Dodaj do ulubionych

szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNANDA

12.08.06, 01:38
witam,
szukam narzeczonej dla mojego przystojniaka amstaffa Ferdynanda. Kilka słów o
nim: 4 lata, rodowodowy po ojcu Gang-Staff BIG TEX, nie wystawiany. Mądry,
inteligentny, wesoły, przyjazny dla ludzi; z charakterkiem i temperamentem.
Szukam fajnej suczki nie koniecznie rodowodowej. Jestem z Warszawy.
A oto 2 fotki, dla zainteresowanych będzie więcej:
img108.imageshack.us/my.php?image=after019yv2.jpg
img95.imageshack.us/my.php?image=after023kk2.jpg
Kontakt na maila ona29@gazeta.pl lub gg 9575317
pozdrawiam wszystkich miłośników tej rasy:)
Obserwuj wątek
      • szopiczka Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 14.08.06, 14:35
        tej malej ktora jest chora?

        nie zamierzam sie klocic ale zobacz pies ma rodowod wystarczy odczekac pol roku
        aby zostal dopuszczony do hodowli albo i nie ze wzgledu na wady wiec po co znowu
        robic "kundelprodakszyn"?mamy przyklad z Twoim psiulem ze i psy z hodowli moga
        byc chore ale mimo wszystko zdaza sie to duzo rzadziej no i przewaznie takie psy
        z racji tego ze sa drogie trafiaja do dobrych domow...a z doswiadczenia wiem ze
        nawet najlepiej sprawdzony dom moze okazac sie pieklem dla psa...ludzie to
        kretyni i za free wezma wszystko...
        • ona29 Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 14.08.06, 20:31
          witam,
          Dziękuję za odpowiedzi, szkoda tylko, że bezowocne i nie na temat;)
          Wszystkim oburzonym moim postępowaniem, pragnę powiedzieć ze psa z rodowodem
          kupiłam chociażby po to, aby mieć gwarancję pochodzenia i charakteru szczeniaka.
          Nie kupiłam więc psa z bazaru czy mieszanki stadionowej, bo najzwyczajniej w
          świecie boję się takich wynalazków. Pies nie był wystawiany, ponieważ nie mam
          czasu ani ochoty na tego typu atrakcje i świadomie z nich zrezygnowałam, mimo iż
          pies nie posiada żadnych wad czy uchybień w stosunku do wzorca. Chcę żeby miał
          potomstwo - bo szkoda by było, żeby tak doskonały pies (pod względem wyglądu i
          charakteru), nie pozostawił po sobie potomka i zapewniam, że nie kieruje mną
          chęć zarobku czy pobierania jakichkolwiek opłat z tego tytułu.
          Podziwiam wasze zaangażowanie na tym forum, wszelkie wywody i dyskusje jakimi
          się podniecacie, ale mój post został sformułowany chyba jasno i rzeczowo - więc
          jeśli nie macie nic do powiedzenia w tym temacie to...chyba sami rozumiecie
          bezsens swoich wypowiedzi.
          pozdrawiam serdecznie
          Monika
          • szopiczka Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 15.08.06, 14:12
            tylko ze na tym calym forum bezsensowna jestes Ty...skoro nie masz czasu ani
            ochoty wystawiac psa to po co chcesz go rozmnazac?i kto Ci dal gwarancje ze ma
            takic super eksterier i charakter?sama sobie wymyslilas?no super!!!!wspolczuje
            hodowcy ktory tak nieodpowiedzialnej osobie powierzyl psa...to ze masz psa z
            rodowodem jest ok ale po jakiego gwinta chcesz rozmnazac psa bez uprawnien?co Ci
            to da?i prosze nie pisz glupot ze nie kieruja Toba chec zysku...kieruje do tego
            rowniez glupota...domyslam ie ze jesli masz psa tej rasy to w jakis sposob
            musisz ja lubic wiec po co chcesz ja niszczyc?wystarczy pol roku aby pies zostal
            "sprawdzony" i dopuszczony do hodowli ale oczywiscie po co jak mozna z latwoscia
            spieprzyc cos na co inni pracowali tyle lat...no gratuluje
            • ona29 Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 17.08.06, 19:34
              Tak, masz rację kierowała mną głupota - tylko wiesz kiedy? Kiedy weszłam na to
              forum, gdzie zamiast życzliwej odpowiedzi, znalazłam syczenie jadowitych żmij.
              A co do warunków jakie zapewniam swojemu psu - gwarantuje Ci, że mogłabyś mu
              pozazdrościć.
              Mimo tego pozdrawiam serdecznie;)
              • johana19 Do ona29 17.08.06, 20:23
                Nie przejmuj się wypowiedziami szopiczki. Ona sieje ferment i zamęt na tym
                forum w każdym swoim poście. Inni "uczestnicy" są życzliwie i bynajmniej
                pokojowo nastawieni do astów (z rodowodem czy też bez niego) i ich właścicieli.

                Asia mama LENY (27-01-2005)

                A Lenka ma już...
                • szopiczka Re: Do ona29 17.08.06, 20:33
                  wypraszam sobie droga moja!!!

                  jestem zyczliwa dla wszystkich bez wzgledu na to jakiego psa posiadaja...ale
                  glupoty pt.rozmnazanie psow bez uprawnien nie toleruje bo doskonale wiem co sie
                  dzieje pozniej...boli mnie cholernie to iz niektorzy "milosnicy" psow sa do
                  takiego stopnia ograniczeni ze nie widza tego co dzieje sie obok nich...
                  • arcus_caelestis Re: Do szopiczka 17.08.06, 20:38
                    a miłośnicy psów z uprawnieniami maja klapki na oczach, albo forse zamiast
                    mózgu i rozmnażaja psy bez względu na powazne obciażenia genetyczne,
                    bezpiecznie, bo pod skrzydłami związku kynologicznego. A co się dzieje póżniej?
                    Mnie stać więc psa leczę, innych nie stac to albo oddaja do schronu że
                    niby "agresywny był" albo w najlepszym razie pies wraca do hodowli. Dziękuje
                    bardzo, wole kundla bez rodowodu jesli rodziców znam osobiście ( a nierzadko i
                    dalsze pokolenia ).
                • arcus_caelestis Re: Do ona29 17.08.06, 20:34
                  spokojnie, jak dotąd tylko szopiczka prowdzi tu swoja prywatna krucjate, z
                  zerowym zreszta skutkiem ;). Psa masz pięknego i mam nadzieje ze uda Ci się
                  znaleźć dla niego odpowiednia partnerkę. Owocnych poszukiwań życzę i daj nam na
                  forum znać jak juz szczeniory na świat przyjdą :)
                  Ja dla mojego maluszka dalej szukam :D, bo szkoda mizeby po tak pięnym psie nie
                  pozostał ani jeden szczeniak i dlatego świenie Cię rozumiem :)

                  Pozdrawiam serdecznie Joasia Dastus i Selma :)
                  • szopiczka Re: Do ona29 18.08.06, 09:53
                    no tylko szczerze moge wam pogratulowac...dzieki wam w jednym stolecznym
                    schronisku pseudobullowatych jest ponad 50...MAM NADZIEJE ZE JESTESCIE ZADOWOLONE!!!
                    • ona29 Re: Do szopiczka 21.08.06, 20:15
                      Swoje paranoje lecz w gabinecie psychiatrycznym i nie zatruwaj życia normalnym
                      użytkownikom pisząc od rzeczy i nie na temat. W Twoim przypadku internet to nie
                      najlepszy sposób na terapię.
    • ona29 do: arcus_caelestis i johana19 21.08.06, 19:43
      witam Was cieplutko:)
      dzięki wielkie za słowa otuchy, bo już myślałam, że tym forum rządzi PARANOICZKA
      "szopiczka" (nawet dobrze się składa) której terapią jest internet.
      pozdrawiam gorąco;)
          • ihza Re: do: arcus_caelestis i johana19 25.08.06, 09:17
            Tak sobie czytam...i nieźle się bawię.....wiesz ja myslę, że to przez takie
            podejście ludzi jak Twoje, psy trafiają do schroniska.
            Bo dla Ciebie pies jest towarem handlowym.....z rodowodem
            jest "pełnowartościowy" bez rodowodu jest nikim. Co dla Ciebie sie
            liczy...kolejny medal, kolejny tytuł.....a powiedz proszę co ma z tego pies...w
            moich oczach męczarnię i bezsens życia...., dla Ciebie pies to przedmiot, który
            trzeba dobrze wystawić...tylko po co ...po to byś czuła się bardziej
            wartościowa....lepsza....
            A kiedy Twój pies ostatnio wszedł do śmierdzącego jeziora, biegał jak szalony
            po łące, skakał po drzewach, biegał za patykami....założe się, że zdarza wam
            sie to bardzo rzadko......a może się nie zdarza??

            "mam nadzieje ze Wasze psy kiedys Wam sie odwdziecza", moja Zuza odwdzięcza
            się codziennie....liżąc mnie po stopach.....i o dziwo jeszcze mnie nie
            zagryzła....zdziwiona co??

            • ona29 Re: do: ihza 27.08.06, 00:35
              ihza napisała:
              > Bo dla Ciebie pies jest towarem handlowym.....z rodowodem
              > jest "pełnowartościowy" bez rodowodu jest nikim. Co dla Ciebie sie
              > liczy...kolejny medal, kolejny tytuł.....a powiedz proszę co ma z tego pies...w
              >
              > moich oczach męczarnię i bezsens życia...., dla Ciebie pies to przedmiot, który
              >
              > trzeba dobrze wystawić...tylko po co ...po to byś czuła się bardziej
              > wartościowa....lepsza....

              >
              jeśli swoje wywody adresowałaś do mnie - to chyba nie umiesz czytać. Informuję
              Cię, że nie zależy mi na medalach, wystawach itp..., nie mam na to czasu i
              ochoty, ale nie będę się powtarzać - w miarę inteligentni potrafią czytać posty.

              • arcus_caelestis do ona29 27.08.06, 12:15
                mysle ze ihza pisała do szopiczki :) Z resztą bardzo ładnie podsumowała jej
                poglądy prezentowane tu na forum ( forsa, rodowód i podobno gwarancje czegos
                tam , a jak nie rodowód to TYLKO pies ze schronu a jak inny szczeniak to winna
                jestes złu całego swiata :D )
    • patrilla Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 28.08.06, 23:12
      Witam pomyśl ...
      chciałaś psa rasowgo TO kupiłaś z rodowodem - sama piszesz, ze dzięki temu masz
      gwarancję psychiki i wyglądu, a zaraz potem stwoerdzasz, ze suki nie musza mieć
      metryki by Twój pies je krył?? czy to nie aby hipokryzja?? innym ludziom
      odbierasz mozliwosc posiadania tej pewności maja wierzyć wam na słowo, ze
      maluchy odziedziczą tylko geny po pięknym tacie??? Czy jestes takim znawca rasy
      ze sama dokładnie ocenisz czy suka nie ma wad anatomicznych i nie nosi skazy
      genetycznej (np tak jak moja sucz AST, mogłabym ja rozmożyć, ale po co?? ja bym
      sie nie odważyła - krycie i rozmnażanie to wcale nie takie "hop siup" trzeba
      wiele lat znajomości genetyki i eksterieru by stworzyc takiego pięknego psa jak
      wspomniany BIG Tex, a ty przyczynisz sie do psucia rasy) Zajrzyj proszę na fora
      AST do działu szukam domu i pomyśl, czy warto skazywac nowe maluchy na taki los
      ... przeciez tak kochasz swojego psa, a jego dzieci juz nie będą rasowe i jak
      źle pójdzie będą mnożyc potomstwo "prawie AST" ... skoro Twój pies jest świetny
      warto sie pobawic, co nie jest trudne i wcale nie tak kosztowne i zaliczyć te
      3-4 wystawy zrobić mu uprawnienia i przebierać w pięknych rasownych suczkach ...
      przemyśl ... jesli kochasz teriery typu bull i choc troche siej rozejrzysz
      zobaczysz jak wiele zlego własnie takie "lewe" nierozważne krycia uczyniły tej
      rasie ...
      pozdrawiam
      • arcus_caelestis Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 29.08.06, 15:09
        myślę :
        rasowy = zarejestrowany w związku kynologicznym czyli włąsciciel zabulił za
        niego kupe kasy i nie ma gwarancji niczego. Mam piękna suke po BIG TEXie (
        dziadek ) która ma cztery miesiące ( juz prawie pieć) i leczę ja na dysplazje
        na razie posazło kupę kasy zeby tylko operacja nie była konieczna ale bez tego
        się jednak nie obejdzie.
        Przepraszam czego gwarancje daje mi ZK ?
        Tego ze hodowca opłacił im składkę?
        Mam chora sukę z rodowodem i dwuletniego "kundla bez papiera" po rodowodowych
        rodzicach zdrowego jak byk( jak był mały miał problemy z trzustką ale juz jest
        ok) . Jak bedę kupowac nastepnego psa to jak myslisz na co sie zdecyduje : na
        obciążonego genetycznie psa po rodzicach zarejestrowanych przez związek za kupę
        kasy, czy też na amstaffa którego rodziców znam dobrze ale nie ma papierów?
        Uprzedzając pytanie nawiedzonej szopiczki : mam dzieciaczka w drodze i na psa
        ze schronu sie na pewno nie zdecyduje bo cokolwiek o szczeniaku wiedziec muszę.
        • patrilla Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 29.08.06, 16:13
          ja znam suke której rodzice byli zdrowi jak byczki tata rodowód o co .. suka ma
          wadę kończyn tylknych ujawniła sie nuzyca, która przejęła po nosicielce matce
          ale to nic kolezanki suka (tłumaczono jej ze nie chcialo sie im wystawiac psów)
          ma spaczony charakter rok walczenia od szczeniaka z agresją takze do ludzi ...
          gratuluje Ci, ze miałeś to szczęscie i masz psa zdrowego i (mam nadzieję)
          zgodnego z wzorcem, ale wielu ludzi tego szczęscia nie mialo stad tyle "prawie
          AST" w schroniskach bez szans na adopcje(to prawda i w ZK zdarzają się czarne
          owce, ale bardzo wielu hodowców robi badania na obecnosć dyspalzji) ale w grupe
          mnożacych "prawie AST" rzadko zdarzaja się ludzie którzy super dbają i mają
          wiedzę o genetyce (jednym z głownych powodów jest to, że chcą zarobić a to by im
          sie nie oplacało) Hodowcy oczywiście tez chca zarobić, ale nie wszyscy wielu
          miłośników rasy zostaje z podrośnietymi szczeniakami lub zgadza sie na warunek
          hodowlany chca by ich psy trafily w super ręce, a nie byle gdzie ...
          pozdrawiam - właścielka niehodlwanej suki o doskonałym charakterze, a wiedziałam
          jakie ma wady anatomiczne jak ja brałam :)
            • szopiczka Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 30.08.06, 17:51
              sama jestes nawiedzona...nie dlatego nie wezmiesz psa ze schroniska bo masz
              dzieciaka w drodze tylko dlatego ze snobizm Ci na to nie pozwala...biedne
              dziecko od malego bedzie sie zlego uczylo...przekaz mu swoja jakze wielka wiedze
              o astach to i na stare lata bede smigala z biedakami od schroniska do schroniska
              bo przeciez trzeba dla wlasnej wygody rozmnozyc sobie psy...

              swoja droga zwalac wszystko na hodowle jest najlatwiej ale juz samemu sie
              zainteresowac a po co przeciez oni rozmnazaja,nie...
              • arcus_caelestis Re: szukam narzeczonej dla przystojniaka FERDYNAN 01.09.06, 00:04
                Chyba sie sama zapętliłas we własnych wywodach. Nie potrafisz logicznie
                odpowiedzies na żaden z moich argumentów, choc ja odpowiedziałam na wszystkie
                twoje( wątków było dużo poczytaj sobie uważnie ;) ).
                Nie myl ludzi którzy raz rozmnażają swojego psa dlatego ze szczeniaki po nim i
                tylko po nim maja dom zapewniony, z tymi którzy puszczaja suke z cieczka na
                dwór żeby za nimi psy nie łaziły a potem sprzedaja nie-wiadomo-co na targu i
                masowo "produkują" psy zeby tylko zarobić.

                Dla jasności:
                Potępiam hodowców zrzeszonych w zwiazku kynologicznym którzy rozmnażaja
                legalnie i oficjalnie psy z wadami genetycznym lub psychicznymi ( nadmierna
                agresja )
                Selma po pierwszej cieczce bedzie sterylizowana bo ze względu na dysplazję nie
                nadaje sie do rozrodu - i w d..pie mam czy związek kynologiczny by mi ja
                zatwierdził jako sukę hodowlaną mimo dysplazji - co jak już wytłumaczyłam nie
                jest dziwne skoro w uznanych hodowlach dopuszcza sie do rozrodu psy ze
                stwierdzoną dysplazja typu B, a ZK na to pozwala. W tej sytuacji ZK i ich
                opinia nie ma dla mnie zadnej wartości i nie jest dla mnie w żaden sposób
                wiarygodna.

                Potępiam NIEKONTROLOWANĄ produkcje nie-wiadomo-czego.

                Mój poprzedni pies był kundelkiem znajdką i dozył pięknego wieku 18 lat - dwa
                ostatnie lata zycia jako sędziwy emeryt znoszony na spacery z drugiego piętra 5
                razy dziennie

                Od 18 roku zycia pracuję jako wolontariusz z dziećmi niepełnosprawnymi.

                Pomagam w schronisku jako wolontariusz, finansując psiakom leczenie, szukając
                dla nich nowych domów

                I spokojna jestem o to czego mój DZIECIACZEK będzie sie uczył od maleńkości.

                Do snobizmu mi daleko, za to Ty po swoich wypowiedziach śmierdzisz mi nim na
                kilometr.
                Napisz coś jeszcze raz o "hajsie" bede mogła się spokojnie z ciebie pośmiać.
                Nie masz zielonego pojęcia ile kosztje porządne odchowanie szczeniaka. Pasujesz
                mi z wypowiedzi do takich ludzi jak ci z hodowli z której wzięłam moją Białą
                Bestię "Dastusia" - psa skazanego na uśpienie bo za dużo ich było i kilka
                trzeba zlikwidować a ten biały to się i tak na nim nie zarobi - uważają że
                dwutygodniowe szczenie mozna karmic kleikiem a odrobaczanie to zbędny wydatek.

                O tak ja swojemu dziciaczkowi wiem co mam przekazać.
                Ty moższ swojego DZIECIAKA jak juz go sobie zrobisz - tylko sprawdz czy aby
                czysty rasowo bo jak nie to do piachu ;) - truć Swoim jadem bo dużo masz go w
                sobie i twoje wypowiedzi az od niego kipią.

                I na koniec zeby woyer sie nie martwił o jatki na forum : nie zamierzam
                odpowiadac juz na żadne twoje wypociny paranoiczko-szopiczko ;)
              • ona29 do wszystkich:) 31.08.06, 23:19
                Powiem szczerze - jest w tym trochę racji. Tylko ja naprawdę nie znam procedur
                ZK, ani nie bardzo interesuje mnie bieganie z psem na wystawie, poza tym, nie
                wiem, czy on, w swoim wieku (do młodzików już nie należy) jeszcze mógłby być
                wystawiany? Stąd, może moja bezmyślna oferta krycia, aczkolwiek na psy z miotu
                po moim Ferdku mam zapotrzebowanie ze strony chociażby, swojej najbliższej rodziny.
                pozdrawiam:)
                • myniek1 Re: do wszystkich:) 01.09.06, 12:25
                  Czyli masz dokładnie taką samą sytuację jak ja: też szukałam żony dla mojego
                  Leona i z znalazłam. Było pewne, że oddam komuś szczeniaki, miałam
                  zapotrzebowanie w rodzinie i wśród znajomych, podobnie pani suczki. Żadna z nas
                  nie zarobiła na szczeniakach bo nie zarabia sie na rodzinie i znajomych,
                  jedynie moja rodzina zapłaciła za pierwsze szczepienia. Mój Lonia nie ma
                  rodowodu ale ma dobre korzenie (jednym z jego przodków jest słynny Nelson). Też
                  był szczeniakiem do uśpienia jak go wzięłam miał już 4 mce i nie było na niego
                  chętnych bo ma nieprzepisowe zbyt klapnięte uszki.
                  Oczywiście zostałam opiepszona na tym forum przez szopiczki i inne koleżanki,
                  że rozmnażam kundle, pewnie chcę zarobić itp. Jakie znaczenie miało to, że psom
                  zapewniam domy, kochających właścicieli, którzy czekają na takiego nie innego
                  pieska. Ba, doszło do tego, ze sugerowano, ze chcę psiakowi po prostu ulżyć bo
                  jeszcze nigdy nie spółkował z suczką.
                  Załosne co?
                  • ona29 Re: do wszystkich:) 01.09.06, 20:47
                    No właśnie, żałosne i przykre, kiedy ludzie osądzają cię, nie rozumiejąc twoich
                    intencji. A posądzenia o chęć zarobku itd...są dla mnie wręcz zabawne, bo
                    byłabym w stanie zapłacić właścicielowi suki za szczeniaki, właśnie po to - aby
                    trafiły do odpowiedzialnych i naprawdę kochających je ludzi.
                    pozdrawiam:)
                  • szopiczka Re: do wszystkich:) 02.09.06, 11:45
                    tak jestes zalosna!

                    "ona" zauwaz iz jesli w ZK powiedza Ci ze pies jest za stary na wystawy tz. ze
                    na rozmnazanie tez...i jednak nalezaloby sie wtedy zastanowic co jest wazniejsze
                    chec pokrycia psem od tak bo znajomi chca pieska czy zdrowie jego i pozniejszych
                    szczeniat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka