Muszę pożegnać mojego yorkusia !!!

27.02.06, 08:24
Ma dopiero trzy latka, a od kilku dni widzę jak z każdą chwilą ucieka z niego
życie. Jest już taki słabiutki. Patrząc na niego po prostu łzy same kapią.
Nasze najdrożesze słoneczko kilka tygodni temu zachowrowało na mocznicę. Od
razu zaczęliśmy go leczyć i początkowo wyniki znacznie się poprawiły, zaczął
jeśc i powoli wracał do zdrowia. Nasza radość była przeogromna, a wiara w to
że będzie zdrowy bardzo silna. Niestety po odstawieniu kroplówek nerki nie
podjęły swojej pracy i wyniki znowu się pogorszyły. Stan naszej maleńkiej
kruszynki z każdym dniem jest coraz gorszy. Nie ma dla niego już żadnej
nadziei. Serce pęka jak patrzy się na jego cierpienie. Jedyne co mozemy dla
niego teraz zrobić to je skrócić.
Przepraszam, że taki smutny wątek tu wprowadziłam, ale chciałam się podzielić
z kimś mym wielkim smutkiem. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie.
    • lola211 Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 27.02.06, 12:17
      Bardzo mi przykro.Wiem, jak to boli.Pomysl, ze choc przyszlo mu zyc krótko, bo
      cale zycie spedzil wsród kochajacych ludzi.
    • kangurek1985 Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 28.02.06, 08:40
      to jest bardzo bardzo smutne... współczuje Ci serdecznie:( Trzymaj się mocno i
      cieplutko!
      • chantal11 Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 28.02.06, 10:34
        Kiedy czytam taki tekst, łzy same cisną sie do oczu...:(
        Bardzo Cię rozumiemy, też przeżywamy choroby naszych pupili, jak swoich dzieci...
        Współczuję Ci bardzo
        • markela Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 02.03.06, 11:49
          Bardzo to przykre i współczuję Ci z całego serca .Wiem że to niełatwe jednak
          gdy się bardzo kocha swojego psa ,trzeba gdy ten cierpi pozwolić mu godnie
          odejść i nie przedłużać cierpienia ,jeśli rzeczywiście nie ma nadziei na powrót
          do zdrowia. Łatwo pisać -trudniej zrobić ,wiem o tym ,jednak musisz znaleźć na
          to siłę ,trzymaj się i pamiętaj że ona będzie żyła w Twojej pamięci .POzdrawiam
    • kara1995 Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 29.12.06, 11:38
      Rozumiem twój ból ...
      Wiem jak to jest boli gdy patrzysz na umierającą malutką istotę która może
      przerzyć jeszcze tak wiele ...
      Szkoda że jeszcze nie może poczuć waszego ciepła rodzinnego .:(
      BArdzo mi zal i współczuje ci uwierz ..
      Współczująca kara1995
      • tamilan Re: Muszę pożegnać mojego yorkusia !!! 03.01.07, 15:14
        Kochanie, wiem jak musi ci być smutno. Wiem, bo sama przeżyłam śmierć mojej
        suki, która zachorowała na ropomacicze oraz śmierć kota mojej córki, który
        został potrącony przez samochód.
        W pierwszym przypadku sama skróciłam męczarnie mojej ukochanej Kamy decydując
        się na uśpienie. Zbyt późno zdiagnozowano u niej właściwą chorobę, zaś gdy
        dotarła do lekarzy, którzy postanowili ją natychmiast operować - jeden z nich
        (mając już przygotowany stół operacyjny) uczciwie mi powiedział, że moja
        bokserka prawdopodobnie nie przeżyje tej operacji, bo zbyt długo nie
        podejmowano właściwego leczenia! Trafiłam w pierwszej kolejności do jakiegoś
        konowała a nie lekarza. Dlatego - bardzo cię proszę - może nie jest jeszcze za
        późno, może pojedź do jakiejś dobrej kliniki wet? Bo ja zaufałam już dwukrotnie
        pierwszemu lekarzowi na jakiego trafiłam i dwukrotnie wystawiono mnie do wiatru.
        Dziś mam maleńką uroczą yorczkę z rodowodem, który miał mi gwarantować że
        zwierzę będzie zdrowe, żywotne i zgodne z wzorcem danej rasy. I też zostałam
        oszukana. Psina choruje niemal bez przerwy, objeździłam już prawie wszystkich
        lekarzy w moim miasteczku i dwóch w pobliskim Lublinie. I nadal są problemy.
        Obawiam się takiego końca jak u ciebie.... Pozdrawiam więc ciebie bardzo
        gorąco - jako współuczesniczkę niedoli... Alicja
Pełna wersja