Dodaj do ulubionych

mój owczarek zagryzł psa

18.04.06, 21:40
Witam, muszę się wygadać, bo nie wiem, co mam zrocić z moim ukochanym
psiakiem. Właśnie skończył dwa lata. jest to ostry pies, ale tak był szkolony
- pies do obrony. Mimo wszystko, na podwórku zachowywał sie jak kumpel dla
każdego psa, tylko nie dla takich małych dwóch. Jak był mały, to one go
ganiały i szczekały na niego , a on uciekał. Zawsze chodzi w kagańcu, tylko
nie ten jeden raz. Mąż ściśgnął mu kaganiec i spuścił ze smyczy (jest takie
miejsce, gdzie chodzi się z psami) i nagle nadeszła kobieta z tymi dwoma. Mój
jak je zobaczył, to podbiegł do nich, tak jak zawsze, ale tym razem,
zaatakował samca i ...Nie wiemy co mamy zrobić, żeby nigdy się to nie
powtórzyło. Na pewno już nigdy nie zdejmiemy mu kagańca. Za psa zwróciliśmy
pieniądze i za weterynarza, ale żal, że ktoś cierpiał z powodu naszego psa.
Czy wasz pies, też kiedyś zagryzł innego psa? Co z nim zrobiliście?
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: mój owczarek zagryzł psa 18.04.06, 22:47
      bardzo przykre :(
      mój nie zagryzl nigdy ani nie pogryzł, ale my go nigdy w ten sposób nie
      wychowywaliśmy. Nam nie był potrzebny pies do obrony - tylko pies przyjaciel.
      Nie będę Cię strofować bo chyba sama już wiesz co i dlaczego się stało.
      Ogromnie współczuję tamtym właścicielom.
      Psa musisz bardzo pilnować, bo sytuacja może się powtórzyć.
      Nie wiem - może potrzebna jest pomoc specjalisty w ponownym ułozeniu psa, ale
      jeśli w szczenięctwie, w okresie socjalizacji pies nie nauczył się zachowania
      wobec innych psów, to będzie trudno nadrobić straty.
      Obowiązkowo kaganiec i smycz - aby nie wydarzyło sie gorsze nieszczęście
    • paenka Re: mój owczarek zagryzł psa 18.04.06, 23:08
      Bardzo mi przykro. Jak napisala kolezanka wnioski sama chyba wyciagniesz. Twoj
      pies jest psem niebezpiecznym, niestety, proponuje udac sie do behawiorysty
      ktory sprawdzi jak pies reaguje na rozne bodzce i czy stwarza potencjalne
      zagrozenie takze dla was (uwaga nie mowei ze sprawia!). Wiem ze to musi byc dla
      ciebie szok. Ja bylam w szoku gdy moj pies sie tylko pogryzl z innym, co prawda
      nie on zaatakowal i nie bylo jakichs szkod, ale smao to ze nie pozostal dluzny
      i ze dotarlo do mnie ze pies to PIES i ma zeby to jednak daje do myslenia
      troszke.
      • gosiagdansk1 Re: mój owczarek zagryzł psa 19.04.06, 22:41
        Maci racje!!! Jednak nasz pies jest dobrze wyszkolony i nigdy nie stwarzał
        żadnych problemów. Jest bardzo karny i posłuszny. Co mu odbiło nie wiemy!!!
        Wybieram się z nim w weekend do tresera ( jest też psychologiem zwierzęcym) i
        zobaczymy co powie. Jest to mój pieszczoszek, ale nauczony jest bronić. Zostałam
        już dwa razy napadnięta, dlatego mam psa, który nie da mi zrobić krzywdy. Nie
        był uczony wrogości, ale nie wolno mu podchodzić do ludzi, ani niczego od nich
        brać. potrafi doskonale rozpoznać zamiary człowieka. Jak czuje, że coś jest nie
        tak, to mnie zasłania. Uwielbia bawić sie z dziećmi, oczywiście pod kontrolą, bo
        takiego zaufania, nigdy nie będziemy do niego mieli. A co do psów, to reaguje
        jedynie na te, z którymi się bawił jak był szczeniakiem i bawi się z nimi do
        dzisiaj. Zawsze ma kaganiec. tylko nie ten jeden raz. Nawet właścicielka tamtego
        psiaka była zdziwiona i powiedziała, ze to jej psy zawsze ganiają naszego. Może
        coś sobie zapamiętał, i wyczuł moment, w którym mógł się odegrać. Nie bronię
        mojego psa, ale wiem, że jest wspaniałym przyjacielem. Nie mogę tylko przestać
        myśleć o tamtym psiaku. Ja bym nie zniosła straty swojego.
          • sara21-21 mój owczarek zagryzł psa! 20.04.06, 15:48
            Witaj!Rozumiem Twoje obawy ,bo sama jestem w podobnej sytuacji.Posiadam sukę
            owczarka długowlosego ,do tej pory był to wręcz pies bojażliwy ,teraz
            zaatakowała przy bramie i to tak wściekle,ze struchlałam!Co jej się stało,czyżby
            dopiero teraz poczuła,że broni swojego terenu,ma 3,5 roku,moze sterylizacja coś
            by dała?Nadmienię ,że na wiosnę dostała pierwszą cieczkę ,bo dostaje zastrzyki
            ,i teraz też dostała,ale hormony były silniejsze i pojawiło się krwawienie.Ja
            jako kobieta mam najniższse u niej notowania,czy mam odstawić ją na
            łańcuch,bardzo mi szkoda.
            • pierozek_monika Re: mój owczarek zagryzł psa! 20.04.06, 16:00
              sterylizacja raczej nie zmieni jej zachowania,
              ale ją polecam z powodów zdrowotnych - podawanie dalej zastrzyków to pewne
              ropomacicze w przyszłości. Porozmawiaj z weterynarzem i poczytaj, choćby tu
              www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
              acha i szkoda psa na łańcuch :( nie róbcie jej tego :(
            • paenka Re: mój owczarek zagryzł psa! 20.04.06, 19:23
              Zaatakowala przy bramie? teoretycznie nie powinnas sie tym przejmowac bo to
              twoja posesja i masz prawo jej bronic. Z drugiej strony rozumiem obawy ze pies
              moze zaatakowac rowniez poza swoim terenem. Nie sadze by to byla regula ze
              kobieta jest nizej w hierarchii, ja dla mojego psa jestem najwyzej w hierarchi,
              a mieszkam z rodzicami i moim bratem i dziadkami i wlasciwie tylko mnie
              slucha :p
    • majenkir Re: mój owczarek zagryzł psa 22.04.06, 13:11
      gosiagdansk1 napisała:
      > Czy wasz pies, też kiedyś zagryzł innego psa? Co z nim zrobiliście?


      Tak. Moja greyhoundka zagryzla chihuahua. Po prostu zlapala malego za kark,
      potrzasnela i bylo po wszystkim :(. A ja potem mialam mnostwo nieprzyjemnosci,
      artykul o nas byl na pierwszej stronie lokalnej gazety!
      Ale bronilam swojego psa zaciekle, bo ex-racer raz adoptowany i znow oddany,
      z "kryminalna" przeszloscia, ma zerowe szanse na nowy dom.
      NIGDY nie winilam Moniki za to, co sie stalo - przeciez przez trzy pierwsze
      lata swojego zycia nic innego nie robila, tylko ganiala za tym, co sie rusza :
      (. Po tym incydencie byla taka zadowolona z siebie, zeby nie powiedziec DUMNA.
      Kiedy to wszystko sie stalo, te cale "sady" nad psem, po prostu myslalam, ze
      tego nie przezyje. Ale czas leczy rany,przyjdzie dzien, ze zapomnisz o
      wszyskim. I nie mysl o swoim psu jak o "zbrodniarzu", instynkt zadzialal i tyle.
    • dominia90 Re: mój owczarek zagryzł psa 22.04.06, 23:04
      Ja mam owczarka collie i chociaz to zazwyczaj spokojne psiaki ..to moj akurat
      jest troche agresywny w stosunku do innych psow w szególnosci do boxerow ...lub
      innych ze spłaszczonymi mordkami ..ostatnio zerwał sie ze smyczy na spacerku i
      zaatakowalł innego ..lecz nic sie nie stało NA SZCZĘSCIE !! Bardzo ci wspólczuje
      .. ale myslę ze moze wystarczy jakies szkolenie..bo ja własnie swojego
      zapisałam ... =) powodzenia =)
    • misssaigon Re: pies to zwierze 26.04.06, 07:57
      czy zapomnialas ze pies to zwierze?? on konflikty rozwiazuje w inny sposob, nie
      usiadzie do stolu i nie bedzie rozmawial - kieruja nim instynkty dzikiego
      zwierzecia, ktorych czlowiekowi do konca nie udalo sie stlumic...trzeba byc po
      prostu bardzije pzrewidujacym od samego psa..
      z drugiej strony zauwazcie jednak jak sie zzaachowuja wlasciciele malych ,
      jazgotliwych , zlosliwych i agresywnych pieskow??? zakladaja im kagance? ja sam
      pomimo tego ze mam i lubie psy byla kilka razy zaatakowan i pogryziona pzre
      ztakie male zlosliwe psie wypierdki bez kagancow... co do pieska, ktorego
      zagryzl twoj pies - coz sam sie doigral, prowokowal bo czul sie bezkarny,
      zwykle zawsze mu tego typy draznienie wiekszych psow uchodzilo na sucho a teraz
      sie przeliczyl... nie szukal winy w soboie czy w twoim psie wylacznie - bo to
      sie odbije na twoim do niego stosunku.... Powodzenia
    • janie_funiette Złe wieści, bardzo złe i smutne wieści. 26.04.06, 15:33
      Pies jest zwierzęciem, jak ktoś już tu celnie zauważył. To nie jest człowiek na
      czterech nogach - to jest stworek, który zyje wedle swoich stadnych i
      instynktownych zasad, których człowiek najczęściej nie rozumie.

      Nie mozna psa oduczyć tarzania się w smierdzącym kale, bo to jest jego
      instynktowna forma maskowania własnego zapachu przed wrogiem. Nie mozna go
      oduczyć szczekania na odglos przy drzwiach, bo to jest jego ostrzeżenie,
      wynikające z walki o przetrwanie.

      Kiedy pies atakuje - wówczas nie zważa na rasę, wielkośc czy nawet płeć wroga -
      on uznaje, że jeśli nie zaatakuje, to zginie. Dlatego może zaatakowac każdego,
      także człowieka.

      Twój pies zagryzł inne stworzenie i z punktu widzenia reguly przetrwania - nie
      popełnił zadnego grzechu. Tak samo zachowuje się kobra, tygrys, zabijają się
      bawoły, małpy czy słonie. Dramat polega na tym, że PIES NIE WIE, ŻE KTOŚ JEST
      CZŁOWIEKIEM. Atak na człowieka jest częstym zjawiskiem, także na człowieka
      należącego do własnego stada - także na swojego pana czy panią.

      Musisz się z tym liczyć. Od tej chwili jest to loteria - żyjesz na bombie,
      która być może nigdy nie wybuchnie, ale która może detonowac wobec Ciebie,
      Twojego dziecka, sąsiadów, Twoich gości. Musisz to wziąc pod uwagę. I to jest
      najtrudniejsze: OD TEJ CHWILI NIE MOŻESZ JUŻ MÓWIC, ŻE TO PIES JEST WINIEN. Bo
      od tej chwili - od pierwszego ataku - musisz wiedzieć, że Twój pies atakuje
      inne istoty. I bierzesz za to odpowiedzialność tak, jakbyś musiała wziąć ją za
      to, że zaatakował kogś Twój tygrys, Twoja żmija czy Twój Nosorożec w Twoim
      ogródku lub na ulicy.

      Pozdr.
      Janie
      • helenkabc2 Re: Złe wieści, bardzo złe i smutne wieści. 26.04.06, 16:26
        No nie wiem czy tak do konca pies nie wie, ze czlowiek jest czyms/kims innym
        niz inny pies. Z autopsji wiem, ze sa psy, ktore potrafia byc agresywne w
        stosunku do innych psow ale przy tym zupelnie niegrozne dla ludzi. Nasz pies
        np. nie darzy pozytywnym uczuciem obcych psow, szczegolnie porownywalnej
        wielkosci, ale za to uwielbia wszystkich ludzi lacznie z listonoszem, panami w
        roznych mundurach, goscmi. Uwielbia, naprawde, nie daje sie wyrzucic, siada
        przed gosciem i potrafi przez dwie godziny podawac lape:))), zaprasza do zabawy
        i im wiecej ludzi w jego otoczeniu tym lepiej.... Tak wiec oprocz instynktow
        mamy rowniez w przypadku psow do czynienia z aspektem socjologicznym. Nie mozna
        na podstawie psiej walki stwierdzic, ze pies bedzie rzucal sie na ludzi. Trzeba
        jednak byc ostroznym. Pozdrawiam (przepraszam za brak polskich znakow)
        • paenka Re: Złe wieści, bardzo złe i smutne wieści. 27.04.06, 10:46
          Helenko, nie zgodze sie z toba! Pies wie ze czlowiek to nie pies!

          Nie wiem czy juz wczesniej to napisalam ale psy po prostu w ten sposob gadaja,
          ne pokloca sie jak ludzie obrzucajac sie slowami, psy w ten sposob ustalaja
          hierqarchie w stadzie i rozwiazuja wszelkie konflikty. Widocznie ten maly pies
          musial pozadnie zalezc za skore , skroro zostal zagryziony. Generalnie konflikty
          koncza sie poddaniem ktoregos z psow.
          Nie mozna tez generalizowac bo nie kazdy pies jest agresywny tylko w stosunku do
          psow. Niektore psy maja potencjalna agresje po prostu we krwi zostaly wyhodowane
          w tym celu a ich agresja obecnie zostala tylko wytlumiona i wycioszona by mogly
          byc towarzyszami w domach. Z reszta to dlugi temat.

          Generalna zasad tak jak inni tu pisali - psy w ten sposob sie dogaduja i
          rozwiazuja problemy i jest to normalne.
    • odessa71 Re: mój owczarek zagryzł psa 27.04.06, 00:10
      Na pocieszenie mogę napisać, że jestem szczęśliwą posiadaczką 2 malamutów. Ale
      nikt mi nie powie, że są to spokojne psy. Moja suka po 2 szczeniakach zrobiła
      się agresywna do wszystkich psów bez wyjątku, suk i psów. Wcześniej uwielbiała
      się bawić, a psy po prostu jej się podporządkowywały. Był tylko jeden incydent
      z rodwailerem - suką, ale o dziwo musiałam odciągać moją sukę. Teraz nie
      wychodzi na spacer, biega tylko po ogrodzie + spacery w lesie. Niestety. Do
      tego gryzie się straszliwie ze swoim "synem", sama go prowokuje. Czuję, że
      kiedyś też może dojść do nieszczęścia, dlatego nigdy nie zostawiam mojego synka
      samego przy psach.
    • dixia Re: mój owczarek zagryzł psa 27.04.06, 00:52
      Miałem psa, który zagryzł innego psa. Pudla. Wcześniej właściciel tegoż
      specjalnie drażnił mojego "wilczura" szcuł tego pudla. Wszystko to odbywało się
      gdy mój pies był albo w kagańcu albo na smyczy albo na posesji (czyli przez
      siatkę). Pewnego razu się spotkali... Akcja trwała może 5 sekund... Facio do
      mnie wystartował z mordą i łapami. Dobrze, że byłem z kolega bo odciągnął mnie
      i mojego psa. Facio dostałby taki oklep, że hej...
      Po za tym mój pies zagryzł:
      - 16 kotów
      - 1 królika
      - kilkanascie kur
      - i omawianego wcześniej pudla
      I wiesz co Gosiu? Moim zdaniem nie przejmuj się!!! Pies odegrał się za
      upokorzenia a właściciele pewnie nie będą okazywac pobłażania jak małe kurduple
      wyżywają się na szczeniakach większych ras! Spokojnie. Psa pilnuj ale nie
      przesadzaj! Nie terroryzuj go bo go zgasisz!!! Teraz pewnie ne wie o co jest
      dym...
      Pozdrawiam i głowa do góry - piotrek
    • pitbarski Re: mój owczarek zagryzł psa 27.04.06, 05:14
      Takie sytuacje sie zdarzaja - dobry, doswiadczony weterynarz powiniem to Tobie
      wytlumaczyc. Psy sie gryza ( podobnie jak i ludzie , ale w formie bardziej
      cywilizowanej ). Niewatpliwie rozmiar ofiary mial zasadnicze znaczenie.
      Kastracja moze zmniejszyc agresywnosc do innych samcow - ale nie koniecznie. Nie
      ograniczalbym kontaktow z innymi psami - wrecz przeciwnie - ale z kagancem.
      Konsultacja z doswiadczonym z psami weterynarzem napewno nie zaszkodzi - ale to
      glownie dla Ciebie i meza. Pies to tez czlowiek.
    • kmkasia Re: mój owczarek zagryzł psa 07.05.06, 17:43
      jak czytam , że ktoś się ma nie przejmować, że jego pies zagryzł innego to mi
      niedobrze. Człowieku!!!!! to tylko pies i co jak zaatakuje dziecko to też
      powiesz don't worry. Na moją córeczkę skoczył owczarek niemiecki, na placu
      zabaw, na szczęście nic jej się nie stało , a pani właścicielka mówiła o
      psie "taki spokojny i ułożony". LUDZIE: smycz i kaganiec!!!!
      • paenka Re: mój owczarek zagryzł psa 07.05.06, 23:42
        A przepraszam czy kmkasia czytala wszystko czy tylko wybiorczo? Nie mozna
        generalizować, my tu sie odnosimy do konkretnego przypadku, nikt nikogo nie
        glaszcze po glowce. Na mojego psa bez kaganca rzucil sie owczarek w kagancu
        ktorego wyprowadzalo dziecko i co? Moj pies zebow nawet nie pokazal a tamtego
        psa musialam sila sciagac. Na szczescie Kaiser mial tylko poobijany pysk, ktory
        potem mu spuchl. I co to tez byl indywidualny przypadek.
        • mojanoga Re: mój owczarek zagryzł psa 10.05.06, 13:23
          Wiele lat mialam suczkę ze schroniska.Przebywala w schronisku 2 lata,miala ok 4
          lat i byla kulawa.W związku z kulawizną była przeganiana przez inne suki w
          boksie,zastraszona itp.
          Jak ją wzięlam byla kłębkiem nerwów i na jednym z pierwszysch spacerow
          podgryzly ją takie dwa małe kundelki sąsiadki-moja się tylko zwinęła i
          probowala przed nimi ukryć...
          Po kilku m-cach moja sunia odżyla,poczuła się pewna siebie i...Te suczki
          sąsiadki stały sie jej zajadłymi wrogami,żadne inne psy jej kompletnie nie
          interesowaly,ale jak tylko widziala te dwie na horyzoncie...Czuła do nich
          antypatię do końca swojego życia(czyi ponad 11 lat),a inne psy ignorowala.
          • tessciowa Re: mój owczarek zagryzł psa 10.05.06, 14:32
            Zacznę od tego, że po to posiadamy mózg by z niego korzystać i przede wszystkim
            przewidywać potencjalne zachowanie swojego psa. To my jako właściciele znamy go
            na tyle by przewidzieć podobne zdarzenia. Niestety jeśli dwa mniejsze psy
            atakowały w przeszłości tego owczarka to siłą rzeczy stały się wrogami nr 1 i
            to ze względu na poprzednie przeżycia owczarka, obrone terytorium oraz
            szkolenie które przeszedł. Powalające jest dla mnie nie uświadamianie przez
            instruktora właścicieli psów na zajęciach z obrony, że wzrasta pobudliwość psa.
            Nie zgodzę się z wykrzykiwanym tu jednokrotnie hasłem o uśpieniu psa. Jest to
            pomylenie pojęć. Owszem pies który zaatakował właściciela lub innego człowieka
            nie w obronie własnej oraz nie w obronie tego pierwszego kwalifikuje się do
            uśpienia. Mimo wszystko zagryzienie było przypadkowe. Pies, atakujący po raz
            pierwszy w życiu nie umie zabijać, ma mgliste pojęcie o tym (instynktowne)
            dopiero jak raz to zrobi to już się nauczył. Poza tym starcia między psami nie
            są na śmierć i życie, to taka sama walka o miejsce w stadzie lub też chęć
            przegonienia intruza. Oczywiście z wyjątkiem zwierząt uczonych zabijania innych
            psów. Mimo wszystko pies doskonale odróżnia ludzi od innych zwierząt. Jedynym
            wyjściem/radą na przyszłość jest ciągłe używanie kagańca i smyczy. Kolejną
            sprawą jest błąd szkoleniowy polegający na nieumiejętności
            odwołania/zabronienia przez właścicieli swojego psa w sytuacji krytycznej. Nad
            tym trzeba ewidentnie popracować.
    • magfi2 Re: mój owczarek zagryzł psa 13.05.06, 22:41
      Całkowita nieodpowiedzialność z Waszej strony. Cóż więcej dodać. Psa należy
      odpowiednio wychować i odpowiednio go pilnować. Nie ma usprawiedliwienia -
      oczywiście dla Was - dla psa jest bo tak został wychowany!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka