Dodaj do ulubionych

Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy?

27.03.11, 22:30
Bardzo chcielibyśmy mieć psa, mamy obecnie 2 super koty, pracujemy jednak 8 h co skutkuje 10 godzinna nieobecnością w domu. Zależy mi aby pies był szczęśliwy i nie męczył się sam ( no z kotami) podczas naszej nieobecności. Uwielbiam zabawy i spacery nie stanowią problemu. Chciałabym jednak by czasem można było posiedzieć przed komputerem oglądnąć tv, czy zwyczajnie spokojnie poczytać książkę.
Jaką rasę proponujecie. Jestem zakochana w border colie ale nade wszystko nie chcę zrobić mu krzywdy a i rozniesiony na strzępy mieszkanie nie jest moim celem.
Podsumowując szukam pieska który nie męczyłby się sam w domu...no i z uwagi na prace takiego który w miarę szybko uczy się siusiu :)
Bardzo proszę o Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • trot1 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 27.03.11, 23:11
      Tak skoro napisałam że jestem 10 godzin poza domem to oznacza że nie ma mnie w tym czasie.

      Znajomi mają psy i pracują w takim trybie jak pewnie masa ludzi na świecie. 8 godzinny tryb pracy to najczęściej spotykana forma zatrudnienia.
      Nie każdy niestety ma czas na spędzanie większości czasu w domu z czworonogiem, choć oczywiście bardzo bym chciała.
      Liczyłabym na jakieś bardziej konstruktywne odpowiedzi.

      A co do 2 buldogów to hmm lekko nie rozumiem.
      • semi-dolce Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 27.03.11, 23:47
        Czego nie rozumiesz? Czemu buldozki czy czemu dwa? Buldozki, bo to rasa leniwa, nie wymagająca duzo zajecia i ruchu, a zarazem cudowna w kontaktach z człowiekiem, taka "ludzka", ogromnie kochajaca, komunikatywna. Dwa, bo trzymanie jednego psa 10 godzin w samotności dzień w dzień uwazam za nieetyczne, dwa beda miały siebie, nie będa tak tęsknic i nie beda sie nudzić.
          • semi-dolce Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 28.03.11, 09:24
            Mam kota i buldoga (i 5 dogów) - żyja w zgodzie. Nie bałabym się sprowadzic szczeniaka buldozka do domu, w którym sa dorosłe koty. Nawet jesli szczeniak poczatkowo będzie usiłował je ganiac, no to koty sobie poradzą, chocby wskakujac wyzej. A potem maluch przywyknie. Musisz jedynie zwracac uwage by pies nie zywił sie kocia karmą. Jednak przemyśl powaznie ideę dwóch psow, to naprawde wiele zmienia w psim życiu. No i musisz się nastawic - nie tylko przy buldogach ale przy szczaniaku kazdej rasy - że przez kilka miesięcy (raczej dłuzsze niz krótsze kilka) nie wytrzyma bez załatwiania sie 10 godzin. Rozwiazaniem jest nauczenie malucha sikania na taki podkład jak się kładzie dzieciom/ludziom starszym obłoznie chorym do łóżka (do nabycia w aptece, na allegro, w sklepach medycznych lub jako pieluchy dla szczeniat w zoologicznym po 3 razy wyzszej cenie).

            -
            hugowaferajna.pl/
            • titta Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 14:52
              Rozwiazaniem jest nauczenie m
              > alucha sikania na taki podkład jak się kładzie dzieciom/ludziom starszym obłozn

              A czemu nie do kuwety?
              Z duzymi psami moze byc problem, ale na buldozka kuweta jak najbardziej sie nada. Mozna tez do brodzika (jak sie ma) ale to ekm..malo higieniczne. Znam tez przypadek psa zalatwiajacego sie do ubikacji - tyle ze z buldozkiem nie przejdzie, za krutkie lapki.
            • lucusia3 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 16:09
              Nie rozumiem dlaczego ma nie kraść jedzenia kotom, mój konsekwentnie kradnie, ma kilkanaście lat i prezentuje się rewelacyjnie pod każdym względem, także zdrowia. Karma kocia ma po prostu więcej mięsa niż psia, bo psy mogą jeść też coś innego, koty nie bardzo. Witaminy tam to raczej bujda. A dla ścisłości pisze o karmie "mokrej", moje potwory suchej nie tykają.
    • suche Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 28.03.11, 18:23
      Niestety większość psów dokładnie tak funkcjonuje...choć oczywiście lepiej aby nie były tyle czasu same.
      Border collie to bardzo fajna rasa, i znam kilka osobników, które też tak funkcjonują. Nie polecałabym ich jednak nikomu kto nie ma bakcyla sportowego, ponieważ psiak po takiej nieobecności potrzebuje jednak dawki ćwiczeń i fajnie by było aby te ćwiczenie sprawiały przyjemność dwóm stronom ;). Nie są to jednak nadpobudliwe potwory gotowe roznieść mieszkanie gdy będą miały trochę mniej ruchu.
      Buldożków nikomu bym nie poleciła, bo może są to i miłe psy i nie wymagają wiele ruchu, ale cena jaką za to trzeba zapłacić- krótkie życie i ogromna podatność na choroby jest naprawdę przykra... Charczą, ślinią się i chorują, nawet jak mają ochotę pobiegać za piłką (frisbee odpada bo nie są w stanie ich chwycić) to zaraz się męczą. Jednym słowem są to urocze psie kaleki...niestety :(
    • agda1234 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 28.03.11, 19:23
      HEJ
      MAM TEN SAM PROBLEM =) OD JAKIEGOŚ CZASU SZUKAM RASY ODPOWIEDNIEJ DLA SIEBIE TEZ PRACUJE 8 GODZIN I NIE CHCE PSA MĘCZYĆ I NIE CHCE ŻEBY ON MĘCZYŁ SĄSIADÓW SZCZEKANIEM. Przerabiałam psy rasy shar pei, charakter idealny konsultowałam się nawet z hodowcami, jest jednak jedno ale psy tej rasy bardzo chorują co wiąże się z dużymi wydatkami i patrzeniem na cierpienie psa bo często te choroby są nieuleczalne =/ Później pod uwagę wzięłam sznaucera średniego jednak jest to piesek żywy i szczekliwy więc z racji mieszkania w bloku zrezygnowałam z tej rasy. W chwili obecnej myślę o airedale terierze ale muszę to dokładnie przemyśleć bo jest dość spory. Mój problem polega na tym że od dziecka interesuje się kynologią znam mnóstwo ras psów bywam na wystawach i im więcej wiem tym trudniej mi wybrać psa. Podobnie jak ty lubię też czasami poczytać książkę, posiedzieć przy kompie ale nie chcę robić tego kosztem psa dlatego wybór psa który ma być ze mną przez najbliższe lata jest naprawdę trudny. Z takich spokojnych ras jest jeszcze buldożek francuski, mops i nic więcej póki co nie przychodzi mi do głowy =/ Ja tych ras póki co nie biorę pod uwagę ponieważ wolę większe rasy. Są też takie zabawki zajmujące dla psa taka np piłka w którą wkłada się karmę i pies stara się ją wylizać z środka, pewnie nie robi tego 8 godzin ale na jakiś czas zajęcie ma. Więcej na temat odpowiedniej rasy możemy pogadać mailowo magdalena22.11@poczta.fm
      • ewelsia Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 28.03.11, 20:12
        Mam czteromiesięczną suczkę rasy pinczer miniaturowy. Oraz dwie kocice :)
        Z wyboru pieska jestem w sumie zadowolona, chociaż moim marzeniem był mops. Suczka jest malutka , dobije może do 2-2,5 kg. Ja obecnie nie pracuję, więc pies nie jest zbyt długo sam w domu, najwyżej 3-4 godziny, w tym czasie nie nudzi się, bawi z kotami ( a raczej je gania) lub śpi. Niestety, trzeba wychodzić często na dwór, obecnie ok. 8 razy dziennie.
        Jeżeli nie ma Cię tak długo w domu, to psu tak czy siak nie będzie łatwo. Może szczekać, gryźć z nudów itp. Poleciłabym typowo kanapowe rasy, właśnie mopsa, buldożka, czy też pinczerka. Darowałabym sobie duże rasy , psy myśliwskie (miałam terierkę, nie polecam, zostając sama w domu niszczyła i gryzła wszystko) i inne typowo użytkowe. A border collie w bloku to nieporozumienie.
      • tacx Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 11:31
        k żywy i szczekliwy więc z racji mieszkania w bloku zrezygnowałam z tej rasy. W
        > chwili obecnej myślę o airedale terierze ale muszę to dokładnie przemyśleć bo
        > jest dość spory.

        na erdela to uważaj bo to wspaniałe psy ale na pewno nie do zamknięcia w mieszkaniu na 8 h bezczynności. To co prawda ponoć najspokojniejsze z terrierów ale dalej to terrier - uwielbiam terriery i sam chciałbym erdela ale wiem ze to nie jest prosta rasa - sznaucer średniak tak samo zresztą. jeszcze bardziej aktywny niż erdelki a szczekanie to niestety prawda - ale one po to były stwoirzone. To pies który miał odstraszać szczekaniem i alarmować gdy coś podejrzanego się dzieje a przy tym patrolować zagrodę niemieckiego chłopa w poszukiwaniu nieporszonych gości - kun, szczurów, kretów itp. Typowy pies do pracy a nie na kanapę. Erdel to przeciez pies myśliwski i mimo jego wszechstronosci nie nadaje się mimo wszystko do lenistwa. Owczarki niemieckie to samo
      • lukka74 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 11:50
        " Przerabiałam psy rasy shar pei, charakter idealny konsultowałam się n
        > awet z hodowcami, jest jednak jedno ale psy tej rasy bardzo chorują co wiąże si
        > ę z dużymi wydatkami i patrzeniem na cierpienie psa bo często te choroby są nie
        > uleczalne"

        W poscie ponizej polecilem wlasnie Sharpei'a. Tak sa niezwykle wrazliwe jesli chodzi o choroby skory, wiec trzeba roztropnie wybrac hodowle, z ktore pochodzi nasz psiak, po drugie nie dokarmiac psa 'naszym' jedzeniem i po trzecie wycierac po spacerze (ew. przemywac wrazliwe miejsca). Nasz Rufus srednio raz kwartal miewa problem ze skora, do wyleczenia w ciagu 2 tygodni - koszt ok. 200 pln. To niedobrze, ale dramatu nie ma.
    • tamsin Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 28.03.11, 21:38
      zalozenie z gory, ze pies ma wytrzymac 10 godzin to w/g mnie przegiecie. Proponuje samemu wyjsc z domu i nie skorzystac z ubikacji przez te 10 godzin, tak dzien w dzien. Sa inne wyjscia, np. zaplacenie komus za przyjscie do domu w srodku dnia i wyprowadzenie go, a nie poszukiwanie rasy z najbardziej pojemnym pecherzem.

      Nie polecam zadnej rasy.
      • noname2002 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 05.04.11, 09:23
        "> zalozenie z gory, ze pies ma wytrzymac 10 godzin to w/g mnie przegiecie. Propo
        > nuje samemu wyjsc z domu i nie skorzystac z ubikacji przez te 10 godzin, tak dz
        > ien w dzien. Sa inne wyjscia, np. zaplacenie komus za przyjscie do domu w srodk
        > u dnia i wyprowadzenie go, a nie poszukiwanie rasy z najbardziej pojemnym peche
        > rzem.
        >
        > Nie polecam zadnej rasy. "
        Nie przesadzajmy, w nocy też się z psem nie wychodzi a ludzie zwykle śpią około 8 godzin.
        • black.angel310 Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 07.04.11, 01:36
          od dziecka jestem "psiarą" i w domu zawsze były psy.Teraz mam dom z ogrodem i dwa psiaki-mastisfa tybetańskiego i mopsa. Myślę że mops jest idealny- lubi niedługie spacery, kocha spać i jest raczej kanapowcem, fakt-charczy niemozebnie ale idzie sie przyzwyczaić.Moj mops na poczatku byl malo podobny do psa-nie szczekal , nie ganial ptakow itp.Dopiero inne psy go tego nauczyly,choc z poczatku w ogole nie traktowaly go jak psa. Mopsiu do tej pory ma zachowania np kocie-lize sobie lapy i myje nimi"twarz".Mój ma prawie 6 lat i może nie wychodzić z domu rano kiedy wstajemy, spokojnie czeka az polepszy sie pogoda-nie znosi zimna i deszczu,wtedy udaje że wcale go nie ma albo absolutnie nie chce mu sie do "toalety".Najlepiej psa kupić w czasie urlopu, ja mialam miesiac na nauczenie go porzadku i udało sie. Co prawda musialam biegac do ogrodu po kazdym spaniu i jedzeniu czyli kilkanascie razy dziennie, ale efekty byly dosc szybko. Fakt młody pies dlugo nie wytrzyma ale nawet bedac w domu zdarza sie ludziom nie zauwazyc,ze najwyzsza pora wyjsc i jest maly "wypadek".Zycze powodzenia w poszukiwaniach-fajnie miec kogos kto szalenczo cieszy sie na nasz widok, niewazne czy widzial nas godzinę temu czy 10.
    • tomassinio Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 08.04.11, 15:59
      Ciężko przy tych wymaganiach coś konstruktywnego doradzić. W zasadzie czemu chcecie mieć psa? Dla tych kilku godzin w ciągu dnia plus ewentualnie weekendy i święta? Taka maskotka na dopełnienie obrazu szczęśliwej rodziny? :P Z logicznego punktu widzenia ciężko żeby pies nie musiał siku 10 godzin, a co z jedzeniem i piciem?
      • m_jak_mysz Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 17.04.11, 13:41
        No właśnie - wreszcie ktoś zadał sensowne pytanie: PO CO? Założenie jest takie, że ewentualny przyszły pies ma się perfekcyjnie i bezkonfliktowo dopasować do waszego trybu życia. Co z tego, że cały czas powtarzasz, że nie chcesz, żeby pies cierpiał i żeby cokolwiek odbywało się kosztem psa, skoro wszystkie twoje oczekiwania stoją z tym w jawnej sprzeczności. Nie ma was 10 godzin w domu - ok. Ale potem wracasz i chcesz mieć trochę czasu dla siebie - też ok. Tylko w tej sytuacji nie ma opcji, żeby sie to nie odbywało kosztem psa. Oczywiście są psy które to zniosą lepiej i są takie które gorzej. Częściowo zależy to od rasy, ale także w dużym stopniu od konkretnego psa. Ale generalnie psa bierze się chyba po to, żeby spędzać z nim czas, coś wspólnie robić, coś mu z siebie dawać. Ty zakładasz, że będziesz miała chwilę dla psa między 19 a 20. Naprawdę, nie rób tego - to zrodzi tylko frustrację po obu stronach. Jeśli weźmiesz szczeniaka MUSISZ poświęcić mu więcej czasu, żeby go dobrze zsocjalizować, zbudować z nim jakąś więź, oswoić z pozostawaniem samotnie stopniowo. Nie masz na to czasu, a efekty będą opłakane, pies będzie cię tylko drażnił niszczeniem mieszkania i coraz bardziej problemowym zachowaniem. Bo pies nie rozumie tego, że ty pracujesz, ma swoje potrzeby i koniec. Jedyne co bym ci doradzała w tej sytuacji to zapewnienie domu jakiemuś staremu, spokojnemu psu ze schroniska, który nie ma szans na adopcję ze względu na wiek. Taki pies, rzeczywiście ma mniejsze potrzeby i wymagania.
    • tacx Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 11:25
      Jestem zakochana w border colie ale nade wszystko nie c
      > hcę zrobić mu krzywdy a i rozniesiony na strzępy mieszkanie nie jest moim celem
      > .

      ło jezu maryjo... border 10h w domu z 2 kotami. Dla bordera 10h w zupełności starcza.... biegania rzecz jasna.
      W ogóle nie macie warunków na psa. Pies to tak naprawdę zwierzę gospodarskie - musi pracować a dla ras psów ozdobnych czy do towarzystwa pracą jest przebywanie z człowiekiem - po to maltańczyki, bichony, buldożki , cavaliery itd..
      ale jest wyjście... jak macie duże podwórko i dobrze ogrodzone to któregoś pastrza ze wschodu mozna tam zostawić... one lubią sobie samemu postróżować. kaukaz na przykład... generalnie psy stworzone do samodzielnej pracy ale w naszych warunkach tylko na ogrodzonym terenie rzecz jasna.
      Z domowych psów chow chow może by zniósł jeszcze tą torturę ale innego psa co w domu sam będzie siedział i partrzył jak koty uciekają przed jego zalotami to nie widze. Pies musi mieć coś do roboty... kopanie dołów w ogródku to też dla niego zajęcie. Suma sumarum. Kup dwie owce i psa... będą szczęśliwi, trawy nie trza kosić bo owce wyskubią albo pies wydrapie a i wełny trochę będzie a kto wie da bozia to i stadko się powiększy
      • malenka114 Re: PLUSZAK!!!!! 18.04.11, 11:57
        to samo chcialam napisac - ze albo pluszak, albo jakas figurka w ksztalcie pieska.
        Czy wogole jest tu sie nad czym zastanawiac, zamiast powiedziec sobie szczerze ``nie, nie mamy warunkow na/dla psa``. W tym wypadku zle dla psa z Waszym czasem. Jesli - jak piszesz - nie ma Was w domu 10 godzin, czyli dojazd do pracy godzine w 1 strone, uwazam ze to bardzo dlugo, wiaze sie to z o wiele wczesniejszym wstawaniem, zeby wyprowadzic psa ze swiadomoscia ze ma mu ten spacer starczyc na najblizsze 10 godzin, a wieczorem wracajac do domu po calym dniu pracy...``o nieee, jeszcze musze wyjsc z psem``.
        Mieszkacie przynajmniej we wlasnym domu z ogrodem, czy w bloku?
        Nie robcie zadnemu psu takiej krzywdy...
      • madziunia.s Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 12:30
        nie chciałabym tu nikogo urazić, czy tez zwracać uwagę...ale posiadanie psa tylko dla jego posiadania jest zupełnym bezsensem, mijaącym się z celem. Mieszkam w bloku - zanim zdecydowalismy się na psa, przez prawie rok dyskutowaliśmy jaka to bedzie rasa - bo nie tyle żeby nam-tylko żeby psu było dobrze, oczywiście braliśmy pod uwagę wszystkie za i przeciw - urlopy, ewentualne wyjazdy itp, itd.
        Wybór padł na Yorka - suczka, to było wiadomo od razu, a że york to dlatego że jestem alergiczką...(yorki nie gubią też sierści..więc problem z głowy z obranymi dywanami czy poduszkami) a dlaczego suczka..no powedzmy, że jeden "siusiak" w domu mi wystarczy... Oczywiście słyszałam różne rzeczy nt. yorków, że złośliwe, szczekliwe...no my chyba mieliśmy WIELKIE szczęście, bo nasza jest wspaniałym psiakiem! Szczeka-owszem-ale trudno żeby nie szczekała jak ktoś do drzwi dzwoni??!!
        U nas też jest 10-godzinny system pracy-ale nasze dziecko jest "szkolne" więc o godz. 14-15 jest już w domu i wychodzi z suńką.
        Oczywiście są okresy - np. wakacje, kiedy pociecha wyjeżdża i psina czeka na mnie do 16 - ale czeka i wytrzymuje... Co do któregoś komentarza, że ze szczeniakiem trzeba być - no ja właśnie myślę, że od małego trzeba nauczyć że zostaje sam w domu...szczeniak i tak będzie sikał przez pierwszy okres nawet jak my w domu bedziemy - na szczęście mozna kupić specjalne maty które "wsysają" siuśki i porozkładać je w mieszkaniu....kupki-cóż-trzeba pozbierać...
        Co do urlopu - to planujemy wyjazdy tak, aby można było psiaka wziąść (jest mała więc problemów nie ma), ewentualnie zostawiamy z dziadkami, których uwielbia, więc nie tęskni tak bardzo.
        Wszystko da się załatwić - należy tylko pamiętać, że pies to istota która ma UCZUCIA!!!!! jakkolwiek bzdurnie to może zabrzmieć dla niektórych....
        Pies wytzryma te 10 godzin w domu ale poświęćmy mu potem czas! a nie że przyjdziemy, pies na pole, 10 min i już po, potem najlepeij żeby nie zawracał nam głowy bo chcemy poczytać, pooglądać itp. W takich przypadkach najlepiej zastanowić się nad kupnem psa, lub kupić 2 żeby mogły bawić się ze sobą a nie leżeć samotne gdzieś w kącie smutne i zawiedzione!
        PSY kochają bezwarunkowo...w przeciwieństwie do ludzi.
        napiszcie sobie na kartce za i przeciw, co możecie dać psu, z czym będą problemy...i potem decydujcie
    • listekklonu Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 12:08
      Jakiś czas temu miałam podobne dylematy. Kocham psy i przykro mi się żyje w mieszkaniu bez chociaż jednego, ale mąż pracuje cały dzień poza domem (etat + zlecenia), ja z kolei bywam nieregularnie - czasem przez miesiąc pracuję w domu, a potem np. wyjeżdżam na trzy miesiące. Doszliśmy do wniosku, że w tym momencie nie jesteśmy w stanie zapewnić psu godnych warunków. Odłożyliśmy decyzję o wzięciu psa na za kilka lat, kiedy nasze życie zawodowe się trochę uspokoi i będziemy z psiakiem spędzać tyle czasu ile on potrzebuje.

    • mshyde Re: Jaka rasa przy 10 godzinnym trybie pracy? 18.04.11, 12:39
      Po pierwsze, okreslcie sobie, ile bedziecie w stanie poswiecac psu czasu codziennie, nie w weekendy i wakacje, nie od swieta, ale przez te 5 dni w tygodniu kiedy Was nie bedzie po kilka godzin. Bo pies nie nadrobi potrzeby ruchu w dni wolne. I wybierajcie psa o takiej potrzebie aktywnosci, ktora bedziecie w stanie zaspokoic na co dzien. Wiekszosc psow wymaga oprocz ruchu takze stymulacji umyslowej, pracy z czlowiekiem.
      Potem pomyslcie o wielkosci (miejsce, jedzenie), szacie (pielegnacja, czyszczenie po spacerach, sprzatanie kochanego piaseczku), sprawy typu plec i kolor sa mniej wazne ;)
      Ja bym na waszym miejscu szukala psa starszego, rocznego albo nawet wiecej. Czasem cos wypada z hodowli bo np. zab nie wyrosl, wlos nie taki, jadro nie zeszlo, a pies ma juz znany charakter, jest odchowany, nie musi jesc 4 czy 5 razy dziennie i sikac co godzine. Plus hodowca powinien Wam pomoc dobrac psa o wlasciwym temperamencie.
      Ja mieszkam sama, wychodze z domu rowniez na 10 h, nie co dzien wprawdzie, mam poltoraroczną PONke (i dwa koty, zeby jeden sie nie nudzil jak pies wychodzi) i chyba nie narzeka ;) sporo biega, uwielbia prace, ale lubi pospac i spi takze jak jestem w domu. Ale nie polecam jesli lubicie porzadek :P chociaz to chyba tylko lysy pies zapewnia...
    • tangerka pies to styl życia ... 18.04.11, 13:58
      psy powinni mieć ci, którzy mają dużo wolnego czasu i chcą go psu poświęcać ... z tego co piszesz wynika raczej, że ty ani czasu nie masz ani go poświęcać psu za wiele nie zamierzasz, więc tak naprawdę po co ci on?! psy całymi dniami więzione w blokowych klitkach a potem wypuszczane na 10 minutowy spacer mają żałosne życie i męczą się razem ze swoimi właścicielami. codziennie obserwuję na swoim osiedlu takie widoki, gdzie rano w mróz, w deszcz albo śnieg skulony i wściekły właściciel psa ciągnie go tyłkiem po chodniku, aby szybciej wrócić do domu, bo musi już do pracy, choć pies wlecze jeszcze za sobą gówno ... potem wieczorem też szybki sprint na siusiu i podobny scenariusz, bo zaraz zaczynają się Fakty ... nasuwa się pytanie: po co tym ludziom pies, skoro ewidentnie jest to dla nich problem a nie radość? z tobą zapewne będzie podobnie i zrobisz krzywdę i sobie, psu i może jeszcze sąsiadom, o ile mieszkasz w bloku ...
      pies jest dla posiadaczy domów z dużą działką i dużą ilością wolnego czasu, psa mają moi rodzice - emeryci, posiadacze wielkiego ogrodu, gdzie pies jest wypuszczany rano aby się wybiegał, nikt go nie prowadza, nie pilnuje, sam wraca i nie robi nikomu problemu, rodzice są w domu cały dzień, zabierają go z sobą na dłuższe wyprawy co drugi dzień, bo i sami muszą dużo chodzić - i w ten sposób wszyscy są szczęśliwi. ja psa nie mam bo nie mam warunków, dużo pracuję, mieszkam w bloku w dużym mieście, więc jak miałabym go mieć i po co? dziwne że ty tego nie rozumiesz.
      • szadoka Re: pies to styl życia ... 18.04.11, 14:19
        Nie demonizowalabym tych spacerow. Ja mam suczke maltanczyka. W ciagu dnia wytrzymuje zazwyczaj 8 godzin , chociaz ma fazy, ze jest nalane dzien w dzien. Ale to taki egzemplarz co potrafi nalac z zalu albo na zlosc. W nocy za to potrafi mnie obudzic 3 razy od polnocy do 6 rano. Za caly spacer wystarcza jej obiec dom w kolko i juz czeka pod drzwiami, zeby ja wpuscic. Jak wychodzimy poza teren ogrodu to po 5 minutach spaceru domaga sie, zeby ja wziac na rece. Piesek wybitnie kanapowy. Do towarzystwa ma kota, z ktorym sie uwielbiaja i biegaja po domu na wysokosci lamperii. Rada, zeby miec dwa zwierzaki jest bardzo dobra. Zajmuja sie soba i nie tesknia az tak bardzo.
        • tinley Re: pies to styl życia ... 18.04.11, 15:14
          > Nie demonizowalabym tych spacerow. Ja mam suczke maltanczyka. W ciagu dnia wytr
          > zymuje zazwyczaj 8 godzin , chociaz ma fazy, ze jest nalane dzien w dzien.

          ło bosze... maltańczyk.. toć to nie pies nawet. to wyrób psopodobny. mój też leje z radości, najlepiej z kolan by nie schodził a kota się boi ale lubi jego miskę. pożytku poza tym z niego nie ma. ot psożyt jeden
      • cilantre Re: pies to styl życia ... 18.04.11, 14:23
        Bez urazy - ja dołączę do tej grupy, która nie poleci Ci żadnego psa w Twojej sytuacji.

        Ktoś tutaj napisał, że pies bez siku nie wytrzyma 10 godzin. Wytrzyma. Wytrzyma i więcej - kiedyś moi znajomi pojechali na wieś bez psa ( miał zostać w domu na ok. 8 godzin ). Tam zepsuł im się samochód, autobusu już nie było, a ich towarzystwo było " po kielichu". Wrócili nazajutrz pierwszym autobusem . Nie bylo ich ok. 24 godziny. Pies NIE ZAŁATWIŁ SIĘ W DOMU !
        Ale była to sytuacja awaryjna, nieprzewidziana.
        Mogę Ci tylko powiedzieć, że pies nie może na codzień siedzieć sam w pustym domu przez 10 godzin. Z sikaniem wytrzyma, ale to go unieszczęśliwi - na pewno nie chcesz tego. Będziesz go traktować jak członka rodziny, może nawet jak przyjaciela. I będziesz codziennie patrzeć na jego smutek. Zupełnie niepotrzebnie.
    • filipinska.zaraza.prezydenta Żadna rasa. 18.04.11, 14:40
      Skazywanie psa na taki tryb "życia" jest nieludzkie, niepsie i niemoralne.
      Sorka, ale branie psa w takiej sytuacji jak wasza to jest czysty i niczym nie usprawiedliwiony egoizm kosztem psiego żywota. Poczekajcie, aż będziecie mieć możliwość częstszego przebywania w domu, albo/i dom z ogrodem.
    • ag.lesiak Rozwiązanie jest banalnie proste 18.04.11, 15:39
      Starszy, spokojny pies lub suka ze schroniska. Warunki u Was będzie miał na pewno lepsze niż w boksie więc odpada dylemat czy go nie unieszczęśliwiasz. Poroś pracowników o wskazanie Ci psa spokojnego, wręcz lewniwego. Psy są tak różne, jak ludzie, nie wszystkie marzą o codziennym bieganiu maratonu. Jeśli lubicie psy i naprawdę chcecie mieć psa i jesteście gotowi poświęcić mu czas, troske i uwagę, taki psiak bedzie miał u Was bardzo dobrze.
      • polska_baba Tak. Pies ze schroniska będzie najlepszy 18.04.11, 18:02
        W schroniskach jakiegoś psa wybiorą, tylko trzeba kierować się charakterem, a nie wyglądem. Jeżeli nie macie dla psa za dużo czasu, to kupując szczeniaka, skrzywdzicie go - szczeniak potrzebuje poświęcenia sporej ilości czasu.
        Kilkuletni pies ze schroniska, to pies już "gotowy". Ktoś już go nauczył życia z ludźmi. Koniecznie skontaktujcie się z wolontariuszami schroniska, oni polecą Wam spokojnego psa, który czas Waszej nieobecności będzie przesypiał.
        No, ale z tydzień urlopu to i tak będziecie musieli wziąć, żeby psa zaaklimatyzować.
        Weźcie psa ze schroniska, nie ma wdzięczniejszego zwierzęcia. W dodatku zrobicie coś dobrego. A pies u Was będzie miał na pewno lepiej niż w schronisku, nawet jeżeli nie będziecie mogli poświęcić mu dużo czasu.
    • sselrats Jamnik najlepszy 18.04.11, 18:16
      mozna go wsadzic w kawalek rury od piecyka zamontowanej w oknie. Glowa wewnatrz mieszkania, przy miskach z jedzeniem i piciem na parapecie, tylek na zewnatrz okna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka