Dodaj do ulubionych

Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI)

20.12.15, 16:45
Chciałam zapytać czy spotkaliście się kiedyś z sytuacją kiedy hodowca zrzeszony w ZKwP (FCI) okazał się nieuczciwy?
Kupiłam psa z zamiarem wystawiania go ale niestety hodowca nie wywiązał się ze swoich obowiązków i na chwilę obecną jestem posiadaczką "peta" za cenę rokującego szczenięcia.
Obserwuj wątek
    • lajlah Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 21.12.15, 21:23
      oczywiście, że zdarzają się nieuczciwi hodowcy. Takie rzeczy reguluje umowa nabycia pieska. Ale czy to na pewno wina hodowcy? Nie wszystkie wady są widoczne przy wydawaniu szczenięcia dla nabywcy. Jeśli natomiast jesteś w stanie udowodnić, że hodowca cię oszukał, to oczywiście możesz wystąpić na drogę sądową, o ile nie da się tego załatwić polubownie.
      • njut Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 22.12.15, 17:41
        Umowę posiadam ale w dniu odbioru psa hodowca nie posiadał metryki. Miała ona zostać dosłana w krótkim czasie. Hodowca nie wywiązał się z tego obowiązku. Dodatkowo okazało się, że pies nie posiada chipa, mimo iż w umowie podano jego numer. Po przekazaniu tej informacji hodowca zerwał ze mną kontakt.
        Co powinnam zrobić w tej sytuacji?
              • a_na Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 02.01.16, 23:53
                Zazwyczaj hodowca należy do oddziału położonego najbliżej swojego oddziału. Ale nie jest to reguła... Można szukać hodowli na stronach pobliskich oddziałów ZKwP. Nie wiem, jak to rasa - często kluby ras mają wykazy hodowli. Oddział powinien udzielić takiej informacji telefonicznie.

                --
                . /( . . )\
                (,,)( V )(,,).....a_na

                SPANIELE DO ADOPCJI
                  • njut Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 03.01.16, 15:19
                    Przeszukałam najbliższe oddziały i w żadnym z nich nie jest zarejestrowana dana hodowla :( Na stronie hodowli znalazłam jedynie zapis, że szczenięta posiadają udokumentowane pochodzenie potwierdzone przez ZKwP. W dniu zakupu psa otrzymałam jedynie umowę bez załączników. W umowie podane są dane osobowe moje i hodowcy, data i miejsce, data urodzenia psa, nr chipa, kwota, imię psa i przydomek hodowlany. Teraz zastanawiam się czy podanie przydomka hodowlanego to to samo co podanie nazwy hodowli. Czy nie powinny być dodatkowo podane dane rodziców psa?
                    Niepokoję się coraz bardziej.
                    Czy nawiązanie kontaktu z hodowlą z której pochodził rodzic jest w tej sytuacji na miejscu?
                    • a_na Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 03.01.16, 21:01
                      Coraz dziwniej to wygląda... Dane rodziców psa nie muszą być podane w umowie, ale zdecydowanie powinny być załączone do umowy kserokopie rodowodów rodziców (my dajemy też kopie wszystkich certyfikatów badań lekarskich - oczy, serce, do tego wyniki badań genetycznych i championatów).
                      Proszę mi podesłać linka do tej hodowli na mojego maila: royalan@wp.pl - rzucę okiem i może coś mi wpadnie do głowy,jak ich szukać...

                      Jeśli ojciec szczeniąt nie jest własnością tej hodowli to można spróbować kontaktować się właścicielem reproduktora.

                      --
                      . /( . . )\
                      (,,)( V )(,,).....a_na

