ashibashi 13.10.05, 11:30 Czy sa jakies w Polsce? Nigdy nie widzialam chociaz sa dosyc popularne w krajach zachodniej Europy i w Stanach. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tisassi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 13.10.05, 11:51 oczywiście, że są :-) Na całe szczczęście nie są "modne", w takim sensie jak np. goldeny. Galeria ślicznego weimara :-) www.wyzel.weimarski.pl/galeria/index.html Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 13.10.05, 13:13 A to sa moze twoje Weimary (przepraszam, ale tak je zawsze nazywam!)tisassi? Bo bardzo fajne... Co o nich sadzisz jako o rasie? Czy wszystkie sa takie "pukniete" w glowe jak moj? :-) Wczoraj maz przez pol godziny probowal go "wyciagnac" na spacer, a pies - "nie, bo mokro i deszcz pada"! Co kilka minut sprawdzalam postep: "No, jak tam idzie z tym spacerem?" a odpowiedz za kazdym razem byla: "ciagle sie bydle opiera"!! I to ma byc pies mysliwski!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tisassi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 13.10.05, 17:30 Nie, niestety nie są moje :-) Moja przyjaciółka szuka Weimara, bo miała jednego, który niestety zmarł na raka :-( po wielu latach, kiedy wybudowała sobie domek pod miastem, postanowiła wrócić do starej miłości :-) Ja lubię na wystawach oglądać Weimary, bo są cudownie piękne i takie bardzo dystyngowane. Moim zdaniem to najpiękniejsze z wyżłów. Mają cudną sierść, która wygląda jak aksamit i nieprawdopodobnie piękne oczy. No nie dziwię, się, że Twój nie lubi deszczu, na pewno zimno biedakowi :-) Pozdrawiam również :-) Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 14.10.05, 10:36 Wyżeł weimarski staje się w Polsce coraz bardziej znanym psem. Pierwsze psy sprowadzono w latach 80-tych. Obecny stan to sądzę mięzdy 300 a 400 egz. (a może nawet >400). Na wystawach bardzo często się zdarza, że wwk to liczebnie druga "wyżłowa" rasa, po seterach irlandzkich. Na wystawach międzynarodowych to zwykle ponad 20 szt. Trzeba podkreślić bardzo dobry poziom eksterierowy naszych weimarów - są pod tym względem najlepsze w Europie (to zdanie m.in. przewodniczącego FCI Szwajcara Hansa Mullera - często sędziującego weimary - będzie sędziował tę rasę za rok na Wystawie Światowej w Poznaniu). Ostatnie kilka lat to pasmo sukcesów wystawowych polskich psów. Polskie psy w ostatnich latach zdobyły: Zwycięzcy Świata Knight Rider (2000 Mediolan), James Robert (2001 - pies od kilku lat w polskiej hodowli), Apel (Dortmund 2003) oraz Benita (Dortmund 2003 suka), w 2004 i 2005 Wystawy światowe były w Ameryce PŁd; Młodzieżowy Zw Św. American Yankee; Zwycięzcy Europy to Raxi (Bratysława) i ostatnio (Tulln 2005) Diuk oraz Fraza. Jest grupa młodych hodowców-pasjonatów, którzy sprowadzają szczeniaki z najlepszych światowych hodowli (np. z Australii, USA, Holandii) oraz kojarzą swoje suki z najlepszymi reproduktorami. Proponuję "pozwiedzać" strony internetowe o polskich weimarach, rozpoczynają od strony www.wyzel.pl , na której oprócz bieżących informacji, forum itp, są bogate galerie (m.in. z wystaw) oraz spisy hodowli (wszystkich ras "wyżłowych). Pozdrawiam Właściciel weimara (poprzednio też miałem weimara i następny też pewnie bedzie weimar - może syn obecnego) Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 14.10.05, 11:23 Dziekuje za bardzo wyczerpujaca odpowiedz! Ja swojego Weimara kupilam w Yorkshire od jednej z najbardziej znanych w Wlk.Brytanii hodowczyn tej rasy - Gunalt (Patsy Hollings). Jezdzilam z nim w "jego mlodosci" po wystawach, ale, niestety, znudzilam sie szybko atmosfera "raczka raczke myje" jaka tam panowala. Moj pies jest teraz wylacznie "psem kanapowym" :-) Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 14.10.05, 11:52 Mój pierwszy weimar był po ojcu także z angielskiej hodowli Gunald. Gunald SPRITZ to wybitny pies i reproduktor w polskich rękach, Ch Pl, chyba także Vice Zw. Św. z Mediolanu Dał w Polsce wiele wybitnego potomstwa (m.in. Lojd, Int. Ch. i Zw. Wystawy (wszystkich wyżłów) Klubowej w 2004. Pozdrawiam I jeszcze pytanie - w jakim kraju Pani mieszka, bo wprawdzie psa kupiła Pani w WB, lecz może Pani mieszkać gdzie indziej. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 14.10.05, 12:30 Mieszkam w Wlk.Brytanii i weimarow jest tu duzo ale tez (na szczescie!) nie sa "modna" rasa. Mimo, ze uwielbiam mojego psa ale na nastepnego weimara to juz sie chyba nie zdecyduje! Psy niesamowicie inteligentne ale potrzebuja ciaglej stymulacji intelektualno- fizycznej no i, oczywiscie, nieustannej uwagi i towarzystwa swego wlasciciela. Gdybym nie pracowala (albo pracowala z domu) to moze tak, ale w tej chwili to mi sie "serce kraje" jak widze jego wzrok na sobie wychodzac rano z domu... Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 17.10.05, 16:53 To prawda ,moj Weimi chodzi za mna krok w krok i jest bardzo nieszczesliwy gdy wychodze bez niego.Mam jenak lepsza sytuacje,gdyz nie pracuje.Jest faktycznie bardzo inteligentny i lubi byc w centrum uwagi i ,uwazam to jedna z najpiekniejszych ras,myslimy o kupnie jeszcze jednego. Mieszkam w Stanach,i Weimaranery sa tu dosyc popularne.A propos deszczu ,moj pies nigdy nie wychodzi na mokre. Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 21.10.05, 12:46 Jeżeli chodzi o deszcz, to rzeczywiście coś w tym jest. Mój ostatnio, jak zacząl padać deszcz na spacerze, to mało żonie ręki nie wyrwał. Kiedyś ze mną wracał w deszcz z długiego spaceru to biegnąc luzem gnał od daszku do daszku i czekał na mnie zmokniętego jak kura. Za to lubi być mokry, bo pływa z umiłowaniem pływa. Uwielbia także śnieg. Może w nim brnąć i "nurkować" pyskiem (im więcej śniegu tym lepiej). Mróz (nawet 20 st) mu nie przeszkadza, mimo, że brzuch ma prawie goły. mica1 Z jakiej hodowli w Stanach jest Twój pies, bo mój to też prawie "amerykanin" (tatuś urodził się w Stanach) - może mają wspólnych przodków i jesteśmy "rodziną" (zawsze to miło mieć kogoś w USA). I jeszcze jedno: kiedyś byłem na stronach www amarykańskiego związku skupiającego stanowe kluby weimara - strasznie dużo jest polskobrzmiących nazwisk - czy Ty też działasz w klubie. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 21.10.05, 17:46 U nas teraz caly czas leje a ja musze swojego "mysliwskiego" psa POD PARASOLKA do ogrodka wyprowadzac :-)))))))))))) Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 21.10.05, 18:57 Witam. Kupilismy naszego psa od nowojorskiej hodowczyni,niejakiej Monicki Knack,jego ojcem byl Dryfus The Ghost.Niestety nasz pies, niedlugo po nabyciu zostal potracony przez samochod.Byl w ciezkim stanie i tylko szybkiej interwencji meza( zatrzymal samochod policyjny i niejako zmusil policjanta do przewiezienia naszego psiaka do pogotowia,sprawca wypadku oczywiscie zbiegl) nasz Bisquit przezyl.Nie pytaj ile nas to kosztowalo placzu i pieniedzy,tym nie mniej boimy sie jeszcze za bardzo go eksploatowac,tym bardziej,ze mial min uszkodzone pluco tak wiec jeszcze go nie zarejestrowalismy w klubie. Mysle,ze mamy jeszcze czas , bo Bisquit jest mlody-1,5 miesiecy . Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 22.10.05, 10:41 To straszne... Jak jeszcze chodzilam do szkoly to mojego 6-miesiecznego bokserka zabila wielka ciezarowka. Nawet nie bylo co zbierac. Okropne. A Twoj piesek jak sie teraz czuje? Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 22.10.05, 14:09 Dzieki Ashibashi,moj pies czuje sie nadspodziewanie dobrze po tym co go spotkalo.Zostala mu tylkoo niewielka blizna na tylnej nodze.Wyprowadzilismy sie z NY na poludnie Stanow,wiecej tu parkow i miejsc gdzie mozna zabrac psa{ NY zapomnij,psy sa wrecz dyskryminowane}.Widze tez wiecej Weimaranerow,i to przewaznie pary,moze i Ty kup towarzysza swojemu . Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 24.10.05, 17:49 Moj Weimar mial towarzysza przez pierwsze 7 lat swojego zycia. Niestety, ukochany bokserek zdechl na raka dwa lata temu... Teraz czekam dopoki nie przeprowadzimy sie z mezem do wlasnego domu i wtedy znow bedzie bokserek do towarzystwa! Uwazam, ze dwa psy to doskonaly pomysl - razem sie bawia, spia, no i ,przede wszystkim, nie sa samotne w ciagu dnia jezeli wlasciciel/e pracuja. P.S.Ciesze sie, ze twoj piesek juz dobrze sie czuje mica1! Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 10:43 Niestety i ja muszę zgłosić akces do klubu tych, których psy zostały poszkodowane w zderzeniu z samochodem. mój poprzedni weimar mając ok. 1,5 roku uciekł mi ze spaceru (do dziś nie wiem, co było powodem tej ucieczki)i wpadł pod samochód - żył jeszcze około pół godziny, mimo wysiłków weterynarza. Tak więc płacz i rozpacz po stracie psa nie jest mi obca i świetnie Was rozumiem. moca1 Niestety, chyba nie jesteśmy "krewniakami". Ojciec mojego psa to Nani's American Yankee, a dziadkowie: Nani's Concert Master i Nani's Good Time von Hollyhaus. I do tego urodził 4 lipca - czyli pełny "amerykanin". Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 16:49 To smutne,moj pies wyzyl bo trafilismy na doskonala lekarke.Zastosowala "ludzkie" metody ratowanie naszego psiny,min zrobiono mu punkcje pluca,a potem przez dwa tygodnie my w domu robilismy mu inhalacje .Ale oplacalo sie,pies jak nowy.I kochamy go przez to jeszcze bardziej. Wlasnie otworzyl sobie szafke kuchenna i wyzarl dzecku cereal.Czy wasze weimaranery wykazuja talent w otwieraniu niedostepnych miejsc? Moj w dwa tygodnie opanowal kosz na smieci,kupilismy nowy z mocniejsz klapka i widze,ze juz kreci sie kolo niego za bardzo. Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 16:56 P.S Ashibashi czest widuje weimaranery w parze z bokserami,widac te rasy sie nie "gyza",my tez czekamy z kupnem drugiego na wlasny dom. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 18:01 Moj Weimarek to sobie czekoladki ze zlotek ladnie obral jak kiedys dorwal pudelko ze stolu w naszej nieobecnosci! Czy one wszystkie sa takie zawsze "nienazarte"? Az sie czuje winna, ze moze go malo karmie, chociaz weterynarz powiedzial, ze pies jest oficjalnie "obese" ;-) Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 18:21 Tak , tak,a ja myslalam , ze to tylko moj taki glodny wiecznie.Zezre wszystko cebule i pomidory.Najgorzej jak znajdzie gume do zucia,ale faktycznie papierki zostawia.Miedawno wystraszyl nas okrutnie,bo se otworzyl pojenmnik na smieci i lyknal kosc od schabca.Gdzies mu to utknelo i w nocy dostal konwulsji,walil kopytami w podloge az milo,poczym wyrzucil z siebie te kosc i poszedl spac,my do rana mielismy z glowy.Teraz jak o cos prosi to mu dajemy,zeby konwulsji nam znowu nie dostal.Gorzej jak z dzieckiem. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 26.10.05, 12:04 Oj, mica, ale sie usmialam :-D !!!! Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 27.10.05, 05:04 No wlasnie moj najpiekniejszy z czworonogow przeewiozl mnie na koncu smyczy po betonie,cholera chyba mi kolano poszlo.Polecial za rowerzysta.No ale sie zatrzymal jak zobaczyl, ze leze.Kolana i rece zdarte.Moje dziecko bedzie mialo ucieche. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 27.10.05, 22:04 A wiecie co mój zrobił ja miał niecałe 18 miesięcy? SPADŁ Z DACHU!!! Jak? Wychodziłam akurat z domu (takiego trzypiętrowego) a on postanowił, że MUSI zobaczyć gdzie ja to tam idę. Wychylił się przez okienko na poddaszu (żeby lepiej widzieć jak idę ulicą), potem postanowił, że lepiej będzie widział jak się przez to okienko wyjdzie na daszek (naturalnie żeby zobaczyć w którą stronę Pani idzie!) a jak już się znalazl na dachu (spadzistym) to się "poźliznął" i spadł idiota 20-25 metrów w dół na chodnik! I wiecie co? Nic mu nie było! Tylko ma teraz całą pierś "gołą" gdzie sierść nie odrosła po dachowym "poślizgu". I co Wy na to?!?! Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 25.10.05, 17:55 Nani?!?! Toz to najblizsza rodzinka mojego psa!! Jego "tata" to, ile dobrze pamietam, Am Ch Nani's Class Clown at Tasairgid! Import do Anglii z USA. Jaki to maly swiat :))) Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 12:30 Czyli jesteśmy jedną wielką "rodziną" !!! A wracając do "wybryków" naszych psów to mój poprzedni pies (ten który zginął) umiał otworzyć wszystko: drzwi (skakał i uginał klamkę), balkon, szafki itd. Do tego złodziej kradł kanapki, niszczył buty i książki. Któregoś dnia przyjechała teściowa (jak zwykle na miotle) i aby "złapać punkty" u zięcia upiekła faworki. Faworki gotowe, to co zrobić z gorącym oleje, - wyniosła na balkon, aby ostrygł. Po godzinie my wcinamy faworki i ktoś zaintersował się, gdzie od kilku minut jest pies. W tym momencie wraca Kuba z balkonu z zadowoloną miną, a językiem mlaszcze tak, że słychać to na drugim końcu miasta. Wylizał ponad litr ciepłej frytury!!! Według nas musi to się "źle" skończyć - w nocy śpimy "na baczność" w każdej chwili gotowi do natychmiastowego spaceru. A pies smacznie przespał całą noc, rano na długim spacerze (poszliśmy na odludzie) zrobił ... (oszczędzę szczegółów) normalną , tylko że białą kupę. Tak było cały dzień, nie było żadnych sensacji zołądkowych. Potem jeszcze zjadł kapustę kiszoną i sałatkę jarzynową ... i też wszystko OK. Natomiast jego następca jest psem idealnym: nie wchodzi na kanapy i fotele, nie chce spać z nami w łóżku, nie kradnie jedzenia, nic nigdy nie zniszczył (butów nie trzeba chować zaraz po przyjściu - jakaż to ulga). Do tego nie jest agresywny ani do ludzi, ani do innych psów (nie jest też uległy - jak kontakty z innym psem się nie układają, to spokojnie odchodzi), nie szczeka, zostaje sam na kilka godzin (śpi). Uwielbiam tego psa, mimo że za poprzednim wypłakaliśmy oczy. Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 14:14 To skad on taki grzeczny?.My zatrudnilismu trnera,zeby nam troche pieska wychowal( gryzl wszystko:buty,dziecka zabawki.kable od roznych urzadzen},skonczylo sie na tym,ze owszem wie czego sie od niego wymaga ale i tak robi swoje z mina niwiniatka.Zaczyna te swoje sztuki od ziewania,pogladujac na nas czy aby nam juz nie przeszlo,jak my sie dalej upieramy,zeby np.usiadl to idzie w ruch dluuugie przeciaganie,dopiero po tym jest no dobra,dobra juz usiade jak tak wam zalezy.A w ogole to gdy czegos chce np.wyjsc,lub przekaske z kuchni,to bierze mnie delikatnie "za reke" i prowadzi w wybranym kierunku,juz mi chyba dol w przegubie na stale zostanie. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 15:25 No to ty masz szczescie jankij. Ktokolwiek spotka mojego Weimara to sie pyta czy mu po tym upadku z dachu mozg przypadkiem nie zostal uszkodzony! Mica1 - wiesz, to niesamowite! Moj tez probuje te numery z przeciaganiem i ziewaniem ( a takze baaaaaaaardzo powolnym drapaniem sie tylna noga w szyje) jak sie go o cos poprosi (np. sit, down, etc.) One nie sa glupie.... Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 16:39 Pod jednym przynajmniej wzgledem moj Bisquit jest podobny do Twojego jankij,nie jest agresywny w stosunku do innych psow.Mieszkajac w NY wywozilismy naszego psa do jedynego chyba miejsca na Long Island,gdzie psy mogly spokojnie pobiegac. Na wybiegu byl wtedy jedynie beagle.Podbiegl do naszego pieknego weimaranera i uwiesil mu sie na szyji.Nasz pies zszokowany stal spokojnie z dyndajacym beaglem przy boku,po czym puscil sie pedem ,beagel dalej wisi.Moj maz z obledem w oczach ruszyl na pomoc swojemu pieskowi(toz to jego"boy",syn,ktorego nigdy nie mial,jak sam mawia}i zanim dobiegl,Bisquit leciutko tylko warknal i mial beagla z glowy,uciekl gnojek z podkulonym ogone. Chcialam wam jeszcze powiedziec o doskonalym srodku,poleconym przez weterynarz,na siersc.Sa to ampulki z wyciagiem z siemienia lnianego w polaczeniu z rybim tranem.Cudo,siersc mojego psa wrecz lsni,sama zaczelam lykac. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 17:52 I co, lsni ci siersc? ;-D Moj niestety z psow to tylko toleruje Panienki (ach, jak one pieknie pachna w niektorych miejscach!), wszystkie male albo samce "po zabiegu". A macie jakies zdjecia swoich psich pociech, z ktorymi chcielibyscie sie podzielic? Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 28.10.05, 19:39 A lsni,lsni.A co najwazniejsze przestala wypadac. Zdjec nam ci pod dostatkiem,niestety musze czekac az maz wroci z pracy ,bo to dla mnie zbyt skomplikowany maneuvre.Jesem rowniez ciekawa Waszych weimarow.pa Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 31.10.05, 12:30 To ja chyba tez sprobuje to na siersc bo mnie cos ostatnio wypada! Chetnie podziele sie zdjeciami - wysle cos wieczorem. Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 31.10.05, 12:23 Aż mi już głupio zachwalać ten mój "czworonogi ideał", ale do tego lubi szczeniaki. A one wręcz go uwielbiają. Pojawiło się w okolicy kilka młodych (do roku) piesków (bokserek, spaniel, gordonka), które wieszają mu się na uszach, liżą, prowokują do gonitw, a ten cierpliwie stoi, czasami odkręca głowę w drugą stronę, jak jest już bardzo zniecierpliwiony to podszczypuje delikwenta w nogi. Nie chcę nic sugerować, ale podobno psy upodobniają się do swoich właścicieli. Jeśli chodzi o foto, to jest ich bardzo dużo (od kilku lat nie fotografuje się rodziny, dzieci, tylko psa, czyli pies w domu, pies na dworze, pies pływa, pies w śniegu, pies na wystawie itd.). Tylko nie wiem jak i komu wysłać (i komputer w domu musi być wolny, a tu pojawił się jakiś "kłejk cztery"). Pozdrawiam Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 31.10.05, 12:33 Masz szczescie z tym swoim potulnym Weimarem. A co to jest "kwejk cztery"? Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 31.10.05, 14:07 No wlasnie Jankij, z tymi zdjeciami ,moj maz probowal mi jakas galerie zalozyc.Probowal,probowal,az nam sie komputer zawiesil.Musimy jeszcze nad tym popracowac,a faktycznie pies to wdzieczny obiekt fotografowania. Jesli chodzi o szczypanie,to moj szczypie rowniez,tylko ,ze mnie.Nie wiem czy to objawa afektacji,czy zwracanie na siebie uwagi? No szczypie ,z wyrazna uciecha w blekitnych oczkach. Odpowiedz Link
ashibashi Podszczypywanie! 31.10.05, 15:17 No wiecie co?!?! Moj tez podszczypuje!! Zwlaszcza w te bardziej "miesiste" miejsca. Co to jest, do cholery?? Tylko to robi jak jest podekscytowany.Zdarza mu sie tez, ze meza delikatnie "podgryzie" w reke jak przychodzi do domu. Robi to wyraznie nie zlosciwie, ale dlaczego? Odpowiedz Link
mica1 Re: Podszczypywanie! 31.10.05, 17:22 Mojego meza delikatnie za brode tarmosi,a czasami jak mu wskaze palcem gdzie ma sobie akurat isc,to mnie za ten palec lapie i " nibbles" z glebokim spojrzeniem w oczach. Ale chcialam Wam opowiedziec o wspanialj wyprawie z naszym psem. Jest tu w Charleston przepiekny park, do ktorego mozna przyjsc z psem.Na ogromnej polanie,nad woda,psy maja takie swoje disco.Imponujacy widok,setka moze psow,roznej masci,udziela sie towarzysko.Dotykaja sie nosami,czasami sie ganiaja.Nie ma awantur!Wniebowzieci wlasciciele stoja po bokach iwymieniaja uwagi oswoich ulubiencach.Nasz Bisquit galopowal od jedego kolegi dodrugiego ,zdumiony liczebnoscia grona i zupelnie nie reagowal na nasze nawolywania.Do domu wrocil wyczerpany,spal jak dziecko cale popoludnie. Odpowiedz Link
mica1 Re: Podszczypywanie! 01.11.05, 03:37 Oto moj weimi,mam nadzieje,ze dobrze wyszedl. photoshow.comcast.net/bognalucci Odpowiedz Link
ashibashi Biscuit 01.11.05, 13:21 Wyszedl swietnie! Fantastyczny psiak!! Piekne oczeta... Wieczorem sprobuje wyslac zdjecia mojego huligana. Dzieki, mica :-) Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 02.11.05, 13:47 Pytanie: co to jest "kłejk 4". No cóż, chyba nie macie nastoletnich chłopców w domu. Wyjaśniam: kilkanaście dni temu była światowa premiera najnowszej wersji "strzelanki" właśnie "QUAKE 4" i dorwanie się pezez nas (starszych) do komputera na dłużej niż 15 min grozi śmiercią lub kalectwem. To tyle o "kłejku". Psy na zdjęciach są super - do tego weimary są wyjątkowo "fotogienniczne", choć mój jak widzi aparat, to zaraz zmienia pozycję i trudno uchwycić go w tej "wyjątkowej". Ponieważ ja jeszcze nie umiem stworzyć galerii, to pokażę Wam psa na zdjęciu z wystawy www.galeria.wyzel.pl/index.php?load=view&img_id=3597&gid=46 Ten siwy niższy to pies, ten siwy nad psem to ja. A propo podszczypywania to ja drażnię mojego Bena lekko uderzając go nadgarstkiem w nos. On wtedy przybiera groźną minę, marszczy nos, pokazuje zęby i udaje, że mnie atakuje i gryzie, a naprawdę szczypie w przedramię. Jaki wówczas to grożny weimar, gdyby go zobaczył ktoś, kto go nie zna, toby pomyślał: pies-morderca. Zabawa kończy się wylizaniem całej ręki. U nas też jest takie miejsce (pola pod Lasem Kabackim), że spotyka się sporo psów (czasami ponad 20). Mój świetnie się bawi jak jest 2-3 sztuki. Jak jest więcej, to po przywitaniu (obwąchaniu) staje spokojnie z boku i zwykle po kilku minutach idziemy dalej na pola, bo on stoi jak niemota Odpowiedz Link
mica1 Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 02.11.05, 17:22 Piekne Wasze psy.Twoj ashibashi wyglada na wesolka,czyzby Twoj jankij wygral jakas wystawe? Stoi z # 1. Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 03.11.05, 12:16 O to samo chcialam zapytac jankij - odnosi piesek jakies sukcesy? Bo bardzo przystojny kawaler! Przy okazji - czy wasze Weimary sa kawalerami czy tez maja swoich potomkow? Odpowiedz Link
jankij Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 03.11.05, 13:21 Tak to zdjęcie z wystawy (dlatego jest w sieci - nie ja je robiłem i nie ja je wrzuciłem do netu). Wystawa w Augustowie była "zakończeniem" tygodniowego urlopu nad Wigrami. Pies się wybiegał (świetne ścieżki rowerowe) oraz dużo pływał. Do tego w ośrodku pokamedulskim w Wigrach wszędzie (oprócz oczywiście kościoła) wpuszczają z psem (także do świetnej restauracji: lin w śmietanie - 18 zł, sieja wędzona - 12 zł, zeppeliny po klika zł, do tego węgorz wędzony i inne ryby; aktualny kurs 1 funt = 6,5 zł, 1 $ = 3,3 zł). Ben wygrał grupę wyżłów (wyżły kontynentalne + brytyjskie). Tatusiem nie jest i chyba nie będzie, bo w Polsce oprócz osiągnięć eksterierowych, trzeba zaliczyć (z dyplomem 1 stopnia) próby polowe (my mamy dyplom 3 stopnia). Ponieważ ja nie poluje to nie chcę w nim rozbudzać pasji myśliwskim i nie bedę uczestniczył w bardziej zaawansowanych konkursach pracy (na takich starsze psy mogą także zdobyć uprawnienia hodowlane - ale tu wymaga się już dużych umiejętności zarówno od psa, jak i przewodnika). A jak zostaje się tatusiem w WB oraz USA? Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link
ashibashi Re: Wyzly weimarskie (ang.Weimaraner) 03.11.05, 16:57 Hmm, z tego co wiem to w WB wystarczy, zeby pies zaczal wygrywac (albo zajal dobre miejsca)w kilku renomowanych ("Championship", nie "open")wystawach. Nie wiem czy musi wygrac tylko klase czy cala grupe.. Wowczas hodowca/wlasciciel zainteresowanej "panienki" sam sie do ciebie zglasza o "usluge" twojego psa. Slyszalam, ze za UDANA usluge (tzn. taka, ktora zakonczy sie ciaza) wlasciciel psa dostaje albo szczeniaka albo oplate pieniezna. Ale mowie to, co tylko slyszalam - nie wiem jak to dziala w prakyce bo moj Aszyk, pomimo prawie dziewieciu lat, jest jeszcze "nietkniety" damska lapka! Odpowiedz Link