Mąż a rodzeństwo

20.07.09, 08:20
Mam problem z moim mężem - on ma fatalne relacje z moim bratem i
siostrą.
Nie lubią się :( Dawniej było inaczej - razem spędzaliśmy czas,
świetnie się dogadywaliśmy. Z czasem coś zaczęło się psuć. Jakieś
nieporozumienia, inne podejście do wielu spraw. Nie będę
rozgrzebywać co się wydarzyło. Nazbierało się sporo niewyjaśnionych
sytuacji, wzajemnych żali ...

I suma sumarum dziś, pół roku po naszym ślubie jest fatalnie. Moje
rodzeństwo nie odwiedza nas w domu (widujemy się tylko przypadkiem u
rodziców). Mojemu mężowi to nie przeszkadza, nie ma ochoty nic
zmieniać w naszych relacjach z moim rodzeństwem, bo jak mówi już 2
razy wyciągał rękę na zgodę a oni tego nie odwzajemnili, więc już
nie będzie próbował.
Mi z tą całą sytuacją jest strasznie ciężko - chciałabym żeby było
jak dawniej, normalnie. Żebyśmy się nawzajem nie unikali, żebyśmy
się normalnie odwiedzali. Żeby odbudować to co było dawniej.
Jednak sama nie dam rady.

Już myślałam żeby zorganizować spotkanie - moje rodzeństwo i ja z
mężem, żebyśmy mogli porozmawiać na spokojnie o tym jak jest,
wyjaśnić wszystkie niezałatwoine problemy. Moze to coś zmieni?

Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Jak postąpiłyście i jak
to się skończyło?


    • horpyna4 Re: Mąż a rodzeństwo 20.07.09, 12:14
      Spotkanie w celu wyjaśnienia to kiepski pomysł, mogą się jeszcze
      bardziej pożreć. Porozmawiaj raczej osobno z każdą ze stron, ale do
      niczego nie namawiaj, ani nie przekonuj. Chodzi o to, żebyś miała
      pełną informację zarówno co do faktów, jak i co do odczuć. Musisz
      mieć jasny obraz sytuacji, bo tylko wtedy możesz coś z tym zrobić.

      Prawdopodobnie okaże się, że zaszło jakieś nieporozumienie, ktoś
      wyolbrzymił czyjeś zachowanie, czy coś w tym rodzaju. Wtedy możesz
      pomóc w rozplątaniu sprawy.

      Ale nic na siłę. Może im odpowiada takie wzajemne unikanie się, a
      przedtem było dobrze tylko na pokaz? Wtedy powinnaś to zaakceptować.
Pełna wersja