sasha_m
09.01.04, 13:00
Takie moje spostrzeżenie po dzisiejszym przedpołudniu i przed nadchodzącym
popieprzonym weekendem. Podziwiam samotne matki, które nie mają nikogo do
pomocy.
Nie odnosicie czasami takiego wrażenia, że nieszczęścia (raczej kłopoty, w
moim przypadku) chadzaja parami? Parami to mało powiedziane, kupą!