Miałam to samo...

27.04.09, 19:51
Cześć. Czytając to co napisałaś miałam przed oczyma moją
sytuację...byłam z chłopakiem 3 lata. Na początku było
cudownie...ale potem zmieniło się to w koszmar.mimo to że mam 18 lat
on mi się oświadczył a ja głupia przyjęłam oświadczyny.Kochał mnie
tak bardzo że chciał żeby wszystko było jak w "bajce" dokładnie jak
u Ciebie. Musiałam nawet naśladować "romantyczne sceny" z jego
ulubionych filmów!;/ posłuchaj...już z nim nie jestem...też mi
groził że się potnie ze zabije itd...ja rowniez pokochałam
innego...bałam sie mu to powiedziec ale lepiej poźno niż wcale..nie
mozesz byc nie szczęśliwa! Powiedz mu to...faceci tak gadają...że
się zabiją itd...nic sobie tak na prawdę nie zrobi...a ty mu powiedz
ze nie kochasz go że się z nim po prostu męczysz.
Bedzie dobrze...3mam za Ciebie kciuki:) Ja już jestem szczęsliwa z
moim ukochanym, idz za głosem serca nie patrz na tego
pacana...wyjedz do rodzicow albo do kogos innego nie mieszkaj z
nim...albo jego wywal jesli to Twoje mieszkanie. Powodzenia:)
    • caysee Re: Miałam to samo... 28.04.09, 20:56
      Hmm, chyba chcialas komus odpowiedziec i zalozylas nowy watek.
Pełna wersja