ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia Pana

16.05.09, 15:04
nie wyobrazam sobie ostatnio mojej najblizszej przyszlosci...
zaszlam w ciaze z mezczyzna, z ktorym jestem od 3 lat...
chociaz dzieli nas roznica 9 lat, nigdy nie odczuwalam jej tak strasznie jak teraz... mimo, ze jestem od niego mlodsza czuje, ze on jest mniej dojrzaly i po prostu boje mu sie calkowicie zaufac...wziasc slub i ulozyc sobie z nim w miare normalne zycie. nie wiem czy on kiedykolwiek wydorosleje:(
    • marzeka1 Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 16.05.09, 20:16
      A to nie wiedziałaś, że facet z syndromem Piotrusia Pana jest uroczy, ale
      kompletnie nie nadaje się, ani do poważnego związku, a tym bardziej do
      rozmnażania?
      • your_heroine Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 16.05.09, 21:36
        jasne, że wiedziłam...ale jak mówią miłość nie wybiera...
        Miałam ciągłą nadzieję na to, że jednak się zmieni...
        • fotofirma Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 10.06.09, 17:28
          > Miałam ciągłą nadzieję na to, że jednak się zmieni...

          i tym tekstem można zakończyć 90% wpisów tu na forum

          jakoś nie mogę znaleźć nic o tych zaszłych zmianach na lepsze
    • joalicja Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 07.07.09, 13:08
      "Miałam naadzieję,że on się zmieni"
      "Myślałam,że zmienię go swoją miłością"
      Standard
      Teraz się lepiej zastanów, czy chcesz wychowywać dwoje dzieci...
    • gladys_g Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 08.07.09, 10:43
      rozkoszne :D
    • soulflygirl Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 11.07.09, 00:14
      Nie będzie to miłe co napiszę...ale tak własnie myślę sobię... po co
      pakowac się do łóżka, ba!być 3 lata!z facetem, którego ma się za
      niedojrzalego i nieodpowiedzialnego...?
      tak już w życiu jest, że za głupotę trzeba płacić
    • sno-powiazalka Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 11.07.09, 10:10
      Wasza odpowiedzi są rozkoszne............:P Normalnie chodzące ideały...błeee
      A heroinie nie zazdroszczę. Trafiłam podobnie. Zdecydowałam się spróbować. Niestety dobrze nie było, ale facet zasmakował innego życia. Kochał nas, więc kiedy go zostawiłam zaczął dorośleć. Teraz wszystko jest na coraz lepszej drodze. Niestety nie ma ludzi idealnych. Zamiast niego mogłaś trafić np. na despotę, który byłby mega odpowiedzialny i przytłoczył Cię tym.
      Ogólnie da się żyć z Piotrusiem Panem,ale musisz wiedzieć, że jest zawodny i przejąć większość obowiązków. Są kobiety, które to uwielbiają.
    • enith Re: ojciec dziecka cierpiący na syndrom Piotrusia 11.07.09, 16:59
      "Każda potwora znajdzie swego amatora", czyli... jeśli jesteś w stanie zaakceptować fakt, że to ty, a nie partner, masz w tym związku jaja i na tobie w znakomitej mierze spoczywać będzie obowiązek opieki nad dzieckiem, utrzymania waszej rodziny i po prostu dbania o wszystko, co wiąże się z rodziną (dbanie o dom, płacenie rachunków, wywiadówki, wizyty u lekarza itd. itp.), to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby związać się na stałe z ojcem dziecka. Jak napisała jedna z dziewczyn wyżej, są kobiety, które uwielbiają "zarządzać" rodziną, a wszystko jest dobrze zrobione, gdy jest wyłącznie przez nie robione. JEŚLI jesteś tym typem kobiety, piotruś pan to nie najgorszy wybór partnera. Jeśli jednak oczekujesz w mężczyźnie oparcia - prawie na pewno srogo się rozczarujesz. Załóż teraz i w tej chwili jako pewnik, że charakter partner NIGDY się nie zmieni. Potrafisz to zaakceptować? Jeśli nie, nie pchaj się w ten związek z nadzieją, że pan się zmieni, bo szanse na to są nikłe i skończysz rozczarowana i rozgoryczona związkiem z wiecznie niedorosłym chłopczykiem.
    • 1rape1 Ty masz 18 on 25-26 ? :) 11.08.09, 13:03
      :) to się dziwić nie ma czemu
Pełna wersja