Dodaj do ulubionych

Gdzie spią Wasze pieski? Czy w łożku?

22.10.06, 17:04
mój piesek śpi ze mną. :))
Kochana psinka
Obserwuj wątek
    • iranda Re: Gdzie spią Wasze pieski? Czy w łożku? 22.10.06, 21:47
      Witaj amberka:)
      Mój Gustaw niestety nigdy nie spał i spać nie będzie:(( Czemu? To
      indywidualista, nie zmusisz Go za nic na takie "katorgi":))) Gucio ma swoją
      budkę, taką pikowaną z daszkiem (bez daszka nie wchodzi w rachubę):)))) Jedyną
      osobą w domu, która może cokolwiek zrobić, np.zmienić "wkład" w budce, wytrząść
      okruszki, gdyż Gucio często konsumuje tam bułeczki:)) jestem ja:) Poza tym
      niechętnie widzi kogokolwiek wokół swojego prywatnego terenu:)
      Tak więc nie mam szans na to wspaniałe przeżycie...


      Pozdrawiam serdecznie:)
    • olusia19 Re: Gdzie spią Wasze pieski? Czy w łożku? 24.10.06, 10:00
      Witam
      Niestety moje dwa śpią w nogach łóżka. Niby przestronne jest, ale śpimy dość
      nerwowo, żeby mniejszego nie przygnieść. Ponadto one wstają w nocy, trzepią
      uszy, piją, czasem się budzę, ale cóż poradzić, kiedy ta moja jedna bida
      kładzie się na boku i na mojej (ciepłej) nodze opiera wszystkie zmarznięte
      łapki i sobie grzeje. Nie mam serca ich wyrzucić. Jak chłodniej to pod kołdrą,
      jak cieplej to na wierzchu. Czasem pies na psie oddzielone kołdrą.
      Po prostu mimo czyszczenia łapek po spacerze, często zmieniam pościel.
      Kto ma pszczoły to ma miód, kto ma psa - mieszka w budzie i tyle.
      OLUSIA
          • haritka Paco 16.11.06, 13:08
            Mam 4 miesiecznego pinczerka karlowatego pomieszanego z chihuahua (bialo-
            czarnego) Paco.
            Zawsze marzylam o takim psie i ktoregos razu idac do domu spotkalam goscia
            z kartonem pieskow na sprzedaz. I w ten sposob w naszym domu pojawil sie Paco.
            Do tej pory mialam doswiadczenie z dogiem , haski i wyzlem wiec malutki Paco
            byl dla mnie wyzwaniem. Jejku jestem zakochana w tym psie jego
            zywiolowosci,troskliwosci i usmiechnietej buzce.
            Martwi mnie tylko to ze tak szybko dostaje czkawki gdy wychodzimy z nim na dwor
            ( zamowilam juz ubranka) wiec na razie siedzi za pazucha. I nauczylismy go
            zalatwiac sie do kuwety by nie wychodzil w naprawde zimne dni. Jestem ze
            Szczecina. Pozdrawiam Ania
            • iranda Re: Paco 16.11.06, 20:59
              Fajnie, że trafił do takiego domu.
              Ja już pisałam o tym wcześniej, ale w skrócie wspomnę. Koło mnie jest trzech
              właścicieli takich psiaków, wszystkie chodzą bez smyczy, mieszkam na dużym
              osiedlu, więc samochodów jest sporo, bez sweterków: wiosną, latem, jesienią i
              zimą. Panowie albo piją piwsko przed sklepem i nie pilnują swoich psiaków (picie
              piwa jest dłuuugie, czasem nawet 3/4 dnia trwa), psy same się pilnować muszą,
              albo mają je (sunie) za "krowy rozpłodowe", dwa razy do roku szczeniaki,
              oczywiście bez rodowodu. Ale kasa leci, nie?!!!
              "Zabić" to mało, lekarza te psy również nie widują, bo jak twierdzi jeden z
              właścicieli: "jak ma żyć, to będzie".....
              Zostawiam to bez komentarza, bo nie chcę łamać netykiety...:)
              Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie i cieszę się, że piszesz nadal na naszym forum.
              • haritka Rodzice Pakusia mieli dobrych wlascicieli. 17.11.06, 11:15
                Mieszkam w duzym miescie a Pan przyjechal z malej wioski gdzie nie mial komu
                sprzedac pieskow( bo to nie pieski wioskowe). Opowiadal nam, ze sunia i tata
                sa u nich na wczasch bo miastowe dzieci wyjechaly do Anglii. Pieskl byly
                odrobaczone i mialy ksiazeczki wiec to nie byl Pan z budki.
                Ale jesli bylby to gosc z budki to wzielabym psa, dotad zawsze mialam psy ze
                schroniska i koty z ulicy. Szkoda ze na forum nie ma galerii tak jak jest na
                ornitologii, byloby fajnie. POzdrawiam ania
                • deodyma Re: Rodzice Pakusia mieli dobrych wlascicieli. 17.11.06, 14:39
                  my natomiast jesli mamy koty to zazwyczaj znajdy. ostatnio w lipcu zobaczylam na
                  osiedlu kota, ktory byl w stanie agonalnym! gdybysmy z moja mama i sasiadka sie
                  nim nie zainteresowalm to dzis juz by bylo po nim. chcielismy zaniesc go do
                  lekarza ale nie dawal za bardzo sie zlapac. przez dwa miesiace zdobyuwalam jego
                  zaufanie ale nie bylo innej rady by zawlec go do weterynarza. wzywalismy
                  interwencje ze schroniska dla zwierzat, ktora go w koncu zlapala. dorosly
                  mezczyzna nie mogl dac mu rady! taki byl silny! serce nam sie krajalo ale nie
                  bylo innego wyjscia. to byl wrzesien, bylo zimno, lal deszcz. na dodatek kot byl
                  szczuty psami. tragedia. nie moglam na to patrzec. zostal zabrany do schroniska,
                  wysterylizowany i 21 wrzesnia zabralismy go do domu. nasza Figa bardzo go
                  polubila. zreszta on ja tez. jednak z rozmowy z lekarzem weterynarii, ktory
                  zajmuje sie zwierzetami w schronisku wywnioskowalam, ze ze kot juz wtedy byl w
                  bardzo zlym stanie i zanim dojdzie do siebie moze minac nawet pol roku!
            • bloczka1 Re: Paco 13.03.07, 19:40
              Witaj. Jestem tu dziś pierwszy raz i bardzo się cieszę, ze znalazłam tą
              stronkę. Mam 12 miesięczną suczkę ratlerka. Jest bardzo kochana, wierna.
              Uwielbiam ją mimo, że kupiłam ją dla córki. Chyba jest to jednak mój piesek.
              Jeśli chodzi o spanie to jak tylko wejdę do łóżka to od razu wskakuje i
              wślizguje sie pod kołdrę. Niestety od samego początku mamy z nią jeden kłopot.
              Otóż ona wciąż lubi sikać w mieszkaniu. Mimo częstego wyprowadzania czasem
              zesika się w domu. Kupiłam kuwetę, stała nieużywana z pół roku i w końcu
              wylądowała na strychu, bo nie chciała do niej nawet wejść. Nie wiem jak można
              ją nauczyć siusiunia do kuwety. Będę wdzięczna za jakieś rady w tym temacie.
              Jeszcze raz pragne wyrazić zadowolenie z istnienia tej strony. Mam jeszcze
              wiele, wiele pytań. Pozdrawiam.
    • iwona24z mój cód też 12.01.07, 10:58
      Mój psiaczek Pikusiek też śpi ze mną w łóżku czasem się strasznie przytula a
      czsem położy się tak fajnie na pleckach i śpinka do góry brzuszkiem to tak
      fajnie wygląda jest taki przeuroczy.
      • iranda Re: Gdzie spią Wasze pieski? Czy w łożku? 13.03.07, 22:23
        Witaj bloczka:)
        Cieszę się, że spodobało Ci sie to forum.
        Pisz jak najwięcej o swojej suni, ja ostatnio rzadko bywam, ponieważ moja praca
        nie pozwala mi na siedzenie przed kompem:((( Nie mam siły po prostu:)
        Jak już pewnie wiesz, mój Gustaw nie sypia w łóżku, ma swoją budkę i za nic na
        świecie nie wejdzie pod kołdrę:)) A i do tej pory ( ma 8 lat ) sika w domu
        głównie w zimę, teraz zaczyna wychodzić musi schudnąć, bo jak co roku ma za dużo
        tłuszczyku:))
        Pozdrawiam serdecznie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka