Dodaj do ulubionych

Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat.....

02.04.06, 14:05
....tu znajdę szczeniaczka Coker Spanielka w Krakowie lub okolicach ponieważ
mieszkam w Krakowie:))
Zależy mi na kupnie czarnego lub czarno-bialego szczeniaczka pleć jest mi
obojętna.
Kontakt najlepiej na maila: jezzmam@gazeta.pl
Obserwuj wątek
            • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 11:56
              A ja dlatego chcialam takiego pieska,żeby go mieć,kochać i nie rozmnażać bo
              wydawalo mi się,że wjakiś sposób tym psiakom pomogę.A,że mi trafila się sumia z
              papierami to też ok, chociaż snobką nie jestem,nigdy nie bylam i mam nadzieję
              nigdy nią nie będę.Dziewczyny naprawdę troszkę wyrozumialośći dla takich ludzi
              jak ja:)najpierw popytajcie o niektóre rzeczy a potem albo karćcie lub
              chwalcie--to moja taka malutka prośba--i nieporozumień nie będzie--co??
              • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 12:26
                jezzmam napisała:

                > A ja dlatego chcialam takiego pieska,żeby go mieć,kochać i nie rozmnażać bo
                > wydawalo mi się,że wjakiś sposób tym psiakom pomogę.

                No to niestety błąd. Kupowanie od rozmnażaczy zachęca ich do dalszej produkcji.

                A,że mi trafila się sumia z
                > papierami to też ok, chociaż snobką nie jestem,nigdy nie bylam i mam nadzieję
                > nigdy nią nie będę.

                Pies nie powinien "się trafić" lecz być świadomym wyborem.

                Dziewczyny naprawdę troszkę wyrozumialośći dla takich ludzi
                > jak ja:)najpierw popytajcie o niektóre rzeczy a potem albo karćcie lub
                > chwalcie--to moja taka malutka prośba--i nieporozumień nie będzie--co??
                >

                Nie przyszło mi do głowy, że ktoś, kto pisze na forum psy rasowe, jednocześnie
                w innym miejscu głosi poglądy będące całkowitym zaprzeczeniem idei tego forum.
                Nie będę tego komentować. Co co wyrozumiałości - mogę ją okazać, jeśli
                dokładnie znam sytuację i wszystkie fakty. Tutaj po prostu wypowiadam swą
                opinię na temat niestety wciąż jeszcze powszechnego zjawiska - żeby nie było
                nieporozumień.
    • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 16:34
      jezzmam napisała:

      > ....tu znajdę szczeniaczka Coker Spanielka w Krakowie lub okolicach ponieważ
      > mieszkam w Krakowie:))
      > Zależy mi na kupnie czarnego lub czarno-bialego szczeniaczka pleć jest mi
      > obojętna.
      > Kontakt najlepiej na maila: jezzmam@gazeta.pl


      Ten post jednoznacznie świadczy, że zamierzałaś kupić psa określonej rasy. Więc
      nie rozumiem, dlaczego kilka postów poniżej piszesz, że ci się "trafił".
      Rasowy = rodowodowy, to przecież oczywiste.
          • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 19:50
            Po po prostu moim zdaniem pies rasowy niczym nie różni się od nierasowego.Tego i
            tego trzeba kochać i szanować jakie by to psiątko nie bylo.A,że jesteście za
            psami rasowymi=rodowodowymi to chwala wam za to i ,że jesteście przeciw
            rozmnażaniu nierasowych też chwala wam za to,ale mi by bylo obojętne jakiego mam
            psa.A gdybym wziela ze schroniska Cockera bez papierów to też byś po mnie
            jechala,że jestem taka czy taka??
            Masz może dziecko??
            • a_na Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 21:04
              jezzmam napisała:
              > A gdybym wziela ze schroniska Cockera bez papierów to też byś po mnie
              > jechala,że jestem taka czy taka??

              Wzięcie psa ze schroniska to całkowicie inna bajka!I absolutnie nie można tego
              w żaden sposób porównywać z kupowaniem psa od pseudohodowcy...
              Pies w schronisku to zazwyczaj ofiara ludzi,którzy bez pojęcia produkują
              pseudorasowe psy.
            • pierozek_monika Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 21:08
              jezzmam ja tylko dodam, że ktoś kto kupuje psa bez papierow nie jest świadom (bo
              jeśli jest, to już wogóle beznadzieja) kilu możliwych konsekwencji swojej decyzji:

              1) Związek Kynologiczny zrzeszający opiekunów psów rasowych nie zezwala
              regulaminem na częstsze mioty, niż 1 do roku - wszystko dlatego, że ciąża
              osłabia sukę, a co za tym idzie i kolejne jej mioty. Hodowle nierejestrowane nie
              rozliczają się nigdzie z miotów i kupujący nie poznaje zazwyczaj prawdy która to
              pod rząd ciąża suczki.
              Moja koleżanka (pisząca na forum gazety) stała się w ten sposób włascicielką ok.
              5 letniej mastifki, ktora po urodzeniu tyluż miotów stała się wrakiem psa,
              nienadającym do osiągania kolejnych zysków, została porzucona przez opiekuna w
              okolicznościach bulwersujących. Koleżanka zaopiekowała się tą bidulką, wyleczyła
              z zapalenia pochwy, kataru, grzybicy skóry, robaków, zapalenia oczu , uszu -
              wszysko to się przyplątało do osłabionego organizmu.
              Takie traktowanie suk nie jest incydentalne. Niestety, jeśli coś nie jest ujęte
              w normy regulaminów, praw, to daje pole do popisu osobom widzącym możliwość
              łatwego zarobku.
              Osoba świadoma nie powinna zasilać kasy rozmnażaczy.

              2) kupując psa bez dokumentów nie jest się tak naprawdę świadomym co się kupuje.
              Szczeniaki są bardzo do siebie podobne, i można wmówić wiele. Poza tym w miocie
              źle upilnowanej suki owszem mogą być szczenięta rasowe, po rasowym tacie, ale i
              mogą być w nim szczenięta nierasowe, po tacie kundelku, ktory skorzystał z
              okazji. U psów jest to możliwe. W skrajnych przypadkach wogóle nie ma sie
              pewnosci kim czy czym byli rodzice szczeniaka.
              Pole do popisu dla oszustów po prostu.

              3) kupując psa bez papierów nie ma się żadnej gwarancji, czy piesek nie
              odziedziczył chorób genetycznych po przodkach - nie jest pewne, czy opiekunowie
              suki i psa zatroszczyli się o wykonanie badań, albo uznali choroby nękające
              swoje psy za istotne.

              4) kupując psa bez papierów nie ma się też pewności jakie cechy charakteru
              odziedziczyło szczenie po rodzicach. Szczególnie łatwo szczenięta przejmują po
              matce lękliwość i znerwicowanie, to nie ułatwi życia z czworonogiem nowemu
              opiekunowi.

              5) ignorowanym przez nabywców psów bez dokumentów skutkiem ich decyzji, jest to
              co wcześniej pisały dziewczyny: że tworzą popyt, sygnał, że jest zapotrzebowanie
              i przyzwolenie społeczne na takie praktyki i pseudohodowcy dostosowują się po
              prostu do tego i mnożą te nieszczęśne psinki, ktore potem odsprzedają bez
              selekcji takim nieodpowiedzialnym jak i oni ludziom, ktorzy nie powinni się
              nigdy stać opiekunami psa i z różnych przyczyn łatwo je porzucają , bo co łatwo
              przyszło, to i łatwo poszło.

              Ja się cieszę bardzo, że trafiłaś na psa z "dowodem osobistym" - mam nadzieję,
              że hodowca od ktorego go kupiłaś nie ma się czego wstydzić, da Ci piękne,
              zdrowe, dobrze wykarmione szczenię od zdrowej suki, i będzie Ci służył pomocą,
              gdy będziesz tego potrzebować. Dobry hodowca sam Ci ją zaoferuje.
              Pozdrawiam i czekam na zdjęcia :)
              • jezzmam Pierozek_monika 05.04.06, 22:35
                Mialam nadzieje,że Ty się wypowiesz na ten temat.
                Super to napisalaś nie urażając nikogo(oprócz pseudohodowców),ale to akurat
                dobrze.Nie mówilam,że to jest dobre takie rozmnażanie psiaków na potęgę,ale i
                też nie pomaganie takim psiaczkom jest czymś zlym.
                Ja mam sunie od hodowcy,który jest super czlowiekiem(tak zauważylam z rozmowy i
                zachowania)mogę liczyć na jego pomoc i sunia także(strzyżenie i te sprawy)będę
                do niego(tego hodowcy)jeździć regularnie co 3 miesiące na zabiegi kosmetyczne z
                sunią.
                a wierzcie mi jeździlam i szukalam po schroniskach i nic nie
                znalazlam(oczywiście ja jak bym mogla to bym wziela wszystkie te biedne psiny)
                Dzięki dziewczyny za rozmowę raz mniej a raz berdziej przyjemną,ale dzięki.
                A pierozek_monika jest fajną dziewczyną coś czuje:))
                • po.prostu.ona No cóż... 06.04.06, 09:18
                  jezzmam napisała:

                  a wierzcie mi jeździlam i szukalam po schroniskach i nic nie
                  > znalazlam(oczywiście ja jak bym mogla to bym wziela wszystkie te biedne psiny)

                  Oczywiście. EOT.
                  • blue.berry Re: No cóż... 06.04.06, 09:24
                    problem polega na tym ze "pomagajac tym psinkom" wcale im sie nie pomaga.
                    jedynie utwierdza takich ludzi ze to co robia ma sens bo zawsze znajdzie
                    sie "kupiec na tansze szczeniaki nie dla snobow". a potem wlasnie jest tak jak
                    pisze monika - porzucane wyeksplowatowane suki.
                    poza tym hodowca zrzeszony ktory ma miot zewidencjonowany i z tatuazami jak
                    psow nie sprzeda to nie wyrzuci ich na smietnik - odda na prawach hodowlanych
                    lub zostawi u siebie. rozmnazacz nie bedzie mial skrupołow - wlasnie ostatnio
                    wraz z grupa wspalanlych osob przywracalismy do zycia trzy wspaniale
                    szczeniaki "rasowe nierodowodowe" ktore ktos wyrzucil z domu. psy byly
                    zaglodzone, odwodnione i pokaleczone z okrutnie obcietymi ogonami. widzac takie
                    rzeczy naprawde w czlowieku gotuje sie krew i do glowy przychodza
                    faszystkowskie przemyslenia. dlatego tez jest tutaj i na innych forach grupa
                    osob ktora zawsze bedzie ostro protestowac przeciwko kupowaniu psow bez
                    papierow, powolywanych do zycia tylko dla kasy lub z glupoty.
                    w kraju w ktorym jest tak wiele psiego nieszczescia naprawde nie sa nam
                    potrzebne nastepne szczeniaki. a juz szczegolnie takie co zaspakajajac
                    snobistyczne potrzeby ludzi ktorzy chcieliby ale ich nie stac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka