Dodaj do ulubionych

Szukam żony dla Leona.

07.03.06, 13:20
Mój Leoś ma ponad 3 lata, a jeszcze nigdy się nie zakochał. Dlatego
postanowiłam mu pomóc, bo ma utrudniony kontakt z płcią piękną (mieszka na
ogrodzonym podwórzu).
Wszystkie suczki zainteresowane posiadaniem szceniaków z ładnym, dobrze
zbudowanym, piaskowym z podpalana buzią i białym kołnierzem, amstaffem bez
rodowodu zapraszam na randkę.
A tak w ogóle to jak organizujecie waszym psiakom tego typu spotkania?
Obserwuj wątek
      • drie Re: Szukam żony dla Leona. 31.03.06, 14:57
        i bardzo slusznie moim zdaniem czynia wlasciciele.

        co wami kieruje szukajac suki dla waszych nierodowodowych amstaffow? chcecie
        ulzyc psom czy powody bardziej egoistyczne?

        pozdrawiam

        wlascicielka wykastrowanego rodowodowego amstaffa.
        • arcus_caelestis Re: Szukam żony dla Leona. 02.04.06, 21:08
          szukam dla niego partnerki bo dla mnie ważniejszy od wyglądu ( mój pies jest
          biały, po rodowodowych rodzicach ale zbyt biały za mało plam w innym kolorze -
          i za to przeznaczony został do uspienia przez hodowców ) jest charakter. Pies
          który świetnie poddaje się szkoloniu, uwielbia dzieci, broni się tylko w
          ostateczności a jesli juz to nie zębami tylko masą - bo tego go nauczyłam kiedy
          był szczeniakiem, to wg mnie ważniejsze niz to ze ma łaty i plamy tylko na 20%,
          no 19% ciała.A na szczeniaki mam paru chętnych :D
          Co do włascicieli sterylizujących zwierzaki - ok. Rozumiem. Nie potępiam. Psy
          nie nadajace sie do rozrodu powinny byc sterylizowane.
          • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 03.04.06, 11:12
            Szukam dla niego żony, jakiejś miłej suni, przecież też niekoniecznie
            rodowodowej. Może jej własciciele chcieli by mieć ładne mądre szczeniaki i nie
            zalezy im na rodowodzie.
            Myślisz, ze tylko psy z rodowodem powinny sie rozmnażać?
            • wuefka Re: Szukam żony dla Leona. 25.04.06, 21:09
              Rozmnażaczom udało się skutecznie nasycić rynek amstaffami i pseudoamstaffami
              (amstaffopodobnymi, o nieudokumentowanym pochodzeniu). Allegro i wszystkie
              serwisy ogłoszeniowe są pełne szczeniaków w tym typie. W schroniskach też jest
              ich z każdym dniem coraz więcej. Zanim zdecydujesz się na zwiększenie populacji
              powinieneś przejść się do najbliższego schroniska i przyjrzeć się, do czego się
              przyczyniasz.
              Nie jesteś miłośnikiem psów, skoro nie widzisz więcej, niż koniec... nosa
              Twojego pupila.
              • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 26.04.06, 10:54
                Jasne, odpowiedzialnośc przede wszystkim. Co nie znaczy, że zostawiłabym
                ewentualne szczeniaki w schronisku. Sama mam dużą działkę i myślę o jeszcze 2
                pieskach, oczywiście amstafach i to niekoniecznie rodowodowych. Z resztą jak
                ktoś decyduje się na dopuszczenie suczki do psa, to chyba wie że z tego będą
                szczeniaki.
                • troll_ona Re: Szukam żony dla Leona. 26.04.06, 17:06
                  > Z resztą jak ktoś decyduje się na dopuszczenie suczki do psa, to chyba wie że
                  z tego będą szczeniaki.

                  O tak, wie. Nawet liczy na to, że ich będzie dużo i kasiorki więcej zgarnie.
                  Porzuć płonne nadzieje - jak ktoś napisał rynek jest nasycony, a amstaffy
                  wychodzą z mody.
                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 27.04.06, 08:58
                    Z tego co wiem jest to forum dla miłośników amów. Nie wiem więc czy dla nas te
                    psy wychodzą z mody. Uwielbiałam ich mordki jeszcze kiedy były u nas rzadkością
                    i nie zmieni się to wraz z modą.
                    Moda na psie rasy... :( To jakie rasy są teraz modne, do diabła?
                    • troll_ona Re: Szukam żony dla Leona. 27.04.06, 09:47
                      > Z tego co wiem jest to forum dla miłośników amów.
                      Pies bez rodowodu nie jest amstaffem. Jest co najwyżej psem w typie amstaffa.
                      Pies rasowy to arystokracja. I nic tu nie da, że "wygląda jak amstaff i
                      zachowuje się jak amstaff". Możesz wyglądać jak księżniczka i zachowywać się
                      jak księżniczka, a skoro tytuł książęcy Ci nie przysługuje nikt Cię księżniczką
                      nie nazywa.

                      > Nie wiem więc czy dla nas te
                      > psy wychodzą z mody.
                      Miłośnik rasy nie kupi psa bez rodowodu, bo dba o jej czystość. Nie ma nic
                      gorszego dla rasy, niż moda na nią. Prawdziwi miłośnicy rasy boją się jej jak
                      ognia. Sama zauważ co się stało z reputacją amstaffów.

                      > Uwielbiałam ich mordki jeszcze kiedy były u nas rzadkością
                      > i nie zmieni się to wraz z modą.
                      Ale wtedy nie przyszło Ci do głowy, że musisz je koniecznie rozmnażać?

                      > Moda na psie rasy... :(
                      Zawsze były mody, również na psie rasy. Połowa "zawartości" schronisk to
                      pośredni skutek mody.

                      > To jakie rasy są teraz modne, do diabła?
                      Żartujesz, czy naprawdę myślisz, że napiszę? Mam się przyczyniać do tego
                      procederu? Zresztą wystarczy obserwować z czym spacerują lasencje nadążające za
                      modą.
                    • arcus_caelestis Re: Szukam żony dla Leona. 27.04.06, 10:35
                      Daj sobie spokój myniek1:), szkoda nerwów. Niektórym ludziom sie wydaje że psy
                      sa od papierków, wystaw i kasy i wazniejsze jest co ma w rodowodzie niz jaki
                      jest ;) Znam rasowe=rodowodowe amy z uprawnieniami reproduktora które są
                      prowadzane w kolczacie i kagańcu nawet w domach "bo im w pewnym wieku odbiło",
                      bo rzucaja się na dzieci itp. I to ma byc dbanie o dobre imię rasy??? Widziałam
                      hodowle kenelowe, gdzie w d... mają jaki pies ( psychika ) ważne, żeby wygląd
                      pasował do wzorca i nawet nie sprawdza sie kupujących...
                      Mam zbyt na szczeniaki po mim łobuzie,ludzi dobrze sprawdziłam i dopuszcze go
                      do partnerki nie obciążonej genetycznie, nie wykazującej agresywnych zachowań.
                      Chcecie mnie potępiac i krytykowac to sobie krytykujcie.
                      Psy z rodowodem tez trafiaja do schronisk...wystarczy poszukać.
                      • troll_ona Re: Szukam żony dla Leona. 27.04.06, 20:42
                        > Psy z rodowodem tez trafiaja do schronisk...wystarczy poszukać.
                        Tylko psy z rodowodem mają większą szansę się ze schronisk wydostać. Daj na
                        próbę dwa ogłoszenia - oddam amstaffa i oddam amstaffa z rodowodem. Przekonasz
                        się, o ile większa jest ta szansa.
                            • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 30.04.06, 13:37
                              A jakie kożyści materialne mogłabym osiągnąć po spotkaniu mojego
                              nierodowodowego psa z jakąś suczką? Przecież nikt mi nie zapłaci za "użyczenie
                              reproduktora", bo pies nim nie jest! Na co mogę liczyć? Na jednego szczeniaka
                              lub zysk z jego sprzedaży? To około 200 zł. Tyle to ja miesięcznie wydaję na
                              tusz do rzęs i nikt nie musi mi go sponsorować!
                              Skończ lepiej z insynuowaniem innym złych intencji, tylko rusz na krucjatę
                              sterylizowania wszystkich nierodowodowych psów. Może będziesz zadowolna, gdy
                              ktoś nie będzie mógł kupić dziecku wymarzonego psiaka, bo te z rodowodem nie
                              należą do tanich.
            • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 13.06.06, 23:28
              myniek prosze kliknij w ten link nohau.pl/public/adopcje/ i ten
              www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22803 zobacz ile bullowatych
              czeka na dom...teraz zastanow sie jesli masz chetnych na bullowate w swoim
              miejscu zamieszkania wykorzystaj to aby tym bidom pomoc znalezc dobry i
              kochajacy dom...po co rozmnazac psy skoro i tak mamy ich za wiele i tyle ich
              czeka na "zbawienie"...przeczytaj caly watek na dogomanii o bullowatych do
              adopcji i strone adopcyjna bulli...prosze zastanow sie co chcesz zrobic:(
              • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 14.06.06, 21:21
                Nie wiem dlaczego kolejna osoba zarzuca mi nieodpowiedzialność. Tak sie składa,
                że mam swoje lata i znam bajeczkę o pszczółkach i motylkach i wiem skąd się
                biorą szczeniaki.
                Leon miał randkę z sunią Aylą, której pani napisała do mnie na priv i
                umówiłyśmy się na randke z psami. Przypadły sobie do gustu i nawiązały
                znajomość. Podobnie jak ja pani Ayli miała kogo obdarować szczeniakami. Suczka
                urodzi za ok. 2 tygodnie, z USG wynika że będzie miała 5 szczeniaków. Ja
                zatrzymuję jednego dla siebie, 2 bierze szwagier, 3 jest obiecany jako prezent
                urodzinowy dla dziecka z rodziny pani Ayli (rodzice wiedzą), 4 dostanie
                sąsiadka tej pani, nad 5 szczeniakiem zastanawia się jej koleżanka
                (przeprowadza się właśnie z bloku do domku i chciałaby mioeć wreście psa o
                którym marzyła całe żtcie, a którego nie chciała trzymać w małym mieszkaniu
                (zastanawia się bo ma sie przeprowadzić we wrześniu, ale pani Ayli zapewnia, że
                do tego czasu piesek może być u niej).

                Nie warto ładowac ludzi do jednego worka.
                  • arcus_caelestis Re: Szukam żony dla Leona. 15.06.06, 03:09
                    > no coz moge tylko pogratulowac odebrania 5 porzuconym i pokrzywdzonym
                    bullowaty
                    > m
                    > potencjalnych domow...piszesz ze masz swoje lata...ciekawe czy egoizm narasta
                    z
                    > wiekiem...

                    Mylisz się.

                    Nie kazdy miłośnik bullowatych nadaje sie na opiekuna dla psa po przejściach.
                    Powiedziałabym nawet, że niewielu takich jest.
                    Jeśli z tego nie zdajesz sobie sprawy to nie powinnaś zajmować sie adopcjami.
                    Brakiem odpowiedzialności jest wciskanie psów po przejściach każdemu komu się
                    piesek zamarzy.

                    • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 15.06.06, 12:17
                      nie kazdy pies ktory trafia do schroniska czy zostaje oddany jest psem po
                      przejsciach(na szczescie) trafiaja sie tez szczenieta/bardzo mlode psy tak jak
                      mialo to miejsce kilka tygodni temu...i prosze Cie nie mow mi co powinnam robic
                      a czego nie bo nie znasz mnie nic nie wiesz na temat mojej pracy wiec
                      przepraszam Cie bardzo ale mozesz sobie cos takiego wsadzic w to samo miejsce z
                      ktorego te durnoty wyciagnelas....

                      naprawde nie rozumiem juz tych zwierzecych for...jak nie klotnie to bezpodstawne
                      osady-halo ludzie jestesmy tu aby sobie nawzajem pomagac a nie prowadzic
                      licytacje...
                      • arcus_caelestis Re: Szukam żony dla Leona. 16.06.06, 10:22
                        > naprawde nie rozumiem juz tych zwierzecych for...jak nie klotnie to
                        bezpodstawn
                        > e
                        > osady-halo ludzie jestesmy tu aby sobie nawzajem pomagac a nie prowadzic
                        > licytacje...

                        Ty tu jesteś chyba w innym celu :) Jakim? Sama wiesz najlepiej.
                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 16.06.06, 11:07
                    Wiesz co szopiczka, na prawdę ręce mi już opadają. Egoizm. Powinnam wszystkich
                    ludzi, którzy zdecydowali się na te szczeniaczki odesłać do schroniska ;((
                    Niestety nie bierzesz pod uwagę faktu, że wielu ludzi nie zaadoptuje psa
                    nieznanego pochodzenia. Smutne ale prawdziwe.
                    ----
                    Chociaż nick na to nie wskazuje, jestem kobietą do diabła!
                    • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 17.06.06, 00:14
                      wiesz te szczenieta ktore Ty "stworzylas"tez do konca nie maja znanego
                      pochodzenia w koncu to kundelki ale tu nawet i nie oto chodzi...prawda jest taka
                      ze rozmnazanie psow nierasowych jest dla mnie glupota biorac pod uwage fakt ze
                      tyle psow meczy sie przez wlasnie takie procedery:( a dla mnie argument ze duzo
                      osob nie wezmie psa z nieznanym pochodzeniem nie jest argumentem poniewaz jak
                      sobie wychowasz tak bedziesz miala a genetyczne uwarunkowania schodza wtedy na
                      drugi plan trzeba tylko chciec;)
                      • tessciowa Re: Szukam żony dla Leona. 17.06.06, 12:42
                        A mnie szlag trafia jak czytam takie dyrdymały. Rozumiem branie psów ze
                        schroniska, ale w Polsce system adopcyjny leży i kwiczy a wszystko w myśl
                        Ustawy o ochronie praw zwierząt. Zdecydowanie wszyscy biegnijmy do schronisk po
                        biedne umęczone pieseczki. A do diabła czy ktoś sobie zdaje sprawę ile pracy
                        trzeba włożyć w takiego psa?! Nawet szczeniaki mają tak ciężkie zaburzenia, że
                        praca z nimi rozciąga się na lata. W wypadku rozmnażania psów trzymanych w
                        domu, których właściciele podjęli świadomą decyzję i mają "zbyt" na szczeniaki,
                        to jest to dużo lepsze rozwiązanie niż branie psa ze schroniska, nawet jeśli
                        rozmnażane psy nie mają papierów. Ich pochodzenie jest wiadome bo właściciele
                        wiedzą i znają swoje psy. W schroniskach tego nie wiemy, nawet nie wiemy w
                        jakich warunkach piest tam trafił. Widziałaś kiedyś 2 miesięczne szczenię
                        rzucające się na rękę przy misce? Widziałaś 6 miesięczne szczenię gryzące jak
                        dorosły pies? Widzałaś szczeniaki z fobią tak ogromną że nikt nie jest w stanie
                        sobie z nią poradzić? A byłaś kiedyś z właścicielami takiego psa, z którym nie
                        można już nic zrobić u weterynarza by uśpił takiego psa? Przykładów można
                        mnożyć i mnożyć. 90% psów w schroniskach nie nadaje się do adopcji a jednak
                        trafiają do domów i rodzi się duży problem. Rozumiem dobre serce i chęć pomocy,
                        ale najważniejsza jest rozwaga i myslenie!!
                        • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 17.06.06, 21:19
                          Niestety dużo w tym prawdy. Smutne ale tak faktycznie jest.
                          Poza tym nie można w nikim wywoływać poczucia winy, że nie bierze psa ze
                          schroniska tylko np. z hodowli lub od znajomych. Nie o to chodzi w posiadniu
                          zwierząt, a niestety całego zła świata nie da się naprawić.
                          Adopcja psów to szczytny cel, ale pozwólmy każdemu podjąć subiektywna decyzję!
                                    • arcus_caelestis Re: Szukam żony dla Leona. 20.06.06, 13:38
                                      no to Ci sie dziwie i to bardzo , bo tak sie składa ze adopcjami psów tez się
                                      zajmuję. Z tego co piszesz guzik o tym wiesz. I te bzdury które wypisujesz
                                      najlepiej o tobie świadczą. Nie masz odpowowiedniego ( żadnego? ) przygotowania
                                      tylko troche dobrych chęci, a z tym można więcej złego niz dobrego, nie tylko
                                      psom, ale i ludziom.
                                      Szkoda na Ciebie słów...
                                        • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 22.06.06, 09:46
                                          Właśnie przejrzałam jedną ze stron, których linki wklejasz. Większość zdjęć
                                          psów podpisana: nie toleruje psów, nie lubi innych ludzi, nie toleruje dzieci.
                                          Nie ma co- świetna reklama dla tych psiaków.
                                          Może to i prawda, ale sama chyba przyznasz, ze to nie zachęca do ich adopcji.
                                          Jednak większość ludzi ma dzieci, znajomych i spotyka inne zwierzęta na
                                          spacerze. I własnie dlatego nie powinnaś się dziwić, że ktoś woli wziąć
                                          szczeniaka, którego może wychować, niż psa już dorosłego, którego ciężko będzie
                                          zmienić.
                                          • tessciowa Re: Szukam żony dla Leona. 22.06.06, 16:38
                                            W kwestii technicznej. Nie zajmujesz się wolontariatem lecz zajmujesz się
                                            adopcjami psów, idąc tym tropem czy ktoś Ci płaci za ilość adoptowanych psów?
                                            Swoim porządkiem nie zarzucaj ludziom czegoś czego nie robią. Nie sądzę by
                                            ktokolwiek negował adoptowanie psa. Jak też nie czepiaj się kogokolwiek, kto
                                            podjął inną decyzję. Twierdzisz, że ludzie którzy nie chcą adoptować psa są
                                            egoistami. Owszem może są ale głównie dlatego że chcą mieć przyjaciela a nie
                                            zwierze stwarzające potencjalne zagrożenie dla nich i innych domowników lub też
                                            zwierząt i ludzi spotykanych na spacerze. Chęć niesienia pomocy zwierzętom jest
                                            jak najbardziej godna pochwały ale tylko wtedy gdy nie ma znamion oszołomstwa.
                                            Działanie zgodnie z Ustawą o ochronie praw zwierząt powinno jednak odbywać się
                                            na zasadach przemyślanych i w pełni podorządkowanych zdrowemu rozsądkowi.
                                            Zastanawiam się jak byś się czuła gdyby jeden z psów które polecasz zrobił
                                            krzywdę człowiekowi? Jednak ja jestem zwolennikiem systemu adopcyjnemu, który
                                            jest w Anglii czy też w Stanach. Pies nie nadający się do adopcji jest usypiany
                                            i w ten sposób po pierwsze nie będzie stwarzał potencjalnego zagrożenia dla
                                            ludzi i innych zwierząt oraz nie zostanie skazany na życie w kojcu. Bo w tym
                                            momencie powstaje pytanie co jest lepsze. To że ludzie pozbywają się psów jest
                                            karygodne jednak nie możesz atakować każdego kto nie ma psa ze schroniska. Ja
                                            bym nie wzięła na siebie odpowiedzialności za namawianie kogoś do adopcji,
                                            zwłaszcza w systemie który mamy w naszym kraju. Sama napisałaś, że nie masz
                                            żądnego przygotowania merytorycznego, zajmij się trochę behawiorystyką a
                                            będziesz wiedziała o czym piszę albo przynajmniej przeczytaj wątek o
                                            adoptowanym dobermanie (dogomania i pl.rec.zwierzaki) i konsekwencjach tego
                                            kroku. Myslę, że to bardzo pouczająca historia.
                                            • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 25.06.06, 20:56
                                              nie nikt mi nie placi za to ile psow wydam...zgadzam sie z Toba psy agresywne
                                              powinny byc usypiane jednak zyjemy w Polsce gdzie takich rzeczy sie nie
                                              praktykuje...co do moich adopcji logiczne jest ze dobieram psa do danej osoby a
                                              nie "wciskam" pierwszego lepszego,najpierw przeprowadzam bardzo dluga rozmowe
                                              czego od psa dana osoba oczekuje,jakie ma warunki,czy miala wczesniej stycznosc
                                              z rasa dlaczego taka rasa czy w domu sa inne zwierzeta dzieci ufoludki i inne
                                              wazne rzeczy aby jak najlepiej dobrac psisko...po rozmowie wybieram kilka psakow
                                              najbardziej pasujacych do danych wytycznych zapraszam dana osobe do miejsca w
                                              ktorym przebywaja wychodzimy na spacery,patrzymy jak pies zachowuje sie przy
                                              danej osobie ogolnie jaki maja ze soba kontakt...adopcje ktorymi sie zajmuje to
                                              nie jest kwestia 30 minut trzeba sprawdzic wszystkie za i przeciw a dopiero
                                              potem przejsc do sedna czyli adopcji...a co do egoistow a powiedz mi czy to nie
                                              jest egozim?ktos rozmnozyl psy dla wlasnego widzi mi sie a obok szczenieta
                                              umieraja w schronisku...pisalam ze nie mam do adopcji tylko doroslych psow ale
                                              chyba wszyscy to przeoczyli...w calej dyskusji ktora rozpoczelam chodzi mi tylko
                                              i wylacznie o nie rozmnazanie mieszancow bo jak powinniscie wiedziec psy bez
                                              rodowodu sa tylko i wylacznie mieszancami...aha chcialabym dodac takze ze do tej
                                              pory 98% pogryzien przez bullowate byly autorstwa wlasnie kundelkow z
                                              przypadkowych kryc wiec moze warto pomyslec tez pod tym katem co sie robi
                                              • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 25.06.06, 21:37
                                                ...aha chcialabym dodac takze ze do te
                                                > j
                                                > pory 98% pogryzien przez bullowate byly autorstwa wlasnie kundelkow z
                                                > przypadkowych kryc wiec moze warto pomyslec tez pod tym katem co sie robi

                                                Rozumiem, że psy, które proponujesz do adopcji są w 100% rodowodowe.
                                                Jeśli nie, to chyba widzę u ciebie jakiś brak konsekwencji.
                                                • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 25.06.06, 23:53
                                                  nie to nie jest brak konsekwencji bo nigdzie nie mowilam ze psy ktore mam do
                                                  adopcji sa aniolami i za zadnego psa chodzacego po tej ziemi nie mozna dac 100%
                                                  gwarancji ze nie ugryzie...chcialam tylko zaznaczyc do czego doprowadza widzi mi
                                                  sie na szczenieta skutkiem sa wlasnie pogryzienia i 50 bullowatych w jednym
                                                  schronisku...oby tak dalej,prawda?
                                                  • tessciowa Re: Szukam żony dla Leona. 26.06.06, 13:09
                                                    To ciekawa jestem jak wytłumaczysz 25 cm2 blizn na mojej ręce? Pies był rasowy
                                                    tzn. z rodowodem. I nie zgodzę się, że gryzą psy tylko bez rodowodu. Gryzą te,
                                                    których właściciele są albo kretynami do potęgi albo też nie potrafią, nie
                                                    wiedzą jak dobrze wychować psa. Psy były i będą w schroniskach, co nie znaczy
                                                    że wszystkim na około trzeba wciskać psy właśnie z tamtąd. Świetnie,
                                                    przeprowadzasz rozmowę z przyszłymi właścicielami ale czy robisz testy
                                                    psychiczne psom, które proponujesz do adopcji, nawet tym najmłodszym? Te
                                                    zwierzaki, które trafiają do schroniska nie są efektem bezmyślnego rozmnażania
                                                    (z nielicznymi wyjątkami) tylko bezmyslności właścicieli. Były tylko zabawką
                                                    lub chwilową decyzją, nie licząc tych właścicieli których życie się
                                                    pokomplikowało na tyle, że nie mogli psa utrzymać w swoim domu. Nie czepiaj się
                                                    ludzi bez sensu. Skoro podjeli taką a nie inną decyzję to ich sprawa a nie
                                                    Twoja. Zaóważ że te szczeniaki nie zasilą schroniska bo mają już domy, gdzie na
                                                    pewno czekają na nie z niecierpliwością nowi właściciele. Nie wszyscy mają
                                                    ochotę adoptować psy po przejściach i wcale im się nie dziwię.
                                                  • szopiczka Re: Szukam żony dla Leona. 28.06.06, 10:07
                                                    nie napisalam ze tylko ale ze wiekszosc....tak faktycznie to lepiej rozmnazac
                                                    kundle bo ludziom jest latwiej zabrac sobie psa od kogos bo nie trzeba przejsc
                                                    dlugiej drogi adopcyjnej,wiesz co gdyby tak wszyscy mysleli jak Ty to w
                                                    schroniskach nie byloby tysiecy psow a miliony...wiec od dzisiaj produkujmy
                                                    sobie pseudo-asty na swiatowa skale...ide na spacer ze swoim psem moze sobie
                                                    ulzy i zgarne marne 100zl za szczenie aby tylko pies mial dobrze

                                                    aha moze ktos chetny na szczeniaka?
                                                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 28.06.06, 13:30
                                                    szopiczka napisała:

                                                    > nie napisalam ze tylko ale ze wiekszosc....tak faktycznie to lepiej rozmnazac
                                                    > kundle bo ludziom jest latwiej zabrac sobie psa od kogos bo nie trzeba przejsc
                                                    > dlugiej drogi adopcyjnej,wiesz co gdyby tak wszyscy mysleli jak Ty to w
                                                    > schroniskach nie byloby tysiecy psow a miliony...wiec od dzisiaj produkujmy
                                                    > sobie pseudo-asty na swiatowa skale...ide na spacer ze swoim psem moze sobie
                                                    > ulzy i zgarne marne 100zl za szczenie aby tylko pies mial dobrze
                                                    >
                                                    > aha moze ktos chetny na szczeniaka?

                                                    Ty masz jakiś kompleks z tym 100zł.
                                                    Ja się na prawdę na tych szczeniakch nie dorobię, ale do ciebie widać to nie
                                                    trafia!
                                                    Zrozum wreście dziewczyno jedno przesłanie: Nie każdy chce mieć psa po
                                                    przejściach, szczeniaka niewiadomego pochodzenia tip. I nie każdy musi kupować
                                                    sobie psa rasowego, nie każdego też na to stać.
                                                    Tylko nie pisz, ze mój pies to kundel i ludzie, którzy decydują się na
                                                    szczeniaki po nim nie znają ich pochodzenia bo to bzdura. Większość tych ludzi
                                                    zna mnie, mojego psa, suczkę z którą się zapoznał, a ja wcześniej z jej pania i
                                                    samym psiakiem. Na pewno ludzie, którzy wezmą te szczeniaczki będą
                                                    spokojniejsi, że ich piesek pochodzi od 2 spokojnych, zrównoważonych, pogodnych
                                                    psów, a nie przeszedł życiową traumę, która mogła odbić się na jgo psychice, lu
                                                    nie wiadomo co w ogóle w życiu przeszedł.
                                                    Nie neguję, ze cele masz szczytne, ale z takim podejściem niewiele zdziałasz.
                                                    Gdy będziesz krytykować kazdego kto ma psa, nie rodowodowego nie ze schroniska,
                                                    zyskasz sobie miano jakiejś nawiedzonej, agresywnej baby, która nie szanuje
                                                    argumentów innych ludzi. A to na pewno nie przysporzy ci sympatyków tego co
                                                    robisz, bo odstraszysz ich swoją postawą.
                                                  • suche Re: Szukam żony dla Leona. 28.06.06, 23:16
                                                    Szopiczka popieram Cię w 100%.
                                                    Skąd opinia ze 90% psów w schronisku nie nadaja się do adopcji jest agresywnych
                                                    itd ?? Ja mam właśnie psa ze schroniska, wziętego przypadkowo i nie mam z nim
                                                    zadnych problemów. Wziełam go jak miał 9 miesięcy.

                                                    Psów bez rodowodu nie powinno się rozmnażać, dla mnie jest to oczywsite.
                                                    Jak dla mnie szczeniaki po waszych psach to zwykłe kundelki. Skąd mam wiedzieć
                                                    że suczka nie uciekła właścicielom i nie ma szczeniat z Burkiem zza płotu??
                                                    Tylko Wasze słowo.
                                                    Skąd mam wiedzieć ze rodzice byli spokojni i zrównoważeni?? Tylko rodowód daje
                                                    taka gwarancje. Agresywne psy nie dostają uprawnień hodowlanych nawet jeśli mają
                                                    rodowód. Nie tylko wygląd sie tu liczy.
                                                    A każde szczenie da się wychowac na agresywną bestie, czy ma rodowód czy nie.

                                                    Uważam jednak ze albo bierze się psa z rodowodem, albo przygarnia psa ze schroniska.

                                                    Zadam jeszcze jedno pytanie. Po co właściwie chcecie rozmnażać wasze psy??
                                                    Żeby zaspokoic potrzeby znajomych na szczenięta...


                                                    PS Bardzo lubie asty, nie za wyglad, ale właśnie za charakter , pogode ducha,
                                                    łagodność i odwage.
                                                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 29.06.06, 11:26
                                                    > Zadam jeszcze jedno pytanie. Po co właściwie chcecie rozmnażać wasze psy??
                                                    > Żeby zaspokoic potrzeby znajomych na szczenięta...

                                                    A co w tym złego? Jeśli znajomi, czy znajomi znajomych chcą mieć szczeniaczka
                                                    (mniej więcej taka sytuacja była u nas), a nie chcą psa ze schroniska z różnych
                                                    powodów, to o co chodzi?
                                                    My nie rozmnożyliśmy psów, które nie miały by szans na swój dom. Od początku
                                                    było wiadomo że dom znajda, a nie zapełnią chroniska.
                                                    Mam małe dziecko. Bałabym się wziąć psa ze schroniska z nieznaną przeszłością.
                                                    Wolę szczeniaka, o którym mam jakiekolwiek wiadomości. I nie zależy mi na
                                                    rodowodzie psa!
                                                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 07.07.06, 16:56
                                                    Jakbyś się lepiej wczytała, to dowiedziałabyś się, ze na tych psach nie
                                                    zarobiłam ani grosza, pani suczki też nie. Wszystkie szczeniaki są dla
                                                    znajomych lub rodziny, która takie szczeniaki mieć chciała, a od nich nie
                                                    bierze się kasy.
                                                    I to jest dla mnie koniec tematu: wszyscy szczęśliwi, psy szcześliwe, nowi
                                                    posadacze psiaków szcęśliwi.
                                                    Jeśli ktoś z was jest z tego powodu nieszczęśliwy to już nie moja broszka.
                                                  • troll_ona Re: Szukam żony dla Leona. 09.07.06, 22:23
                                                    suche napisała:
                                                    > Zadam jeszcze jedno pytanie. Po co właściwie chcecie rozmnażać wasze psy??

                                                    No jakże? Chodziło o to, żeby sobie Leon pociupciał. Co kogo obchodzą inne psy -
                                                    ważna jest chcica Leona.
                                                  • myniek1 Re: Szukam żony dla Leona. 10.07.06, 09:34
                                                    Ależ ty jesteś prosta.
                                                    A nie przyszło ci do głowy (a powinno gdybyś czytała uważniej), że chciałam
                                                    mieć jednego szczeniaka po moim psie, a ktoś z mojej rodziny też chciał. Teraz
                                                    na podwórku mam 2 psiaki takie jakie chciałam, a reszta szczeniaków też ma dom.
                                                    Z reszta dla mnie to koniec tematu, ktory można ciągnąć w nieskończoność bez
                                                    żadnych wniosków u żadnej ze stron.
                                                  • amstaff_fan Re: Szukam żony dla Leona. 29.03.07, 13:57
                                                    Przeczytałem wszystkie wasze odpowiedzi, i dziwie się, że macie taki ograniczony
                                                    światopogląd. Jak można rozmnażać psy nie hodowlane? Przecież psu, nic się nie
                                                    stanie, jeśli nie pokryje żadnej suczki. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka