Dodaj do ulubionych

Po co ludzie kupują Syberian Husky???

24.08.05, 20:52
Ja jako właścicielka takiegoz psa zastanawiam się nad modą na Husky. I czasami
mnie krew zalewa. Ktos zobaczy taką mała kuleczkę z pociesznym pyszczkiem,
małe wyglądaja jak pluszowe zabawki, i dawaj, bierzemy Huskiego! I nic o tych
psach nie wiedzą. Nie wiedza skąd się ta rasa wywodzi, że jest to pies trochę
inny niż wszystkie, jakie ma wymagania, co mu trzeba zapewnić, jakie moga być
z nim kłopoty. A potem masa tych psów ląduje w schroniskach :( Albo są
zwyczajnie wyrzucane z samochodu przez bestialców. Jeśli mają tatuaż to udaje
sie im wrócić przynajmniej do właściciela, po tatuażu można odnależć hodowlę.
Smutno tez trochę gdy spotykam kogoś z Huskym i dowiaduję się, że pies ma
kilka lat i nigdy w życiu nie widział na oczy zaprzęgu. To nie są kanapowce :)
To są psy wyhodowane do pracy, nie pozwalając im robić tego do czego zostały
stworzone pozbawia się je czegoś istotnego.
POczytajcie trochę o tych psach zanim się na nie zdecydujecie :)
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 03:08
      Masz racje... W ogole denerwuje mnie to traktowanie psa (albo innego zwierzaka)
      jako kolejnego elementu wyposazenia mieszkania, albo lajfstajlu. Zalegnie sie w
      jakims mozdzku pomysl "taki piesek to bylby kul!", i juz ktos mieszkajacy w
      srodku miasta na piatym pietrze kupuje sobie whippeta, slabosilny nerwowy
      astmatyk nabywa pare amstaffow, itp., itd.
      Widzialem te husky na Florydzie.. biedne zwierzaki.
    • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 09:27
      Zanim zdecydowaliśmy (rodzinnie) o zakupie haszczaka przez dobry miesiąc
      czytaliśmy o tym co to za pies, czego można się po nim spodziewać. Potem
      kilkakrotnie odwiedzaliśmy hodowcę, zanim zdecydowaliśmy się na zakup. Dlatego
      nikt nie był zdziwiony, gdy pies rozkopał ogród, wpuścił złodziei (serio :) ) i
      zwiał w lesie (mając niecałe 4 miesiące). Z jednym psem trudno mówić o
      zaprzęgu, ale rower ciągnie dzielnie :) Im więcej pracy tym więcej ocalałych
      krzaków na ogródku :))
      Pozdrawiam
      • seerena Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 09:52
        No to gratuluję :) Ja i moi znajomi moglibysmy zrobic niezła listę, co komu
        piesek zeżarł lub zniszczył ;) Ja mam np. wyżarte aktualnie całe obicie z drzwi
        wejściowych, do gołej stali. Jasne, że wpuści złodziei, jeszcze ich serdecznie
        przywita i przyniesie swoją piłke do rzucania ;)
        Gdy ja kupowałam swojego wiedziałam juz dobrze co to za psy i znałam od pół roku
        uroki biegania z zaprzegiem. Ale sa ludzie, którzy wyrzucaja psy gdy tylko
        narobia pierwszych szkód, nie rozumiejąc tego, że pies niszczy bo sie boi być
        sam (Husky sa bardzo stadne), lub dlatego że jest niewybiegany, gdzies musi
        spalic ta energię. I próbuje jeszcze je wychowywać bijąc, moja koleżanka ma psa,
        którego włąściciele oddali do schroniska i przez długi czas go oswajała bo pies,
        tylko ktos podniósł rękę do góry sikał ze strachu - musiał być bity :(
        Rower jest dla niego super, zawsze trochę zmęczy psiaka. Ale zaprzęg i bieganie
        w stadzie to dla nich wielka radocha, radze spróbować, jest troche klubów. Mój
        pies gdy biegnie w zaprzęgu, gdy tylko jade z nią na trening jest
        najszczęśliwszym psem na świecie :)
        Pzdr też
        • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 12:50
          Jedno jest dziwne - wiele się nasłuchałam/naczytałam o hasiorach które
          urządzają demolkę w domu, a moja sunia, oprócz zjedzonej w wieku
          wczesnoszczenięcym gałki do kaloryfera i pogryzienia jednego drewnianego
          schodka nie ma na swoim koncie żadnych innych zniszczeń (poza ogródkiem). Fakt,
          że przez pierwsze pół roku nie była w domu sama. Teraz zostaje (rzadko ale się
          zdarza) prawie na cały dzień i nie niszczy nic. Fakt, że na początku zabawki
          typu but, dywan, noga od stołu były szybko wyciągane z psiego pyska i
          zastępowane pluszakiem albo gumową piszczałką. Teraz woli pożuć sobie kość niż
          zostawiony gdzieś kapeć... :)
          • seerena Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 15:22
            Widać jestes szczęśliwą posiadaczką grzecznego Hasiorka ;))
            Mój tez wcześniej nie niszczył, nigdy nie interesowały jej buty za co dzięki
            wznosze do nieba ;) Gdy pies coś gryzie i niszczy to zawsze jest ku temu jakiś
            powód: albo się boi, albo nudzi. Gdy sprawimy, że nie będzie się bał i nudził
            nie będzie gryzł.
            • kasikcz1105 Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 25.08.05, 17:59
              Ja mam suczkę już 4 rok i wciąż nie mogę się nacieszyć i nadziwić, jakie to
              zwierzę jest mądre! Nic nigdy nie zniszczyła, tylko we wczesnej młodości nie
              podobał jej się nasz ogród, więc dokonała troche zmian. Wiadomo - szczeniak.
              Szybko z tego wyrosła. O rasie wiem dużo, ale z forum dowiedziałam się, że ta
              rasa tak lubi przebywać w stadzie. Nie domyśliłam się tego. U nas w domu od
              małego zawsze ktoś był z psem (jest nas trochę - wielopokoleniowa rodzina)i
              teraz też jej nie zostawiamy, bo ona tego nie lubi. A że możemy sobie na to
              pozwolić, to jest spoko. Nie mamy możliwości zorganizować jej zaprzęgu, ale
              organizujemy spacery. Może to nie jest dobre słowo, bo pies siłę ma, więc
              ciągnie strasznie, ale wiedzieliśmy co bierzemy. Jedyny problem, jaki z nią
              mamy to taki, że bardzo mało je i wprost trzeba ją "zachęcać", tzn. dawać
              znaki, że się jej zje.Może to chore, ale ma tak od małego i innego sposobu nie
              było, a ona na to reaguje. Pozdrawiam wszystkich! kasia
              • seerena Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 26.08.05, 00:29
                Jest bardzo mądre :))) Mnie też to wciąż dziwi, nawet jak na mnie patrzy to
                widzę jakiś tok myślenia w tym psim spojrzeniu. Poza tym to są cwaniaki i bardzo
                szybko się uczą, natomiast nie są służalcze jak inne psy i to mi się w nich
                bardzo podoba. Maja swoją "dumę".
                Własnie, dlatego potrzeba im dużo biegać a najlepiej coś ciągnąć, mają to po
                prostu w genach. Husky mało jedzą, to normalne, są ekonomiczne, jedza mniej niż
                inne psy. Wystarczy jak dorosły pies zje 500 g dziennie suchego żarcia.
                Pozdrawiam też a mój pies łapę podaje :)

                • kamilaroz Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 26.08.05, 11:44
                  Moje dwa haszczurki mieszkają w kojcu na dworze. Zabieramy je często do domu,
                  żeby utrzymać z nimi właściwą więź. Dwa razy dziennie odbywają godzinne spacery
                  po lesie. Karmimy je suchą karmą Eukanubą. Apetyt mają nieziemski. Biegają w
                  minizaprzęgu - rowerowe szaleństwo z moim mężem. Dochowaliśmy się potomstwa tej
                  parki. Mamy 3-miesięczne szczeniaczki - sunię i pieska. Byc może juz dawno
                  znalazły by nowy dom, jednak wszystkim potencjalnym kupcom dokładnie tłumaczymy
                  jakie wady i zalety ma ta rasa, jakie są wymagania tych psów. Niestety,
                  dotychczasowych potencjalnych nowych właścicieli, cechy tej rasy zniechęcały do
                  kupna. Może to i lepiej, bo nie chcielibyśmy, żeby ktoś kupił pieska i
                  rozczarowany tym, że ciągnie się na smyczy i spuszczony z niej ucieka, pozbywał
                  się psa. Z drugiej strony, psiaki rosną, a my nie mamy możliwości ich
                  zatrzymać. Myślę, że następnym razem tak pochopnie nie zdycydujemy się na
                  kolejny miot. Gdyby ktoś był zainteresowany kupnem małych, rodowodowych
                  haszczurków, proszę o głos.
                • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 29.08.05, 11:47
                  Żeby moja sunia jadła chociaż połowe z tego na dzień! Zaczynam podejrzewać, że
                  nie lubi zapachu suchej karmy, bo zjada dopiero jak porcja wywietrzeje :) Fakt,
                  że sunia dostaje dosyć często kości wołowe (takie z mięskiem i szpikiem), poza
                  tym rodzina ją "kocha" : a to chrząstki, a to chlebuś suchy, sałata jakaś,
                  jabłuszko, marchewka... Na żarcie z puszki sunia nawet nie spojrzy. Ale je tyle,
                  co kot napłakał. Najprawdopodobniej dojada na podwórku - w czerwcu przez dwa
                  tygodnie jadła tylko chrabąszcze :))
          • monka_25 Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 30.08.05, 08:37
            Witam,
            Nie potrafie nauczyc swojego huskiego (11 miesięcy) ciagnięcia na rowerze.
            Skupia sie bardziej na otoczeniu, dlatego mam problem z ciagnieciem. Po
            godzinnym spacerze jestem wykonczona a on nie zmeczony. Jak skutecznie nauczyc
            go ciagniecia? Poprosze o rade z gory dziekuje
            kasia
            • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 30.08.05, 09:16
              Moja sunia też początkowo miała duże oporu z ciągnięciem. Dwie rady:
              1. Trening z inną parą pies-człowiek na rowerze - husky ma wrodzoną cechę
              współzawodnictwa, po prostu musi byc lepszy :)
              2. Jeżeli opcja pierwsza nie jest możliwa to warto spróbować z drugim
              rowerzystą, który będzie zachęcał psa do biegu.
              Ważne jest żeby psiaka nagradzać - nic tak nie wpływa na ochotę psa do pracy jak
              kawałek kaszanki na zakończenie biegu :))
              Jak nic nie skutkuje to najlepiej "na marchewkę" :))
              Bardzo ważny jest też sprzęt - czyli odpowiednia uprząż (do kupienia w dobrych
              sklepach zoologicznych lub polecam stronę www.lodowejezioro.com/ - tam
              mają ofertę naprawdę dobrego sprzętu), około dwumetrowa linka łącząca psa z
              rowerem, do tego linka amortyzująca łącząca linkę główną z rowerem. Dobrym
              posunięciem jest też zamontowanie na kierownicy (można to wykonać samemu)
              obręczy - ja mam wykonaną z aluminiowej listwy o grubości 3mm i szerokości 10mm.
              Zapobiega wkręcaniu się linki w koło nawet gdy pies biegnie obok roweru czy
              nagle zachamuje.
              Pozdrawiam i powodzenia
        • gavrone Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 11.10.05, 08:46
          To że piesek gryzie kanape nie oznacza ze boi sie zostac sam. Popelniacie blad
          w wychowaniu zwierzaka. Pies jest zwierzeciem stadnym i jak w kazdym stadzie
          jest krol ktory broni swoich poddanych. W przypadku gryzienia czegokolwiek jest
          to oznaka, ze pies jest dominantem i czuje sie odpowiedzialny za wlascicieli.
          Gryzie wszystko bo jest zdenerwowany, ze nie moze was chronic - nie widzi was i
          nie wie cio sie z wami dzieje.Pozdrawiam rozsadnych wlascicieli
    • orvokki Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 26.08.05, 18:31
      Myślę, że problem nie dotyczy tylko huskich, tylko większości ras.
      Optymistycznie zakładając, co najmniej jedna trzecia ludzi kupujących psy w
      ogóle nie powinna mieć psów, a już na pewno nie tej rasy, którą wybiera, bo
      sąsiad ma/bo zagrał w reklamie albo w filmie/ bo tak słodko wyglądał w tym
      kartoniku na placu/bo koleżanki z pracy suczka miała małe i tak dalej i tak
      dalej. Potem się ludzie dziwią, że husky ciągnie, owczarek szczeka, a PONa
      trzeba czesać.
      • seerena Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 27.08.05, 13:30
        Dokładnie. Ja myslę, że stosunek ludzi do zwierząt, w tym do psów świadczy o ich
        człowieczeństwie. Wg. mnie ktos kto kupuje psa, a potem sie go pozbywa przed
        wyjazdem na wakacje, wyrzuca z samochodu, przywiązuje w lesie do drzewa, nie
        powinien nigdy miec psa i nie powinien nigdy miec dzieci. To są zwykli
        zwyrodnialcy pozbawieni uczuć wyższych. Jeśli go oddają do schroniska to i tak
        dobrze w tym całym nieszczęściu, tylko po co się decydowali na psa?? Od
        dorosłych ludzi wymaga się odpowiedzialności za własne decyzje i za istoty,
        które wzięli pod swoją opiekę. Nie wiem jak można oddać lub wyrzucić przyjaciela..
        • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 29.08.05, 11:53
          Nie wyobrażam sobie jak można wziąść psa pod swoją opiekę i się nim znudzić i
          porzucić. Miałam przykrą przygodę - pies został skradziony z ogródka kiedy miał
          niecałe 5 miesięcy. Dramat! Wszyscy robili sobie wyrzuty, że gdyby
          nie_wypuścił/wrócił_wcześniej/nie_wyszedł_na_kawę to pies by był. Po trzech
          dniach intensywnych poszukiwań (plakaty w całym mieście, poinformowane wszystkie
          kliniki weterynaryjne, ZK, schronisko, policja) sunia się znalazła - cała,
          zdrowa i okrutnie stęskniona. A całej rodzinie kamień spadł z serca...
          • teba18 Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 29.08.05, 16:01
            to jest to co i mnie denerwuje. zawsze jak ktos mi mowi ze jego marzeniem jest
            huskilub malamut to zadaje proste pytanie- czemu? dla mnie to pytanie jest
            banalne a oni mi przewaznie mowia "bo jest ladny" "bo maja piekne oczy" "bo
            wygldaja na takie niezalezne" no to sie pytam "a co wiesz o jego psychice" "czy
            wiesz ile potzrebuje ruchu" "czy zdajesz sobie sprawe ze to trudny pies dla osob
            niedoswiadczonych" a oni robia na mnie oczy co ja wogole mowie i o co sie pytam.
            palnac w leb niech sie pierw czegos dowiedza albo pojada do schroniska tam tez
            jest duzo psow ktore mjaa ladne oczy i siersc itd
            • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 31.08.05, 10:42
              Co jeszcze świadczy że większość ludzi ma błędne pojęcie (albo po prostu zerową
              wiedzę) o haszczakach? Mam sunię posiadającą piękne bursztynowe oczęta i nieraz
              już słyszałam komentarze ludzi typu: "A dlaczego ma brązowe oczy? To na pewno
              husky?". Raz nawet ktoś powiedział: "Patrz, skundlony husky, te rasowe to mają
              niebieskie oczy." Dodam, że sunia ma rodowód :D
              Poza tym często się zdarza, że ktoś pyta: "A gdzie można kupić i ile kosztuje
              taki husky?" Wtedy rzeczywiście - raczej zniechęcam ludzi - mówię, że taki
              husky to lubi głuchnąć na spacerach, lubi zrobić z ogródka pole bitwy, z domu
              czasami też, że potrzebuje by poświęcać mu więcej uwagi niż małemu dziecku, że
              owszem ładniutki bo wygląda jak pluszowy misiek, ale charakter też ma pluszaka
              i raczej wyliże złodzieja niż obszczeka, że spacer na "siusiu" to nic -
              potrzeba roweru, biegu, itd... A poza tym kosztuje koło 1000PLN. I większość
              odchodzi patrząc z niesmakiem na moją małą bestię :))
    • kola115 Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 30.08.05, 20:26
      Czuję dokładnie to samo . Może czasami niesprawiedliwie osądzam ale chyba to
      jednak sporadyczne wypadki kiedy ludzie decydują się na tego typu rasę z pełną
      ( lub chociaż jakąś ) świadomością . Niestety w przeważającej większości ciężki
      jest los tych psów.
    • soliera Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 02.09.05, 21:47
      Nooo, widzę, że mimo pierwszego "starcia", podzielamy miłośc do haszczaków!
      Niestety, ja nie posiadam takiego psiaka, bo chyba nie mógłbym mu zapewnić odpowiednich warunków do "wyszalenia się", mimo, że do lasu mam bliziutko.
      Haszczaki, to jednak najpiękniejsze psiaki!
        • kraxa wlasciciele "służalczych" tez moga zaprotestowac 28.10.05, 14:26
          Nie bardzo rozumiem, jak ktoś kto ja seerena uważa sie za przyjaciela i znawce
          psów moze rasy jakoś wartoscioać- bo czymze innym jest okreslenie jakichs ras
          mianem "sluzalczych", co ma wydzwiek pejoratywny. sama ma huskiego,
          zaadoptowanego ze schroniska po jakims zwyrodnialcu, który przywiązał go do
          drzewa, ale nigdy ZADNEGO psa nie nazwe służalczym. Skąd to dziwne poczucie
          wyzszosci, którym zdajesz sie tak tu upajać???
    • watanabe.miharu Syberian Husky - stereotypy rasy 05.09.05, 23:50
      seerena napisała:

      > Smutno tez trochę gdy spotykam kogoś z Huskym i dowiaduję się, że pies ma
      > kilka lat i nigdy w życiu nie widział na oczy zaprzęgu.

      U mnie w domu są 2 hasiorki, nigdy w życiu nie widziały szelek od zaprzęgu, żyją
      i są szczęśliwe i zdrowe, może nawet bardziej niż niektóre "zaprzęgowce".

      > To nie są kanapowce :)

      hehe... ależ są, są... moje dwa piesy uwielbiają wylegiwać się na fotelu i
      poduszce, kiedy tylko mogą. Co prawda, w śniegu też chętnie zalegają, trzeba im
      to przyznać...

      > To są psy wyhodowane do pracy, nie pozwalając im robić tego do czego zostały
      > stworzone pozbawia się je czegoś istotnego.

      Dobra, niby tak. Ale też nie popadajmy w skrajności. GDYBY husky mieli tylko
      ludzie, mający możliwość jeżdżenia zaprzęgiem, rasa wyginęłaby raz-dwa. Owszem,
      to chore, gdy ktoś nabywa sobie husky i trzyma go w małym mieszkaniu, a na
      spacery tylko pod blok. Ale moje dwa psy nigdy w życiu nie ciągnęły sanek,
      chodzą za to na spacery do lasu, biegają sobie i mają sie całkiem dobrze. I
      jakoś brak zaprzęgu nie zaszkodził ich zdrowiu. Zyczyłabym wręcz takiego zdrowia
      niektórym zaprzęgowcom;)
      I w ramach łamania stereotypów o husky - moje piesy uwielbiają grzać się na
      słońcu. Leża nieraz przez dłuuugi czas, a tymczasem na dworze +29st albo cieplej.
      Myślę, że to dośc łatwo przystosowujące się pieski, wbrew temu, co piszecie. To
      nie jest jakaś strasznie wymagająca rasa, bez przesady. Wystarczą porządne, w
      miarę długie spacery, a husky będą się ładnie chowały.

      Duża wada husky to fruwajace przez cały rok po domu upiorne kłaki, no i
      wyjątkowa skłonnośc do ucieczek i nieposłuszeństwo.
      • ishel Re: Syberian Husky - stereotypy rasy 06.09.05, 13:51
        Początkowo też myślałam, że haszczakowi wystarczy długi spacer. Przez pierwszy
        rok sunia ani razu nie ciągnęła ani roweru ani sań. Potem kumpela namówiła mnie
        na start w zawodach. Zaczęły się 4 miesiące treningów. Początkowo pies nie był
        zadowolony, potem biegł i ciągnął rower, ale nie było widać żeby robił to z
        pasją. Aż nadszedł dzień zawodów - dziesiątki psów, wycie i poszczekiwania. I
        nagle sunia załapała, o co tu chodzi. Wystartowała jak rakieta, ciągnęła jak
        nigdy. Dała z siebie wszystko, a na mecie po raz pierwszy widziałam, że oczy
        jej się śmieją po biegu. Teraz na widok roweru nie potrafi ustać w miejscu -
        ona chce biec. Bo husky ma rywalizację we krwi. Dlatego myślę, że warto by było
        kupiś szory i przypiąć psy do roweru - zwłaszcza że masz dwa, każdy będzie
        chciał wygrać :). Husky może być szczęśliwy na kanapie, ale pozbawiając go
        możliwości pracy w zaprzęgu, traci się część jego niepowtarzalnego charakteru.
        Trzeba pamiętać, że przez lata była to rasa, której hodowla miała na celu
        otrzymanie psów jak najlepiej pracujących w zaprzęgu.
        Widze to po mojej suni, która owszem, zalega na dywanach, ale na hasło "rower"
        mało sobie łap nie połamie lecąc w stronę drzwi...
        • kamilaroz Re: Syberian Husky - stereotypy rasy 07.09.05, 09:41
          moje haszczury (suka i pies) hasają po lesie dwa razy dziennie po 1 h. Ciągną
          też rower. Odnosze jednak wrażenie, że nie przepadaja za tym. Kiedy mąż wyciąga
          uprząż robią takie śmieszne "miny", spuszczają łby i sprawiaja wrażenie, jakby
          chciały się zapaść pod ziemię. A potem, w lesie, rower ciągnie pies, a sunia
          tylko udaje:) Zresztą generalnie w tym związku rządzi suka, a pies jest w nią
          zapatrzony i ślepo jej podporządkowany. To ona zazwyczaj "zarządza" ucieczke,
          on biegnie za nia. Pies zawsze pierwszy wraca, jej trzeba długo szukac. Jego
          można puścic ze smyczy i miec pewnosc ze nigdzie nie odejdzie, jesli tylko suke
          ma sie przy sobie na smyczy. W sytuacji odwrotnej niestety to nie dziala. Taki
          dziwny zwiazek - szalonej kobiety i spokojnego, zrównoważonego faceta:) I mimo,
          ze to ona jest ponoć piękniejsza i ma większe osiągnięcia na wystawach, ja
          jestem bardziej zwiazana emocjonalnie z psem, straszny z niego pieszczoch:)
          • ishel Re: Syberian Husky - stereotypy rasy 07.09.05, 15:21
            Hehe, chyba tylko profesjonalne zaprzęgowce nie uciekają przed szelkami... Moja
            też - rower owszem, chętnie, szelki już nie bardzo - łeb w dół nosem do ziemi i
            to urocze łypanie oczami, uszy jak u Dumbo rozłożone na boki, łapy sztywno
            rozstawione :) ale jak już się jej nałoży, to jest zadowolona - z miejsca
            rozpoczyna bieganie, jakby chciała powiedzieć "dalej, dalej, ubieraj się, ja
            juz jestem gotowa".
            Co do entuzjazmu przy ciągnięciu - proponuję chociaż jeden start w zawodach,
            pies zmienia się nie do poznania :)
            A co do godzinnego hasania po lesie - jak mojej suczce pozwole pohasać (czytaj
            spuszczenie ze smyczy) to takie hasanie pewnie trwaloby dluzej niz godzine :))
            Swoją drogą - sprytna suczka :) szkoda że w ludzkim stadle tak sie nie da jak
            ona z Twoim psiakiem... :)
            A tak poza tym wszystkim - miałaś doświadczenie z jednym hasiorem? jaka jest
            różnica, gdy ma się dwa? Mi się marzy druga suczka...
            Pozdrawiam
            • kamilaroz Re: Syberian Husky - stereotypy rasy 08.09.05, 13:48
              Pierwszy zagoscił w naszym domu pies, był juz troche podrośniętym
              szczeniakiem:) Wystraszony, smutny, jakby zagubiony. I niesamowicie spragniony
              pieszczot. I tak mu zostało do dzis. Często wył, najbardziej zapamietałam
              jednak to, że bardzo mało jadł. Trzeba było nie lada się natrudzić żeby namówic
              go do jedzenia. Musze dodac, ze od razu zdecydowaliśmy sie na karmienie suchą
              karmą (wybralismy eukanube). Wydawalo mi sie więc, ze po prostu nie smakuje mu
              to. Zaczęlismy stosowac sztuczki - podstawialiśmy kota do jego miski. Zgodnie z
              teoria o "psie sołtysa" nasz pies od razu dostawal speeda i zabieral sie do
              jedzenia:) Po niedługim czasie stwierdzilismy, że naszemu pupilowi dobrze zrobi
              towarzystwo i zakupilismy suke. Problemy z jedzeniem skończyly się jak reką
              odjął, a mała od pierwszych chwil zawojowała jego serce i podporzadkowala go
              sobie zupełnie. Dziś jedzą na wyścigi, każdy posiłek wchłaniają z prędkoscią
              światła, jakby co najmniej tydzień nie jadły. Dostają dwa razy dziennie, od
              jakiegos czasu jednak rozmaczamy im karmę w letniej wodzie. I zmienilismy
              karme, jest o bardzo zblizonym składzie do eukanuby, jednak sporo tańsza.
              Oficjalnie jedzą tylko tą karmę, jednak czasem kiedy maż nie widzi, przemycam
              im jakies przysmaki:) A przysmakiem jest dla niech w zasadzie wszystko. Nawet
              cebulę lubią:) Są bardzo ze sobą zżyte, figlują czasem w kojcu jak małe
              dzieci:) Jesli zdarza sie, że jedno z nich zostanie samo w kojcu, zaczyna sie
              rozpaczliwe wycie. Psy doskonale sprawdziły się w roli rodziców. Jeśli marzy Ci
              sie sunia, zajrzyj na www.sonic.huskies.pl (link: Szczeniaczki ALBUM); mamy do
              sprzedania dwa szczeniaki, pieska i sunię. A może znasz kogoś, kto chciałby
              małego haszczaka. Nie damy rady niestety zostawic szczeniaków i hodować całej
              czwórki. Choć pierwotnie taki właśnie był plan:) Pozdrawiam
    • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 04.10.05, 15:16
      Szlag mnie trafi... Weszłam z ciekawości na Allegro - Psy i Koty, i
      przeglądam... Znalazłam ogłoszenie treści: Sprzedam 3 tyg. husky (suczka) bo
      sie dowiedziałam, że są to psy wymagające aktywnego trybu życia a ja nie mam
      czasu...
      LUDZIE!! Pomyślcie przed zakupem zanim skrzywdzicie szczeniaka !!!
          • kamilaroz Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 05.10.05, 19:33
            wydaje mi się, że dobrze, że przynajmniej chce go odsprzedać - jest jakaś szansa że trafi w lepsze ręce. A sam fakt zmiany właściciela w przypadku huskiego, zwłaszcza trzymiesięcznego, nie jest jeszcze taką tragedią, jak u innych ras. Te psy nie przywiązują się tak bardzo, jak inne rasy, bywają zwane "psami kilku właścicieli". Inna sprawa, że mnie by było żal oddać psa po dwóch miesiącach...
            • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 06.10.05, 09:04
              Być może taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby ta osoba zdecydowała się na
              zakup szczeniaka z metryką u hodowcy. Ten poinformował by ją o wszystkich
              zaletach i wadach (zwłaszcza wadach :) ) rasy. Tak się kończy kupowanie psa na
              bazarku... Chociaż z drugiej strony racja - chce odsprzedać psa, wyjaśnia z
              jakich powodów. Ale co to za człowiek, któy decyduje się na zakup zwierzęcia,
              opiekuje się nim przez miesiąc i stwierdza "to nie dla mnie". Po co w ogóle był
              taki zakup? Myślę, że każdy pies, niezależnie od razy byłby nieszczęśliwy w
              takim domu. Bo może po miesiącu okazałoby się, że gubi sierść, albo śmierdzi mu
              z pyska, ewentualnie że trzeba go karmić i wychodzić na spacer. Gdzie
              odpowiedzialność za bogu ducha winne stworzenie, które chce być po prostu
              kochane??
              • kamilaroz Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 06.10.05, 10:47
                Kiedy wałęsam się z moimi już poniekąd lekko wyrośniętymi szczeniakami po lesie
                lub osiedlu, zaczepia mnie mnóstwo ludzi. Najpierw jest zachwyt - "jakie
                piękne, to husky, prawda? a czego nie czarno-białe?".
                Potem zawsze pada pytanie: "a po ile, bo może bym kupił/kupiła?" I najlepsze
                jest zawsze na końcu jak pada cena:) Zaskoczenie, a potem oburzenie, jak można
                chcieć tyle pieniędzy za psa, skoro jej/jego znajomi kupili za 400 zł... Już
                nie chce mi się nawet tym ludziom tłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi.
                Znam ludzi którzy kupili huskiego za 400 zł, ponoć po rodzicach z rodowodem.
                Jak był mały wyglądał bosko - jak wszystkie szczenięta. Za to teraz wydaje mi
                się, że tatuś musiał być jednak owczarkiem niemieckim. Może i z rodowodem
                nawet...
                • ishel Re: Po co ludzie kupują Syberian Husky??? 07.10.05, 09:02
                  Haha! Moja co prawda jest czarno-biała, ale ślepka ma brązowe. Ale już
                  słyszałam dialogi: "tato zobacz husky!" a tata:"nie, husky są szare". Raz nawet
                  koleś sie ze mną kłócił, że moja sunia to w żadnym wypadku nie husky, tylko
                  malamut, bo przecież husky mają niebieskie oczy... :) Jak moja małpa miała 4
                  miesiące i w zoologu wybieraliśmy dla niej wyprawkę, podeszło do nas starsze
                  małżeństwo i zagaiło: że bardzo ładny szczeniak, prawie jak husky, bo husky nie
                  są takie puchate (suńcia ma dość długi włos i podszerstek, a w dotyku jak
                  jedwab). Oni wiedzą jak taki husky ma wyglądać, bo sami kupili sobie husky na
                  giełdzie, po rodowodowych rodzicach. Na pytanie, ile psiak kosztował,
                  odpowiedzieli: "no, takie psy to sa drogie, 300 zł" Malo nie fiknęłam :) Jak im
                  powiedziałam, że mój husko-podobny kundel kosztował 1200 i na dodatek jest
                  szczęśliwym posiadaczem metryki, obrazili się i wyszli z komentarzem "ze za
                  pieniadze to nawet papier dla psa można kupić".
                  Ale co tam, mam przynajmniej pewnośc, że jak mi pies zwiewa w lesie, to nie
                  dlatego, że jest nieposłuszny... :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka