Modliszki

13.01.04, 12:17
Zainspirował mnie Leeshy, nie powiem. Panowie, ciekawa jestem Waszych
doswiadczeń z kobietami-modliszkami. Mi, jako kobiecie temat jest znajomy, ze
tak powiem, z boku. Tj. ja nie czuję się takową, niemniej jednak, obserwuję
takie przypadki. Przeważnie ofiara jest a) mężczyzną z kompleksem, b)
mężczyzną nieprzyzwoicie wręcz dobrodusznym. A moze to tylko moje stereotypy?
I co to takiego, kobieta - modliszka?
    • babik Re: Modliszki 13.01.04, 12:35
      No mam sąsiada , który właśnie jest pożerany przez taką jedną.
      Ja osobiście raczej stronie od bab , które chciałyby mnie pożreć :)))))
      To może o tym koledze, jest to facet zbliżający się do trzydziestki w związku z
      tym dosyć młody człowiek. Związał się z kobietą (rówieśniczka) i począł
      potomka.Po czterech latach w miarę poprawnego pożycia , pani stwierdziła że
      jest zmęczona i wraca do mamusi. Lekko żeśmy wszyscy zdębieli , ale tak to
      czasami bywa. Sąsiad dziecko na weekendy zabiera , alimenty płaci no i
      generalnie stara się dzieciakowi zapewnić wszystko co jest potrzebne i
      niezbędne. Dzieciak chodzi do przedszkola od godziny 8 do godziny 17. Spać
      chodzi gdzieś tak o godzinie 20. Także jak widać mamusia specjalnie wiele czasu
      dziecku nie poświęca. Ale jak to uznał sąd , opiekę sprawuje mamusia. Nie
      ważne , że w weekendy mieszka u ojca. Opiekę sparwuje mamusia.
      No dobra ale trochę odbiegłem .
      Po jakimś pół roku takiego oddzielnego mieszkania , mamusi dziecka się odwiduje
      powoli i zaczyna sąsiada prześladować. Zaczynają się telefony typu "Co robisz ,
      czy posprzątałeś , a kto u ciebie jest" itp. . Ostatnio siedzę sobie u
      sąsiada , a tu telefon z pretensjami że do kina nie zabrał "modliszki". Mówię
      do sąsiada "no żesz w cara Mikołaja , a ty nie możesz mieć własnego życia ??"
      No i z sąsiada się wylało , że jest prześladowany przez kobitę i normalnie
      zesrać się bez kontroli nie może.

      To takie krótkie streszczenie.
      • agas71 Re: Modliszki 13.01.04, 13:29
        Szit, co za babol...
        Nic, tylko współczuć. Wg. mnie klasyfikacja do typu b)
Pełna wersja