Dodaj do ulubionych

Ugryziony przez dobermana

12.05.22, 17:12
Witam. Chcialabym opisac zdarzenie z udzialem mojego brata i zapytac co sadzicie o calym zajsciu.
2,5 roku temu brat przyjal pod swoj dach 1,5 rocznego dobermana. Jego poprzedni wlasciciel wyjechal za granice. Pies ogolnie jest bardzo przywiazany do rodziny, w szczegolnosci do syna brata (7lat). Nigdy nie bylo z nim problemow, jest posluszny, ale nie wpuszcza doslownie NIKOGO na posesje. Przekonalismy sie o tym raz, gdy znajomy wszedl samowolnie na dzialke. Pies uszczypnal go w okolicy biodra. Ostatnio w majowke na grilla przyszli do brata znajomi, bylam tez ja z mezem i dziecmi. Brat popil troche i zaczal sie w zartach przepychac ze znajomym, po czym obaj upadli na ziemie. W tym momencie podbiegł pies i szarpnal brata za noge. Zalozono mu na pogotowiu 8 szwów... W poblizu byly dzieci. Od tego dnia brat powaznie zastanawia sie nad oddaniem psa, ale z drugiej strony zastanawiamy sie wszyscy czy przypadkiem on poprostu nie poczul zagrozenia i dlatego to zrobil. Wszyscy zdazylismy sie juz do psa bardzo przywiazac. Zwierze uwielbia moje i brata dzieci, widac jak je chroni, jest dla nich delikatny i bardzo ladnie sie z nimi bawi. Co powinnismy zrobic???
Obserwuj wątek
    • jotpik Re: Ugryziony przez dobermana 27.05.22, 09:17
      Nie oddawać. Ten pies to skarb. Jest mądry, ale ma deficyty w szkoleniu, czego efektem jest to,
      że nie wie jak ma się zachować w stresujących sytuacjach. Jest jeszcze młody i warto dać mu szansę, zwłaszcza że kocha dzieci i to
      z wzajemnością. Potrzebne mu jest szkolenie pod okiem dobrego trenera/behawiorysty/psiego psychologa. Łatwo jest w internecie znaleźć kontakt do sprawdzonego fachowca w pobliżu miejsca zamieszkania. Można też zasięgnąć porady telefonicznej.
      Szkoda, że po pierwszym/wcześniejszym 'uszczypnięciu' pies nie został na czas wizyty znajomych "ubrany" profilaktycznie w kaganiec, ale rozumiem, że trudno wszystko przewidzieć.
      Pozdrawiam.

      PS:
      W mojej okolicy ma np "szkółkę" polecany trener/behawiorysta (p. Grzegorz), który potrafi dogadać 😉 się z trudnymi psami, cierpliwie nauczyć je właściwych zachowań i reakcji. Poniżej zamieszczam przykładowe opinie właścicieli czworonożnych kursantów - można zorientować się jakie problemy sprawiały ich psy przed szkoleniem.

      *"Zaklinacz psów dokonujący niezwykłych przemian nawet u agresorów. Z naszym psem odbyliśmy szkolenie w najbardziej zaawansowanym wariancie. Przeszedł ogromną metamorfozę. Z agresora względem innych psów na spokojniejszego, spolegliwego,unikającego konfrontacji, co najwyżej pomrukującego pod nosem z niezadowolenia. Polecam. Co ważne: prace nad ułożeniem psa trzeba wykonać samemu i nie liczyć na cuda. Wielokrotnie problem psa leży we właścicielu, nie psie. Dla psów,które nie akceptują pobratymców organizowane są spacery socjalizacyjne (patrz nagrania)."

      *"Grzegorz xxxxx trener/behawiorysta - czas, cierpliwość, konsekwencja i mój owczarek niemiecki długowłosy, który spędzał mi sen z powiek. Na nasze szczęście trafiliśmy WŁAŚNIE w ręce p. Grzegorza. Kłopoty z jakimi się borykaliśmy to nadmierne przywiązanie do domowników, agresja w stosunku do ludzi i psów, ciągnięcie na smyczy. W przeciągu 2,5 tygodnia - pies został "zresetowany". Trener stworzył plan naprawczy. Z ogromną cierpliwoscią, konsekwentnie go realizował. Efekty są powalające - pies spokojnie przechodzi obok ludzi i innych psów, nauczył się wyciszać, na smyczy chodzi jak złoto ! Pomyslalam "PSA mi chyba gość podmienił" ale NIE, to wciąż moje psisko ale tym razem z jasno wyznaczonymi zasadami. Naturalnie praca, praca i praca przed nami ale dzięki p. Grzegorzowi mamy jasno nakreślony cel i wszelkie podstawy by go osiągnąć tj. szczęśliwe życie psa z jego ludźmi."



Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka