zdejmowanie szwow..

19.05.06, 18:16
czy to boli psa? kazali nam sie zglosic do szpitala po 10 dniach na zdjecie
szwow u mojej Daisy. Ma niesamowicie tego duzo, bo cieli ja od prawie klatki
piersiowej. Wiem ze nic nie daja psu na bol, a mam jeszcze dwie tabletki
ktore jej przepisali po operacji, czy powinnam jej dac przed zdjeciem szwow?
Moj Rex mial kiedys szyte ucho i tez mu sciagali bez niczego, przyszedl po
tym wszystkim strasznie wkurzony. Od tego czasu lubi sobie podkasac reke
lekarza i jest problem.
    • po.prostu.ona Re: zdejmowanie szwow.. 19.05.06, 19:03
      Zdejmowanie szwów nie boli i ludziom też się nic nie podaje w takiej sytuacji.
      Do przyjemności to na pewno nie należy, a jeśli weterynarz nie był delikatny,
      to nie dziwne, że Rex się poirytował - szczególnie jeśli nie należy do
      cierpliwych :-) Może po prostu miał już dosyć zabiegów koło ucha, niezależnie
      czy go bolało, czy nie.
      • tamsin Re: zdejmowanie szwow.. 19.05.06, 19:19
        dzieki! sama niedawno mialam operacje na wyrostek robaczkowy, ale szwow mi nie
        zakladali, wiec nic nie bylo do zdejmowania. plaster jedynie do odlepienia.
        • paenka Re: zdejmowanie szwow.. 19.05.06, 20:07
          nie boli ;) wlasciwie to czasem psy sobie same je wyciagaj przynajmniej moj tak
          zrobil
          • po.prostu.ona Re: zdejmowanie szwow.. 19.05.06, 20:16
            Znam też osoby, które same ściągały szwy swoim zwierzętom, ale ja do nich nie
            należę. Chyba bym zmarła. Mnie stresuje obcinanie psu pazurów...
            • pierozek_monika Re: zdejmowanie szwow.. 19.05.06, 22:21
              na przykład ja sama ściągam :)
              na przykład ściągałam 11 dni temu :)
              potrzebne są nożyczki do paznokci i pensetka.
              przy węzełku jest zazwyczaj luz i mozna łatwo go odciać, a następnie złapać nic
              penseta i wyjąć. To nie boli, może lekko smyrać (wiem, sobie tez wyjmowałam
              kiedyś szwy)
              Najlepiej to zrobić, gdy zwierzę jest senne, zrelaksowane. Na pewno nie bedzie
              protestować, jesli jest przyzwyczajone do czesania, czy innych zabiegów
              pielęgnacyjnych.
              Wyjęcie samemu ma tę zaletę, że pies (czy kot) się nie stresuje w lecznicy -
              weterynarze zazwyczaj wyjmują szwy a opiekun trzyma mocno psa, żeby sie nie
              wiercił. Sama wizyta w gabinecie jest stresująca a do tego jeszcze poczucie
              osaczenia...
              • paenka Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 00:58
                no ja przyznam sie ze tez pomagalam wyjsc tym szwom ;p
                • majenkir Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 12:59
                  Ja tez :). Ale raz vet sie wzial na sposob i zalozyl Borysowi metalowe szwy
                  (takie wieeelkie zszywki), no i musialam sie umowic na nastepna wizyte.... :P.
                  • tamsin Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 16:13
                    ja sie do tego nie nadaje...jedynie co to moge plaster odlepic, co zreszta
                    robie bardzo delikatnie :-)
                    • paenka Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 18:22
                      to wystarczy ze pomozesz;) poprzecinaj supelki a piesek sam sobie wyjmie :)
                      • tamsin Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 18:40
                        zagladnelam jej pod brzuch i ma metalowe!! bez wizyty na pewno sie nie obedzie,
                        a ja chyba bede musiala wziasc cos na uspokojenie.
                        • pierozek_monika Re: zdejmowanie szwow.. 20.05.06, 19:02
                          metalowe? oj takich jeszcze nie wyjmowałam :D
                          nie denerwuj się aż tak :) na pocieszenie - zdejmowanie szwów w lecznicy trwa
                          króciutko. Cyk cyk i szwy wyjęte ;)
                          • tamsin Re: zdejmowanie szwow.. 23.05.06, 22:13
                            juz po i jakos obie przezylysmy :-) Dziekuje wszystkim za slowa otuchy, gdyby
                            nie maly incydent w poczekalni z innym pieskiem, to mozna byloby powiedziec ze
                            zdejmowanie spinaczy to pestka ;-)
                            • po.prostu.ona Re: zdejmowanie szwow.. 23.05.06, 22:18
                              No to super! Oby już nigdy więcej "spinacze" nie były potrzebne :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja