Bardzo długie niezaręczyny

08.09.09, 13:01
Jesteśmy ze sobą prawie 6 lat, skończyliśmy studia, mamy prace, mieszkanie,
samochód i kota. Ja go bardzo kocham, on mnie też (tak myślę). Trzy lata temu
w luźnej rozmowie powiedział, że w ciągu roku mi się oświadczy. Czekałam na to
cała podekscytowana... i nic. Próbowałam nawet podpytać – bardzo delikatnie.
Stwierdził, że on bardzo chce, musi tylko kupić pierścionek. Przeglądaliśmy
różne modele, powiedziałam mu który mi się podoba i znowu nic. Powoli zaczynam
wątpić, jest mi przykro a czasem jest zła na niego. Do tego dochodzi presja
otoczenia. Nie wiem o co chodzi. Co robić ;) ?
    • horpyna4 Re: Bardzo długie niezaręczyny 08.09.09, 13:51
      Po pierwsze olać otoczenie. A po drugie powiedzieć mu, że pierścionek
      niepotrzebny i lepiej jak najszybciej wziąć ślub. Jak się przestraszy
      i ucieknie, to przynajmniej będzie jasna sytuacja.

      Zastanów się - facet ma dobrze i po co mu to zmieniać? Ma chałupę,
      pracę, samochód, kota i babę. To po co mu jakieś formalności? On
      naprawdę nie odczuwa takiej potrzeby.
      • dele_mele Re: Bardzo długie niezaręczyny 29.08.10, 09:46
        horpyna4 napisała:


        > Zastanów się - facet ma dobrze i po co mu to zmieniać? Ma chałupę,
        > pracę, samochód, kota i babę. To po co mu jakieś formalności? On
        > naprawdę nie odczuwa takiej potrzeby.

        Zgadzam się w 100% - skoro już wszystko ma, to po co to zmieniać? Było trzeba o
        tym pomyśleć wcześniej.
    • klawiatura_zablokowana Re: Bardzo długie niezaręczyny 08.09.09, 23:13
      Może nasłać jakąś zaufaną osobę trzecią, która w subtelny sposób wytłumaczy mu,
      że dla ciebie ten pierścionek jest ważny? Może on sobie tego do końca nie
      uświadamia, że powinien się oświadczyć, że takie obiecanki i "zapomnienie" o
      temacie są dla ciebie źródłem stresu i upokorzenia? Gdzieś tu powinna zajść
      poważna rozmowa, czy on nie chce, czy się boi, czy o co chodzi.
    • lady2009 Re: Bardzo długie niezaręczyny 09.09.09, 09:34
      ja tu nie widzę problemu.

      poprostu zapytaj go jakie ma dalej zamiary, bo Tobie takie zawieszenie w związku
      dalej nie odpowiada. Powiedz szczerze czego potrzebujesz. Chyba na tym polega
      udany związek? Nie pierścionek, nie papierek. Szczerość i szacunek do drugiej osoby.
    • deodyma Re: Bardzo długie niezaręczyny 09.09.09, 09:56

      baccate napisała:

      > Nie wiem o co chodzi. Co robić ;) ?



      jak to co???
      macie kota, wiec juz najwyzszy czas pomyslec o psie!
      najwidoczniej Twoj partner wstrzymuje sie z zareczynami, poniewaz
      Wasza przyszla rodzina jest niepelna i tylko pies sprawi, ze Ci sie
      w koncu oswiadczy:D
    • elkafrajerka Re: Bardzo długie niezaręczyny 29.06.10, 22:22
      Porozmawiaj z nim szczerze. Uświadom mu,że to dla Ciebie ważne.
      Może nie uważa,że to na razie koniczne.
      Nie znam sytuacji i absolutnie nie chce nic sugerować..
      W moim przypadku podobne zachowanie świadczyło o tym,że się zakochał w innej i
      wszystko mu się odwidziało. Żałuję,że bardziej kategorycznie nie zapytałam czemu
      mi się w końcu nie oświadczy, nie brnęła bym dalej..
      To straszne usłyszeć po 6latach "przecież nie byliśmy nawet zaręczeni więc czego
      się spodziewałaś?!".
      Tylko to naprawdę musi być dogłębna, zupełnie na serio rozmowa.
      Żadne tam "ale jak Ci się jutro oświadczę to trzeba będzie w tym roku podatkowym
      wybulić na wesele" ;)
    • enith Re: Bardzo długie niezaręczyny 30.06.10, 09:35
      Od trzech lat kupuje pierścionek? Nie bądź naiwna. Facet się rozmyślił, ale nie ma jaj i cywilnej odwagi, żeby ci to powiedzieć. Na twoim miejscu zapytałabym wprost, dlaczego od trzech lat nie zrobił kompletnie nic w kierunku zaręczyn i ślubu i niech przestanie wciskać kit o pierścionku, bo to jest kwestia dwóch godzin w galerii handlowej i pierścionek będzie, że proszę siadać. Nie daj się zbywać głupią gadką, tylko żądaj konkretów, skoro to on (trzy lata temu!) otwarł tę furtkę obiecując zaręczyny w ciągu roku.
      • staru-szka1 Re: Bardzo długie niezaręczyny 30.06.10, 16:23
        Myślę, ze spokojnie i bez naciskow powinnas porozmawiac z nim o tym jak widzi
        Wasza przyszlosc we dwoje, kiedy chcialby dzieci, jak wyobraza sobie dalsze lata
        czy chce zyc tak jak teraz czy chcialby to sformalizowac. Jesli zaczniesz mowic
        o pierscionku, zareczynach, slubie prosto z mostu to albo odpowie cos na
        odczepnego, albo sie wystraszy albo zirytuje. Musisz go podejsc rozmowa. Nikt
        nie lubi byc przypierany do muru i nie lubi kiedy cos sie wymusza a tym bardziej
        faceci.
    • bubster Re: Bardzo długie niezaręczyny 30.06.10, 16:53
      Spytaj wprost o co biega. Możesz zapytać, czy myslał o zalegalizowaniu
      waszego związku. Jak myślał to kiedy. Jak nie myślał - to się zastanów,
      czy chcesz takiego związku czy ślubu.
      • dwa_wlosy_oko Re: Bardzo długie niezaręczyny 30.06.10, 20:37
        Porozmiwaij z inm o Waszej przyslzosci. To nie przelewki. Ja do dzis
        jestem nieszczesliwa.
    • elza78 Re: Bardzo długie niezaręczyny 01.07.10, 15:08
      baccate napisała:

      > Jesteśmy ze sobą prawie 6 lat, skończyliśmy studia, mamy prace, mieszkanie,
      > samochód i kota. Ja go bardzo kocham, on mnie też (tak myślę).
      fajnie ze sie kochacie z kotem z wzajemnoscia :D
      > Trzy lata temu
      > w luźnej rozmowie powiedział, że w ciągu roku mi się oświadczy.

      chyba wymruczal co?

      > Czekałam na to
      > cała podekscytowana... i nic. Próbowałam nawet podpytać – bardzo delikatn
      > ie.
      > Stwierdził, że on bardzo chce, musi tylko kupić pierścionek. Przeglądaliśmy
      > różne modele, powiedziałam mu który mi się podoba i znowu nic. Powoli zaczynam
      > wątpić, jest mi przykro a czasem jest zła na niego. Do tego dochodzi presja
      > otoczenia. Nie wiem o co chodzi. Co robić ;) ?

      wiesz musisz troche jeszcze zaczekac, wiadomo koty nie zarabiaja kokosow moze
      probuje ustukac na pierscionek sprzedajac na lewo karme royala ktora go karmisz :D

    • bestiatko Re: Bardzo długie niezaręczyny 04.07.10, 18:11
      Po prostu kobieto sama mu sie oswiadcz i zobaczysz wtedy jaka jest
      prawda. To jest jedyny i stary sposob aby zobaczyc co tak was
      naprawde laczy. Nie ma sensu sie ludzic ze on sam to zrobi bo moze
      nie chce
      • kasiaczek181987 Re: Bardzo długie niezaręczyny 04.08.10, 12:43
        my jestesmy ze soba 1,5 roku i już naciskają.Nie wyobrażam sobie 6 lat :))
        trochę się twojemu chłopakowi zapomniało o zaręczynach
    • majaa Re: Bardzo długie niezaręczyny 04.08.10, 22:42
      Najwyraźniej jest mu wygodnie "nie pamiętać" o swojej deklaracji.
      Zrobił z gęby cholewę i teraz udaje głupiego. Na Twoim miejscu też
      czułabym się nieco sfrustrowana taką sytuacją. Zainwestowałaś
      ładnych parę lat w ten związek i masz prawo wiedzieć, jakie Twój
      wybranek ma plany na dalsze życie. Myślę, że najlepszym wyjściem
      jest po prostu szczera, spokojna rozmowa na ten temat.
    • kol.3 Re: Bardzo długie niezaręczyny 05.08.10, 17:48
      Może trochę taktyki?
      Siedzisz z facetem 6 lat, jesteście ustabilizowani jak stare
      małżeństwo ze stażem. Facetowi się nie chce, bo Ty jesteś zakochana,
      wpatrzona w niego i przepraszam, ale chyba trochę mu z Tobą nudno.
      Nie ma bodźca do oświadczyn, bo wiadomo, że i tak nie uciekniesz, nie
      brykniesz, nie zrobisz mu numeru. Może by się przydało, bo wtedy
      byłyby jakieś emocje i może zmusiłoby go to do ruszenia doopy. Bądź
      zołzą.
      W związku zawsze pokrzywdzona jest osoba, która kocha za bardzo.
      Rozejrzyj się za innym chłopem, naprawdę może być ciekawiej.
      I nigdy nie stawiaj sprawy, że tylko ten i żaden inny, bo sama się
      skrzywdzisz.
      • chani-nr1 Re: Bardzo długie niezaręczyny 06.08.10, 16:41
        mój kuzyn dopiero po 8 latach się oświadczył swojej kobiecie... I są szczęśliwi
        - 3 lata po ślubie:)
        ale faktycznie - szczera rozmowa powinna pomóc. Powodzenia!
    • bo_gna Re: Bardzo długie niezaręczyny 14.08.10, 16:06
      Ja też po studiach zaczęłam się zastanawiać o co mojemu chodzi bo ja nie mam
      zamiaru całe życie przechodzić tylko chce stworzyć prawdziwy (jak dla mnie)
      związek. Już zaczęłam się zastanawiać co zrobię jak w ciągu roku się nie
      oświadczy i uznałam, że wprost mu powiem, że potrzebuję czegoś więcej, że jestem
      pewna swoich uczuć i że jak mu na tym nie zależy to będziemy musieli zakończyć
      związek. Ale on zarobił pierwsze pieniądze i zaraz się oświadczył :) aha często
      był obrażony gdy w obecności innych nazywałam go swoim "kolegą", bo jak inaczej?
      ;) pozdrawiam
    • kasienka23a Re: Bardzo długie niezaręczyny 27.08.10, 13:07
      Ja mam rok mniejszy staż.na samym poczatku związku powiedział(żartem
      czy seri),że po 5latach to pomysli o ślubie ze mną.I chyba sam w to
      nie wierzył że tak długo wytrzymna z jedną kobietą-a tu kinder
      niespodzianka już 5 nam stukneła,a jemu w przyszłym roku 30
      stuknie.Tak sie teraz zastanawiam jak długo jeszcze ja
      wytrzymam,dziecka przed slubem to nie chcę mieć-bo po co ma mi
      wypomnąć że musiał się ze mną żenić.Choć nie ukrywam że juz
      chciałabym mieć,mam 24lata i młodsza nie będe.
      Był taki krótki okres że chodziłam wściekła i dogadywałam mu że ta
      wyszła zamąż,tamta ma dziecko-a kiedy ja?Ale dałam sobie spokój,bo
      to nie przyniosło żadnych efektów.
      czekam cierpliwie do końca tego roku,po tem jesli nie on to ja
      podejmę jakąś decyzję.Nie mam zamiaru całe życie byc konkubiną.
Pełna wersja