                      SPANIELE DO ADOPCJI
                      • njut Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 07.01.16, 18:36
                        Dziękuję bardzo za chęć pomocy.
                        Na chwilę obecnej zalecono mi podwyższoną ostrożność i nie mogę zdradzać nazwy hodowli (nawet na prywatnego maila). Podjęłam już dalsze kroki i jeżeli tylko potwierdzą się moje obawy poinformuję o tym na forum.
                        Jeśli ktoś chciałby się podzielić podobnymi doświadczeniami z nieuczciwymi hodowcami, chętnie przeczytam. Ja chwilowo muszę uzbroić się w cierpliwość.
                        • lajlah Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 08.01.16, 11:14
                          oho, wygląda to na poważne oszustwo "hodowcy". Mam nadzieję, że piesek na tym nie ucierpi. Tak, jak w innych branżach, tak i w tej zdarzają się nieuczciwi ludzie. Uczciwy hodowca w momencie sprzedaży pieska, powinien mieć już wszystkie dokumenty przygotowane, nawet kopie rodowodów rodziców i badań , kopię przeglądu miotu, metryka szczenięcia- to podstawa. Jeśli nie chce udostępnić dwóch pierwszych, chociaż
                          do wglądu, to jest to podejrzane. Ja dostałam nawet kopie dowodów uzyskania championatów, kopie certyfikatów badań i kopię karty oceny z próby pracy psów myśliwskich rodziców mojego psiaka. Przecież utytułowany pies, to prestiż dla hodowcy i to oczywiste, że chce się tym pochwalić ewentualnemu nabywcy, nie wspominając o tym, że z każdym tytułem rodziców, cena szczenięcia rośnie- to naturalne.
                          Powodzenia, mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze, zarówno dla ciebie, jak i dla pieska :)
                          • a_na Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 11.01.16, 01:11
                            njut - w takim razie mam nadzieję,że wszystko się wyjaśni ...i czekam na wieści.
                            Ja na szczęście nie mam takich doświadczeń - wszystkie dokumenty dostałam,do dziś mam kontakt z hodowcami moich pierwszych wystawowych psów a z hodowczynią mojego pierwszego wystawowego jestem zaprzyjaźniona do dziś...mimo,że piesa nie ma już od 12.03.2015 ... i nie żyje już żadne z jego rodzeństwa...ale one urodziły się w 2000 roku...

                            --
                            . /( . . )\
                            (,,)( V )(,,).....a_na

                            SPANIELE DO ADOPCJI
      • sunshine77 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 02.01.19, 23:26
        DYSPLAZJA – PRZYCZYNY, UWARUNKOWANIA, LECZENIE
        Po raz pierwszy dysplazja biodrowa została opisana w USA, przez Scheelle w roku 1935 u owczarków niemieckich. Szybki rozwój hodowli psów rasowych
        na świecie po drugiej wojnie światowej, spowodował coraz częstsze występowanie dysplazji. Zaczęto, więc prowadzić badania pozwalające ustalić
        przyczynę choroby, jak również podjęto próby opracowania metod jej zwalczania. Ustalono wówczas, że dysplazja jest chorobą wrodzoną, genetycznie
        uwarunkowaną, przy czym nie poznano mechanizmów jej dziedziczenia.
        Jedyną metodą pozwalającą na określenie stopnia zniekształcenia stawu biodrowego zdjęcie rentgenowskie. Zwalczanie dysplazji w niektórych rasach,
        polegające na usuwaniu z hodowli osobników nią obciążonych, na podstawie zdjęć rtg, podjęto najwcześniej w USA (1961), Szwecji(1962) i w
        Wielkiej Brytanii (1963). W roku 1977 FCI zaleciła w niektórych rasach wykonywanie zdjęć rtg stawów biodrowych. Nie wszystkie kraje zrzeszone
        w FCI zdecydowały się na te badania, jednak część europejskich klubów ras przyjęła bardzo rygorystyczne wymagania przy kwalifikacji psów/suk do
        rozrodu, eliminując z hodowli wszystkie osobniki obciążone dysplazją. Niestety, NIE osiągnięto oczekiwanego, znaczącego spadku występowania
        schorzenia, a niejednokrotnie wyzbyto się wartościowego materiału hodowlanego! Przy obecnym stanie wiedzy w dalszym ciągu nie są znane w pełni
        przyczyny powstawania dysplazji. Wiadomo jedynie, że uwarunkowana jest ona wieloma parami genów, co powoduje, że odziedziczalność choroby jest
        stosunkowo niska, rzędu 30-40%
        Na rozwój dysplazji w pozostałych 70-50% wpływa środowisko, w tym przede wszystkim żywienie, ruch, warunki utrzymania. Poligeniczne dziedziczenie
        dysplazji powoduje to, że po rodzicach obciążonych HD mogą urodzić się osobniki wolne od schorzenia, tak jak i po rodzicach zdrowych u około 25%
        potomstwa może ona wystąpić. Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie NIEMOŻLIWE! Można natomiast
        ograniczyć częstość występowania choroby. Z aktualnych badań wynika, że nieprawidłowy rozwój i ukształtowanie stawów biodrowych NIE JEST CHOROBĄ WRODZONĄ,
        bowiem szczenięta rodzą się zdrowe, a rozwój dysplazji następuje w czasie intensywnego wzrostu i rozwoju psa!!! Podejmowane próby rozpoznania dysplazji
        u szczeniąt kilkutygodniowych, polegające na ustaleniu ścisłości przylegania główki kości udowej do panewki miednicy, nie dały pozytywnych rezultatów,
        ponieważ ich wyniki często okazywały się niezgodne z wynikami zdjęć rtg przeprowadzanymi u tych samych psów w wieku dorosłym.
        Badania przeprowadzone przez Hansena (1991) na rasach: niemiecki pointer ostrowłosy, seter (angielski, irlandzki i gordon), labrador retrivier, dowiodły,
        że czynniki środowiska wywierają znaczny wpływ na rozwój choroby. W zależności od pory roku, w jakiej rodziły się szczenięta badanych ras, odziedziczalność
        dysplazji była wyższa lub niższa. Niższą odziedziczalność dla dysplazji stawu biodrowego miały szczenięta urodzone wiosną i latem (wskaźnik od 0,2) a wyższą
        urodzone jesienią i zimą (wskaźnik do 0.6), co wyraźnie wskazuje na wpływ czynników środowiska na rozwój choroby.
        Dysplazja stawów biodrowych występuje u psów większości dużych ras, ale tylko u niektórych stanowi problem kliniczny. Stawy biodrowe psów, u których w
        okresie późniejszym występuje dysplazja, w momencie narodzin są prawidłowo wykształcone. W odróżnieniu od innych stawów, do prawidłowego wykształcenia
        powierzchni stawowych biodra niezbędny jest normalny nacisk głowy kości udowej na panewkę, w celu uformowania odpowiedniego jej kształtu i głębokości.
        Nieprawidłowe dopasowanie głowy do panewki skutkować może pewną luźnością stawu, jego zapaleniem i rozwojem dysplazji. W czasie wzrostu zwierzęcia
        pojawia się również dysproporcja między rozwojem kośćca i mięśni szkieletowych, co ma miejsce szczególnie u szybkorosnących psów dużych ras, takich jak:
        labradory, golden retrievery, rottweilery, nowofunlandy, mastify. U zwierząt tych może dojść do stanu, w którym masa mięśniowa jest niewystarczająca w
        stosunku do sił potrzebnych do utrzymania prawidłowego przylegania powierzchni stawowych kości tworzących staw biodrowy. Wskutek dysproporcji mięśni i
        kośćca może dojść do wykształcania się płytkiej, "płaskiej" panewki stawu biodrowego, co jest powodem niestabilności stawu. Dlatego w etiologii
        występowania dysplazji stawów biodrowych należy brać pod uwagę także wiele innych przyczyn jak choćby czynniki żywieniowe czy środowiskowe.
        Wspomniane wcześniej wpływy środowiskowe mogące pogłębić proces chorobowy to min. śliskie podłogi w domu, nieprawidłowe żywienie. Przy niestabilności
        stawów każde śliskie podłoże tę niestabilność pogłębia. Kolejnym elementem jest nieumiarkowany ruch pod postacią zrywnych ruchów w czasie zabaw z
        opiekunem lub innym psem. Zapalenie toczące się w stawie nie ma możliwości ustąpienia ze względu na ciągły, ponawiający się wysiłek. Częstym błędem
        właścicieli psów młodych jest także aktywne spędzanie czasu z psem jednie w czasie weekendu. Jeśli dawka ruchu w tygodniu jest znikoma, a potem
        wysiłek jest nadmierny, to jest to prosta droga do przeciążenia stawów i pojawienia problemów w ich obrębie. Wpływ na szybkość choroby ma sposób
        żywienia i intensywność ćwiczeń fizycznych. Nadmiar wapnia i białka w pożywieniu szczenięcia, powoduje szybki wzrost, co jest zbyt dużym obciążeniem
        dla stawu. Im wolniej pies rośnie, tym łatwiej staw dopasowuje się do masy ciała. Zbyt duży wysiłek fizyczny, zbyt długie spacery młodego psa w fazie
        rośnięcia, wzmagają urazy w obrębie stawu.
        Bardzo szybko rosnące szczenięta, muszą mieć idealnie zbilansowaną dawkę pokarmową tak pod względem zawartości białka, węglowodanów i tłuszczów jak i
        składników witaminowo-mineralnych. Rosnące psy nigdy nie mogą być przekarmione i w rezultacie zatuczone! Nie wolno też ich zmuszać do intensywnego
        wysiłku fizycznego! Ruch u szczeniąt do wieku ok. 9 miesięcy powinien być zawsze dostosowany do możliwości i chęci psa do biegania. U młodzieży stopniowo
        zwiększamy (ale to my dostosowujemy się do tempa psa, a nie odwrotnie) ilość ruchu, który gwarantuje prawidłowy rozwój mięśni. Silne umięśnienie,
        głównie okolicy krzyżowej w przypadku wystąpienia dysplazji, może wyrównać tę wadę, poprzez wytworzenie się stawu mięśniowego. I tak pies przebywający
        w dobrych warunkach, prawidłowo odchowany, nawet z ciężką dysplazją, będzie poruszał się w miarę sprawnie!
        Zdarza się i to nie tak rzadko, że szczenięta poruszają się niechętnie i ociężale, ale nie należy łączyć tego od razu z dysplazją. Często przyczyną
        upośledzonego ruchu u młodego psa jest nienadążająca za wzrostem mineralizacja kośćca lub młodzieńcze zapalenie kości (enostoza). Jeśli jednak nasz
        młody pies ma wyraźne trudności ruchowe kończyn tylnych i mięśnie nie przejmują funkcji stawów, wówczas po konsultacji z lekarzem weterynarii, wykonaniu
        zdjęcia rtg, często jedynym ratunkiem pozostaje operacja. Najprostszy zabieg (pectinectomia), ale z reguły bardzo skuteczny, polega na chirurgicznym
        rozdzieleniu jednego z mięśni (musculus pectineus) znajdującego się po stronie przyśrodkowej uda. W cięższych przypadkach lekarz weterynarii usuwa
        główkę kości udowej. Po jej usunięciu z czasem wytwarza się staw mięśniowy, dzięki czemu pies może poruszać się bez kłopotów. Natomiast wstawianie
        endoprotez jest zabiegiem kosztownym i bardzo ryzykownym!
        Badanie radiologiczne w celu stwierdzenia bądź wykluczenia dysplazji stawów biodrowych wykonuje się na zlecenie Związku Kynologicznego lub ze wskazań
        lekarskich Badanie radiologiczne wykonywane jest po farmakologicznym uspokojeniu zwierzęcia. Różni autorzy opisują różne sposoby wykonywania tego badania.
        Zwykle wykonuje się zdjęcie strzałkowe w projekcji brzuszno-grzbietowej z ułożeniem zwierzęcia na grzbiecie, z kończynami miednicznymi wyciągniętymi
        ku tyłowi, tak aby wyprostowane były stawy biodrowe i kolanowe. W pozycji tej kości udowe powinny być wz
        • sunshine77 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 02.01.19, 23:39
          Najbardziej odpowiednim wiekiem badania profilaktycznego,
          biorąc pod uwagę miarodajność wyniku, jest u psa wiek 2-3 lat. Jednak ze względów wystawowo-hodowlanych badanie to przeprowadza się już od 15 miesiąca życia,
          a w razie wątpliwości (wynik B) powtarza się je po 24 miesiącu. Niektórzy (m.in.. Orthopedic Foundation for Animals) odradzają prześwietlanie suk w czasie
          cieczki, ponieważ hormony płciowe mają też wpływ na połączenia kostne i wynik badania może być trochę gorszy.
          Kupując szczenię, należy zawsze liczyć się z możliwością wystąpienia u niego dysplazji, nawet, gdy rodzice i dalsi przodkowie są wolni od tego schorzenia.
          Nie mniej ryzyko wystąpienia HD zmniejsza się w zależności od tego jak głęboko w rodowodzie szczenięcia, jego przodkowie są wolni od dysplazji. Jeśli jednak,
          ktoś ma obsesję na punkcie dysplazji, to nie powinien kupować psa z rasy o zwiększonym ryzyku wystąpienia tej choroby. Większość autorów podaje, że tylko u
          20% psów ze stwierdzoną HD, występują widoczne zmiany objawiające się upośledzonym ruchem zwierzęcia!! Na fenotypowe wystąpienie schorzenia u danego osobnika,
          wpływ środowiska odgrywa równie ważną rolę, jak założenia genetyczne odziedziczone po przodkach. Przez nieprawidłowy odchów, stan stawów biodrowych może ulec
          znacznemu pogorszeniu! Dysplazja stawu biodrowego, przy obecnym stanie wiedzy, niezależnie od tego czy wszystkie osobniki nią obciążone będą eliminowane z
          rozrodu czy nie, towarzyszyć będzie hodowli, podobnie jak inne, nieraz znacznie groźniejsze choroby, których podłoże tkwi w założeniach genetycznych naszych
          czworonożnych przyjaciół.
        • roman22 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 08.07.19, 14:06
          Po rozmowach z hodowcą sprawa została załatwiona polubownie, suczka cierpi na nie zdiagnozowaną dotąd chorobę i nie jest to dysplazja, na co początkowo wskazywało. Tak czy inaczej hodowca zachował się fair. Temat uważam za zamknięty.
    • labander Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 21.09.18, 11:54
      Kupiłem Amsta z hodowli American Blue Diamond FCI z dysplazją stawów biodrowych w stopniu ciężkim. "Hodowca" nie widzi problemu, ZKWP jest bezsilne o ja mam kalekę. Przy zakupie szczenięcia żądajcie RTG stawów z opisem weterynaryjnym.



      • bronka-98 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 26.10.18, 16:19
        w wieku szczenięcym takie badania absolutnie nie mają sensu, takie badania wykonuje się około roku. Warto sprawdzać, czy rodzice są przebadani. Jest jeden problem z kupnem zwierzęcia- to żywe stworzenie, które może zachorować jak każdy i absolutnie nikt nam nie zagwarantuje, ze szczenię będzie w 100% zdrowe.
      • a_na Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 07.11.18, 15:25
        labander napisał(a):

        > Kupiłem Amsta z hodowli American Blue Diamond FCI z dysplazją stawów biodrowych
        > w stopniu ciężkim. "Hodowca" nie widzi problemu, ZKWP jest bezsilne o ja mam k
        > alekę. Przy zakupie szczenięcia żądajcie RTG stawów z opisem weterynaryjnym.

        RTG ośmiotygodniowego szczenięcia? Serio?
        Zanim kupi się psa rasy predysponowanej do dysplazji to należy się trochę dokształcić w temacie tejże choroby i tego, na ile się ta choroba dziedziczy a na ile ma na nią wpływ środowisko, w którym siępies wychowuje.




        --
        . /( . . )\
        (,,)( V )(,,).....a_na

        SPANIELE DO ADOPCJI
    • bronka-98 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 26.10.18, 16:17
      nieuczciwi ludzie zdarzają się wszędzie, ważne, żeby to nierzutowało na zały związek. Czy w umowie były zapisy dotyczące jakości psa? Czy były adnotacje, że jest to pies rokujący wystawowo? Dlaczego jest petem? nieprawidłowy zgryz? jądra?
      • roman22 Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 08.03.19, 21:42
        Umowa służy zabezpieczeniu hodowcy przed w/w sytuacjami. Pies z dobrym zgryzem, pigmentacją i jądrami na miejscu ale kaleka bez możliwości poruszania się o własnych siłach. Niby wszystko w normie, tylko w orzecznictwie sądów nie brak przykładów spraw, gdzie hodowcę zobowiązano do zwrotu kosztów zakupu psa, kosztów leczenia i bezskutecznej rehabilitacji. ZWKP nie jest stroną w takich przypadkach, ma małe pole manewru.
        • kkkkrystyna.krystyna Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 11.03.19, 20:59
          Chciałabym wszystkich przestrzec przed zakupem psa w hodowli LAUDORIS Spytkowice, hodowla sznaucera olbrzyma. Kupiłam z tej hodowli szczeniaka za cenę 3500 zł. Pani ogłasza się na OLX, ma piękne ogłoszenie , szczyci się suką championką. W siódmym tygodniu życia zmusiła mnie do odbioru szczenięcia strasząc obciążeniem za wyżywienie i szczepienie, wcześniej wzięła zaliczkę 500 zł. Wydała mi metrykę z innym przydomkiem twierdząc że został pomyłkowo wpisany inny przydomek. Na wizycie u weterynarza okazało się że szczeniak ma inny nr chipa niż w tej metryce wpisany. Potem okazało się że suczka ma anemię, 10 krotnie przekroczony poziom mocznika i niewykształcone nerki. Próbowałam ratować szczenię ale niestety nie udało się i podjęłam z weterynarzem decyzję o uśpieniu. Poinformowałam hodowczynię a ta zarządala filmu z eutanazji i pionformowała mnie że nie życzy sobie kontaktować się ze mną. W ciągu trzech tygodni straciłam 4100 zł a ze strony hodowczyni nie ma żadnej próby zadośćuczynienia.Ostrzegam wszystkich Państwa przed tą pazerną i wyrachowaną Panią.
          • czarnamorda Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 14.08.19, 08:13
            Witam wszystkich:)Ja natomiast bardzo polecam hodowle LAUDORIS-Spytkowice(sznaucer olbrzym)Jestesmy właścicielami pieska z tej właśnie hodowli i muszę powiedzieć ze był to najlepszy wybór jakiego mogliśmy dokonać wybierając naszego czworonoga.Pies naprawdę ma same zalety,jest mądry,pocieszny w kazdym detalu,inteligentny,bardzo rodzinny,lubi uczyć się nowych rzeczy,różnego rodzaju sztuczek przy czym bardzo szybko je załapuje...jego zalety mogłabym wymieniać bez końca,poprostu same ochy i achy:)Nawet jego obrazanie(A wierzcie mi olbrzymy są ekspertami w tej dziedzinie)jest pocieszne.Piesek jest bardzo kochajacy i naprawdę potrafi to okazac."brodacz" wychowuje sie z dwojka dzieci,kiedy one bawia sie na ogrodzie czy nawet poza domem pies nie spuszcza ich z oka-pilnowacz pierwsza klasa;).Na wystawach otrzymuje najlepsze oceny i wcale nie chce się tutaj chwalic,poprostu chce w tym miejscu zaznaczyć ze olbrzymy z hodowli LAUDORIS mają naprawdę ogromny potencjał i predyspozycje(wiem co mówię bo znam parę piesków z tej hodowli).Na koniec chce dodać ze kontakt z Panią hodowczyni mamy do dziś,naprawdę można do niej zawsze zadzwonić i doradzić się w sprawie pieska.Jak wiadomo nie każdy jest Alfą i Omegą,naprawdę warto pytać i doradzac sie hodowcy nawet w błachych sprawach.Pozdrowienia dla wszystkich posiadaczy(przyszłych również)Olbrzymów:)
          • aaagnieszkakros Re: Uczciwość hodowców z ZKwP (FCI) 19.08.19, 07:37
            Niestety nie zgodzę się z Pani wpisem dotyczącym hodowli sznaucerow olbrzymów Laudoris
            Sama zakupiłam psa z tej hodowli z miotu c i w tej chwili szczyce się pięknym psem.
            Psy z tej hodowli są 100% rasy bez jakichkolwiek wad - potwierdzeniem tego jest opinia weterynaryjna oraz wystawy, w których mój pies bierze udział i zdobywa pierwsze sukcesy. Nie mam tu na myśli aby się przechwalac ale ukazać, że obiektywne oko sedziowskie podczas wystaw ocenia psa wysokimi notami - o czymś to świadczy.
            Jeśli chodzi o sama Hodowczynie to napewno nie jest to pazerna kobieta a uczciwa osoba, która dba o psy a nowym właścicielom udziela wszelkich porad i wskazówek - wychowawczych i żywieniowych i pielegnacyjnych. Mało tego do dziś dnia mam z nią kontakt i jeżeli potrzebuje jakiś informacji to Hodowczyni zupełnie bezinteresownie poświęca mi czas i odpowiada na wszelkie pytania rozwiewajac moje wątpliwości. Kontakt mamy telefoniczny i SMS i na portalu społecznościowym.
            Pani Krystyno zamieściła Pani mocno obrazajacy wpis niczym nie poparty - papier i sieć przyjmie wszystko - uwazam że decydując się na taki wpis powinna Pani zamieścić opinię medyczna z lecznicy weterynaryjnej lub pozwolić wypowiedzieć się weterynarzowi, bo zły stan zdrowia tego jednego szczeniecia z miotu - a było 11 szczeniąt - nie wziął się znikąd. Tylko Pani uspila psa a pozostałe 10 szczeniąt jest dziś pięknymi psami z wystawowymi sukcesami...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka