diablica1987
16.12.08, 14:09
Mam ogromny problem. I nie piszę tu dlatego byście mnie krytykowali, bo wiem, że źle robię ale nie umiem inaczej to jest silniejsze ode mnie. Może któraś z Was była już w takiej sytuacji i wie co robić?
Mój problem wygląda tak:
Od 4 lat jestem w związku z facetem 10 lat starszym. Od pewnego czasu coraz bardziej żyjemy obok siebie niż razem. Ale to wychodzi z podobnych charakterów. Oboje jesteśmy uparci. Jedno drugiemu nie ustąpi. Nasz związek nigdy nie był namiętny, szalony. Zawsze od początku było tak poważnie, normalnie,wręcz nudno. Ja przy nim bardzo szybko "wydoroślałam". W wieku 19 lat zrobiłam się typową "Panią domu" wiec pospolicie nazywając kurą domową. Ale wiem, wcześniej mi to nie przeszkadzało. Nigdy nie usłyszałam od niego miłych słów, komplementów.A na pytanie czy mnie kocha otrzymywałam odpowiedź "przecież powinnaś to wiedzieć". Ale ja oprócz wiedzy chciałabym to usłyszeć co jakiś czas.Z resztą chyba każda kobieta lubi komplementy,miłe słowa, gesty...
Parę miesięcy temu do mojej firmy przyjęto nowego pracownika. Facet także straszy ode mnie (12lat), chajtnięty, dwójka dzieci. Od samego początku trafił do mojego oddziału.Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Miły, rozmowny,wesoły, optymista. Przez naszą firmę przewija się mnóstwo klientów i on im również od razu się spodobał.
Zaprzyjaźniliśmy się. Spędziliśmy wiele czasu na wspólnych rozmowach, o życiu, pracy, o wszystkim i o niczym. Jeszcze z nikim w życiu tak dobrze mi się nie gadało. Powoli zaczęłam odczuwać różnicę między kolegą z pracy a moim facetem. Wiekiem tak podobni a charaktery i zachowanie tak różne...
Jednak od niedawna ta przyjaźń przerodziła się w romans. Oboje broniliśmy się przed tym ale to silniejsze od nas. Żadne z nas nie chce tego zakończyć. Jest nam dobrze. Znaleźliśmy w sobie to czego nie dają nam nasi partnerzy. Przede wszystkim umiemy ze sobą rozmawiać.
Mój problem polega na tym,że do obecnego partnera ciągle coś czuję. Ale do kolegi w pracy czuję coś więcej. Nie wiem czy to możliwe? Kochać dwóch facetów? I co zrobić w takiej sytuacji? Tkwić w nudnym związku czy walczyć o nową miłość??