szukam szczeniaczka:-)

06.10.06, 15:26
Witam wszystkich wielbicieli tej cudnej rasy.....poszukuje szczeniaczka
,najlepiej z woj.kuj-pom albo sasiednich wojewodztw...moze to troszke wydac
sie dziwne ale dopiero od grudnia moge miec pieseczka gdyz zmieniam prace i
bede miała wiecej czasu dla pieska. Jesli bedziecie mieli na sprzedaz w tym
czasie pieski to prosze dajcie znac. Gwarantuje , ze trafi w dobre rece gdyz
kocham zwierzaczki :-)))pozdrawiam
    • markela Re: szukam szczeniaczka:-) 08.10.06, 22:23
      Nic nie piszesz czy chcesz pieska z rodowodem czy bez ,przyjmując że z papieram
      wówczas musisz szukać po hodowlach -wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hodowla
      yorków i wybrać która jest najbliżej ciebie .Jeśli szukasz pieska bez rodowodu
      to cóż najlepiej od kogoś kto ma jedną sunię która akurat ma szczeniaki ale to
      nie zawsze łatwo o taką .Na aukcjach np allegro czy innych ogłoszeniach np
      gratka lub w gazetach jest pełno yorków (piesków w typie rasy) Wszystko zależy
      od tego ile pieniążków chcesz przeznaczyć na jego zakup .Najgorsze zło to
      handlarze a takich niestety najwięcej .Do zakupu weź koniecznie kogoś kto zna
      się na yorkach abyś nie kupiła pieska podobnego do yorka (to oczywiście tyczy
      się psow bez metryki)
      • katia1981 Re: szukam szczeniaczka:-) 11.10.06, 13:53
        Dziekuje za informacje :-) masz racje ze mozna kupic ,,niby ,,yorka, słyszałam o
        takich akcjach. Ja szukam bez rodowodu ale chce aby to jednak był prawdziwy
        yoreczek a nie mix. Nie mam tyle pieniazków aby wydac ponad 2 tys zł na pieska z
        rodowodem...na szczescie mam przyjaciólke, ktora zna sie na tej rasie i tez mi
        pomaga w szukaniu. Pozdrawiam
        • kola1987 Re: szukam szczeniaczka:-) 11.10.06, 21:45
          to najlepiej kupic yorka po rodowodowych rodzicach, tak jest najpewniej i
          taniej.
          • szopiczka Re: szukam szczeniaczka:-) 16.10.06, 10:22
            co Wy za glupoty piszecie...nie ma yorkow mniej lub bardziej rasowych sa yorki z
            rodowodem-rasowe i bez rodowodu-kundelki proste i nie ma zadnej innej ideologii...

            jesli chcesz yorka to szykuj ok 2 tys na szczenie z hodowli...jesli chcesz
            kundelka to zapraszam do schroniska takich miksow dokladnie takich jakiego ktos
            Ci radzi po rodowodowych rodzicach mozna znalezc w schroniskach...

            ludzie zrozumcie wreszczcie!!!
            pies danej rasy ma rodowod pies ktory nie ma rodowodu bez znaczenia jakich mial
            rodzicow...jest psem nie rasowym tzn kundelkiem i za takie sie nie placi tylko
            bierze ze schronisk
            • kola1987 Re: szukam szczeniaczka:-) 19.10.06, 08:08
              no co ty za głupoty piszesz, wes mi znajdz takiego kundelka po rodowodowych
              rodzicach w schoronisku to dam ci 100 zł

              Przciez yorki tzn te kundelki po rodowodowych rodzicach beda wygladac tak samo
              jka rodzice a bedzie kosztowal 2x taniej.
            • lola211 Re: szukam szczeniaczka:-) 23.10.06, 21:16
              Ja wiem, ze masz dobre intencje, ale troche pomysl.Niewazne, ze piesek nie ma
              rodowodu i w mysl pewnych reguł nie jest uwazany za yorka- jesli wyglada jak
              york, ma wielkosc, szate jak york to moze i byc kundelkiem w typie yorka,
              nieistotne.Grunt ze spelnia pewne wymogi- a wiec jest maly, ma wlos, wyglada
              jak york.Nie ma tylko rodowodu i FORMALNIE yorkiem nie moze byc uznany.Za to
              fizycznie yorkiem jest jak najbardziej.
              Nie pisz bzdur, ze takich pelno w schroniskach, bo to nieprawda- tam
              yorkopdobnych pieskow nie ma.Najczesciej sa mixy do zadnej rasy
              niepodobne.Naprawde uwazasz, ze nierasowy pies nierasowemu równy? Bo ja je
              jeszcze dziele na pseudorasowe(nie do odroznienia od tych z papierami) oraz po
              prostu mieszance, gdzie naocznie widac, ze sklada sie z weilu roznych ras.
              • carinaa1 Re: szukam szczeniaczka:-) 24.10.06, 22:40
                Po co psu papier-a mi tym bardziej?Na wystawy chodzić nie za mierzam.Ale macie
                problemy-czy z papierem czy bez -to jednak pies-ma włos,ma ogon ma cztery
                łapy,dziamie.Nie którzy też nie pochodzą z dobrego domu(nawet nie z
                królewskiego rodu)a śmią sie nazywać ludzmi.Pies to pies-prędzej nazwiesz go
                yorkiem,niż np.bokserem.Jeżeli chcesz kupić psa-to wcale nie są drogie z
                rodowodem widziałam że za 1500zł można pieska kupić.Mi osobiście rodowód nie
                jest potrzebny-i dlatego mam nie rasowego,i nie rasowego kupie jeszcze.
                • chantal11 Re: szukam szczeniaczka:-) 25.10.06, 10:39
                  :)
                  Racja, niektórych nie powinno się nazywać ludzmi, nie zasługuja na to miano i
                  chodzenie po tej Ziemi. Ha,ha podobała mi się Twoja wypowiedz. Ja tez mam yorka
                  bez papierów, jest większy niż te co spotykam, wazy 3,8kg.Apetyt wilka. Ale ma
                  włosy itd. Wygląd yorka. Nikt nie powiedział mi ze to nie york, no moze jedna
                  osoba, siostra, ktora ma mniejszego i z innej hodowli.
                • lola211 Re: szukam szczeniaczka:-) 27.10.06, 11:27
                  Ta krucjata przeciw pseudorasowcom ma uzasadnienie- ludzie mnoza psy na potege
                  dla zarobku i to jest przykre.Stad proba uzmyslowienia innym, by nie kupowali z
                  pokatnych rozmnazalni pieskow.Z drugiej strony , no sorry, ale cena za psa z
                  rodowodem jest po prostu zaporowa dla wielu osób, dlatego szuka sie innych
                  mozliwosci.
                  Sama mam psiaka bez papierów, z domowej hodowli- psy sa wypieszczone, dbamy o
                  nie, nie musialam bulic 2 tys. za yorka- mam go gratis.
            • wlasc.toffika Do szopiczki 25.10.06, 23:29
              Ciekawe, czy gdyby Ci pokazać dwa yorki - jednego z rodowodem, a drugiego bez, to byś zgadła, który
              ma papiery, a który nie... Poza tym, jeśli rodzice mają rodowód, to czy urodzić im się może kundelek z
              głową sznaucera i tułowiem jamnika??? O ile mi wiadomo, to yorki nie trafiają do schronisk, nawet jeśli nie
              mają rodowodu, to i tak są zbyt drogie... Jeśli znasz jakieś schronisko w którym są pieski po
              rodowodowych rodzicach rasy yorkshire terrier, to daj znać i dopiero będzie można z tobą podyskutować.
              Niestety na razie twoje argumenty są po prostu głupie...
              • blue_ice1 Re: lola211 :) -popieram 26.10.06, 22:00
                • lola211 23.10.06, 21:16 napisalas:
                Ja wiem, ze masz dobre intencje, ale troche pomysl.Niewazne, ze piesek nie ma
                rodowodu i w mysl pewnych reguł nie jest uwazany za yorka- jesli wyglada jak
                york, ma wielkosc, szate jak york to moze i byc kundelkiem w typie yorka,
                nieistotne.Grunt ze spelnia pewne wymogi- a wiec jest maly, ma wlos, wyglada
                jak york.Nie ma tylko rodowodu i FORMALNIE yorkiem nie moze byc uznany.Za to
                fizycznie yorkiem jest jak najbardziej.
                Nie pisz bzdur, ze takich pelno w schroniskach, bo to nieprawda- tam
                yorkopdobnych pieskow nie ma.Najczesciej sa mixy do zadnej rasy
                niepodobne.Naprawde uwazasz, ze nierasowy pies nierasowemu równy? Bo ja je
                jeszcze dziele na pseudorasowe(nie do odroznienia od tych z papierami) oraz po
                prostu mieszance, gdzie naocznie widac, ze sklada sie z wielu roznych ras.

                -------------------------
                ....... tez mam yorka bez rodowodu- absolutnie:))) i mam w nosie czy pies z
                rodowowdem czy bez:) nie jestem snobka. Kazdy wie ,ze to york- pytaja mnie
                np . gdzie go kupilam,bo tez chca takiego:) Tylko znajomych polakow
                oburza,ze dla takiego pieska (no wszak york,nie?:pppp) - wolam : Wiesiek. Bo
                tak mu dalismy na imie:) nie zadne wyszukane i obcobrzmiace.... no.....
                chociaz tu, w NL, jak zawolam -Wiesiek...........:)
                • blue_ice1 Re: lola211 :) -korekta 26.10.06, 22:09
                  napisalam: * Tylko znajomych polakow ....* ,mialo byc (....) Polakow,
                  naturalnie.
                  a co do mego psa - umiescilam jego zdjecie tu na forum,w watku o zdjeciach
                  psow, czy o nie wyglada na yorka? -teraz ma co prawda fajnie stojace uszka i
                  wage 2,5 kg ale........:))
                  • alusia39 Re: lola211 :) -korekta 02.11.06, 00:36
                    Mam 2 sunie,yorczki.Kupilam je z roznych domowych hodowli.Sa piekne.
                    Byłam ostatnio tu we Wrocławiu z nimi na wystawie,jako ogladajaca.Jedna z
                    hodowczyn zapytala w jakiej kategorii wystawiam,zdziwila sie,ze moje nie maja
                    papierów.Tak sie jej podobala,szczegolnie jedna,ze zaproponowala mi ,ze
                    kupi.Hmmm....znana hodowla wrocławska-a tu szczeniaki bez rodowodu???Wiem,jak
                    to wyglada,niestety ,sa podstawiane psiaki.Np rodza sie dwa,a zglasza sie miot
                    5-6 sztuk,oczywiscie z innej suki.Nie miejmy złudzen,hodowle sa doskonalym
                    zarobkiem.Moje "dziewczynki" sa po malych rodzicach i mimo,ze bez papierow maja
                    po ok.2 kg i piekne,dlugie wlosy.Moja znajoma ma yorka z papierami,wazy prawie
                    6 kg!!!! Nawet go wystawic nie moze.Tak wlasnie w niektorych przypadkach
                    wyglada kupowanie psa z dobrej hodowlii.Do konca nigdy sie nie wie,co wyrosnie
                    z takiego malego szczeniaka.A jezeli nie wierzycie,prosze -obserwowac na
                    gieldzie wrocławskiej,pania,ktora stoi w kazda niedziele,sprzedaje szczeniaki
                    yorczki.Zawsze w aucie siedzi ta sama piekna suczka,malutka i z bardzo dlugim
                    pieknie wyczesanym wlosem.Sunia na "oko" ma 1 kg.Ale jest bardzo płodna,bo
                    wiecznie ma młode,6-7 tygodniowe szczeniaki.Mysle,ze ta kobieta skupuje
                    szczeniaki jak leci i gdzie popadnie.Jak zalatwia papiery,tego nie wiem,ale
                    widac sie tak da.Poniewaz mieszkam blisko gieldy,chodze tam co niedziela
                    popatrzec na psiaki,wiele widze i polecam wszystkim taka zabawe,bo to zabawa i
                    nabijanie ludzi w butelke.Mysle,wiec,ze jednak papiery nie sa juz gwarancja
                    kupna dobrego i bardzo rasowego psa.Kasa bierze gore wszedzie.A ja mam rasowe
                    suczki,bez papierow:-)))
                    • carinaa1 Re: lola211 :) -korekta 10.12.06, 14:08
                      Dodam jeszcze jedną historie gdzie naprawde ten "papier"nic nie znaczy.Pewni
                      bogaci ludzie kupili szczenie jasne z dobrej hodowli-oczywiście z rodowodem-po
                      2-3 tyg.piesek "odszedł"-był chory-mimo że był pod opieką weterynarzy nie udało
                      sie go uratować(i wielka szkoda,bo przecież jak już ma sie takie maleństwo w
                      domu ,które ma wadę genetyczną,i odejdzie to nie myśli sie o pieniądzach).Do
                      czego zmierzam,ten papier nic nie znaczy,no może niby daje nam jakąś gwarancje
                      że piesek z pieskiem będzie ok-ale nie zawsze.
                      • tamilan Re: lola211 :) -korekta 03.01.07, 18:58
                        Zabezpieczeniem przed taką ewentualnościa jest umowa. Ja kupiłam pieska z
                        rasowej hodowli, ale mając na uwadze podobną do wyżej opisanej historię mojej
                        niedawnej sąsiadki - spisałam umowę zgodnie z którą zapłaciłam za psa w 4
                        miesięcznych ratach, a właściciele zapewnili, że piesek jest wolny od wad
                        genetycznych i w razie wystąpienia takowej - zwrócą mi pieniądze. Płacąc w
                        ratach zabezpieczyłam się także przed ew. chorobami, które mogły wystąpić po
                        upływie dwóch, trzech tygodni.
Pełna wersja