Dodaj do ulubionych

Jak wyciszyć szczeniaka?

24.07.21, 22:34
Witam. Mamy kłopot z 4 miesięcznym szczeniakiem wyżła munsterlandzkiego. Ma niewyczerpującą się nigdy energię i apetyt. Z apetytem dajemy radę ale z temperamentem już nie. Osobnik jest dorodny, wesoły, chętnie się uczy, problem polega na tym, że ciężko go "wyłączyć". Mam wrażenie, że każda aktywność napędza go i nakręca jeszcze bardziej i obojętne jest czy jest to gra w piłkę czy są to zabawy węchowe. Ma 3 długie spacery dziennie- każdy trwa ponad godzinę. Rano i wieczorem biega po lesie/ polach, w południe cały spacer spędza nad potokiem chlapiąc się w wodzie i obwąchując świat. Spacerujemy bez smyczy, z linką, która przez większość czasu jest puszczona luźno więc biega tyle ile chce( w sumie cały czas). Spacery są urozmaicone, trasa jest zmieniana, ładnie przychodzi na zawołanie, zna podstawowe komendy. Po spacerze ma chwilę( 10-15 minut) by zjeść i odpocząć i wtedy albo trafia do klatki kennelowej gdzie śpi jak zastrzelony przez 2 godziny albo zaczyna się wariactwo z psuciem wszystkiego, niszczeniem, podgryzaniem, bieganiem na piątym biegu...bez znaczenia czy będzie w domu czy w ogrodzie. Wszędzie jest tak samo i może trwać przez cały dzień bez 5 minut snu z przerwami na kolejne spacery i zabawy. Ciężko to się ogarnia więc raczej trafia do klatki, ładnie tam śpi ale 2 godziny mijają, budzi się jak w zegarku i albo zaczyna się demolka albo zdążymy się zorganizować przed demolką i pochowamy w ogrodzie przysmaki, które z pasją wyszukuje bez pomocy. Na dzień dzisiejszy trwa to jakieś 10-15 minut, jak już znajdzie wszystko to demolka i tak się zaczyna. On nigdy nie leży, nawet gryzie gryzaki tylko w biegu...Bawi się dużo piłką, aportuje wszystkim co da radę unieść, pomijając czas kiedy śpi jest z nami(w domu zawsze ktoś jest). Nie zaczepiamy go, nie inicjujemy zwariowanych zabaw. Coś robimy żle? Mamy drugiego psa- staruszka już, którego trzeba wręcz ukrywać przed młodym bo stoi nad nim i szczeka, nie pozwala mu spać, kradnie mu miskę. Jak się delikwenta wyprowadza karnie w miejsce odosobnienia to najpierw usiłuje wyważyć drzwi i szczeka by po paru minutach się uspokoić i zasnąć...ja już miałam psy...ale ma ktoś może pomysł albo doświadczenie co się robi z takim nadaktywnym futrzakiem?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka