Sama całymi dnami

28.05.09, 19:48
Hej dziewczyny czy wy macie też ten problem że siedzicie całymi
dniami w domu z dzieckiem i nudzicie się jak mopsy. Ja niestety mam
ten problem mój mąż całymi dniami pracuje a ja siedzę w czterech
ścianach czasmi dostaje takiego doła że szkoda mówić..
    • malgoszac Re: Sama całymi dnami 28.05.09, 20:45
      wspolczuje
      a moze dzieciaka dac do zlobka i czyms sie zajac???
    • marzeka1 Re: Sama całymi dnami 28.05.09, 21:17
      A kto ci każe siedzieć w domu? Nie pasuje, to idź do pracy chociaż na pół etatu,
      dziecko- opiekunka, żłobek. Dlatego wracałam do pracy po urodzeniu dziecka, by
      mąż nie pracował całymi dniami, a czas spędzał z nami.
    • palomkaa Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 10:39
      Dziewczyny ktore sie tu wypowiedzialy najwyrazniej nie maja pojecia o tym ze
      dostanie sie do zlobka panstwowego graniczy z cudem
      a zlobek prywatny lub opiekunka kosztuja tyle, ze trzeba sobie wywazyc czy ide
      do pracy po to tylko by na to zarobic. nie kazdy ma prace za 3000zl (lub 1500 na
      pol etatu) a chodzic do pracy by cale zarobione pieniadze placic opiekunce lub
      zlobkowi czy jest warte tego by nic z tego nie miec w sesie zarobkow i zeby ktos
      obcy wychowywal moje dziecko?
      • malgoszac Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 11:31
        takie gadki do mnie nie trafiaja...
        to troche usprawiedliwianie swojej niemocy - powiem szczerze - tak
        poszla bym do pracy nawet jesli cala pensje mialabym wydac na opieke
        dla dziecka w tym czasie
        zrobilabym tak, poniewaz bym zwyczajnie zwariowala w domu a przerwa
        paroletnia w zawodzie sprawila, ze mialabym trudnosci z powrotem
        dziecko jest bardzo wazne, ale nie mozna nim usprawiedliwiac
        wszystkiego - nie chcesz pracowac to nie pracujesz i nie wykrecaj
        sie dzieckiem - niktorym pasuje siedzenie w domu i tyle
        pozdrawiam
        • marylka80 Re: Sama całymi dnami 24.06.09, 19:21
          Oj, Małgoś - ależ Ty jesteś ;)
          My - niestety nie mamy jeszcze dzieci, a ja już po pracy jestem sama
          w domu i . . . jakoś nie brakuje mi zajęć, wręcz przeciwnie - mam
          jakoś krótkie dni i uciekają taaak kosmicznie szybko
          Nie zazdroszczę Tobie, ale może faktycznie warto pomyśleć o pracy -
          może mama, teściowa, ciocia - pomoże i zajmie się dzieckiem, hmm?
          Głowa do góry
    • agaqwerty Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 10:40
      hejka
      ja tak nie mam. Pracuję od 9 do 17 i mało jestem w domu, chyba za
      mało poświęcam czasu z dzieckiem. Ale życie jest surowe , jak nie
      pójde do pracy to nie będę miała na rachunki.
      A Ty nie musisz siedzieć w 4 ścianach. Ja jak juz jestem z małym to
      wychodzę z nim na spacer - on to uwielbia a ja nie musze siedzieć w
      domu.
      • kamilka.dwa Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 17:09
        Chodzę i chodzę na te spacery czasami czuję że oszaleję. W moim
        przypadku z tą pracą nie jest tak łatwo ja mam wykształcenie
        średnie,mój mąż jest związany z polityką i nie zgadza się bym
        pracowała gdzie kolwiek...
        • malgoszac Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 17:30
          uhuhuhuu
          no ja bym za takiego nie wyszla (sorry za szczerosc) ...no ale
          wiedzialas na co sie decydujesz
          a tak w ogole ze srednim wyksztalceniem tez mozna znalezc prace ..
          zreszta jak maz polityk to min te 6tys min na reke ma, wiec
          spokojnie na opieke dla dziecka by starczylo - gorzej jesli ma takie
          podejscie.. uwazaj, bo Cie uziemi w domu do konca zycia (ja bym
          oszalala...)
          • agaqwerty Re: Sama całymi dnami 29.05.09, 17:49
            eh , a nie możesz zostawić dziecka z opiekunką i się gdzieś wyrwać
            na sklepy albo do baru z koleżankami lub na romantyczną kolację z
            mężem do restauracji??? Kurde czegoś tu nie kumam
        • deodyma Re: Sama całymi dnami 30.05.09, 14:11
          a co znaczy, ze maz sie nie zgadza, bys pracowala gdziekolwiek???
          a przyjaciol i znajomych masz? nie wychodzisz z nikim? nie spotykasz sie?
          • kamilka.dwa Re: Sama całymi dnami 31.05.09, 14:14
            Przyjaciol mam malo nie pochodze z warszawy wiec jest ciezko. Z duza uwaga
            czytam wszystkie odpowiedzi i chyba nie o to mi chodzilo liczylam bardziej ze
            odezwie sie ktos co napisze jak sobie radzi z nadmiarem wolnego czasu lub
            napisze ze siedzi w domu calymi dniami i z checia sobie z kims pogada...
            • anka7961 Re: Sama całymi dnami 01.06.09, 15:28
              Strasznie Ci współczuję Twojego podporządkowania mężowi. Dziewczyno
              ogranij się!!!! Nie na takie rady liczyłaś? Liczyłaś na to że ktoś
              napisze "hej, ja też całymi dniami tylko kupa i zupa, więc może
              będziemy do siebie pisały maile to będzie nam raźniej?".
              Wiesz, nie wiem na ile mąż Ci pozwala (czy możesz swobodnie
              wychodzić z domu), ale są różnego rodzaju kluby dla matek z dziećmi,
              gdzie przychodzą sobie mamy piją kawkę, a dzieci się bawią. Poza tym
              w Warszawie (bo rozumiem, że mieszkasz w Warszawie) jest milion
              możliwości spędzania aktywnego czasu z dzieckiem - bez względu na
              jego wiek np: kina, teatry, basen, gimnastyka etc... Zaraz ktoś mi
              napisze że to kosztuje kupe kasy - tak, kosztuje, ale rozumiem, że
              skoro mąż nie życzy sobie, żebyś trudziła się pracą, to nie macie
              dziur w domowym budżecie i dwa razy w tygodniu możesz gdzieś z
              dzieckiem wyskoczyć.
            • kicia031 Re: Sama całymi dnami 01.06.09, 16:27
              napisze jak sobie radzi z nadmiarem wolnego czasu

              Moze zajmij sie troche swoim dzieckiem, poczytaj, bobaw sie, naucz
              czegos. Kiedy jestem z dziecmi w domu nie mam nawet 5 minut wolnego
              czasu, nawet jak ktos inny wykonuje obowiazki domowe, ciagle cos
              fajnego robumy razem...
        • deodyma Re: Sama całymi dnami 30.05.09, 14:29
          co do wyksztalcenia, to po srednim chyba tez mozna pracowac???
          ludzie maja prace po zawodowce i co niektorzy naprawde sporo zarabiaja, no ale w
          ich wypadku liczy sie staz i doswiadczenie.
          a u Ciebie wyglada to tak, ze po srednim to nie ma sensu roboty szukac, bo i tak
          nikt Cie nie zatrudni...
          • marzeka1 Re: Sama całymi dnami 31.05.09, 12:05
            "ja mam wykształcenie
            średnie,mój mąż jest związany z polityką i nie zgadza się bym
            pracowała gdzie kolwiek... "= dosyć żałosny pan, koro w XXI wieku ma takie
            poglądy. Czyżby trafił ci się na męża skrajnie prawicowy polityk z poglądami
            rodem z XIX wieku? Od kiedy też średnie wykształcenie jest przeszkodą w podjęciu
            pracy. Masz tradycyjny związek w którym masz pracować w domu, rodzić dzieci i
            pewnie o niczym nie decydujesz.Przykre.
            • agaqwerty Re: Sama całymi dnami 01.06.09, 14:35
              możesz udzielać się czynnie na forum. To też jakieś zajęcie :)
              • wielorak Re: Sama całymi dnami 03.06.09, 18:06
                aby nie nudzić się w domu nie trzeba zaraz iść do pracy! może zapisz
                się na jakis kurs albo fitness (często na godzinkę można tam
                zostawić dziecko z miłymi paniami) albo wybierz jakis sport, który
                można uprawiać z dzieckiem, np. basen.
                • monia-7979 Re: Sama całymi dnami 23.06.09, 13:15
                  ja Cię doskonale rozumiem tez tak miałam przez pierwsze pól roku po narodzinach
                  ale wiesz teraz się ciesze ze siedzę z małym w domciu,nie wyobrażam sobie żeby
                  zajmowała się nim obca baba lub jakaś opiekunka w żłobku,mały ma teraz 15
                  miesięcy dla mnie największa radością jest spędzanie z nim czasu,wychodź z nim
                  ile tylko możesz,ja na przykład jak jest brzydka pogoda pichcę sobie:)a to
                  jakieś ciasto zrobię albo dobry obiadek,potem pobawię się z małym jakoś ten
                  dzień leci,najważniejsze żebyś mogla czasami gdzieś sama wyjść chociaż na
                  spacer,ja narzekałam to maż mnie często zabiera a to na lody a to na basen lub
                  chociaż na romantyczny spacerek,a mały z babcia w tym czasie a jak nie ma takiej
                  możliwości to daj go tatusiowi niech sie dzieckiem nacieszy:)jak patrze na moje
                  pracujące wykończone koleżanki to wcale im nie zazdroszczę a na prace przyjdzie
                  czas(ja idę po wakacjach dopiero)
        • caffe_mocca Re: Sama całymi dnami 16.10.09, 13:41
          mój mąż jest związany z polityką i nie zgadza się bym
          pracowała gdzie kolwiek...


          hehehe! ja piernicze....
          gratulacje z poślubienia takiego mężusia...
          dzisas...
    • oskarek25 żałosne... 23.06.09, 14:12
      "Szukam przyjaciółki młodej męzatki
      Autor: kamilka.22 17.05.09, 18:38 Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz

      Witam mam na imię Kamila mam 21 lat od roku mieszkam w Warszawie z
      mężem i synkiem.Między mną a moim mężem dzieli mnie duża różnica
      wieku 15 lat. Właściwie nie powinnam marudzić mąż pracuje dobrze
      zarabia ja jestem w domu i zajmuję się naszym synkiem. Mąż nie jest
      typem sknery spełnia moje wszystkie potrzeby jednak ja czuję się
      bardzo samotna w tym mieście nie mam do kogo nawet buzi otworzyć
      przez cały dzień. Jeśli czujesz się tak jak ja i jesteś z Warszawy
      prosze napisz "

      to zdaje się ta sama "kamilka", ehhh- żałosne! może się mylę, ale-
      czytając posty Pani Kamili, od razu przychodzi mi do głowy obraz
      małolaty, bez wykształcenia( o co trudno w tym wieku:)),
      poszukującej wrażeń u starszych panów na stanowisku- potem
      uwiecznienie "miłości" ślubem i dzieckiem( pewnie w odwrotnej
      kolejności)....
      weź się dziewczynko za naukę może, poczytaj książkę, ugotuj coś
      mężowi, porób na drutach- mało to możliwości?
      • anel02 wy jesteście żałośni.... 25.06.09, 10:44
        dziewczyna szuka kogoś z kim by mogła pogadać
        oceniacie jej sytuacje nie znając jej do końca
        jedziecie po niej równo
        zamiast pluć jadem zacznijcie dawać rady ....
        Też mam małe dziecko i sądze że przynajmniej do roczku miejsce mamy jest przy
        dziecku .
      • szlajfka Re: żałosne... 05.09.09, 13:10
        W wieku 21 lat już mąż i dziecko????? Szybko zaczynasz... Ja tam w
        tym wieku z imprezy na imrezę latałam, więc raczej na nudę nie
        musiałam narzekać :) I nie żałuję ani sekundy, że nie założyłam
        rodziny przedwcześnie. I jeszcze ten facet starszy o 15 lat...
    • anel02 Re: Sama całymi dnami 25.06.09, 10:34
      nie jesteś sama mam tak samo! czasami idzie zwariować
    • mali-na83 Re: Sama całymi dnami 25.08.09, 10:38
      co za głupoty tu niektore lachy wypisuja:)....masakra jaka zawiść...również całe
      dnie jestem sama z dzieckiem tylko że mam troche gorzej...mój mąż pracuje
      zagranica.....zostałam sama z dzieckiem jak jeszcze miesiąca nie miała...nie
      jest mi lekko....ciężko jak diabli!!!...ale do roku bede zajmowac sie Małą bo
      każdy wie ze to najwazniejszy okres w życiu dziecka:)....ciesz sie ze mozesz
      pozwolic sobie na to:)wiem ze nie jest ci lekko..ja rownież w innym
      mieście...zero znajomych.ale chociaz masz swojego na weekendy:P......a te głupie
      komentarze olej niektore lachy tu wchodzą żeby wyładować napięcie...widać lekko
      laski nie mają...:D:D:D....
    • asfo Re: Sama całymi dnami 23.09.09, 22:44
      Zapisz się do jakiegoś kółka zainteresowań lub organizacji społecznej. Dzięki temu będziesz miała motywację do wyjścia z domu.
    • antosiczek Re: Sama całymi dnami 29.09.09, 21:37
      Doskonale rozumiem. Mimo, że ja pracuję zawodowo to i tak czuję się
      samotna jak pies. mąż od rana do nocy pracuje a ja wiecznie sama.
      Wracam z pracy i z dzieckiem jestem owszem ale dziecko to TYLKO
      dziecko, mi potrzebny jest ktoś dorosły, z kim można pogadać. W
      pracy nie mam czasuna pogaduchy a jak wracam do domu to zawsze
      tylko z przekorną trzylatką spędzam czas. Zawsze ja karmię, ja
      kapię ja usypiam. I nie mam do kogo buzi otworzyć. Mieszkam w
      stolicy od niedawna w sumie i nie mam jeszcze nawiązanych
      prawdziwych dobrych towarzyskich relacji. A nawet jeśli miałabym ze
      dwie dobre koleżanki- to nikt tu nigdy nie ma czasu by się spotkać.
      Naprawdę doskonale Cię rozumiem. Ja w stolicy czuję się jak na
      bezludnej wyspie, jak na emigracji i szczerze powiem- nienawidzę
      tego miasta, bo nie mam tu ŻADNEJ życzliwej, ciepłej duszy.
    • kina_szaki Re: Sama całymi dnami 15.10.09, 16:39
      witam ja mam ten sam problem...przeprowadziliśmy sie do innego
      miasta, męża nie ma całymi dniami a ja siedze wdomu z
      dzieciaczkami.....nie mam znajomych, nie mam do kogo sie wyżalić i
      itp.tak jak ty łapie doła że o byle co sie kłóce z mężem...pozderki
      • katrin_winter Re: Sama całymi dnami 16.10.09, 21:40
        Też zaliczam się do Waszego grona. Mieszkamy w nowym mieście, ja szukam pracy,
        całymi dniami sama przed komputerem. On w pracy, a wieczorem najczęściej z
        kumplami. Ja nie znam jeszcze tu nikogo, a oglądanie meczu i obżeranie się fast
        foodami z jego kolesiami mi nie odpowiada. Dziś miałam trudna rozmowę w sprawie
        pracy, chciałam żeby mnie podtrzymał na duchu, ale mój mąż woli pić piwo z
        kumplem. Jak ja mam tego dość:((( Jestem taka samotna i nieszczęśliwa. Wiem co
        czujecie. Nie wiem jak temu zaradzić. Rozmowa niewiele daje. On "musi" się
        odprężyć po pracy. A ja przecież nic nie robię, po co mi jego zainteresowanie...:(((
        • rose01 Re: Sama całymi dnami 20.10.09, 20:07
          autorko postu, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma tak napiszę, wiele kobiet
          chciałoby nosić swą pociechę na rękach, patrzeć w jej oczka jak najdłużej itp. a
          tymczasem muszą tyrać bo innego wyjścia nie mają, może poznasz na pewnym
          spacerze, mamę z którą będziecie dzielić swe smutki i radości
Pełna wersja