agas71
13.01.04, 12:17
Zainspirował mnie Leeshy, nie powiem. Panowie, ciekawa jestem Waszych
doswiadczeń z kobietami-modliszkami. Mi, jako kobiecie temat jest znajomy, ze
tak powiem, z boku. Tj. ja nie czuję się takową, niemniej jednak, obserwuję
takie przypadki. Przeważnie ofiara jest a) mężczyzną z kompleksem, b)
mężczyzną nieprzyzwoicie wręcz dobrodusznym. A moze to tylko moje stereotypy?
I co to takiego, kobieta - modliszka?