Dodaj do ulubionych

UWAGA na pensjonat "Górski Zaułek" w Szczyrku!!!

08.02.06, 23:30
Informacje na temat pensjonatu Górski Zaułek znalazłam w Internecie.

www.gorskizaulek.szczyrk.pl/pokaz.php?p=onas&lg=pl
Rezerwacje zrobiliśmy jeszcze w listopadzie. Pensjonat w centrum, ale nie przy
głównej ulicy, ze śniadaniem i obiadokolacja. Wybraliśmy dwupoziomowy
apartament (jedna kanapa na dole+dwa łóżka na górze), bezpłatny parking dla
gości pensjonatu; no i całkiem przystępna cena. Wysłaliśmy oczywiście zaliczkę
i z niecierpliwością czekaliśmy (dziecko, mąż i ja) na wyjazd. Miało być miło
i przyjemnie.

Nie było ponieważ:

- na tydzień przed rozpoczęciem naszych ferii właścicielka pensjonatu
przysłała informacje, ze popsuła się jakaś maszyna w kuchni i obiadów nie będzie,

- dwupoziomowy apartament okazał się niewielkim pokojem z kanapa i strychem na
który wchodziło się po schodach przypominających drabinę (na górze miało spać
dziecko)!!! A zamiast dwóch łóżek na podłodze leżały dwa brudne materace! Z
sufitu zwisała żarówka na drucie, zamiast lampy oczywiście. W pokoju było
zimno, a pogięta antena przy telewizorze wskazywała na to, że to „prawie jak
kablówka”.

- na bezpłatnym parkingu od frontu zmieściły się ... 2 (dwa) samochody, z tyłu
był komplet także o zaparkowaniu samochodu nie było mowy!!

Nie wierzyłam własnym oczom! Chciałam stamtąd uciekać, ale pomyślałam, ze to
przecież szczyt sezonu i niczego innego nie znajdę. Poprosiłam wiec
właścicielkę o obniżenie ceny przynajmniej dla dziecka – skoro ma spać na
strychu i na materacu, to przynajmniej nieco taniej – niestety, nie zgodziła
się. Mimo szczytu sezonu postanowiliśmy poszukać innego lokum – na szczęście
udało się.

Wróciliśmy do pensjonatu Górski Zaułek po nasze rzeczy i poprosiliśmy o zwrot
zaliczki. Uważam, ze mieliśmy do tego prawo, ponieważ opis pokoju w Internecie
był absolutnie niezgodny z tym co zastaliśmy na miejscu; czyli właścicielka
nie dotrzymała warunków umowy. Jak się domyślacie nie oddano nam pieniędzy.
Ponieważ w grę wchodziła spora suma bo 350 zł poprosiliśmy o interwencję
Policję. Bardzo mili Policjanci z komisariatu w Szczyrku zatelefonowali do
właścicielki w celu wyjaśnienia.

Nam zaproponowali abyśmy próbowali polubownie załatwić sprawę lub oddać sprawę
do sądu. Następnego dnia podczas rozmowy telefonicznej właścicielka zapewniła
nas, że zwróci pieniądze. Upływa właśnie trzeci tydzień od tej rozmowy i
pieniędzy nie ma. Po kolejnym telefonie właścicielka tłumaczyła, że „jak
znajdzie czas” to pójdzie na pocztę i wyśle pieniądze!!!

Teraz skończyła nam się cierpliwość i z tą Panią spotkamy się w sądzie.

Mimo wszystko spędziliśmy w Szczyrku mile chwile! Górski Zaułek omijajcie z
daleka!!!!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka