beatriche83
09.01.09, 23:30
Chciałabym usłyszeć, co myślicie na temat zmian u mężczyzn. Jestem
młodą mężatką i nie jestem szcześliwa. Mój mąż czesto krzyczy, nie
potrafi rozmawiać, a przez to są ciche dni. Ja jestem osobą bardzo
uczuciową i od razu płaczę.Kłótnie są stale o to samo: o życiowy
pogląd, o wydawanie pieniędzy, zazdrość o każdą osobę, nawet o
rodziców. Model rodzny mamy zupełnie podzielony. Ja uważam, że
pomagać w sprzataniu i gotowaniu powinien również facet o ile żona
pracuje zawodowo, on uważa ze facet jest tylko od grubszych spraw
typu:wbicie gwoździa, zawieszenie półki, malowanie etc. Różnica jest
miedzy Nami radykalna, ponieważ w kłótni ja mam blokadę i tego co w
danej chwili myślę nie mówie, aon wszystko co mu ślina na jezyk
przyniesie. Co z tego ze przeprosi, jak to we mnie siedzi w środku.
Ostatnio obiecał że zaakceptuje moje odmienne myślenie, i nie będzie
wypominania. Jednak ja się boje o to ze to sie powtórzy, a ja nie
chce tak żyć. Ile można dawać szans? do tego wiem , ze to nie bedzie
teraz tak hop siup bo jestesmy małżeństwem. Słucham co o tym
myślicie.