Dodaj do ulubionych

Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat.....

02.04.06, 14:05
....tu znajdę szczeniaczka Coker Spanielka w Krakowie lub okolicach ponieważ
mieszkam w Krakowie:))
Zależy mi na kupnie czarnego lub czarno-bialego szczeniaczka pleć jest mi
obojętna.
Kontakt najlepiej na maila: jezzmam@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 02.04.06, 14:22
      zobacz na stronie Związku Kynologicznego
      www.zkwp.pl/index_pl.htm
      dział: szczenięta

      ja znalazlam dwa numery telefonow do hodowcow z Twoich okolic:
      17. (0-12) 422 15 68
      20. (0-12) 419 45 89
      a tu pewnie okolice Bielska:
      14. (0-33) 861 54 40, 0 506 167 394
      • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 02.04.06, 17:36
        Dzięki.Będę dzwonić.
        Jak coś znajdę to dam znać:))
        Jeszcze raz dziękuję bardzo Moni:))
        • jezzmam Mam Mam Mam sunie 03.04.06, 19:35
          czarną i z rodowodem:))!! jutro po nią jadę:))
          Dziękuję
          • pierozek_monika Re: Mam Mam Mam sunie 03.04.06, 19:43
            super! Ja tak lubię spaniele :)
            Pochwalisz się psinką na forum Zwierzaki? Namawiam :-)
            tu link:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=631
            • jezzmam Re: Mam Mam Mam sunie 03.04.06, 21:58
              Pewnie,że się pochwale!!
              Już się jutra doczekać nie mogę:))
              • po.prostu.ona Re: Mam Mam Mam sunie 03.04.06, 22:19
                Gratulacje! Cieszę się, że wszystko się udało :-)
          • a_na Re: Mam Mam Mam sunie 04.04.06, 11:07
            jezzmam napisała:
            > czarną i z rodowodem:))!! jutro po nią jadę:))
            > Dziękuję

            Tak?...teraz się zastanawiam...czy ściemniasz tutaj,czy na dogomanii...
            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24037
            • pierozek_monika Re: Mam Mam Mam sunie 04.04.06, 11:15
              hmm mam nadzieję, że autor jednak znalazł psa z metryką.
              • a_na Re: Mam Mam Mam sunie 04.04.06, 11:18
                pierozek_monika napisała:
                > hmm mam nadzieję, że autor jednak znalazł psa z metryką.

                hmmm...sądząc po tym,co pisze na dogo,to obawiam się,że nie....
            • po.prostu.ona Szok!!!!!!!!!!!!! 04.04.06, 14:01
              Aż się wierzyć nie chce. Czytam posty tej pani na forum dogomanii i po prostu
              brak mi słów :-( Porażające. :-(((
    • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 04.04.06, 14:19
      Zaden szok tylko psiak bez rodowodu też u mnie byl by mile widziany.
      Wg mnie papiery są nieważne ,ale jak są to też fajnie.
      Nie bądzcie znowu takie wrażliwe.
      • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 04.04.06, 18:17
        Fajnie, tylko ze rasowy = rodowodowy. A popieranie rozmnazactwa jest OHYDNE.
        • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 09:55
          Co jest takie OHYDNE w psach bez papierów??
          Czyżby tylko psy z papierami byly ok??
          A co z resztą psiaków?? na rzeź powinny iść??
          • a_na Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 10:03
            Po prostu psy bez uprawnień hodowlanych nie powinny być rozmnażane...i o to nam
            tutaj chodzi...
            • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 11:31
              Rozumiem,ale jak już są to co z nimi ma się stać??
              Gdyby ta sunia byla bez papierów to bym ją i tak wziela i wysterylizowala,ale by
              byla:))
          • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 11:34
            Nie mam nic przeciwko psom bez papierów. One są ofiarami obrzydliwych ludzi bez
            sumienia, którzy bezsensownie rozmnażają zwierzęta. I wciskają snobom, którzy
            chcieliby mieć rasowego psa, ale wydaje im się, że rasa to wygląd. I to jest
            ohydne i odrażające.
            • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 11:56
              A ja dlatego chcialam takiego pieska,żeby go mieć,kochać i nie rozmnażać bo
              wydawalo mi się,że wjakiś sposób tym psiakom pomogę.A,że mi trafila się sumia z
              papierami to też ok, chociaż snobką nie jestem,nigdy nie bylam i mam nadzieję
              nigdy nią nie będę.Dziewczyny naprawdę troszkę wyrozumialośći dla takich ludzi
              jak ja:)najpierw popytajcie o niektóre rzeczy a potem albo karćcie lub
              chwalcie--to moja taka malutka prośba--i nieporozumień nie będzie--co??
              • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 12:26
                jezzmam napisała:

                > A ja dlatego chcialam takiego pieska,żeby go mieć,kochać i nie rozmnażać bo
                > wydawalo mi się,że wjakiś sposób tym psiakom pomogę.

                No to niestety błąd. Kupowanie od rozmnażaczy zachęca ich do dalszej produkcji.

                A,że mi trafila się sumia z
                > papierami to też ok, chociaż snobką nie jestem,nigdy nie bylam i mam nadzieję
                > nigdy nią nie będę.

                Pies nie powinien "się trafić" lecz być świadomym wyborem.

                Dziewczyny naprawdę troszkę wyrozumialośći dla takich ludzi
                > jak ja:)najpierw popytajcie o niektóre rzeczy a potem albo karćcie lub
                > chwalcie--to moja taka malutka prośba--i nieporozumień nie będzie--co??
                >

                Nie przyszło mi do głowy, że ktoś, kto pisze na forum psy rasowe, jednocześnie
                w innym miejscu głosi poglądy będące całkowitym zaprzeczeniem idei tego forum.
                Nie będę tego komentować. Co co wyrozumiałości - mogę ją okazać, jeśli
                dokładnie znam sytuację i wszystkie fakty. Tutaj po prostu wypowiadam swą
                opinię na temat niestety wciąż jeszcze powszechnego zjawiska - żeby nie było
                nieporozumień.
                • paenka Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 13:59
                  >>A,że mi trafila się sumia z
                  >> papierami to też ok, chociaż snobką nie jestem,nigdy nie bylam i mam >>nadzieję
                  >> nigdy nią nie będę.

                  >Pies nie powinien "się trafić" lecz być świadomym wyborem.

                  No masz racje, to tak jak z dzieckiem, ale myślę, że koleżance chodziło nie o to że pies jej sie trafil i jest tylko o to że pies z papierami sie trafił.

                  • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 16:18
                    No wlaśnie ja świadomie decydowalam się na psiaka,ale nie myślalam,że zndjdę z
                    rodowodem psa--sunie:)) Nie trafil mi się pies przypadkiem bo szukalam psa
                    trafil mi się przypadkiem z rodowodem:))
    • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 16:34
      jezzmam napisała:

      > ....tu znajdę szczeniaczka Coker Spanielka w Krakowie lub okolicach ponieważ
      > mieszkam w Krakowie:))
      > Zależy mi na kupnie czarnego lub czarno-bialego szczeniaczka pleć jest mi
      > obojętna.
      > Kontakt najlepiej na maila: jezzmam@gazeta.pl


      Ten post jednoznacznie świadczy, że zamierzałaś kupić psa określonej rasy. Więc
      nie rozumiem, dlaczego kilka postów poniżej piszesz, że ci się "trafił".
      Rasowy = rodowodowy, to przecież oczywiste.
      • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 17:23
        Po.prostu.ona widzę,że dalej się nie rozumiemy więc zakończmy tą rozmowę.
        Ty masz swoje racje ja mam swoje i tak mogly byśmy się przekomarzać z dwa lata a
        po co.
        • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 17:55
          Z chęcią zakończę TĘ rozmowę, co w niczym zresztą nie zmieni faktu,
          że rasowy = rodowodowy, a ty jakoś dziwnie sama sobie zaprzeczasz. Zresztą nie
          jest to tylko moje spostrzeżenie. Nie sposób nie mieć takich samych refleksji
          jak a_na.
          • jezzmam Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 19:50
            Po po prostu moim zdaniem pies rasowy niczym nie różni się od nierasowego.Tego i
            tego trzeba kochać i szanować jakie by to psiątko nie bylo.A,że jesteście za
            psami rasowymi=rodowodowymi to chwala wam za to i ,że jesteście przeciw
            rozmnażaniu nierasowych też chwala wam za to,ale mi by bylo obojętne jakiego mam
            psa.A gdybym wziela ze schroniska Cockera bez papierów to też byś po mnie
            jechala,że jestem taka czy taka??
            Masz może dziecko??
            • po.prostu.ona Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 21:03
              Skoro twoim zdaniem niczym się nie różni, to czemu nie wzięłaś ze schroniska?
            • a_na Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 21:04
              jezzmam napisała:
              > A gdybym wziela ze schroniska Cockera bez papierów to też byś po mnie
              > jechala,że jestem taka czy taka??

              Wzięcie psa ze schroniska to całkowicie inna bajka!I absolutnie nie można tego
              w żaden sposób porównywać z kupowaniem psa od pseudohodowcy...
              Pies w schronisku to zazwyczaj ofiara ludzi,którzy bez pojęcia produkują
              pseudorasowe psy.
            • pierozek_monika Re: Moje pytanko jest nie typowe,ale może akutrat 05.04.06, 21:08
              jezzmam ja tylko dodam, że ktoś kto kupuje psa bez papierow nie jest świadom (bo
              jeśli jest, to już wogóle beznadzieja) kilu możliwych konsekwencji swojej decyzji:

              1) Związek Kynologiczny zrzeszający opiekunów psów rasowych nie zezwala
              regulaminem na częstsze mioty, niż 1 do roku - wszystko dlatego, że ciąża
              osłabia sukę, a co za tym idzie i kolejne jej mioty. Hodowle nierejestrowane nie
              rozliczają się nigdzie z miotów i kupujący nie poznaje zazwyczaj prawdy która to
              pod rząd ciąża suczki.
              Moja koleżanka (pisząca na forum gazety) stała się w ten sposób włascicielką ok.
              5 letniej mastifki, ktora po urodzeniu tyluż miotów stała się wrakiem psa,
              nienadającym do osiągania kolejnych zysków, została porzucona przez opiekuna w
              okolicznościach bulwersujących. Koleżanka zaopiekowała się tą bidulką, wyleczyła
              z zapalenia pochwy, kataru, grzybicy skóry, robaków, zapalenia oczu , uszu -
              wszysko to się przyplątało do osłabionego organizmu.
              Takie traktowanie suk nie jest incydentalne. Niestety, jeśli coś nie jest ujęte
              w normy regulaminów, praw, to daje pole do popisu osobom widzącym możliwość
              łatwego zarobku.
              Osoba świadoma nie powinna zasilać kasy rozmnażaczy.

              2) kupując psa bez dokumentów nie jest się tak naprawdę świadomym co się kupuje.
              Szczeniaki są bardzo do siebie podobne, i można wmówić wiele. Poza tym w miocie
              źle upilnowanej suki owszem mogą być szczenięta rasowe, po rasowym tacie, ale i
              mogą być w nim szczenięta nierasowe, po tacie kundelku, ktory skorzystał z
              okazji. U psów jest to możliwe. W skrajnych przypadkach wogóle nie ma sie
              pewnosci kim czy czym byli rodzice szczeniaka.
              Pole do popisu dla oszustów po prostu.

              3) kupując psa bez papierów nie ma się żadnej gwarancji, czy piesek nie
              odziedziczył chorób genetycznych po przodkach - nie jest pewne, czy opiekunowie
              suki i psa zatroszczyli się o wykonanie badań, albo uznali choroby nękające
              swoje psy za istotne.

              4) kupując psa bez papierów nie ma się też pewności jakie cechy charakteru
              odziedziczyło szczenie po rodzicach. Szczególnie łatwo szczenięta przejmują po
              matce lękliwość i znerwicowanie, to nie ułatwi życia z czworonogiem nowemu
              opiekunowi.

              5) ignorowanym przez nabywców psów bez dokumentów skutkiem ich decyzji, jest to
              co wcześniej pisały dziewczyny: że tworzą popyt, sygnał, że jest zapotrzebowanie
              i przyzwolenie społeczne na takie praktyki i pseudohodowcy dostosowują się po
              prostu do tego i mnożą te nieszczęśne psinki, ktore potem odsprzedają bez
              selekcji takim nieodpowiedzialnym jak i oni ludziom, ktorzy nie powinni się
              nigdy stać opiekunami psa i z różnych przyczyn łatwo je porzucają , bo co łatwo
              przyszło, to i łatwo poszło.

              Ja się cieszę bardzo, że trafiłaś na psa z "dowodem osobistym" - mam nadzieję,
              że hodowca od ktorego go kupiłaś nie ma się czego wstydzić, da Ci piękne,
              zdrowe, dobrze wykarmione szczenię od zdrowej suki, i będzie Ci służył pomocą,
              gdy będziesz tego potrzebować. Dobry hodowca sam Ci ją zaoferuje.
              Pozdrawiam i czekam na zdjęcia :)
              • jezzmam Pierozek_monika 05.04.06, 22:35
                Mialam nadzieje,że Ty się wypowiesz na ten temat.
                Super to napisalaś nie urażając nikogo(oprócz pseudohodowców),ale to akurat
                dobrze.Nie mówilam,że to jest dobre takie rozmnażanie psiaków na potęgę,ale i
                też nie pomaganie takim psiaczkom jest czymś zlym.
                Ja mam sunie od hodowcy,który jest super czlowiekiem(tak zauważylam z rozmowy i
                zachowania)mogę liczyć na jego pomoc i sunia także(strzyżenie i te sprawy)będę
                do niego(tego hodowcy)jeździć regularnie co 3 miesiące na zabiegi kosmetyczne z
                sunią.
                a wierzcie mi jeździlam i szukalam po schroniskach i nic nie
                znalazlam(oczywiście ja jak bym mogla to bym wziela wszystkie te biedne psiny)
                Dzięki dziewczyny za rozmowę raz mniej a raz berdziej przyjemną,ale dzięki.
                A pierozek_monika jest fajną dziewczyną coś czuje:))
                • po.prostu.ona No cóż... 06.04.06, 09:18
                  jezzmam napisała:

                  a wierzcie mi jeździlam i szukalam po schroniskach i nic nie
                  > znalazlam(oczywiście ja jak bym mogla to bym wziela wszystkie te biedne psiny)

                  Oczywiście. EOT.
                  • blue.berry Re: No cóż... 06.04.06, 09:24
                    problem polega na tym ze "pomagajac tym psinkom" wcale im sie nie pomaga.
                    jedynie utwierdza takich ludzi ze to co robia ma sens bo zawsze znajdzie
                    sie "kupiec na tansze szczeniaki nie dla snobow". a potem wlasnie jest tak jak
                    pisze monika - porzucane wyeksplowatowane suki.
                    poza tym hodowca zrzeszony ktory ma miot zewidencjonowany i z tatuazami jak
                    psow nie sprzeda to nie wyrzuci ich na smietnik - odda na prawach hodowlanych
                    lub zostawi u siebie. rozmnazacz nie bedzie mial skrupołow - wlasnie ostatnio
                    wraz z grupa wspalanlych osob przywracalismy do zycia trzy wspaniale
                    szczeniaki "rasowe nierodowodowe" ktore ktos wyrzucil z domu. psy byly
                    zaglodzone, odwodnione i pokaleczone z okrutnie obcietymi ogonami. widzac takie
                    rzeczy naprawde w czlowieku gotuje sie krew i do glowy przychodza
                    faszystkowskie przemyslenia. dlatego tez jest tutaj i na innych forach grupa
                    osob ktora zawsze bedzie ostro protestowac przeciwko kupowaniu psow bez
                    papierow, powolywanych do zycia tylko dla kasy lub z glupoty.
                    w kraju w ktorym jest tak wiele psiego nieszczescia naprawde nie sa nam
                    potrzebne nastepne szczeniaki. a juz szczegolnie takie co zaspakajajac
                    snobistyczne potrzeby ludzi ktorzy chcieliby ale ich nie stac.
                    • jezzmam Re: No cóż... 06.04.06, 11:05
                      Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka