baccate
08.09.09, 13:01
Jesteśmy ze sobą prawie 6 lat, skończyliśmy studia, mamy prace, mieszkanie,
samochód i kota. Ja go bardzo kocham, on mnie też (tak myślę). Trzy lata temu
w luźnej rozmowie powiedział, że w ciągu roku mi się oświadczy. Czekałam na to
cała podekscytowana... i nic. Próbowałam nawet podpytać – bardzo delikatnie.
Stwierdził, że on bardzo chce, musi tylko kupić pierścionek. Przeglądaliśmy
różne modele, powiedziałam mu który mi się podoba i znowu nic. Powoli zaczynam
wątpić, jest mi przykro a czasem jest zła na niego. Do tego dochodzi presja
otoczenia. Nie wiem o co chodzi. Co robić ;) ?