kobarusuka
28.06.09, 07:25
Nie wiem, czy jestem mężatką młodziutką - juz sześć lat po ślubie, bywało
czasem lepiej, czasem gorzej, ostatnio lepiej - planujemy pierwsze dziecko i w
ogóle.
Mąż wyjechał służbowo (taką ma pracę, że czasem wyjeżdża), a ja się
dowiedziałam, że dostał pokój hotelowy z ... koleżanką. Podobno dlatego, że
pojechała nieparzysta ilość mężczyzn i kobiet, a pokoje same dwuosobowe i
akurat na niego padło. Wierzę, że mnie nie zdradza, a tej koleżanki chyba
nawet blisko nie zna - ona jest z innego oddziału firmy, ale sytuacja wydaje
mi się mocno niezręczna. Poprosiłam go przez (chyba dość spokojnie, ale
przyznam, że byłam trochę zdenerwowana), żeby zażądał przeniesienia do pokoju
bez współlokatorki (nawet niech sam dopłaci do jedynki), a on się obraził i
powiedział, że ja się wtrącam w jego sprawy, i on teraz musi przemyśleć nasz
związek. Teraz nie odbiera telefonu, a ja płaczę i nie wiem, czy nie byłam za
stanowcza, albo zbyt otwarcie zaniepokojona. Czy znacie kogoś w podobnej
sytuacji? Poradźcie, co robić, błagam!
K.