równi pochyłej i jedzie w dół. Je i tyje bez umiaru, wygląda
coraz gorzej, a to boli. Boli mnie kiedy widzę jak inne mężatki, koleżanki z
pracy dbają o siebie, jak wyglądają dla samych siebie i swoich facetów.
Ktoś może powiedzieć, że ja nie dbam o siebie - dbam, zawsze czysty, kremy,
szampony, p'a'rfumy - w zasadzie te wybieramy razem...
Co ja mam robić. Jest mi przykro. Wprost jej nie powiem, że potwornie utyła i
zbrzydła przez niedbałość, ale co ja mam począć sad((