Dodaj do ulubionych

HUSKY, jesteście?

14.08.06, 14:27
Jak wiele osób z tego forum posiada Husky? Jakie są wasze spostrzeżenia dot.
tej rasy?
Moje spostrzeżenia dot. Husky:
- Uparte jak "osły" gdy postawią na swoim.
- Chodzą własnymi drogami.
- Mają coś z kota, włażą gdzie popadnie
- Za dług spacer i bieganie po lesie zrobi wszystko.
- Instynkt łowiecki jak u wilka

- Nie polecam osobom które mają zamiar kupić psa bo jest ładny. To jest bardzo
trudna rasa, nie nadaje sie do tzrymania w domu jesli nie ma komu się z psem
wylatać
- Szczeniaki to mali żarłoczni niszczyciele

POza tym są super.
Obserwuj wątek
    • edithea Re: HUSKY, jesteście? 14.08.06, 16:30
      Ja mam :) Napisałam poniżej o Huskym w ulubionych psach.
      Mają coś z kota to prawda, jak mój pies był mały to w dodatku ludzie pytali co
      to za rasa..kotka :D Nawet tak wyglądała - długie łapy, wielkie uszy i sumiaste
      wąsiki. Do cech dodam:
      - straszne tchórze, najpierw uciekają a potem dopiero patrzą przed czym ;) (ale
      to chyba taki instynkt przetrwania)
      - łasuchy, jedzą prawie wszystko, uwielbiają chleb z masłem
      - potrafią upolować kurę z sąsiedztwa
      - potrafią zniszczyć mieszkanie dokumentnie
      - mają zadziwiająco dużo siły w 20 kg ciałku
      Nie zgodzę się że nie nadają się do trzymania w domu - poznałam mnóstwo Huskych
      trzymanych w blokach (mój też), czują się dobrze, to prawie kanapowce. Muszą
      mieć tylko zapewniony ruch.
      • edithea Re: HUSKY, jesteście? 27.08.06, 12:59
        Ops, dorosły samiec nie powinien wazyć więcej niż 25 kg. To twój pies sam sobie
        bierze jedzenie czy ty mu dajesz?? Jesli pies jest za gruby to nie jego wina ale
        twoja niestety :)
        • hermenegilda_zenia Re: HUSKY, jesteście? 28.08.06, 08:29
          A co to za głupoty - dorosły samiec nie powinien ważyć więcej niż???? Czy to na
          tej samej zasadzie - dorosły człowiek nie powinnien być wyższy niż np. 1,70?
          Tak jak we wszystkich gatunkach zwierząt masz osobniki mniejsze i większe i
          takie generalizowanie to bzdury.
          Husky są rasą pierwotną i w porównaniu z innymi psami w niewielkim stopniu
          udało się je "urobić" - to nie są psy do mieszkania ( kto tak twierdzi jest
          pseudoznawcą - oczywiście są osobniki, które można do tego przyzwyczaić, tak
          jak człowieka można przyzwyczaić do pobytu w więziennej celi.). Ten pies musi
          pracować w zaprzęgu lub chociaż mieć możliwość biegania przy rowerze, jeśli
          tego nie dostanie będzie zupełnie nieznośny. Jeżeli ktoś jest w stanie
          zaakceptować dużą niezależność swojego psa, faktu, że nigdy nie będzie miał nad
          nim pełnej kontroli oraz tego, że husky w zasadzie nie może być spuszczany -
          instynkt łowczego i ukochanie wolności są najczęstszą przyczyną ucieczek,
          będzie miał najfajniejszego psa pod słońcem, albo będzie przeżywał męczarnie.
          Losy haszczaków, które masowo są oddawane do schronisk lub tam się znalazły, bo
          właściciel pozbył się pieska są na to dobitnym dowodem. Kupno psa tej rasy po
          obejrzeniu filmu familijnego o Alasce jest największą głupotą pod słońcem, ale
          niestety zdarza się to bardzo często. Później za tę głupotę odpowiada nie
          właściciel-ignorant, tylko pies. Wiem o czym mówię, bo mam "zbieram" po
          schroniskach takie niechciane i wyrzucone husky.
          • edithea Re: HUSKY, jesteście? 29.08.06, 15:29
            Taki jest przedział wagowy dla tej rasy, suczki ok 20-22 kg, samiec 25. Może
            trochę więcej ale 30 to już sporo. Pies to nie człowiek i nie ma co porównywac
            bo to nieporozumienie. Między ludźmi są nieporównywalnie większe różnice w
            wielkości, wadze i wyglądzie niż między psami konkretnej rasy.
            O Huskych każdy może sobie znaleźć info w sieci i nie musisz tytaj cytowac tego
            co oczywiste.
            Husky nadają się do mieszkania w bloku i doskonale się adaptują. Potrzebują
            tylko więcej ruchu i to wszystko. To samo mówią doświadczeni znawcy/hodowcy i
            weterynarze.
            • hermenegilda_zenia Re: HUSKY, jesteście? 29.08.06, 16:33
              Akurat ty nie jesteś osobą, która powinna uzurpować sobie prawa do zajmowania
              stanowiska eksperta w kwestiach psów husky - znam od dawna wątek, który
              założyłaś na temat problemów z " niegrzecznym huskym" i osoby takie jak ty
              powinny w ogóle nie mieć możliwości zajmowania się psami tej rasy, bo
              wykazujesz elementarną ignorancję i brak szacunku do żywej istoty. Współczuję
              twemu psu, a najgorsze że próbujesz tutaj ludziom wciskać bzdury, przy czym nie
              dostrzegasz tego, że nie jesteś w stanie zapewnić swojemu zwierzęciu normalnych
              warunków. Zajrzyj najpierw do swojego ogródka, bo naprawdę nie jesteś właściwą
              osobą do pouczania innych. Kończąc swój wpis oraz obecność na tym wątku -
              autorka wątku ma rację i dobrze ujęła specyfikę tej rasy. Kto decyduje się na
              husky bez wiedzy o charakterze tego psa, i nie posiada warunków dla ich
              trzymania wcześniej czy później będzie miał ze zwierzakiem ogromne problemy.
              • marti_ka82 przykro mi to mowic ale... 29.08.06, 17:28
                po lekturze postow pewnej osoby na temat jej husky... zgadzam sie z
                hermenegilda_zenia... ze nie powinna grac ekspertki... ja co prawda nie mam
                husky tylko malamute... ale charakter psa jest podobny... i nie wyborazam sobie
                metody nauki przez bicie kapciem po glowie i zestresowanie tak psa by sikalo na
                moj widok... nie wspominajac o tym, ze pretensje do psa o klaki a co on ma
                zrobic? to nie jego klimat... poza tym wiekszosc psow sie leni... a jak sie
                komus nie chce wyczesywac psa to ma jak ma... bo rzeczywiscie zneichecajacy
                jest fakt, ze wyczesze sie w jeden dzien reklamowke klakow czeszac codziennie
                przychodzi moment kiedy jest ich mniej a wyczesane nie wylatuja i nie klacza
                calego mieszkania.... a co do wagi... psa... to wystepuja tu normy a nie
                przykaz, ze ma miec tyle a tyle... inaczej pies jest zbyt gruby... czy zbyt
                chudy... sa rozne budowy psow, tak jak roznie zbudowani sa ludzie... sa roznice
                w wysokosci psa... itp itd... ale nie bede sie rozpisywac bo nie oto chodzi...
                • edithea Następna 29.08.06, 20:21
                  A mi nie przykro nawet, jest mi BARDZO PRZYKRO. Przykro mi że zostałam
                  niesłusznie i bezpodstawnie posądzona o jakies idiotyzmy przez ludzi nie
                  mających żadnej wiedzy o mnie, o moim psie, o tym jaka ona jest, jakim jest
                  wesołym i grzecznym jak na Huskiego mimo wszystko psem. Przykro mi że odczytuje
                  się czyjes słowa na opak. Mam wielu znajomych z psami i gdyby to co piszecie
                  czytali złapali by się za głowę :) Mam szczęśliwego psa. Dostała parę razy
                  kapciem i nie znam NIKOGO kto by choć raz w życiu nie skarcił swojego psa. Mój
                  pies nie sika, nosi ogon do góry, z szafy mi juz rzeczy nie wyciąga i jest
                  wszystko w porządku. Nie macie prawa. Żegnam ludzi z klapkami na oczach - na
                  forum zostanę bo lubię psy i mam o nich wiedzę, którą pogłębiam.
                  • marti_ka82 Re: Następna 29.08.06, 21:08
                    przeczysz sama sobie, co post to piszesz co wiatr zawieje... a twojemu psu
                    wpsolczuje... sa ludzie ktorzy powinni zanim wezma psa powinni przejsc testy
                    psychologiczne czy sie nadaja na wlasciciela danej rasy... a tlumacza sie tlyko
                    winni nie wiesz o tym :)
                          • marti_ka82 Re: Następna 30.08.06, 12:34
                            Mój
                            pies nie sika, post niegrzeczny husky że sika ze strachu po katach... no chyba,
                            że chcialas dodac juz nie sika... zreszta dajmy temu spokoj... ty rob co
                            uwazasz, zyj i wychowuj psa jak chcesz... i jest ok... a innym pozwol miec
                            swoje zdanie... no i najwazniejsze nie obrazaj tych co sie z twoim zdaniem nie
                            zgadzaja... bo to akulturalne :)
                            • edithea Re: Następna 30.08.06, 13:07
                              O przepraszam, to mnie zaczęto obrażać pierwszą :) Gdzieś jest granica
                              tolerancji osobistych ataków na siebie.
                              Mój pies nie sika w domu! Zsikała się gdy dostała kapciem i był to jednorazowy
                              wyskok. Spowodowany najpewniej z jednej strony długim trzymaniem bo nie byłam z
                              nią jeszcze na spacerze a z drugiej strachem przed kapciem. I dajmy już temu
                              spokój.
                              • ishel Re: Następna 12.09.06, 17:47
                                Każdy kto uważa się za specjalistę od wychowywanie psów powinien wiedzieć, że
                                przyłożenie psu (klaps) nie jest żadną karą - uczy tylko, że człowieka należy
                                się bać. Biorąc psa (zwłaszcza husky) należy byż przygotowanym na to, że pies
                                może niszczyć. A "wychodzenie z nerw" i bicie psa nie jest żadną metodą.
                                Co do husky'iego w bloku - pies da radę, o ile będzie dostatecznie wylatany. Ja
                                mam ogród i co z tego? - pies nigdy nie zostaje w ogrodzie sam gdy: jest
                                ciemno, nikogo nie ma w domu - bo raz go już ukradli. A w kojcu zamykać go nie
                                chcę - to już wolę, żeby siedział w domu. Zwłaszcza że jak jest mu za ciepło to
                                może zejść do piwnicy - tam latem i zimą zawsze 16 stopni.
      • kurant78 I PO CO ? 31.08.06, 12:08
        Nie rozumiem juz was wogóle. Założyłem wątek po to aby dyskutować, a nie kłócić
        się. Jesli możecie to przestańcie się kłócić. Wszyscy jesteście specjalistami i
        niech tak pozostanie. Kazdy ma jakieś spostrzeżenia i dzielcie się tym z innymi
        a nie kłóćcie.
        Ja się pochwalę tym iż moja Luka:
        1. Niszczy wszystko co się da (zwłaszcza gdy sie dobrze nie wylata w lesie)
        2. Zjada tyle co dorosły niedźwiedź
        3. Jest całkowicie szalona na punkcie jeżynek w lesie i mirabelek
        4. Rośnie około 1kg tygodniowo
        5. Ubrania i buty to najwspanialsza zabawa.
        6. Od dwóch tygodni ze wzgledu na zniszczenia mieszka na podwórku
        7. Ad.6 Zniszczenia trwają nadal tym razem przeniosły sie na zewnątrz
        8. Sąsiedzi są bardzo szczęsliwi z powodu wycia
        9. Pomimo tego wszystkiego nie oddałbym psa nikomu

        Pozdrawiam i przestańcie
        Kamil

        • edithea Masz rację 14.09.06, 01:40
          Ale jak widzisz forum jest pełne oszołomów i co na to poradzić? Wystarczy
          napisac kilka magicznych słów i reszta rzuca się na ciebie jak harpie nie
          czytając i nie rozumiejąc nawet o co chodzi. Po prostu niektórzy nie powinni
          pisac na forum.
          Ale do rzeczy.
          - moja Ajka nagle przestała włąmywać się do szafy :)))) Nie wiem jaka tego
          przyczyna ale jej przeszło.
          - lubi wszystko co kuliste, turla na spacerze nosem i łapami mirabelki, wiśnie,
          jabłka, uwielbia gryźć szyszki
          - gdy chce się bawić siada przede mną, śmiesznie "gada" i traca mnie łapą
          - jest w ogóle rozgadana, wydaje z siebie mnóstwo dżwięków a bardzo rzadko szczeka
          - gdy widzi z daleka psa to kładzie się na ziemi i czyha! To jej sygnał do
          zabawy ale niestety niektóre psy odczytuja to chyba jako atak - ciekawe.
          Myślałam że język psi jest uniwersalny
          No to tyle :) Ja mojeggo też nikomu nie oddam, kiedyś ją oddałam na 3 dni w
          święta do znajomych (bo wyjechałam) i jak wróciła była smutna i nie odzywałą się
          do mnie też 3 dni. Tak mnie ukarała ;)
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka